Dodaj do ulubionych

Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna

IP: 195.94.205.* 06.01.05, 22:51
film oszczedny w słowa i poetycki zarazem; jeśli ktoś czyta(ł) cokolwiek o
kulturze/filozofii dalekiego wschodu lub interesuje się tym w ogóle to doceni
piękno ukazanego tam sensu życia tłumaczonego poprzez cykl (można się
domyślić już z samego tytułu); pozostali docenią co najmniej piękne zdjęcia i
muzykę.....
Obserwuj wątek
    • Gość: maja Re: Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.05, 11:18
      Film piękny, refleksyjny, kojący, cieszący oczy i dający wytchnienie...
    • Gość: tuya PYTANIE IP: *.pinnex.com.pl 07.01.05, 11:27
      Film piekny ale jedna rzecz nie daje mi spokoju: jak sadzicie, ktora kobieta
      byla ta dziewczyna co przyjechala na wyspe - ta, ktora glowny bohater zabil czy
      ta co mu przyniosla dziecko? Wydaje mi sie ze logiczniejsze zeby ta druga, ale
      wtedy dziecko za male...
      • Gość: mila Re: PYTANIE IP: *.icpnet.pl 07.01.05, 12:04
        Cudowny film, jeden z najlepszych jakie widziałam w życiu. Aż tęsknię za tą
        mądrością i spokojem.
        Dziweczyna, która leczyła się na wyspie, to z pewnością ta, którą bohater
        zabił, po tym jak go zdradziła. Ta, która przyniosła dziecko to po prostu jakaś
        kobieta bez wyjścia.
        • tuya Re: PYTANIE 07.01.05, 14:56
          > Dziweczyna, która leczyła się na wyspie, to z pewnością ta, którą bohater
          > zabił, po tym jak go zdradziła.
          A dlaczego chcesz z niej zrobic bohaterke negatywna? Ja sie nie zgadzam! Czy
          rezyser byl uprzedzony do kobiet?
      • aagnes Re: PYTANIE 07.01.05, 15:02
        A moze to byla jego corka, na samym koncu jak pokazali podrosnietego chlopca,
        ktorego przyniosla - byl bardzo podobny do bohatera?? tez nie jestem tego pewna.
        • Gość: Ania Re: PYTANIE IP: *.altec.pl / *.altec.pl 09.01.05, 11:50
          czy ten film bedzie grany gdzies w okolicach katowic lub chorzowa??
        • tuya Re: PYTANIE 11.01.05, 13:18
          aagnes napisała:

          > A moze to byla jego corka, na samym koncu jak pokazali podrosnietego chlopca,
          > ktorego przyniosla - byl bardzo podobny do bohatera?? tez nie jestem tego
          pewna

          interesujaca koncepcja! podoba mi sie
      • Gość: barszczyk Re: PYTANIE IP: *.lgs.com.pl 13.02.05, 18:49
        mysle ze faktycznie to byla zupelnie inna kobieta
      • Gość: k o kobiecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 14:46
        To inna kobieta, ale symboliczne tu jest to, że nie pozwala sobie odsłonić
        twarzy. Tutaj zawarta jest pewna myśl o karmie, o tym że cokolwiek robimy to do
        nas wraca. Jak z tymi zwierzątkami i kamieniami.
    • Gość: PIOTR Re: Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna IP: *.aster.pl 10.01.05, 18:27
      BARDZO FAJNY, PIĘKNIE NAKRĘCONY FILM. POLECAM GORĄCO WSZYSTKIM
      • Gość: pula Re: Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna IP: 212.160.172.* 11.01.05, 11:38
        czy możesz mi napisać w jakim języku jest film?? dzieki..
    • Gość: pula Re: Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna IP: 212.160.172.* 11.01.05, 11:20
      help - w jakim jezyku jest ten film????
      • klee Koreańskim 11.01.05, 16:20
    • Gość: mela Re: Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.01.05, 11:35
      Film jest rzeczywiście interesujący, ale nie tak cudny jak np. Lalki; jednak
      sumie nie ma sensu porównywać filmy. Polecam Wiosnę, choc po obejrzeniu czuje
      sie pewien niedosyt. Wkrada się tam nutka... naiwności; są momenty, wątki, na
      które trudno przystać, żeby uwierzyć w tę historę; no bo dlaczego "mistrz" nie
      uczył chłopca (tylko podglądał jak ten rośnie); może to właśnie mistrz ponosi
      winę za to, co sie później stało; więc jaki tam z niego mistrz! Wreszcie,
      dlaczego spokojnie patrzył, jak chłopak sobie używa z dziewczyną, przecież
      matka oddała ję pod opiekę (ale ja moze czegoś nie rozumiem) i dlaczego oddalił
      dziewczynę, gdy doszło do czegoś, co było w sumie do przewidzenia od początku!
      Niby dlaczego chłopak nie mógł przeżywać miłości?! To własnie mistrz doprowdził
      chłopca do tego wszystkiego! Pozwolił zakosztować rozkoszy, a potem ją mu
      odebrał, przez to sprowadził śmierć! Szkoda, że nie uczył chłopca! Gdy stała
      sie tragedia, zapytał tylko: to nie wiedziałeś, jakie jest dorosłe życie!?
      Historia ciekawa, ale nie do końca mozna potraktować ją jak przypowieść, są w
      niej zbyt dostrzegalne wyrwy. I wynika z niej, że życia należy się uczyć
      samemu, metodą błędów i ponoszenia odpowiedzialności za swoje czyny, hmmm
      • Gość: sai Re: Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 23:38
        mela...to co napisałaś...jest tak oczywiste (a w filmach nawet banalne)...tzn.
        własnie to chciałas zobaczyć...bo tak być powinno...w filmach...ale czy w życiu
        też?? twoje ostatnie zdanie jest bardzo prawdziwe...bo przeciez tak własnie
        jest...:)

        nie widziałam filmu jeszcze...;)więc sie nie wypowiem, ale twoj post mnie
        zachęcił... pozdrawiam:)
      • Gość: barszczyk Re: Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna IP: *.lgs.com.pl 13.02.05, 18:40
        hmmm... no wlasnie dlatego ze byl mistrzem to nie mowil co robic, tylko patrzyl... tak mysle, on Uczyl, a nie tresowal...
    • Gość: beniowski Re: Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 19:54
      Gdyby powiedzieć, że ten film, jest poetycki to będzie to za mało. Jeżeli
      stwierdziłbym, iż ma cudowne zdjęcia i muzykę to nawet w połowie nie zbliżyłbym
      się do prawdy. To jest po prostu magia przemijania uchwycona w obiektywie Kim -
      Ki Duka.
      Przemijanie człowieka ukazane jako poszczególne pory roku nie wydaje się tu
      banalne i błache. To coś co każdy powinien zobaczyć. Czego musi doświadczyć, bo
      oglądanie tego obrazu jest doświadczeniem. Przeżyciem, wciągającym widza w ten
      cudowny świat orientu i tamtejszej, może nie filozofii, ale poniekąd
      mentalności.
      Dużo bym dał, żeby znowu usłyszeć tę muzykę z części zatytułowanej "Zima", aby
      raz jeszcze ujrzeć tratwę poruszającą się na środku jeziora i tę
      ponowną "Wiosnę", która jest tak cudownie wymowna.
      Mało jest ostatnio takich filmów, które przy tak skąpej ilości dialogu potrafią
      przekazać tak dużo.
      • Gość: kate Re: Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 12:20
        Bardzo piękny film. Pełen spokoju. Uczymy się, kochamy, borykamy z dorosłym
        życiem aby dokonać w ostateczności rozliczenia. Najważniejszy jest spokój
        duszy, pogodzenie się z samym sobą, wyzwolenie.

        Muszę przyznać że jesień i zima to pory roku jak najbardziej filmowe. Te części
        filmu były cudowne, a muzyka "zimowa" zniewalająca.
        • Gość: sergol Gdzie wyswietlaja ten film??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 10:26
          Bardzo chcialbym go obejrzec, ale nigdzie nie moge znalezc kina, ktore by go
          wyswietlalo... HELP!!! Wie ktos cos?..
          • fikusia Re: Gdzie wyswietlaja ten film??? 16.01.05, 18:33
            No własnie!!!!Gdzie to można obejrzeć??? Na Śląsku najchętniej....
          • Gość: barszczyk Re: Gdzie wyswietlaja ten film??? IP: *.lgs.com.pl 13.02.05, 18:50
            no wlasnie to jest problem... a szkoda
    • lordofdarkness Re: Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna 05.02.05, 00:55
      Film rzeczywiście wspaniały, choć niełatwy w odbiorze raczej nie dla
      miłośników "kina akcji". Myślę że poprzednicy powiedzieli już o nim wszystko,
      więc nie będę powtarzał :). A co do miejsc gdzie można go zobaczyć to jest
      bardzo ciężko, w Łodzi udało mi się namierzyć tylko jedno kino w którym film
      jest wyświetlany.
    • Gość: barszczyk Re: Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna IP: *.lgs.com.pl 13.02.05, 18:46
      Bardzo warto ten film zobaczyc... niestety nie moglam za pewne zrozumiec calej jego symboliki
    • margala ZWIĘRZETA - symbolika 15.02.05, 11:24
      może ktos, kto się zna, odpowie jakie jest znaczenie symboliczne zwierząt,
      które pojawiają się w świątyni w poszczególnych porach roku:
      wiosna- pies
      lato - kogut
      jesień - kot
      zima - wąż
      i wiosna - żółw

      ???
      • barszczyk75 Re: ZWIĘRZETA - symbolika 16.02.05, 08:47
        to sa tez zwierzeta z kalendarza chinskiego? zolw chyba nie? ale to rzeczywiscie ciekawe i na pewno wazne tak jak kolory
      • buntownik.z.wyboru Re: ZWIĘRZETA - symbolika 13.04.05, 11:29
        margala napisał:

        > może ktos, kto się zna, odpowie jakie jest znaczenie symboliczne zwierząt,
        > które pojawiają się w świątyni w poszczególnych porach roku:
        > wiosna- pies
        > lato - kogut
        > jesień - kot
        > zima - wąż
        > i wiosna - żółw
        >
        > ???


        Wyciągam wątek, bo niedawno znowu pojawił się ten film na ekranach kin
        a i pytanie bardzo ciekawe. Nie wiem czy już masz odpowiedź na swoje pytanie.
        Cały film to symbolika, a ja osobiście (w skrócie) widzę to tak:


        pies to element ziemi cechy odpowiedzialność, mądrość, samodzielność i nauka

        kogut symbolizuje przywiązanie,

        kot czyli tygrys ;) jest symbolem siły i dzikości zarówno w znaczeniu
        negatywnym jak i pozytywnym.
        W buddyźmie tygrys jest symbolem duchowego wysiłku.

        wąż to nienawiść a powtarzający element ogień

        żółw, tak żółw też. Symbolizuje związek Nieba i Ziemi oznacza również jedno
        z wczesnych wcieleń Buddy.
        Jak wiadomo żółwie są długowieczne i koniec nie musi oznaczać koniec tylko
        początek czegoś innego.

        To było w bardzo wielkim skrócie. Pozdrowienia :)
        • Gość: dentist's gf Re: ZWIĘRZETA - symbolika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 03:43
          Drogi buntowniku.z.wyboru, a ja inaczej interpretuję zwierzęta w poszczególnych
          częściach :) Nie jestem w stanie dokładnie Ci powiedzieć, na której mitologii
          oparta jest ta interpretacja; naczytałam się trochę w życiu i po prostu wiele
          różnych symboli ma podobne znaczenie w różnych kulturach, a ponadto wydaje mi
          się, że symbole oniryczne zinterpretowane np. przez Junga również rzucają
          ciekawe światło na znaczenie poszczególnych scen ze zwierzętami w filmie, o
          którym mowa... Otóż ja zinterpretowałam sobie to tak:

          wiosna - pies - pies jest symbolem ślepego posłuszeństwa, bezkrytycznej
          wierności i wielkiego oddania... Bohater w tej części, jeszcze będąc dzieckiem,
          nie ma innego wyjścia jak przyjąć taką właśnie postawę wobec swojego
          nauczyciela.

          lato - kogut - kogut to butna męskość, seksualna energia dążąca do wyżycia się,
          przekonanie o własnej sile i atrakcyjności - bohater, młodzieniec, odkrywa w
          tej części filmu własną seksualność i dla poczucia, że dla dziewczyny jest
          atrakcyjny jako mężczyzna, gotów jest opuścić nauczyciela.

          jesień - kot - kot to niezależność, ale i zamknięcie się w sobie, poleganie na
          samym sobie, tajemniczość, która jednak nie jest obłudna ani skierowana
          przeciwko nikomu... w tej części bohater po zabiciu żony powraca na tratwę, i
          podobnie jak kot okazuje swojemu dawnemu nauczycielowi, że tak naprawdę jest
          niezależny i polega sam na sobie. O ile pamiętam, nauczyciel dowiaduje się o
          zbrodni ucznia nie od niego samego, ale z notki w gazecie. Nauczyciel podchodzi
          do swojego "marnotrawnego" ucznia jak do kota. Z początku nie narzuca mu
          niczego, oswaja go niejako, pozwalając mu - na razie - zachować jego
          tajemnicę... Przecież bohater, podobnie jak półdzikie zwierzę, jakim jest kot
          (nigdy przecież do końca nie oswojony w stopniu takim, w jakim oswojony jest
          pies) może zaatakować, jeśli poczuje, że ktoś nastaje na jego wolność... Młody
          bohater w tym okresie jest spięty, w jego oczach i zachowaniu wyczuwa się
          agresję. Ma nóż, którym podobnie jak kot pazurami mógłby zaatakować
          nauczyciela, gdyby ten posunął się za daleko. Wreszcie jednak następuje moment,
          w którym młody mężczyzna postanawia popełnić samobójstwo (kartki na oczach i
          ustach z ikonogramem "zamknięte"). Nauczyciel nie może pozwolić na to, żeby
          uczeń mu się w ten sposób wymknął i po prostu "opuścił" potrzebny na drodze
          duchowego rozwoju etap pokuty i odkupienia. To wtedy bije ucznia, związuje go,
          ujarzmia, i ukazuje mu sposób na odpokutowanie zbrodni. Dodatkowo tę moją
          interpretację potwierdza fakt, że nauczyciel używa ogona kota do malowania
          tekstu na podłodze. Ujarzmia niejako to dumne zwierzę i zmusza je do
          współpracy "dla duchowego dobra".

          zima - wąż - wąż jest symbolem mądrości i prostej siły, przetrwania w bliskim
          kontakcie z ziemią, z tym co zmysłowe... w niektórych kulturach uważano (bądź
          nadal uważa się), że węże rodzą się w ogniu. Nauczyciel popełnia samobójstwo, z
          łódki, w której to uczynił, niby jego dusza opuszczająca ciało - coś
          tymczasowego i niepewnego jak łódź na wodzie - wypływa wąż. Dusza "trwa",
          wyłania się z ognia (może ognia próby) w nowej postaci. Wąż podąża z powrotem
          na tratwę i pozostaje tam, w swoim dawnym domu, by trwać i czekać.

          i wiosna - żółw - żółw to również mądrość, której atrybutem jednak jest
          powolność, powolny rozwój. Poza tym żółw na własnym grzbiecie zawsze nosi z
          sobą swój dom. Uczeń powraca na tratwę, zapewne mądrzejszy po odbyciu
          fizycznej, długoletniej kary za popełnioną przez siebie zbrodnię. Znajduje w
          domku na tratwie węża - tak jakby powrócił do domu zamieszkałego przez duszę
          swojego nauczyciela. Wiele się zmieniło, jednak pewne pokrewieństwo ducha
          pomiędzy uczniem a nauczycielem pozostało. Uczeń wreszcie znów czuje się na
          tratwie jak w domu.

          Pozdrawiam serdecznie :)))) Może ktoś oglądając ten film po raz kolejny zwróci
          uwagę na zwierzęta i napisze mi, w jakim stopniu ta moja interpretacja wydała
          mu się trafiona :))))
      • buntownik.z.wyboru Re: ZWIĘRZETA - symbolika 13.04.05, 11:29
        margala napisał:

        > może ktos, kto się zna, odpowie jakie jest znaczenie symboliczne zwierząt,
        > które pojawiają się w świątyni w poszczególnych porach roku:
        > wiosna- pies
        > lato - kogut
        > jesień - kot
        > zima - wąż
        > i wiosna - żółw
        >
        > ???


        Wyciągam wątek, bo niedawno znowu pojawił się ten film na ekranach kin
        a i pytanie bardzo ciekawe. Nie wiem czy już masz odpowiedź na swoje pytanie.
        Cały film to symbolika, a ja osobiście (w skrócie) widzę to tak:


        pies to element ziemi cechy odpowiedzialność, mądrość, samodzielność i nauka

        kogut symbolizuje przywiązanie,

        kot czyli tygrys ;) jest symbolem siły i dzikości zarówno w znaczeniu
        negatywnym jak i pozytywnym.
        W buddyźmie tygrys jest symbolem duchowego wysiłku.

        wąż to nienawiść a powtarzający element ogień

        żółw, tak żółw też. Symbolizuje związek Nieba i Ziemi oznacza również jedno
        z wczesnych wcieleń Buddy.
        Jak wiadomo żółwie są długowieczne i koniec nie musi oznaczać koniec tylko
        początek czegoś innego.

        To było w bardzo wielkim skrócie. Pozdrowienia :)
        • barszczyk75 Re: ZWIĘRZETA - symbolika 13.04.05, 17:29
          wielkie dzieki
          • 1966r wiosna, lato, jesień zima ... i wiosna 04.07.05, 17:22
            Ponieważ na formu są same pozytywne oceny a mnie ten film nieprzyjemnie
            zaskoczył, chciałbym tu poddać pod wasz osąd moje zdanie, które zamieściłem w
            recenzjach.
            Jedyne co można dobrego powiedzieć o filmie to piękne ujęcia otaczającej akcję
            filmu przyrody, sprzyjające refleksji nad sprawami najważniejszymi. Niestety,
            wnętrze fimu to pretensjonalne aspiracje do opowieści o wartościach w życiu
            człowieka. Pokazano buddyzm nie prosty, a prymitywny, taki jak mniej więcej
            kult obrazów w chrześcijaństwie. Nahalna symbolika. Momentami w istocie
            barbarzyński. Przypuszczam, że to regres w stosunku do Buddy. Bardzo źle, że
            film ten jest jednym z niewielu źródeł dla Europejczyka na temat tamtej kultury
            i religii.
            Po przeczytaniu pozostałych opinii złagodzę swoją ocenę w ten sposób, że muzyka
            też jest bardzo mocną stroną filmu. Ale generalnie podtrzymuję opinię, że jest
            tam pokazany buddyzm z naleciałościami religijności naturalnej (prymitywnej),
            uniwersalnej dla każdego człowieka czy to w Azji, czy w Europie czy azteckim
            Meksyku. Dlatego napisałem że to regres. Szanuję drogę którą idzie człowiek
            poszukujący, pokazany w tym filmie, ale nie bedę za nim szedł w ciemno.
      • buntownik.z.wyboru Re: ZWIĘRZETA - symbolika 13.04.05, 11:29
        margala napisał:

        > może ktos, kto się zna, odpowie jakie jest znaczenie symboliczne zwierząt,
        > które pojawiają się w świątyni w poszczególnych porach roku:
        > wiosna- pies
        > lato - kogut
        > jesień - kot
        > zima - wąż
        > i wiosna - żółw
        >
        > ???


        Wyciągam wątek, bo niedawno znowu pojawił się ten film na ekranach kin
        a i pytanie bardzo ciekawe. Nie wiem czy już masz odpowiedź na swoje pytanie.
        Cały film to symbolika, a ja osobiście (w skrócie) widzę to tak:


        pies to element ziemi cechy odpowiedzialność, mądrość, samodzielność i nauka

        kogut symbolizuje przywiązanie,

        kot czyli tygrys ;) jest symbolem siły i dzikości zarówno w znaczeniu
        negatywnym jak i pozytywnym.
        W buddyźmie tygrys jest symbolem duchowego wysiłku.

        wąż to nienawiść a powtarzający element ogień

        żółw, tak żółw też. Symbolizuje związek Nieba i Ziemi oznacza również jedno
        z wczesnych wcieleń Buddy.
        Jak wiadomo żółwie są długowieczne i koniec nie musi oznaczać koniec tylko
        początek czegoś innego.

        To było w bardzo wielkim skrócie. Pozdrowienia :)
        • buntownik.z.wyboru ojejej :((( - bardzo przepraszam 13.04.05, 11:32
          czy admin mógłby usunąć nadmiar ?
    • miawalles Re: Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna 16.02.05, 08:56
      byłam wczoraj na tym filmie. cudny:)) wyszłam z kina zrelaksowana i wyciszona.
      taki film po bieganinie non-stop działa jak balsam na duszę:)
      no i ta zimowa muzyka:))) przecudny film:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka