IP: 84.10.103.* 14.12.04, 23:10
ależ to nie jest film japoński tylko chiński! zresztą grają w nim w
większości aktorzy z "Hero" (który przecież był wyświetlany w Polsce).
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: 2046 IP: *.chello.pl 22.02.05, 19:03
      Boski film. I jeszcze lepsza muzyka
      • Gość: Dzikikamien Re: 2046 IP: 80.55.5.* 23.02.05, 01:00
        podobal mi sie bardziej niz ten wczesniejszy /spoznienie kochankowie? nie
        pamietam polskiego tytulu/ i chyba najbardziej z jego calej tworczosci /a
        widzialem wszytskie/
        • Gość: k Re: 2046 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 23:35
          spragnieni miłości - genialne
    • Gość: saragossafryderyk Re: 2046 IP: 212.160.172.* 07.03.05, 17:32
      co racja to racja,
      hero-miła historia... 2046 polecam - w sam raz dla drani takich jak ja. jeśli
      jesteś odnaleść w tym filmie choć jedno zdanie, gest lub zachowanie którym
      zazwyczaj zabijasz w kobiecie jej godność, film można potraktować jako...nie.
      nie ma sensu pisać-obejrzeć... Choć Wong Kar-Wai dostał za ten film lekkie
      baty?:)
    • Gość: nikt Re: 2046 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 00:31
      Troche przydlugawy jak dla mnie, Mozna by go troche skrocic. Muzyka faktycznie
      swietna. Fajne sa tez zdjecia.
      Calosc jakby troche nudnawa ale przeslanie ciekawe.
      Dla wytrwalych.
    • Gość: autor 2046 IP: *.toya.net.pl 29.03.05, 23:02
      Swietny film. Doskonale zdjecia, gra kolorow. Niespelniona milosc ukazana w
      sposob niebanalny, liczne niedopowiedzenia sklanija do refleksji - jest tak jak
      w zyciu. Film, ktorego sie nie zapomina. Goraco polecam.
      • black_magic_women Re: 2046 31.03.05, 23:04
        jeden z najbardziej zmyslowych filmow jakie widzialam.moze nieco wtorny
        wobec"spragnionych milosci" i troche za dlugi,ale i tak zniewalajacy.i ta
        hipnotyzujaca muzyka....
        • suka_off Re: 2046 01.04.05, 11:15
          2046 - uważam że to najgorszy film w twórczości pana Wong'a. Aspiracje
          na "Blade Runner'a" a wyszło "Przeminęło z wiatrem". Sceny futurystyczne na
          kompach z przed 10 lat...i to nieznośnie reklamowane LG (główny bohater, pisząc
          powieść wymyslił sobie logo LG?? - żenada). Fabuła się nie kleji - zaleciało na
          moment "Naked Lunch" Cronenberga, ale zaraz zdechło , zdjęcia kiepskie, nie
          wiem czym się zachwycają ludzie ("bo film jest trendy?"). Zwolnione ujęcia
          zupełnie bez sensu. Nie poznaje Wong-Kar-Waia
          Wszystko kręcone we wnętrzach. W ciemnych lokalizacjach pojawia sie koszamarne
          ziarno na kliszy (jak by kręcone marnym "nightshotem"). Po jego wcześniejszych
          filmach to krok wstecz. Szkoda. Lepiej zobaczyć po raz kolejny "Lalki"
          Ale jak ktoś lubi....
          • Gość: Xia Chang Re: 2046 IP: 5.2.* / *.chello.pl 01.04.05, 19:06
            Coś w tym jest, że nie jest to najlepszy film Wonga ale znowu nie krytykowałbym
            go tak bardzo. Nie ma w nim fantastyki a 2046 czy 2047 są rodzajem ucieczki dla
            głownego bohatera a raczej snem, w którym stara sobie przypomnieć i zrozumieć
            siebie. Stąd grafika komputerowa nie musiała być wystrzałowa. Film jest bardzo
            poetycki ale i bardziej skomplikowany, wielowymiarowy niż poprzednia część. I
            może to, że Wong miał problemy z jego montażem, też sugeruje, że sprawiło mu
            wiele problemów przedstawienie tego co zamierzał. Podsumowując - polecam.
          • black_magic_women Re: 2046 02.04.05, 14:30
            suko_off trzeba bylo dodac,ze Lalki nie sa autorstwa Kar Waia
            • suka_off Re: 2046 02.04.05, 16:37
              black_magic_women napisała:

              > suko_off trzeba bylo dodac,ze Lalki nie sa autorstwa Kar Waia
              >
              >
              Dodaję że "Lalki" nie są autorstwa Kar Waia, a Takeshi Kitano i w
              temacie "filmowe miłości" wyprzedzają pod względem formy i treści 2046 o całą
              galaktykę...jeżeli chodzi (dodaję) o kino azjatyckie.
    • Gość: julka magia innosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 16:09
      film dosc niezwykly: czuc ze nie europejski - inna dynamika inna atmosfera inny
      jezyk :) polecam, bo ... piekny! i muzyka i zdjecia i kobiety stroje makijaze...
      i jakos dziwnie smutny ambiwalentny. postacie trudne do zrozumienia ale jakos -
      w pewnych aspektach - wydaja sie byc podobne do nas, do mnie...
      zaluje ze nie widzialam innych filmow tego rezysera. pytanie do tych co widzieli
      : ktory jest najlepszy?
      • black_magic_women Re: magia innosci 02.04.05, 18:03
        chyba Spragnieni milosci...problem w tym,ze wczesniejsze filmy Kar
        Waia,utrzymane sa w innej stylistyce/tematyce moze mniej/stad problem z
        wyroznieniem jednego z nich.tak na marginesie-pamietacie Happy together i
        piosenke Kaetana Velozo"kukuruku paloma"?ciekawe,czy Almodovar mial ja juz wtedy
        "na oku"?
        • Gość: gizellla interpretacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 23:31
          jakie bylo wg was pzreslanie tego filmu?bo nie jestem pewna, moze cos mi
          umknelo ale wydawalo mi sie troche banalne jak na tryle czasu spedzonego w
          kinie....no i zgadzam sie ze LG to okropnie nachalny sponsor:)
          i muzyka, choc piekna ale jak juz w kolko sie powtarza, to troche za slodko i
          mdlic zaczyna...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka