Dodaj do ulubionych

zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!!

    • telediscount czosnek / cebula e.t.c. 17.02.05, 15:21
      kukurydza i cola to pikuś, to element cywilizacji i życia w wielkim mieście /
      London 4 example :-)

      najgorzej jak obok usiądzie czosnek albo cebula albo żurek albo kapusta pekińska
      to ujest dopiero harkor i wtedy zapach zawsze psuje mi film
      • Gość: Venus Re: czosnek / cebula e.t.c. IP: 5.6.1D* / *.vc.shawcable.net 18.02.05, 07:43
        zaraz zaraz to w Polskich kinach nie jest glosno?
        w Hameryce jest tak glosno ze mozna ogluchnac.

        Venus

    • Gość: parrot Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.um.bytom.pl / *.um.bytom.pl 18.02.05, 15:10
      Obrzydlistwo,fakt.
    • Gość: 25_Anna Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 25.02.05, 00:52
      Czytam, czytam i wyjść ze zdziwienia nie mogę. Kto tu jest prosty? Ci co jedzą
      popcorn w kinie (w kinei, w kórym sprzedają popcorn - jakie to dziwne, prawda?)
      czy może ci, co wyzywają tych ludzi od chamów i z uporem maniaka usiłują ich
      nawrócić na jedyną_właściwą_drogę?

      Słusznie ktoś napisał - jeśli nie odpowiada Ci kino z popcornem, to nie chodz
      do kina z popcornem. Czy to nie proste? A jeśli chcesz zmieniać świat i
      wprowadzić zakaz prowadzenia kin z popcornem, to bierz się za politykę, a nie
      trać czas na formum.

      A to, czy ktoś siorbie, mlaszcze i rozsypuje pocorn to już jest kwestia kultury
      osobistej człowieka, a nie gustu filmowego. Równie dobrze mógłby on siorbać i
      mlaskać w eleganckiej restauracji do której Państwo_Wrażliwi_Kinomani wybraliby
      się na kolację po pełnym głebokich i wzniosłych doznań seansie. I co wtedy?
      Jaki ma to związek z kinem?

      Osobiście uwielbiam i bardziej ambitne kino autorskie i głupie komedie typu
      Bridget Jones, które obowiązkowo oglądam w piątkowy wieczór zaraz po pracy,
      zawsze jedząc nachos i popijając colę. A jak chcę obejrzeć film w spokoju to
      siadam sama.

      Odrobina kultury i tolerancji, bo tacy poprawni jesteście, że aż strach.

      Anna
      • jasmina_tdi Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!! do 25_Anna 25.02.05, 10:49
        Ja też nie moge wyjść ze zdziwienia, że nie rozumiesz tak prostych rzeczy.
        Nieeee, to jest jeszcze dziwniejsze, bo zdaje się, ze piszesz O TOLERANCJI.
        Łał... Widzisz Anno_25, ja nie czepiam się ani rzeczy ani ludzi, którzy NIE
        MAJĄ na mnie / na mój węch / smak itp BEZPOŚREDNIEGO wpływu.

        Moze zdradzisz mi więc jakiś tajemniczy sposób na to, aby siadając "samemu" jak
        to napisałas, wyalienować się od wszechogarniającego smrodu??????? Czy gdybyś
        poszła do teatru, i ktoś w drugim końcu sali popierdywał by wesoło, również
        byłabys tolerancyjna "dla mniejszości z kłoptami zołądkowymi", bo przecież jak
        się idzie do klopa, to też czesto brzydko pachnie ( w końcu w teatrze są
        toalety)???
        Może następnym razem jak będziesz wcinac swoje nachos, to pomyśl o tym, że
        sporej częsci sali przewraca się wątrobą, chociażby od samego ZAPACHU tego
        specjału, i to czy będziesz siorbac czy zasypywac fotel okruchami, to sprawa
        drugorzędna. Może jak nie wytrzymujesz bez jedzenia 90 minut bierz ze sobą
        kroplówkę?

        pozdrawiam
        Jasmina
        Gość portalu: 25_Anna napisał(a):

        > Czytam, czytam i wyjść ze zdziwienia nie mogę. Kto tu jest prosty? Ci co
        jedzą
        > popcorn w kinie (w kinei, w kórym sprzedają popcorn - jakie to dziwne,
        prawda?)
        >
        > czy może ci, co wyzywają tych ludzi od chamów i z uporem maniaka usiłują ich
        > nawrócić na jedyną_właściwą_drogę?
        >
        > Słusznie ktoś napisał - jeśli nie odpowiada Ci kino z popcornem, to nie chodz
        > do kina z popcornem. Czy to nie proste? A jeśli chcesz zmieniać świat i
        > wprowadzić zakaz prowadzenia kin z popcornem, to bierz się za politykę, a nie
        > trać czas na formum.
        >
        > A to, czy ktoś siorbie, mlaszcze i rozsypuje pocorn to już jest kwestia
        kultury
        >
        > osobistej człowieka, a nie gustu filmowego. Równie dobrze mógłby on siorbać i
        > mlaskać w eleganckiej restauracji do której Państwo_Wrażliwi_Kinomani
        wybraliby
        >
        > się na kolację po pełnym głebokich i wzniosłych doznań seansie. I co wtedy?
        > Jaki ma to związek z kinem?
        >
        > Osobiście uwielbiam i bardziej ambitne kino autorskie i głupie komedie typu
        > Bridget Jones, które obowiązkowo oglądam w piątkowy wieczór zaraz po pracy,
        > zawsze jedząc nachos i popijając colę. A jak chcę obejrzeć film w spokoju to
        > siadam sama.
        >
        > Odrobina kultury i tolerancji, bo tacy poprawni jesteście, że aż strach.
        >
        > Anna
        • Gość: 25_Anna Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!! do 25_Anna IP: *.k.mcnet.pl 25.02.05, 11:29
          Po Twoim poście chyba wszycy już wiedzą, o czym mówię.
          Taaak, wysoka kultura języka. I pewnie bycia także..
          A.
          • jasmina_tdi Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!! do 25_Anna 25.02.05, 11:39
            Jacy "wszyscy" ??? Ja nie wiem, o czym mówisz, bo zdaje się, ze nie pasuję do
            twojej definicji "tolerancji" (jak widac zresztą: smrodek w kinie cacy,
            przekleństwa na WWW - be). A o moje obycie się nie martw - mnie się miejsca z
            ich przeznaczeniem nie mylą.

            Gość portalu: 25_Anna napisał(a):

            > Po Twoim poście chyba wszycy już wiedzą, o czym mówię.
            > Taaak, wysoka kultura języka. I pewnie bycia także..
            > A.
            • Gość: 25_Anna Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!! do 25_Anna IP: *.k.mcnet.pl 25.02.05, 11:48
              Jasmino_tdi, jak możesz polemizować z przeznaczeniem kina z popcornem i udawać,
              że służy tylko do oglądania filmów, skoro ten popcorn jest tam sprzedawany? Jak
              chcesz, żeby wszyscy ludzie byli tak absolutnie kulturalni, eleganccy i
              poprawni, żeby odmówili sobie czegoś, co wielkim grzechem nie jest, a widać
              wielu ludziom sprawia przyjemność (i to od dawna, bo nie jest to wynalazek
              ostatniej dekady). Może więc zamiast walczyć z wiatrakami i wyzywać ludzi od
              imbecyli (ukłon dla kultury), trzeba przestać chodzić do takiego kina, albo
              chodzić wtedy, kiedy jest w nim mało osób i nikt obok ciebie nie usiądzie.

              Mnie też poraża czasem brud i chamstwo na ulicy, ale świata nie zmienię
              wyzywając ludzi. Jeśli brzydzę się syfem w autobusie, to jeżdżę samochodem, czy
              to nie proste?
              Pozdrawiam,
              A.
              • jasmina_tdi Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!! do 25_Anna 25.02.05, 15:19
                25_Anno w pewnych punktach trudno nie przyznac Ci racji, zasadniczo jednak
                zgodzić się nie mogę. Do środka komunikacji miejskiej ładują się wszyscy,
                wliczając w to analfabetów i chwilami zdaje się - kosmitów, natomiast do kin -
                nie. Jeśłi ktoś nauczył się czytac na tyle szybko, ze połowa napisów mu nie
                umyka, to istnieje szansa, że przyswoi również kilka innych sztuczek. Moim
                zdaniem rozwiązanie jest jedno: spreparowac popcorn, która a) nie smierdzi b)
                nie szeleści, to czepiac się nie będę w taki czy siaki sposób.
                A tak serio - to z popcornem w kinie jest zupełnie jak z papierosami - niby
                mozna dzielic sale na pół i "truć" nie palaczom i palaczom, zeby sobie w drogę
                nie wchodzili, ale w praktyce to bez sensu - jeśli palacz zapali, to jednym
                papierosem załatwi 100 niepalących. Tak samo jedna micha popcornu popsuje
                klimat na całej sali - tylko o to chodzi. Jak do tej pory nikt tu nie napisał,
                zeby wogóle nie jeść w kinie, tylko darowac sobie określone produkty, które po
                prostu - śmierdzą....
                pozdrawiam
                J.


                Gość portalu: 25_Anna napisał(a):

                > Jasmino_tdi, jak możesz polemizować z przeznaczeniem kina z popcornem i
                udawać,
                >
                > że służy tylko do oglądania filmów, skoro ten popcorn jest tam sprzedawany?
                Jak
                >
                > chcesz, żeby wszyscy ludzie byli tak absolutnie kulturalni, eleganccy i
                > poprawni, żeby odmówili sobie czegoś, co wielkim grzechem nie jest, a widać
                > wielu ludziom sprawia przyjemność (i to od dawna, bo nie jest to wynalazek
                > ostatniej dekady). Może więc zamiast walczyć z wiatrakami i wyzywać ludzi od
                > imbecyli (ukłon dla kultury), trzeba przestać chodzić do takiego kina, albo
                > chodzić wtedy, kiedy jest w nim mało osób i nikt obok ciebie nie usiądzie.
                >
                > Mnie też poraża czasem brud i chamstwo na ulicy, ale świata nie zmienię
                > wyzywając ludzi. Jeśli brzydzę się syfem w autobusie, to jeżdżę samochodem,
                czy
                >
                > to nie proste?
                > Pozdrawiam,
                > A.
            • aralski popcorn jest czescia kina 01.03.05, 01:30
              juz pisalem o tym nieraz i ne bede sie rozpisywal
              ale pokaz publiczny folmu w kinie wywodzi sie z kultury jarmarcznej
              i to jest ni tylko ogladanie filmu, ale ogladanie w grupie, czy nie rzec
              tlumie i wlasnie jedzenie szczegolnie jest tego czescia
              • jasmina_tdi Re: popcorn jest czescia kina 01.03.05, 11:07
                Ze tez wielbiciele teatru przez te marne parę tysięcy lat nie wpadli na to, o
                czym piszesz, to aż dziw bierze. Greków usprawiedliwiam - tam zdaje się, ze
                przedstawienie trwało cały dzień, więc wymyślili przerwy na konsumpcję.
                Rozumiem jednak - postęp, więc kino poszło dalej. Moze aby poczuc w pełni
                jarmarczną atmosferę powinnam wynając sobie żonglera i postawić obok fotela,
                jak myślisz? Kiełbasa i śledzie też by się przydały.

                aralski napisał:

                > juz pisalem o tym nieraz i ne bede sie rozpisywal
                > ale pokaz publiczny folmu w kinie wywodzi sie z kultury jarmarcznej
                > i to jest ni tylko ogladanie filmu, ale ogladanie w grupie, czy nie rzec
                > tlumie i wlasnie jedzenie szczegolnie jest tego czescia
                • aralski o jakim teatrze Ty mowisz 01.03.05, 22:56
                  w Grecji teatr mial zupelna oprawe, funkcje i cel niz wspolczesny
                  zdecydowana wiekszosc ludzi w przekroju dziejowym mial do czynienia wlasnie z
                  teatrem jarmarcznym, ludowo-religijnym, cz yjak to zwal
                  to czy to nazywasz teatrem to jest mala czastka widowisk jakim i ludzie raczyli
                  sie przez wieki i tysiaclecia
                  a czesto tam pito, jedzono i robiono wiuele innych rzeczy
                  troche pokory dla naszego historycznego dziedzictwa, ktore treaz przejawia sie
                  np. poprzez jedzenie popcornu w kinie
                  • jasmina_tdi Re: o jakim teatrze Ty mowisz 02.03.05, 10:54
                    Masz rację. Zakończę więc tą jałową dyskusję i wyskoczę popatrzeć na nasze
                    piękne polskie łany kukurydzy. W końcu to uprawa z długim rodowodem, a prażony
                    popcorn jest jej naturalną konsekwencją.
                    Pełna pokory pozdrawiam
                    Jasmina

                    aralski napisał:
                    > troche pokory dla naszego historycznego dziedzictwa, ktore treaz przejawia
                    sie
                    > np. poprzez jedzenie popcornu w kinie
                    • aralski wez sie do nauki a nie ironizuj 02.03.05, 23:00
                      • jasmina_tdi Re: wez sie do nauki a nie ironizuj 03.03.05, 10:06
                        Moje nieuctwo jest tylko moim bólem, i co najwyżej uderza w najbliższych. Na
                        szczescie jeszcze nie doszłam do takiego stanu, aby uderzało w innych i
                        wywoływało burzliwe dyskusje. Nie wiem czy ty musisz sie uczyc, na pewno jednak
                        powinienes czesciej zastanawiac sie nad tym, co piszesz.
                        • tosia35 Jak ktoś bez żarcia nie wyrobi 2 godzin... 04.03.05, 21:10
                          ...to widocznie w domu wpierdziela non stop.
    • Gość: camel kultura zza oceanu... IP: 81.19.200.* 01.03.05, 10:02
      no przeciez wszyscy chciali Ameryki..wiec ja maja.
      Przylaczam sie do protestu...
      Ja z zalozenia jestem zlosliwy i kiedy w kinie ktos obok mnie siada z
      kukurydza, od razu zaczynamy ze znajomymi komentowac (miedzy soba oczywiscie),
      jaki to smrod bedzie i wogole. Czesto skutkuje..ale czesto nie...
    • Gość: Esek Floesek Bo wszyscy sikają w fotele z wrażenia IP: *.syberka.net.pl / *.syberka.net.pl 01.03.05, 10:39
      A kukurydzy u mnie w kinie nie sprzedają.
    • Gość: Daisy Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.gal.pl / 80.48.103.* 01.03.05, 11:06
      Sorry, ale ja nie widzę nic złego w jedzeniu popcornu w kinie, w końcu po to
      jest i na Boga przecież to nie śmierdzi niewiadomo jak!!! Ponadto papierowe
      torebki nie szeleszczą ani tez cola. A jeżeli juz ktoś nie potrafi jeść tak,
      zeby jedzenie nie wypadało mu z gęby to chyba pora się tego nauczyć (ale to inny
      temat). Ludzie kino jest dla wszystkich i nie wydaje mi się logicznym pomysłem
      zabranianie chodzenia do kin ludziom którzy mają katar dużą czuprynę albo muszą
      wyjść w trakcie seansu do ubikacji!!!! Czy to grzech?! Ja osobiście mieszkam w
      dość małym mieście, u nas w kinie popcornu nie ma, ale kiedy wybieram się na
      przykład do Krakowa to nie widze nic złego w zamówieniu popcornu. A jeśli
      niektórym wrażliwym_kinomanom to przeszkadza to niech chodzą na seansy w dni
      poweszednie albo siadają odizolowani od innych ludzi i od tego "smrodu". Pozdrawiam!
      • camel_3d mylisz sie daisy... 01.03.05, 18:37
        kukurydza smierdzi i to okropnie..
        dla mnei pyszny zapach ma czosnek..ale nie wiem czy ktos by chcial zebym jadlo
        w kinie czosnek:)())
        • Gość: ptomp Re: mylisz sie daisy... IP: *.crowley.pl 01.03.05, 19:11
          camel_3d napisał:

          > kukurydza smierdzi i to okropnie..
          > dla mnei pyszny zapach ma czosnek..ale nie wiem czy ktos by chcial zebym
          jadlo w kinie czosnek:)())

          >
          też lubię czosnek :) Zjadacze czosnku łączcie się. Nażremy się czosnku i
          pójdziemy do jakiego popcorn-clubu, usiądziemy i będziemy capić.
          Taki flash mob, no.
          I my nie będziemy szeleścić, bo nie ma czym. Tylko będziemy emitować czosnek.
          Dla tej akcji jestem w stanie się poświęcić i iść do multipleksu.
          • Gość: camel Re: mylisz sie daisy... IP: 81.19.200.* 03.03.05, 16:10
            IDE Z TOBA!!
            • kanapka1 Re: mylisz sie daisy... 03.03.05, 16:39
              Gość portalu: camel napisał(a):

              > IDE Z TOBA!!


              hehe

              mogę iść z wami? lubię czosnek
              • jasmina_tdi Re: mylisz sie daisy... 03.03.05, 18:18
                wiecie co..... podoba mi sie ten pomysł!!!!!!!!! Proponuje jednak pojsc dalej i
                obierac na miejscu.

                kanapka1 napisał:

                > Gość portalu: camel napisał(a):
                >
                > > IDE Z TOBA!!
                >
                >
                > hehe
                >
                > mogę iść z wami? lubię czosnek
                • yoma Re: mylisz sie daisy... 03.03.05, 18:49
                  źle, bo będzie szeleściło, czosnkowcy mają nie szeleścić
                  proponuję przynieść praski i wyciskać. Bezgłośne, a capi.
                  • jasmina_tdi Re: mylisz sie daisy... 03.03.05, 18:57
                    Masz rację, własnie mi sie przypomniało, ze francuskie sery też nie
                    szeleszczą ... Czosnek + serek! Taaaaa.... coś czuję, ze zostanę fanką
                    multipleksów - tam w końcu wszystko wolno :)

                    yoma napisała:

                    > źle, bo będzie szeleściło, czosnkowcy mają nie szeleścić
                    > proponuję przynieść praski i wyciskać. Bezgłośne, a capi.
                    • Gość: yoma Re: mylisz sie daisy... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.03.05, 14:51
                      camel, ptomp, kanapka, jasmina i ja. Pięć sztuk. To już trochę bydła można
                      narobić

                      francuskie sery i czosnek, tak. Ach, żeby jeszcze gdzieś dorwać szwedzkie
                      kiszone śledzie... mmm...

                      No to wybierzmy miejsce i czas akcji, tylko błagam, niech to nie będzie
                      amerykańska komedia. Znak rozpoznawczy - wiadro popcornu w ręce. :))))

                      Żartowałam. Znak rozpoznawczy - główka czosnku przypięta nad lewą piersią :))
                      • jasmina_tdi Re: mylisz sie daisy... 04.03.05, 15:45
                        hahahaha.... właśnie pomyślałam, że pomysł z komedią jest fantastyczny! Bedę
                        siedzieć, zarykiwać się ze śmiechu, a z buzi będzie mi pryskac na prawo i
                        lewo!! (proponuję się więc rozsiąść, organizatorzy manify nie mogą śmiecić po
                        sobie!)

                        Gość portalu: yoma napisał(a):

                        > camel, ptomp, kanapka, jasmina i ja. Pięć sztuk. To już trochę bydła można
                        > narobić
                        >
                        > francuskie sery i czosnek, tak. Ach, żeby jeszcze gdzieś dorwać szwedzkie
                        > kiszone śledzie... mmm...
                        >
                        > No to wybierzmy miejsce i czas akcji, tylko błagam, niech to nie będzie
                        > amerykańska komedia. Znak rozpoznawczy - wiadro popcornu w ręce. :))))
                        >
                        > Żartowałam. Znak rozpoznawczy - główka czosnku przypięta nad lewą piersią :))
                        • camel_3d a do picia 20.07.05, 10:08
                          sok cebulowy
    • Gość: Jojo Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pool.mediaWays.net 01.03.05, 12:18
      My z mezem juz od dawna nie chodzimy do kina z tych wlasnie "niesmacznych"
      powodow. Kino mamy w domu. Filmy na DVD wypozyczamy zawsze pozna jesienia do
      wczesnej wiosny, kiedy na dworze jest zimno i ponuro a my siedzimy sobie
      przytulnie w domowych pieleszach, i robimy sobie przerwe, kiedy mamy na to
      ochote, serwujemy sobie drinki i co do zakaski. Sama przyjemnosc !!!!!!!
      Radze wszystkim, ktorzy maja dosyc paskudnego zapachu w kinach :-D
    • sonnig Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! 01.03.05, 16:08
      Hmmm ja narazie mam ten problem z głowy:) Mieszkam w niespełna 80 tysiecznym
      mieście a w istniejących tu 'kinach' nie ma zwyczaju sprzedawania coli i
      popcornu.,.. co wiec jedzenia nei wolno wnosić do kina;] Neistety rozpoczeła
      sie budowa Multikina...... Z jednej strony wsio sie bardzo ciesza z
      drugiej... Wszystko zależy myślę od społeczeństwa
    • qaz_master Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! 01.03.05, 16:40
      w warszawskich kinach niech smierdzi nawet kałem!! leje na to ale w KRAKOWSKICH
      było i jest czysto i poządnie, jest dobra klimatyzacja i nawet jak se jakaś
      szkoła przyjdzie i sobie wszyscy kupia pop-corn to i tak tego nawet nie czuc
      tak bardzo
    • Gość: eva Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.233.167.* 01.03.05, 16:44
      to prawda - do kina powinno się iść na strawę duchową a nie strawę pokarmową.
      połączenie kina z tanim barem przekąskowym dało koktail , którego nie pijam.
      tracę ale nie mogę brodzić przez rozsypaną prażaną kukurydzę , słuchać siobania
      resztek coli przez słomkę - to atmosfera nie dla mnie. i tak kiedyś puszczą to
      w TV . poczekam . a co mi tam.
    • Gość: Dusia Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 16:48
      Nienawidzę tego zapachu a jeszcze bardziej irytuje mnie odgłos szeleszczącej
      między zębami kukurydzy. Powinni zabronić jedzenia w kinie. Jak ktoś ma ochotę
      pomlaskać to powinien sobie włączyć video w domu.
      • Gość: ptomp Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.crowley.pl 01.03.05, 17:23
        a ja się zastanawiam skąd właściwie wziął się cholerny popcorn?

        czy ciamkacze popcornu w domu i w pracy/szkole też go ciamkają, czy tylko w
        kinie?

        na zasadzie psa Pawłowa, że jak jest, to trzeba kupić? on i tak nie jest
        hamerykański, bo w hameryce podają go z masłem. Wiem bo kiedyś słyszałem jak
        się jeden hamerykan skarżył, jaka dzicz w tej Polsce, popcornyu z masłem nie
        można kupić.

        a capi nie do wytrzymania i multipleksy to sobie na mnie nie zarobią, oj nie.

        Luna, Muranów, kultura/Rejs, Iluzjon, Paradiso, Cinema1, nie wiem, jak Wisła i
        Ochota. Był jeszcze Wars, ale już go nie ma. I komu to przeszkadzało.

        • Gość: Jojo Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pool.mediaWays.net 01.03.05, 17:34
          Odczuwam wstret do kina!! !!!
          • Gość: GMG Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 18:06
            rzeczywiście się zgodzę z kilkoma osobami co do śmierdzenia w salach kinowych,
            ale... niestety zaliczam się do tych z popcornem i Colą pod ręką... tylko, że
            jak zjem wszystko, to połowę filmu siedzę bez niczego... tak więc popcorn
            zostanie, gdyż np. w domu w telewizji masz czasem przerwy i możesz się zająć
            czymś innym, albo to robić jednocześnie z oglądaniem telewizji, ale w
            niektórych kinach to już norma, bo nie ma czym się zająć innych członków i
            narządów... czyli zawsze (jak na razie) będzie można spotkać
            paru "wyjadaczy"... z czasem można się do tego przyzwyczajić, jeśli siedzi się
            w kinie 2 lub więcej razy na miesiąc
    • Gość: As Uwielbiam jeść popcorn w kinie i pić Colę IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 01.03.05, 18:04
      Czy ta deklaracja mówi coś o mojej inteligencji i walorach intelektualnych ?
    • Gość: Wero Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.autocom.pl 01.03.05, 19:11
      popcorn jest czescia kina jak ci nie pasuje to wypozycz dvd i ogladaj w domku i
      nikt ci nie bedzie przeszkadzal... ja to bym chciala zeby jeszcze fryteczki
      mozna bylo kupic w kinie. mniam:D popcorn tez jest mniam a wogole to oglodanie
      filmu bez jedzonka jest mniej przyjemne.. rozwiazanie dla ciebie: nie chodz do
      kina! dvd i tak wyjdzie taniej.
    • Gość: darutek Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 20:14
      Nie wiem jak Ty ja na to zupełnie uwagi nie zwracam...Dla mnie to nie jest
      poprostu zapach..Czy miły czy nie..lubię jeść popcorn i popijać colą.A jak
      Tobie przeszkadza to przecież jest inne wyjście..np.kupisz sobie ten film na
      kasetę lub DVD i obejrzysz...:-)jaki problem??A nie tu ludziom wypominasz..:/
    • Gość: nord Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.rev.vline.pl 01.03.05, 20:17
      Święte słowa!!! Masz rację Kinomanie... Szczególnie denerwowało mnie to na
      LOTR!!! WRrrrRrrrrrrrrrrrrrr!!!! toż to profanacja!!!!!
    • Gość: nachofan Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 20:26
      a ja ide głównie na nachosy do kina :] nikt ci nie kaze do kina łaźić.
      • Gość: b_majeczka Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: dsl1.piast* / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 21:59
        zgadza się śmierdzą, szeleszczą i siorbią; może wlać im tę colę DO popcornu -
        smierdzieć nie przestanie, ale będzie ciszej!!
        • Gość: Jojo Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pool.mediaWays.net 02.03.05, 11:37
          Ha, ha, dobry pomysl !
          • Gość: ptomp Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.crowley.pl 02.03.05, 12:22
            a jak tam mój pomysł z naśmierdzeniem im czosnkiem?

            jakiś mądry tu pisze, że do kina idzie na naczosy i nikt mi nie każe do kina
            łazić
            synek, a idź na naczosy, tylko siedź z nimi w barze. Pierdzieć, odlewać się,
            siedzieć na forum, uprawiać boks i seks też będziesz na widowni? Może ci tam
            jeszcze skocznię narciarską założyć, bo nastęnym razem wpadniesz na to, że
            idziesz do kina poskakać?
            • yoma Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! 03.03.05, 14:43
              ptomp napisał

              uprawiać boks i seks też będziesz na widowni?

              i buraki, ptomp, nie zapominaj o uprawie buraków.
    • Gość: Alicja Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.gdynia.mm.pl 01.03.05, 23:46
      To prawda jest smród , a chrupanie tej kukurydzy przeszkadza
    • ant777 nie należy chodzić na premiery 02.03.05, 11:33
      a ja jeśli idę to na ostatnie seansy. Ostatnio oglądałem "Pojutrze" (po trzech
      latach nieobecności w kinie). POszedłem w jednym z ostatnich dni. Za to miałem
      na sali ludzi w wieku 30-50lat (sala wypełniona w 20%) i nikomu nie przyszło do
      głowy coś żreć w trakcie filmu.
      • Gość: Jojo Re: nie należy chodzić na premiery IP: *.pool.mediaWays.net 02.03.05, 11:38
        Jak z tego wynika kultury nabywa sie z wiekiem :-D
        • Gość: Klarysa* Re: nie należy chodzić na premiery IP: *.4web.pl 02.03.05, 12:01
          Może rzeczywiście chodzi o wiek?

          "Pianistkę" w kinie widziałam 7 razy . Na żadnym seansie nie doświadczyłam ani
          masowego żarcia kukurydzy, ani picia Coli w dwulitrowej butelce, jedzenia
          grochówki i pogawędek komórkowych z Władywostokiem:P Myślę, że gdybym 7 razy
          oglądała Brigit Jones byłoby inaczej...

          No, moze ktoś tam pił piwo, ale to jest jedno pstryknięcie i cisza...Także może
          to rzeczywiście zalezy od filmu i od typu kina, nie od kultury 'żrących"...Oni
          żarli by tak samo w knajpie czy w teatrze...czasem zrą tak samo nawet na
          czyichś zajęciach w "policealnym studium nie uczenia się niczego, ale chodzenia
          gdzieś spotkać kumpli"

          Zresztą , mam wrażenie, że kino do którego chodzę ma 10-15 osób na seansie i to
          jest sam urok kina:P
          • Gość: Jojo Re: nie należy chodzić na premiery IP: *.pool.mediaWays.net 02.03.05, 12:23
            Jak stare przyslowie mowi: "Jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma"
            Milego dnia!
    • jhbsk Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! 02.03.05, 16:52
      Ten smród jest dobijający. Czasem nieźle jest na seansach w jakiś czas po
      premierze. Mało ludzi i spokój. I smrodu też raczej nie ma.
    • edyta_edytae Takie niestety mamy kina 03.03.05, 01:13
      Powinni zabronić wstępu do kina z takim żarciem. I ze wszystkim, co szeleści i
      może pobrudzić.
      Ostatnio siedziałam w kinie koło chłopaka, który cały czas nie zwracał uwagi na
      to, co się dzieje na ekranie, bo nos miał wlepiony w pudło prażonej kukurydzy.
      Potem wyciągnął jakąś gargantuiczną paczkę chrupek i szeleścił tym niemożebnie,
      doprowadzając mnie do wrzenia. Zdarzyło się jednak, że przechodziła koło niego
      kobieta z dwoma kubkami coli, on się nie odsunął, gdy powiedziała "przepraszam",
      skutkiem czego zahaczyła ręką o niego i poplamiła go tak, że chyba suchy włosek
      na nim nie został.
      Musiałam wyjść pędem z sali, bo nie mogłam wytrzymać. Ze śmiechu, naturalnie.
    • Gość: AAAAAA Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.inet.biz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 16:06
      Kukurydza to pol biedy.
      W Kinotece calkiem niedawno ktos walil wodke i puscil pawia do przodu.
      Siedzialem z tylu, na szczescie...
    • Gość: gumoll w kinie film w restauracjin zarcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 17:38
      jedyna sytuacja zeby uniknac zracych swin w kinie jest chodzenie na poranne
      seanse wtedy mamy szanse tego uniknac!!!!popieram apel.ludzie nie zryjcie w
      kinie!!!!!!!!!!
      • anmanika Re: w kinie film w restauracjin zarcie 04.03.05, 09:17
        Cytat z poprzedniego postu:"Ludzie, do teatru i filharmonii też bierzecie
        paluszki, cukierki i gadacie przez komórki?"

        Ostatnio jak bylam w Filharmonii to siedzial jeden taki 15-latek i jadl
        cukierki. Pewnie wlasnie taka sierota z kina popkornowego.

        Cale szczescie wozna zwrocila mu uwage i przestal.


    • mada50 Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! 04.03.05, 17:43
      u nas to jeszcze nic,czytałam że w jakimś mieście w Stanach zabrakło kukurydzy
      i ludzie(?)opuścili kino!!
      a co powiecie na picie napojów gazowanych i otwieranie z sykiem butelek w
      teatrze,ostatnio przydarzyło mi się to w filharmonii-dziecku pić się chciało
      tłumaczyła mamuśka!
      a to wszystko nic w porównaniu z tym jak ludzie potrafią śmierdzieć.
      • Gość: Mrbuli Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: 81.219.162.* 04.03.05, 22:58
        Beka wiem że ludzie potrafią śmierdzieć ale jeżeli już idziesz do kina lub
        teatru czyli miejsca publicznego i ogólno dostępnego to niestety powinnaś mieć
        na względzie że trafiają się takie kwiatki można to porównać do jazdy
        komunikacją miejską również ogólnodostępną.
    • devil_ka Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! 06.03.05, 20:34
      A u mnie w kinie nie smierdzi :) ma swoj specyficzny zapach lecz nie jakiegos
      smrodu czy cos takiego taki dziwny nie do opisania ale mily :) Ja tam nie
      narzekam :)
      • Gość: yoma Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! IP: *.crowley.pl 07.03.05, 16:01
        devil_ka napisała:

        > A u mnie w kinie nie smierdzi :) ma swoj specyficzny zapach lecz nie jakiegos
        > smrodu czy cos takiego taki dziwny nie do opisania ale mily :) Ja tam nie
        > narzekam :)

        Wiem, o co Ci chodzi. To jest taki swoisty zapach kina, a nie multipleksu.
        Pachnie zakurzoną kurtyną, drewnem, ciemnością...

        Mało Szanowne Towarzystwo zachęcające niejadających popcornu do wypożyczenia
        sobie DVD jest uprzejmie proszone o zastosowanie się do swoich rad.
        Jak powiedział mędrzec, wasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność
        innych. Nieciamkający wam nie przeszkadzają, bo nie mają czym. to wy się
        wynoście.
        A w ogóle odpowie mi ktoś kiedyś, co wyście ciamkali, kiedy nie było popcornu?
        Smoczki?

        ps do camel(a), kanapki etc - jeden mój koleżka też zgłasza akces do
        akcji "czosnek" :)
        • yoma Re: zapachy /smród/ w kinie!!!!!!!!!!!!!! 09.03.05, 16:44
          Uprzejmie donoszę, że właśnie idę do kina. BEZKUKURYDZOWEGO
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka