Dodaj do ulubionych

Popcorn w kinie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:42
Skąd ta nieodparta potrzeba jedzenia popcornu podczas wyświetlania filmu.
Skąd to się wzieło. Zakazuje tego. Jeżeli idę na film to skupiam się na
oglądaniu, a nie na wcinaniu amerykańskiego żarcia.
Obserwuj wątek
    • Gość: tresura Re: Popcorn w kinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 21:13
      Może to włąsnie wzięliśmy od amerykanów..Oj, mi to też działa na nerwy,
      jedzenie czegokolwiek w kinie. Nie rozumiem, co to za atrakcja.
    • kalor_god Re: Popcorn w kinie 11.11.04, 06:58
      ano. mnie odrzuca ten smród już na wejsciu. na szczescie coraz więcej to zauważa
      i mamy już w Wawie kina (luna np.) popcorn free ;)

      czeg życzę i innym
      • Gość: werty Re: Popcorn w kinie IP: *.devs.futuro.pl 11.11.04, 07:44
        najgorsze jest to jak ktoś strasznie ćlamie, a po skończonym seansie pod jego
        fotelem leży rozsypane żarcie, a fe!!!
        • kubissimo Re: Popcorn w kinie 11.11.04, 09:19
          nie nie
          najgorsze jest jak sie porcja konczy
          bo wtedy jest siorbanie resztek coli i skrobanie paluchami o dno torby po
          popcornie, bo moze sie jeszcze cos wygrzebie
          w takich sytuacjach moja przyjaciolka niezmiennie syczy do takiego skrobacza
          PRZESTAN, TAM JUZ NIC NIE MA!!!
          • jasiek_natolin Re: Popcorn w kinie 11.11.04, 10:09
            A skrobacz na to wyjmuje z kieszeni nóż i mamy awanturę,tak?
            Bojkotujmy wszystkie warszawskie popcornie!!!
            Wczoraj chciałem obejrzeć w Lunie "Zakochanego bez pamięci" i nie obejrzałem,bo
            byłem jedynym chętnym przed kasą.
            A jakiś tydzień temu na "Weselu" ledwie pięć osób się zebrało.
            Ludzie,przecież Luna to świetne kino!
            • Gość: monika Re: Popcorn w kinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.04, 16:18
              oj.... nie to też czasami spotyka... ostatnio przed Ono niemal nie
              uściskalismy "piątej" osoby.... to była zakonnica notabene..... Pozdrawiam
    • dafni Re: Popcorn w kinie 11.11.04, 15:03
      A ja uwielbiam jeść w kinie popcorn i zaręczam wam, że pod swoim fotelem nie
      zostawiam śmietnika ani nie skrobię, nie wydaję dziwnych odgłosów i w ogóle.
      Nie przeszkadza mi też zapach popcornu.
      Jestem za to przeciwniczką innego obyczaju - picia piwa w kinie i zdumiewa mnie
      to, że niektóre kina na to zezwalają. To jest dopiero porażka.
      • kubissimo Re: Popcorn w kinie 15.11.04, 09:50
        a co Ci moje piwko przeszkadza? ni halasuje nim, nie chrupie, nie skrobie. co
        wiecej, nie pije go przez slomke, wiec nie ma sznas na siorbanie

        za to popcornu nie da sie zjesc bez chrupania, a do tego sa dodatkowe efekty
        dziwiekowe - szelest torby, czy wlasnie skrobanie paluchami po dnie :///
      • dafni Re: Popcorn w kinie 18.11.04, 14:25
        Straszliwy poziom frustracji.
      • Gość: cwirruss Re: Popcorn w kinie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.04, 10:11
        ja piwo pije z butelki,nie wyginam wtedy puszki,a wiec i nie halasuje.tak czy
        siak z moim piwem,ktore lubie, staram sie zostac niewidoczny,tj. chowam je
        gdzies pod reka czy miedzy nogami,wlasnie zeby takim jak ty nie rzucac sie w
        oczy(choc powinnas raczej patrzyc na ekran ,nie na sasiada w foteliku
        obok).zapewniam,ze pijac sobie spokojnie w ukryciu piwo nikomu nie
        przeszkadzam...
    • Gość: 333 Re: Popcorn w kinie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 16:22
      Skąd się to wzięło? A jak myślisz? Mnie też przeszkadza, zwłaszcza zapach
      popcornu, ale przecież nie mogę komentować jak ktoś wnosi kubełek z
      tym "przysmakiem". Nie pozostaję obojętna dopiero jak narusza dobre obyczaje.
      Ostatni zauwazyłam jednak, że coraz mnie ludzi kupuje to-to. Pod tym względem
      jest dobrze w FEMINIE na wcześniejszych seansach, chyba poprawiło sie w
      KINOTECE. Zdecydowanie najgorzej jest w tych wielkich superkinach, bo tam
      chodzi głównie młodzież i rodzice z dziećmi.
    • Gość: GośćJE Re: Popcorn w kinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 08:31
      To jest zestaw KINOCHAMA:). Przychodzi taki cham do kina i obżera się czym
      popadnie. Najpierw popcorn, póżniej orzeszki, cukierki, batoniki... Nie jestem
      totalnie przeciw jedzeniu w kinie, ale rzeczywiście odgłosy potrafią być
      irytujące. Zazwyczaj też taki żarłok sie wierci i kopie w moj fotel, to dopiero
      jest wkurzające...
      • gagarin3 Re: Popcorn w kinie 13.11.04, 17:54
        Dlatego trzeba omijać szerokim łukiem Multikina i inne Cinema City i na
        spotkanie z X muzą wybierać małe kina niezbrukane pop cornem. Póki są...
        • Gość: Marselus Re: Popcorn w kinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 23:39
          Nie masz racji człeku. Pierwszym powodem ,dla ktorego tracisz w moich oczach
          szacunek jest fakt, iz wogole nie rozumiesz o co chodzi takim korporacja jak
          Cinema -City. Niniejszym w gwoli nauczki powiem ci czlowieczku ze chodzi: o
          atuty takie jak : najlepiej zaawansowane technologicznie sale kinowe( projektory
          , dzwiek na sali ), calkowicie przyjazne przyjecie klienta , pokazanie mu atutow
          kina i co najwazniejsze : perfekcyjana obsluga klieta (jakim jest widz) ,dlatego
          nie pisz czlowieczku ze masz jakies obiekcje nie popierajac swoich dziecinnych
          grymasow zadnymi faktami. Dorosnij mamlasie.
      • Gość: dario Re: Popcorn w kinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 22:18
        Uważam, że są filmy stworzone do jedzenia popcornu i są takie do nie jedzenia. To jest wg mnie jeden z podziałów filmów na rynku. Pozdrawiam.
    • Gość: Gigi Re: Popcorn w kinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 16:56
      Mnie osobiście denerwują dzieciaki w kinie.Rodzice idą z dzieciakiem na
      2-godzinny film, małym się zaczyna nudzić po jakiś 40 minutach. Wtedy
      zaczynają biegać po sali do toalety, po drodze uderzajac w fotele.Albo pożerają
      popcorn i cole mlaszcząc, śorbiąc i szeleszcząc papierkami.To jest okropne.
      • Gość: gangrena Re: Popcorn w kinie IP: *.icpnet.pl 14.11.04, 23:55
        Jak będziesz miała swojego bachora to na bank będziesz mówiła ..
        "ależ ty pięknie siorbiesz" , albo "ale ty pięknie rozrzucasz dookoła ten
        popcorn, co najmniej jak gnój po polu. Moje ty słoneczko ukochane itp. itd."
        Więc jeśli go nie masz to nie ględź głupot.
        • aralski wlasnie popcotn to prawdziwe kino 15.11.04, 03:48
          kino wywodzi sie ze sztuki jarmarcznej i wszelkie typowe, ludzkie zachowania sa
          esencja kina, pokaz filmu w kinie to nie msza. Zarcie, picie, komentowanie tego
          co na ekranie, szeleszczenie papierkami, jakies odzywki, nawet bekanie i
          odbijanie, to sa wlasnie nieodlaczne cechy zbiorowego wydarzenia jakim jest
          pokaz filmu w kinie. Jest zalosne naprawde, ze pojawiaja sie owe pretensonalne
          pseudo-kina dla snobow gdzie popcorn jest zakazany. To smutne. A poza tym
          popcorn jest wynalazkiem francuskim, nie amerykanskim
          • jasiek_natolin Re: wlasnie popcotn to prawdziwe kino 15.11.04, 07:44
            Gangrena? Wydaje mi się,że wybrałaś idealny dla siebie pseudonim...
            Panie,chroń niemowlęta,dzieci młodsze i starsze przed takimi matkami!
            Aralski - mylisz pretensjonalność z normalnością.
    • Gość: Albaaa Re: Popcorn w kinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 08:59
      A ja sie zgadzam w 100%.
      Kiedyś nie było popcornu i było dobrze!
      Dla mnie kina, które zakazuja jedzenia popcornu to są właśnie prawdziwe
      kina...z klimatem...i oby nigdy nie zniknęły z ziemii!!!!
      • kubissimo Re: Popcorn w kinie 15.11.04, 09:55
        a sa kina, ktore tego zakazuja?
        myslalem, ze wystarczy go nie sprzedawac w kinowym barze
      • aralski tak naprawde w kinie nie tylko o film chodzi 15.11.04, 16:24
        jest to to uczestnictwo w WSPOLNYM ogladaniu, i naprawde typowo ludzkie
        zachowanie to zarcie, picie, oblapywanie sie, gadanie, wykrzykiwanie, i popcorn
        jest tego waznym atrybutem
        jezeli tchcesz ogladac film po swojemu, indywidualnie, w samotnosci, co
        swiadczy, ze nie rozumiesz istoty kina i jestes produktem pretensjonalnej
        niesluznie aspirujacej do elitarnosci niby-kultury, z ktorej wykluczasz 99%
        spoleczenstwa i dokonujesz pseudointelektualnej segregacji innych, to wykup
        sobie caly seans lub ogladaj film w domu
        • Gość: jaija ARALSKI IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.11.04, 23:48
          To już wiem, kto w tym kinie tak beka, mlaszcze, pierdzi i się z tego śmieje.
          Oczywiście, jak film jest z kategorii "dla myślących", nudzi się i gada. To ty,
          aralski. Dla niezorientowanych - patrz też wątek: Dlaczego kino ambitne jest
          faworyzowane?
          Wiesz, słabo mi się robi, jak pomyślę o tym, co w kinie wyprawiają tacy jak ty,
          w dodatku zmultiplikowani. I jeszcze śmiesz mówić, że to rozrywka dla mas od
          zarania kina. Może na początku, jak pokazywano jadący pociąg, a ludzie chowali
          się pod fotele, tak było. Widzę jednak, że przegapiłeś moment, w kórym kino
          przestało być li tylko rozrywką. Ale, jak już dałeś do zrozumienia we
          wspomnianym wyżej wątku, ty takiego kina po prostu nie znasz. Zatem składam
          wyrazy współczucia. Wiele cię ominęło. I nie próbuj nikomu wmawiać, że te 99%
          bekaczy, mlaskaczy i odbiorców Titanica ma jedyną słuszną rację, bo to bzdura.
          To jest konformizm, a ty jesteś bezmyślnym odbiorcą konformistycznej rozrywki,
          pożeranej zresztą wraz z tym popcornem. To dla ciebie, pod twoim kątem, łatwo
          jest tzw. specom od rozrywki zrobić coś, co wyciągnie twoją forsę z kieszeni.
          Właśnie przez takich jak ty, wolę oglądać moje ulubione filmy, na których
          zasnąłbyś, albo może, dla odmiany, gadałbyś bez przerwy, na komputerze. Choć
          szkoda mi tego zeszmacenia kina.
          • aralski jaica unioslas(es) sie, ale do nieba 16.11.04, 02:02
            i tak nie zalecisz
            Ty wciaz wartosciujesz chcesz narzucac innym swoje wzorce zachowan, dlaczego
            chcesz byc lepsza (lepszy) od nich? Ja wspominalem o prawie do bekania,
            mlaskania, siorbania, jako o prawie do naturalnego zachowania w czasie
            zbiorowego odbioru filmu w kinie, jezeli Ty chcesz sobie siedziec cicho,
            kontemplowac, czy co tam, to droga wolna rob tak, choc jest to wbrew naturze.
            Ci ktorych krytykujesz bezwiednie, naturalnie lepiej wyczuwaja ta specyfike,
            istote wydarzenia w ktorym uczestnicza niz Ty. Trudno ja sie o Ciebie martwil
            nie bede, choc mi Cie szkoda.
            Spece od rozrywki, coz po prostu trafiaja celniej od innych w gusta wiekszosci.
            Nie bujaja, w waskich wyalienowanych wyobrazniach i nie narzucaja tego tym,
            ktorzy chca obejrzec sprawnie zrobiony, majacy wartka akcje prawdziwie AMBITNY
            film
            A tak w ogole jaica, to fajna ksywka, gratuluje
            • aralski jaija tez ladna ksywa powtorne gratulacje 16.11.04, 02:21
              • kalor_god Re: jaija tez ladna ksywa powtorne gratulacje 16.11.04, 03:50
                aralski, zgodne z naturą i przeznaczeniem ubikacji jest w niej sr.. i szcz.. ale
                to nie znaczy ze miło jest wejsc do obsranego lub obszczanego kibla. wszystko
                jest kwestią kultury i szacunku dla innych. chcesz tu wszystkim wmówić ze świnie
                w kinie myślą sobie "ależ to co robimy jest od zarania zgodne z ideą kina bowiem
                to jest rozrywka jarmarczną" ale niestety tak nie jest. świnie w kinie są
                istotami bez wyobraźni i kultury i nic ich nie tłumaczy. różnica pomiędzy osobą
                kulturalną a niekuluralną polega na tym ze ta pierwsza widzi ze ktos sie
                zachowuje niekulturalnie. niestety nie jest odwrotnie.

                to co tu pan, panie aralski uprawiasz chciałbys nazwać dyskusją akademicką ale
                jakby nie patrzeć jest to zwykłe bicie piany i zakrawa raczej na prowokację.
                gratuluję zatem.
    • Gość: sol Re: Popcorn w kinie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 16.11.04, 09:32
      Jedzenie, picie, spanie - to są potrzeby fizjologiczne. Załatwia się je w
      miejscach do tego przeznaczonych. Moja mama uczyła mnie, że tylko ludzie
      biedni, niewychowani jedzą na ulicy (słodycze, napoje - to też jedzenie)!
      Niestety, zalało nas chamstwo obyczjów...
      • aralski a Panstwo to chcecie byc lepsze od motlochu 16.11.04, 12:43
        my nie zremy, my sa kulturalne, u nas jest przekaz kulturowy, bo rodzice nas
        uczyli, o kurna jacy super
        ale jednak jedzenie i picie u ludzi to nie tylko potrzeba fizjologiczna, bo
        jest to rowniez uwarunkowane kulturowo, co nie znaczy kulturalnie, i wlasnie
        jednym z waznych miejsc jest tutaj kino, gdzie jest cala otoczka do jedzenia
        popcornu, moja zona jest wykladowca uniwersyteckim, a tez wtrazala popcorn w
        kinie, zapija kola, a ja piwem, i ona uwaza, ze popcorn jest zdrowy, zarcie
        jedzenie w kinie to normalnosc, przy tym czkanie, odbijanie sie u niektorych po
        tym zarciu tez, zreszta kto normalny bedzie gapil sie na ekran na glodniaka,
        obrazacie nas ta swoja manifestowana czystoscia, trzeba bylo do zakonu, albo to
        ja zreszta wiem gdzie
        poprzedni dyskutant, ktorego ksywy teraz nie pamietam wkladal mi w usta slowa
        ktorych nie uzywalem, nic nie mowilem o szczaniu czy staniu na fotele, czy w
        sali projekcyjnej, to jest typowy chwyt sprowadzac oponenta do absurdu. I to
        nie jest zadna dyskusja akademicka u mnie w rodzinie to zona jest
        od "Akademii", a ja to jestem bardziej konkretny w robocie
        takze Szanowni/Nieszanowni badzcie ostrozni w sadach, nie ferujcie zawczasu
        tych cholernych wyrokow i przrded wszystkim dajcie ludziskom zyc
        Popcorn byl jest i bedzie esencja zbiorowego pokazu filmu w sali kinowej, no
        nie marudzcie juz
    • Gość: kala Re: Popcorn w kinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 13:51
      W "moim" kinie nie sprzedaja popcornu, ale co z tego, skoro przezorni widzowie
      przynosza wlasny prowiant w postaci ciastek pieguskow (zwyciezylyby w rankingu
      na najbardziej szeleszczace opakowanie) i dwulitrowej butli napoju gazowanego
      (nazwa nieznana). Szelescic zaczynaja na reklamach, choc apogeum nastepuje w
      najciekawszych momentach filmu. To chyba jakis inny gatunek czlowieka, slowo
      daje...
      • aralski przeciez to wlasnie jest kino 16.11.04, 15:32
        kino to nie tylko film, ale wlasnie cala ta otoczka, inni widzowie, ich
        zachowanie, jedzenie, nie starajcie sie wszytkich mierzyc jedynie wlasna miara
        i jezeli przed Toba siadzie dryblas i zasloni pol ekranu, to jest wlasnie kino,
        i jezeli Ty mu cos szepniesz do ucha lub krzykniesz i nie skonczy sie tylko na
        slownych argumentach, no to jest dopiero kino do kwadratu
        ludzie nie badzcie tacy sztywni i nietolerancyjni
        swiat jest piekny i kino jest piekne
        • Gość: jaija ARALSKI IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.11.04, 23:35
          Widzę, że to ty, kiedy ktoś ma inne zdanie, gnoisz go, zarzucając mu
          nietolerancję. A już szczytem twojej "kultury osobistej" było skomentowanie
          mojego nicka. Zapewniam cię, nie pochodzi od jaj. Ale widać, nie masz na tyle
          wprawnego oka, by to dostrzec, to co mówić o odbiorze filmów.
          Na przyszłość - żryj sobie popcorn ze swoją uczelnianą żoną, odróżnia się
          bowiem inteligencję oraz kulturę wrodzoną od tzw. nabytej. Nawet, gdybyście
          pokończyli wszystkie uniwerki świata, a nawet wykładali na Sorbonie, słoma z
          butów wyjdzie wam, kiedy bekniecie, siorbniecie, czy będziecie gadać w kinie.
          BO, PRZEDE WSZYSTKIM, PRZESZKADZACIE INNYM, A TO JUŻ JEST CHAMSTWO. Ja sobie
          popcorn zjem, ale w domu. Tam też, jak będę chciała, beknę. Ale nie będzie
          przynajmniej to nikomu przeszkadzało. Kino jest piękne, ale
          bez "przeszkadzaczy".
          Na marginesie - znam paru naukowców, którzy są chamami i tytuł nic do tego nie
          ma.
          • aralski jaijo, Ty drogie 17.11.04, 03:05
            widac i czytac, ze dalej nic nie pojmujesz ze swiata tego
            JAIJO,Ty drogie. Otoz takie zachowania w kinie, to normalka, to nie jest zadne
            chamstwo, idziesz do kina musisz byc na to przygotowana(y), i na popcorn, mnie
            od razu zapach humor poprawia i te komentarze, no wszytko, ile razy mam
            powtarzac, chcesz ogladac film po swojemu = co jest sprzeczne z istota kina, no
            to se wykup caly seans.
            A tak w ogole ja w domu popcornu w domu nie jadam, bo popcorn mi sie wlasnie z
            KINEM kojarzy i tam go palaszuje calymi garsciami, calymi wielkimi, ze
            cokolwiek pewnie i na podloge padnie, ale co tam! Tak ma byc!I z tym mi dobrze,
            jaijo drogie Ty.
            Co do chamstwa: uwazaj co mowisz, chamy to my chlopy, licz sie ze slowami, na
            CHAMSTWIE, czyli chlopstwie Polska zostala zbudowana, a Ty to jakies
            szlachciuro, ze chamstwo Ci smierdzi?
            • albaaa Re: jaijo, Ty drogie 17.11.04, 09:20
              Z tego, co widzę, to ostra dyskusja się tutaj toczy...Może to i dobrze, bo
              doskonale pokazuje, jak różni ludzie są na świecie...Ponoć ile jest ludzi, tyle
              spojrzeń na świat, tyle pragnień i wymagań stawianych innym. Ja należę tez do
              grona osób, które może i są wymagające, ale trudno - już tego nie zmienię. I
              dlatego zachowując sie kulturalnie w kinie, wymagam tego od innych. Nie
              docierają do mnie usprawiedliwienia, że właśnie do tego kino zostało stworzone,
              aby mlaskać, rozsypywać popcorn itp. Coś mi się wydaje, że wcale od zarania
              dziejów kina takie zachowanie mu nie towarzyszyło...takich czasów co prawda nie
              sięgam, ale pamiętam kino w moim mieście jakieś 10 lat temu...Nie było tego
              wówczas na pewno!!!
              No a teraz...nawet puszki piwa pojawiają się w rękach...
              • Gość: wittor Ludzie, ratunku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 13:12
                Trochę tolerancji! Ja jadam popcorn od czasu do czasu. Za zwyczaj w multikinie
                właśnie ( atmosfera jakoś temu tam sprzyja ). W kinie małym, tuż za rogiem,
                raczej nie czuje takiej potrzeby. Zauważam też zależność, między filmem jaki
                oglądam, a ogolnym zapotrzebowaniem widzów na popcorn ( ale również na głośne
                komentowanie, wydawanie odgłosów i trzymane nóg na fotelu przed sobą). Na "złym
                wychowaniu" popcornu nikt nie jadł. Na Bridget 2 (uuuhhh...) publiczność
                zachowywała się jak świnie, za przeproszeniem. Nie róbmy z kina świątyni, bo
                nią nie jest, filmy lecą rożne, tandetne w większości, i jedzenie popcornu
                wpisuje się w ich klimat znakomicie.

                AAA jedyne co mnie gorszy w kinie tak na prawde, to sceny erotyczne na fotelach
                obok. Siorbanie to nic...ale to to jest brak kultury!
    • Gość: eowin Re: Popcorn w kinie IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 18.11.04, 18:41
      oj czepiacie sie okrutnie.
      popcorn w kinach jest przepyszny, w domu sie takiego nie zrobi, )na szczescie
      nie doszedl do nas ejszcze amerykanski zwyczaj polewania go plynnym maslem
      (afeee)). A jesli dobry film to i chrupanie po chwili ustaje.
      tym bardziej ze 90% zjada sie w czasie reklam, ktore trwaja i trwaja..i coraz
      ich wiecej.. i dluzej...
      Poza tym mozna chodzic na seanse pozne/wczesne albo jakis czas po tym jak juz
      film idzie - w owych "przeklinanych" za popcorn mulitpleksach czesto ma sie
      wtedy cala sale dla siebie
      • Gość: wer Re: Popcorn w kinie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.04, 20:34
        Przeczytalem wszystkie odpowiedzi i...jestem mile zaskoczony. Zaledwie jeden
        aralski, manifestuje sie ze swoim chamstwem, malo tego, jest chyba z niego
        dumny. Ale przeciez to i tak niewiele!
        Myslcie pozytywnie. Moze akurat aralski pojdzie na film do sali obok.
    • zettrzy Re: Popcorn w kinie 19.11.04, 05:42
      tak, zgadzam sie w zupelnosci - zarcie w miejscach nie przeznaczonych do tego
      celu to chamstwo. Bekanie, i inne odglosy tego typu, w miejscach publicznych to
      tez chamstwo. A w kinie nie bylo zadnego zarcia przed epoka hippiesow, kiedy to
      normy spoleczne zaczely sie rozpadac i nalezalo imitowac bitych Murzynow.
      Zreszta dzisiaj w Ameryce do kina chodzi sie tylko na kasowe chaly typu "Man on
      fire" a normalne filmy ludzie ogladaja prywatnie. Zjawisko ma nazwe kokonowania
      (cocooning) i co poniektorzy spece od socjologii zastanawiaja sie czy
      ewentualnie kino nie przekszalci sie w rozrywke stricte domowa.
      A co do sztuki jarmarcznej, ja sobie nie wyobrazam nic bardziej jarmarcznego niz
      koncert rockowy albo hiphopowy. Ciekawe czy taki aralski chadza na koncerty
      hiphopu z wlasnym zarciem.
      • aralski co to jest chamstwo? 19.11.04, 18:16
        w rozumieniu jakim jest ono przyjete wyjatkowo chamski, obskurancki, wrecz
        rasistowski jest tekst Osoby Zettrze.
        Poza tym jest to tekst nieprawdziwy, jakos nie widac tego, ze w Stanach nie
        chadza sie tylko na "chaly" jak oe Ono wyrazilo, coz kraj duzy, nie ma wiec nic
        absolutnego przesadzania.
        • zettrzy Re: co to jest chamstwo? 20.11.04, 06:35
          no ty widze znasz Stany jak tyl wlasnej reki ... oczywiscie lapiesz co to
          wyrazenie znaczy
          i od kiedy to zwolennik chamskich zachowan, takich jak zarcie smierdzacego
          popkornu w kinie, ma prawo zarzucac chamstwo innym? zacznij koles reforme swiata
          od siebie nie bedziesz wygladal jak hipokryta
          no i nie odpowiedziales na moje pytanie o zarcie na koncercie hiphopu - w koncu
          sztuka jarmarczna, nalezaloby przyjsc z hamburgerem
          • aralski alem zem sie z ciebie usmial zetry 20.11.04, 07:40
            ja moge byc chamem, pamietajac, co to slowo historycznie znaczy
            a ty znasz tylko slowo-wytrych: CHAM i wszyscy co ci nie pasuja to tam wrzuczasz
            ty, kurna nie zaslugujesz byc chamem, kolo, Ty w brudnej, smierdzacej kaluzy
            sie taplasz i kapiela to nazywasz
            a jedzenie popkornu w kinie to prostu kanon
            na hiphopie sie nie znam, ale jak trza z bula do nich wejde i piwkiem tez, czy
            to zle?, nie to dobrze
    • Gość: monika Re: Popcorn w kinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.04, 16:23
      a ja lubię w lunie na seansik ciepła kawke sobie kupić....

      Ktoś napisał że poziom "zapopkornienia" zalezy od filmu i dał przykład złego
      wychowani i bridget - to nie chodzi o film. to chodzi o typ widza....

      Polecam Lunę - poziom konsumpcji w normie, popkornu nie robią więc nie ma
      smrodku....
      • anmanika Re: Popcorn w kinie 22.11.04, 12:45
        Ja lubie chodzic do Muranowa i Kultury, zadnego popcornu na horyzoncie.
        Chodze do multipleksow wylacznie z 8-letnia corka, ktora wie, ze ode mne
        popcornu nie dostanie.
        • miska_malcova Re: Popcorn w kinie 22.11.04, 12:53
          nie kupuję popcornu do kina, nie przeszkadzaja mi jedzący go, chyba, że sa
          chamami i słychać go w całym kinie
          • Gość: indiana Re: Popcorn w kinie IP: *.acn.waw.pl 26.11.04, 17:47
            Zgadzam sie z przedmówcą:)Na jedzących popcorn zwracam uwage tylko wtedy, gdy
            film jest mało interesujący i trudno mi utrzymać wzrok na ekranie:)
            Popcorn, to popcorn ale kiedyś na seansie moj sasiadka wyjęła sobie 3kg pudło
            ciastek( takie z serii kup hurtem-wychodzi taniej) Trudno był sie skupić...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka