Dodaj do ulubionych

Przed zachodem słońca

IP: *.bynxx11.adsl-dhcp.tele.dk 17.09.04, 14:12
POLECAM! I tym co widzieli 'Przed wschodem slonca' jak i pozostalym. Odrobina
romantyzmu i masa wspanialych dialogow o zyciu. No i to zakonczenie. W kinie
czesc widzow je przeklela, ja uwazam, ze bylo mistrzowskie. Na prawde daj sie
skusic i zobacz film!
Obserwuj wątek
    • Gość: siara Re: Przed zachodem słońca IP: *.cable.mindspring.com 19.09.04, 06:35
      Widzialem film w wersji angielskiej, nie moge sie doczekac na polska. Rewelacja!
      • Gość: N. Re: Przed zachodem słońca IP: *.jwt.com.pl 21.09.04, 13:11
        Jak sie domyslam, znowu zostaniemy bez jasnej klarownej odpowiedzi na pytanie
        co dalej?
        I znowu bedzie sobie mozna snuc przypuszczenia na temat tego co sie stalo
        potem, czy sie spotkali, czy nie, etc...
        Pamietam przed wschodem slonca- rewelacja! I wlasnie dlatego, miedzy innymi, ze
        nie bylo tam happy endu w stylu : ona jednak wybiega z pociagu i z nim
        zostaje...Takie zycie...
        • Gość: trawa Re: odpowiedz dla N IP: *.mn.rr.com 08.10.04, 20:46
          znam ten film od kilku miesiecy. I na podst. co widzialam, powiem Ci, ale nie
          chce mowic za duzo:), ze przeczucia Cie nie myla.
          Tylko film sie konczy nie wiadomo jak. Nagle. Widz pozostaje zawieszony w
          powietrzu. I? Chcialoby sie zapytac?
          Ale, sami ocenicie. Moim zdaniem, ciekawe kino dla <25 wzwyz latkow.
          Pozdrawiam,
    • Gość: Kasandra Re: Przed zachodem słońca IP: 193.16.255.* 08.10.04, 20:30
      Zgadzam się w zupełności i POLECAM !!! Film lekki i przyjemny a jednak daje do
      myślenia...
    • serendepity Re: Przed zachodem słońca 11.10.04, 10:14
      Wydaje mi sie, ze najlepiej trafi do tych, ktorzy sa w wieku glownych bohaterow.
      W moim przypadku wywowal duzo wspomnien z czasow 9 lat wstecz a takze porownanie
      tamtych czasow do obecnych, tego jak sie zmienialam, czesciowo podobnie jak
      bohaterowie. Czytalam na forum na stronie www.imdb.com , ze dla mlodszych widzow
      bohaterowie byli bardzo cyniczni i pozbawieni idealistecznego spojrzenia na
      swiat. No coz tak to chyba wlasnie jest. Uczymy sie, ze zycie nie jest proste i
      takie jakbysmy chcieli i zmieniamy sie.
      Podobalo mi sie, ze film nie byl jakas slodka historyjka, raczej bardziej
      realistyczny. No i od czasu obejrzenia filmu ciagle slucham plyty Julie Delpy.
      Bardzo mi sie spodobala, szkoda tylko ze w PL jest piorunsko droga.
      Aha i w filmie jest taka mala historyjka zwiazana z Warszawa :-)

      Serendepity.
    • Gość: GB Re: Przed zachodem słońca IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.10.04, 16:07
      magia realności tak mnie zaintrygowała,gdy po raz pierwszy ponad 7 lat temu
      obejrzałam,,przed wschodem słonca,że od tamtego czasu kilkakrotnie obejrzałam
      ten film i ciagle czuję ''niedosyt'',cieszę się,że mam mozliwość obejrzec z
      moimi ulubionymi aktorami dalszy ciąg ''duszyczki Wiednia''z poprzedniego
      filmu.Zastanawiam się,czy również pieknie i tajemniczo pokazany bedzie Paryż.
    • Gość: jasio Re: Przed zachodem słońca IP: 62.233.155.* 13.10.04, 18:52
      b. sympatyczny film, denerwuja tylko wychodzacy widzowie z wiadrami popcornu (
      to ci ktorych przytloczyla ilosc napisow, moze nie nadazali z czytaniem...)
      polecam, szczegolnie za-skonczenie....
    • Gość: jasio Re: Przed zachodem słońca IP: 62.233.155.* 13.10.04, 18:54
      bym zapomnial obraz ( swiatlo i prowadzenie kamery ) <- super
      • ceboolka Re: Przed zachodem słońca 13.10.04, 19:20
        Ide na ten film dzisiaj i po tym, co tu czytam, już się nie moge doczekać i
        biegnę co tchu do kina! ;)
    • Gość: JvdV Re: Przed zachodem słońca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 13:38
      Mnie namawiać nie trzeba. Czekam na ten film od kilku lat. Kiedy
      obejrzałem "Przed wschodem słońca", udało mi się niemal natychmiast pojechać do
      Wiednia i spacerować po jego uliczkach nocą z pewną bardzo istotną kobietą.
      Było to cholernie miłe. Cóż... Teraz pora pojechać wreszcie do Paryża. Byle
      zdążyć przed zachodem słońca.
    • Gość: granvile Re: Przed zachodem słońca IP: *.233.233.94.devs.futuro.pl 14.10.04, 19:11
      Zazwyczaj na widok jakiegokolwiek romansidla zasypiam, jednak ten film wciągal
      mnie z każdą minutą coraz bardziej, a kiedy nastąpilo to nietypowe i
      zaskakujące gran` finalle, ja chcialem więcej!!
      • Gość: zawiedziona :-( Re: Przed zachodem słońca IP: 80.249.4.* 15.10.04, 11:51
        A ja jestem dzisiaj bardzo rozczarowana i zawiedziona... Nie filmem rzecz
        jasna, na ten film czekam od dawna, odkad obejrzalam "Przed wschodem slonca" :-
        ) To moj ukochany film, a jak widze - chyba wszytskich, ktorzy pisali przede
        mna... Jestem zawiedziona, bo w moim miescie nie ma dzisiaj premiery!!!! A tak
        cieszylam sie, ze pojde dzis do kina, ze znowu poddam sie cudownej i
        niepowtarzalnej atmosferze tego filmu. No niestety, 250 tys. mieszkancow,
        srodek Polski, 3 kina. Ja tego nie rozumiem. No coz, to nie jest sieczka dla
        wszytskich, tlumy walic nie beda, to sie najwyrazniej nie oplaca...
        • Gość: Netbard Re: Przed zachodem słońca IP: 194.246.124.* 15.10.04, 15:31
          Zgadzam sie w zupełności z Sarendepity

          To jest film dla 30-kilkulatków, ludzi w wieku bohaterów filmu.
          "Przed wschodem.." oglądałem dawno temu i wciąz go pamiętąłem , zawsze gdy
          komuś opowiadałem, mówiłem - jeden z lepszych filmów o uczuciach, roli
          przypadku w życiu, wykorzystywaniu szansy jaką czasem złośliwe daje los, a brak
          wiary w coś tak niesamowitego , niedowierzanie w to co się dzieje powoduje że
          trzeba potem czekac 9 lat na drugą szansę. Oglądałem ten film z walącym sercem,
          czasem ze szklistymi oczami... bo ze świadomością że widze siebie jako Jessie.
          Że mi zostało jeszcze 8 lat... do tej drugiej szansy , jesli kiedykolwiek sie
          zdarzy będę wiedział co zrobic i nie będzie mi zalezało na żadnym wykupionym
          bilecie dokądkolwiek.
          Naprawde mądre kino o uczuciach i potrzebie wykorzystywaniu każdej szansy jaką
          los nam przynosi. Zeby się nie bać, żeby potem nie załować.

          pozdrawiam wszystkich...
          • Gość: lamia Re: Przed zachodem słońca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 21:10
            pieknie piszesz Netbard... podpisuję się obiema rękami. i tylko się
            zastanawiam, czemu ja zmarnowałam swoją szansę... ta już się nie powtórzy,
            nawet za 10 lat... ehhh
    • Gość: Marzena Re: Przed zachodem słońca IP: *.futuro.com.pl 15.10.04, 19:50
      a w Lublinie oczywiście nie ma w tym mieści nic nie ma ani Przed zachodem
      słońca ani Pamietnika chyba z tąd wyjadę
    • Gość: domaine Re: Przed zachodem słońca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 20:27
      Byłem wczoraj na tym filmie. Dziwne. Wyszedłem lekko smutny. Polecam film
      wszystkim, ktorym dzisiejsza Warszawa podoba sie, a Paryż jest w zasiegu ręki.
      A wszystko to co było już nie wróci. W zyciu banalne, w filmie, tym filmie,
      niemożliwe.
    • Gość: Sana Re: Przed zachodem słońca IP: *.chello.pl 16.10.04, 12:34
      Tak bardzo podkreslacie niejasnosc zakonczenia,a przeciez ostatnie dwa zdania,a
      zwlaszcza ostatnie slowo w polaczeniu z wyrazem twarzy Ethana Hawke'a(ktory
      jendak nie gral tak przekonujaco jak Julie Delphy) mocno sugeruja w ktorym
      kierunku teraz potoczy sie ta historia. Lopatologiczne zakonczenie byloby nie
      na m,iejscu w takim filmie i zbanalizowaloby go.Sluchajac dialogow mialam
      czasami wrazenie,ze ktos podsluchiwal moje rozmowy :)
      • Gość: ravic Re: Przed zachodem słońca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 14:22
        Jak kto ktos podsluchiwal twoje rozmowy?
    • Gość: aryms Re: Przed zachodem słońca IP: 81.219.224.* 16.10.04, 20:16
      nuda ,nuda,nuda,w filmie nic się nie dzieje .Cały film jest
      przegadany,reżyser próbował zagrać na emocjach bohaterów ale wyszło mu to
      kiepsko .Można by powiedzieć ,że to film bardzo romantyczny zdażenie jak ze snu
      ale więcej romantyzmu ma w sobie babcia klozetowa niż scenariusz tego
      filmu.Film jest nisko budżetowy ( nie neguję filmów o małym nakładzie kasy ale
      tu to przesadzili) o.k. grają świetni aktorzy ale co z tego gdy najwiekszy
      popis aktorski to załamanie panny w samochodzie,no dobra akcja filmu rozgrywa
      się w Paryżu to jedyny plus dla mnie bo lubię Paryż ale tak naprawdę to widać
      tylko kawałek katedry .Polecam po filmie wybrać się do knajpy i pić z
      rozpaczy .A może na sali kinowej spotkasz kogoś równie zawiedzionego,a ten ktoś
      może okazać się prawdziwą miłością .I oby tak sioę stało ,przypuszczam iż
      wasze spotkanie będzie bardziej ciekawsze niż ten film
    • Gość: A&P Re: Przed zachodem słońca IP: *.robbo.pl 17.10.04, 22:01
      Jak ktoś nie wie na jaki film idzie to może być bardzo zawiedziony. Nie wiem
      czemu się tak zachwycacie tym filmem. Może było tam trochę mądrych myśli do
      zadumy, ale bez przesady. Raczej film męczący. Dwoje ludzi gada i gada, i gada a
      jak się zastanowić to wcale nie odkrywają jakiś rewelacji na miarę Nobla.
      • Gość: Jarko Re: Przed zachodem słońca IP: *.ists.pl / *.ists.pl 19.12.04, 01:19
        a czy ty jak z kims gadasz to za każym razem odkrywasz cos na miare Nagrody Nobla??? To film pokazujący normalne życie...moje, czyjeś, może i twoje...i za to pokochałem ten film, jak i "Przed wschodem słońca"
    • Gość: gapa Re: Przed zachodem słońca IP: *.lublin.mm.pl 22.10.04, 15:38
      u mnie w mieście go nie grają;( Duże miasto a filmu nie wyświetla.....
      wstyd.....
      • Gość: Gruzin Re: Przed zachodem słońca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 01:43
        Obie części filmu (Przed wschodem - Przed zachodem słonca) są bardzo dobre.
        Pokazują, że w relacjach między kobietą a mężczyzną tak naprawdę najważniejsza
        jest rozmowa. Celine i Jessi w zasadzie przez cały czas rozmawiają. Jest w tych
        rozmowach miejsce na rzeczy poważne - wspomnienia z dzieciństwa, rozważania o
        religii, polityce, uczuciach, ale jest też sporo humoru, który powoduje, że
        film ogląda się z przyjemnością. W drugiej części podobały mi się te sceny, w
        których Jessi naśmiewał się delikatnie z jej inteligencko-francusko-
        lewicującego etosu (parę razy nazwał ją "komunistką"). Ona odzwzajemnia się
        uwagami na temat jego "postępów" w nauce języka francuskiego.
        Długo można by pisać o tych filmach, bo wiele ciekawych wątków było w nich
        poruszanych... Osobnym tematem jest niezwykła, niebanalna uroda Juile Delpi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka