Gość: ja
IP: 195.94.205.*
06.01.05, 22:51
film oszczedny w słowa i poetycki zarazem; jeśli ktoś czyta(ł) cokolwiek o
kulturze/filozofii dalekiego wschodu lub interesuje się tym w ogóle to doceni
piękno ukazanego tam sensu życia tłumaczonego poprzez cykl (można się
domyślić już z samego tytułu); pozostali docenią co najmniej piękne zdjęcia i
muzykę.....