Dodaj do ulubionych

Zygmunt Kałużynski to bardzo smutny pan

IP: *.acn.waw.pl 04.06.02, 16:56
I nieszczęśliwy. Władcy Pierścieni nie rozumie, Gwiezdnych Wojen nie rozumie,
komiksu nie rozumie.. czy takim ludziom można jakoś pomóc?
Obserwuj wątek
    • microwave Re: Zygmunt Kałużynski to bardzo smutny pan 04.06.02, 19:23
      Hi,hi,hi, hiba nie. Jemu na pewno, za stary już jest. Ale z innymi też nie
      będzie łatwo. Nie wiem co dokładnie pisze o tych filmach pan Kałużyński, ale ja
      też przyznaję, że nie rozumiem. Nie żebym nie wiedziała o co chodzi - tylko
      raczej: po co to wszytko?. Idąc na Władcę Pierścieni marzyłam o olśnieniu:
      mityczność, tragizm walki dobra ze złem, nieuniknione fatum i wszystko w
      porywającej bajkowej scenerii. Tymczasem wynudziłam się jak mops, nic (prawie)
      mnie nie poruszyło. Ale wciąż jest szansa. Jestem dużo młodsza od pana
      Kałużyńskiego, może i umysł bardziej podatny...
      Czekam więc na oferty pomocy.
      • Gość: Pradera Re: Zygmunt Kałużynski to bardzo smutny pan IP: *.acn.waw.pl 04.06.02, 21:38
        Małe wyjaśnienie:
        'Władca Pierścieni' - chodziło mi raczej o książkę, z której pan Kałużyński
        zrozumiał tyle, że jest o pierścieniu więc jest pewnie zerżnięta z Wagnera
        'Gwiezdne Wojny' - nie Atak Klonów tylko w ogóle, np. stwierdził że najgorszą
        częścią sagi jest 'Imperium Kontratakuje' (sic!)
        i tak dalej... to tylko wybrane poglądy. W każdym nrze Wprosta pan Zygmunt
        czymś mnie zaskakuje.
        • Gość: pan_laga Re: Zygmunt Kałużynski to bardzo smutny pan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 22:11
          Gość portalu: Pradera napisał(a):

          > Małe wyjaśnienie:
          > 'Władca Pierścieni' - chodziło mi raczej o książkę, z której pan Kałużyński
          > zrozumiał tyle, że jest o pierścieniu więc jest pewnie zerżnięta z Wagnera
          > 'Gwiezdne Wojny' - nie Atak Klonów tylko w ogóle, np. stwierdził że najgorszą
          > częścią sagi jest 'Imperium Kontratakuje' (sic!)
          > i tak dalej... to tylko wybrane poglądy. W każdym nrze Wprosta pan Zygmunt
          > czymś mnie zaskakuje.

          nie podoba mi się ani władca pierścieni, ani , tem bardziej, gwiezdne wojny.
          na dodatek nie lubię komiksów. i co z tego ? nie wolno mi ? chcialbyś, by
          kałużyński i każdy inny mieli takie samo zdanie jak Ty ?
          amen
          pan laga
          "pradera" do Ciebie zdecydowanie nie pasuje, wg mnie.
          • Gość: Pradera Re: Zygmunt Kałużynski to bardzo smutny pan IP: *.acn.waw.pl 04.06.02, 22:18
            A kto mówi o lubieniu? Co innego lubić a co innego mieć jakiekolwiek pojęcie o
            tym, o czym się mówi... poza tym, tak, ty też, niestety, jesteś smutnym panem.
            • Gość: pan_laga Re: Zygmunt Kałużynski to bardzo smutny pan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 22:29
              Gość portalu: Pradera napisał(a):

              > A kto mówi o lubieniu? Co innego lubić a co innego mieć jakiekolwiek pojęcie o
              > tym, o czym się mówi... poza tym, tak, ty też, niestety, jesteś smutnym panem.

              ty zaś na pewno nie jesteś praderą.
              amen
              pan laga
              • Gość: Pradera Re: Zygmunt Kałużynski to bardzo smutny pan IP: *.acn.waw.pl 04.06.02, 23:25
                Och. Jakimż urażony. Dlaczego niby? Uważasz, że Stachurze nie podobałby się
                Władca Pierścieni?
                • pan_laga Re: Zygmunt Kałużynski to bardzo smutny pan 06.06.02, 00:21
                  Gość portalu: Pradera napisał(a):

                  > Och. Jakimż urażony. Dlaczego niby? Uważasz, że Stachurze nie podobałby się
                  > Władca Pierścieni?

                  uważam, ze nie podobałby mu sie facio, który, jesli inni myslą inaczej i lubią co
                  innego, niż on, uważa , ze są smutasami i tyle. Stachura,sądzę, miał morze
                  tolerancji w sobie..................
                  amen
                  pan laga
                  • Gość: Pradera Re: Zygmunt Kałużynski to bardzo smutny pan IP: *.acn.waw.pl 07.06.02, 20:04
                    Gdzie użyłem słowa 'smutas' hę? Po prostu żal mi ludzi, których omija tyle
                    wspaniałych rzeczy, bo ich nie rozumieją, albo nie chcą zrozumieć...
                    • Gość: pan_laga Re: Zygmunt Kałużynski to bardzo smutny pan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 00:26
                      Gość portalu: Pradera napisał(a):

                      > Gdzie użyłem słowa 'smutas' hę? Po prostu żal mi ludzi, których omija tyle
                      > wspaniałych rzeczy, bo ich nie rozumieją, albo nie chcą zrozumieć...

                      nie powiedziałeś. że smutny rzekłes tylko. nieważne . nie ma sensu z powodu
                      słowek w spory wchodzić. a co do rozumienia i lubienia...................
                      wiesz, nie lubie fantastyki i już. nie lubie też harlekinowych opowieści, choć
                      ktos zapytałby moze ile tego przeczytalem i ze nie lubię, bo nie rozumiem.....
                      no a ja i tak nie przeczytam. nie mój świat. jak komiksy i atak klonu.
                      wiem, ze nie mój i wolę wysilac się raczej, by zrozumieć jak to sie stało, ze
                      Ktoś najpierw przysięga, ze płynie czas i zabija rany, i namawia, by do bruku z
                      góry nie przychodzić, a potem sam......................
                      amen
                      pan laga
    • Gość: Baska Kałużynski to bardzo genialny pan IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 22:48
      Jest rasowym krytykiem. Wyksztalconym, madrym, blyskotliwym. Stara generacja
      dziennikarza, ktory kocha to, co lubi. On kocha swoja prace. To widac.
      Jego wiedza o filmach, pamiec genialna i umiejetnosc odwolywania sie do
      osiagniec rezyserow, aktorow, scenarzystow sprzed lat jest imponujaca.
      Zal mi, ze nie ma godnego partnera do rozmow.
      Pan Raczek przy Kaluzynskim, to jakas marna imitacja filmoznawcy.
      We Wprost Raczek psuje ciete uwagi K. Ale w Polityce jest doskonaly.
      • Gość: Pradera Re: Kałużynski to bardzo genialny pan IP: *.acn.waw.pl 04.06.02, 23:26
        Eech... ależ ja bardzo cenię wiedzę pana Kałużyńskiego w tej dziedzinie, na
        której się zna. Jego 'Perły z lamusa' oglądałem zawsze. Ale to nie znaczy, że
        zna się na wszystkim. Bo na fantastyce to się na przykład nie zna w ogóle.
        • pan_laga Re: Kałużynski to bardzo genialny pan 06.06.02, 00:29
          Gość portalu: Pradera napisał(a):

          > Eech... ależ ja bardzo cenię wiedzę pana Kałużyńskiego w tej dziedzinie, na
          > której się zna. Jego 'Perły z lamusa' oglądałem zawsze. Ale to nie znaczy, że
          > zna się na wszystkim. Bo na fantastyce to się na przykład nie zna w ogóle.

          jeśli o to Ci chodziło, to myślę, ze on moze nie rozumie, bo nie lubi i już.
          amen
          pan laga
          • Gość: Pradera Re: Kałużynski to bardzo genialny pan IP: *.acn.waw.pl 06.06.02, 08:56
            pan_laga napisał(a):

            > Gość portalu: Pradera napisał(a):
            >
            > > Eech... ależ ja bardzo cenię wiedzę pana Kałużyńskiego w tej dziedzinie, n
            > a
            > > której się zna. Jego 'Perły z lamusa' oglądałem zawsze. Ale to nie znaczy,
            > że
            > > zna się na wszystkim. Bo na fantastyce to się na przykład nie zna w ogóle.
            >
            >
            > jeśli o to Ci chodziło, to myślę, ze on moze nie rozumie, bo nie lubi i już.

            A może odwrotnie?
            • Gość: pan_laga Re: Kałużynski to bardzo genialny pan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 00:31
              Gość portalu: Pradera napisał(a):

              > pan_laga napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Pradera napisał(a):
              > >
              > > > Eech... ależ ja bardzo cenię wiedzę pana Kałużyńskiego w tej dziedzin
              > ie, n
              > > a
              > > > której się zna. Jego 'Perły z lamusa' oglądałem zawsze. Ale to nie zn
              > aczy,
              > > że
              > > > zna się na wszystkim. Bo na fantastyce to się na przykład nie zna w o
              > góle.
              > >
              > >
              > > jeśli o to Ci chodziło, to myślę, ze on moze nie rozumie, bo nie lubi i ju
              > ż.
              >
              > A może odwrotnie?

              moze.sądzę, ze my tego nie rozstrzygniemy.
              amen
              pan laga
      • pan_laga Re: Kałużynski to bardzo genialny pan 06.06.02, 00:26
        Gość portalu: Baska napisał(a):

        > Jest rasowym krytykiem. Wyksztalconym, madrym, blyskotliwym. Stara generacja
        > dziennikarza, ktory kocha to, co lubi. On kocha swoja prace. To widac.
        > Jego wiedza o filmach, pamiec genialna i umiejetnosc odwolywania sie do
        > osiagniec rezyserow, aktorow, scenarzystow sprzed lat jest imponujaca.
        > Zal mi, ze nie ma godnego partnera do rozmow.
        > Pan Raczek przy Kaluzynskim, to jakas marna imitacja filmoznawcy.
        > We Wprost Raczek psuje ciete uwagi K. Ale w Polityce jest doskonaly.

        zgadzam się co do kałuzyńskiego. dodam, ze jego oryginalny sposób bycia i
        oryginalne poglądy na rózne sprawy oraz odwaga w ich wygłaszaniu, dodatkowo
        dodaja smaku temu , co mówi o kinie.
        nie zgadzam się co do raczka. być moze nie posiada tyle wiedzy, co
        kałuzyński.jest zupełnie inny, ale dzieki temu, jak dla mnie, ich rozmowy są
        ciekawe,mimo, ze raczek często jest, wg mnie, w zasadzie tłem dla pana zygmunta.
        amen
        pan laga
        • Gość: dodo Re: Kałużynski to bardzo genialny pan IP: 209.226.65.* 06.06.02, 01:08
          pan_laga napisał(a):

          > zgadzam się co do kałuzyńskiego. dodam, ze jego oryginalny sposób bycia i
          > oryginalne poglądy na rózne sprawy oraz odwaga w ich wygłaszaniu, dodatkowo
          > dodaja smaku temu , co mówi o kinie.
          > nie zgadzam się co do raczka. być moze nie posiada tyle wiedzy, co
          > kałuzyński.jest zupełnie inny, ale dzieki temu, jak dla mnie, ich rozmowy są
          > ciekawe,mimo, ze raczek często jest, wg mnie, w zasadzie tłem dla pana zygmunta
          > .
          > amen
          > pan laga

          bo jedynym, ktory mogl mu sie rownac wiedza i erudycja byl s.p. aleksander
          jackiewicz ale jego pewnie juz niewielu pamieta. a szkoda... to byly
          niezapomniane dyskusje pomiedzy zk a aj, czesto o filmach, ktore tylko oni dwaj
          widzieli a mimo wszystko ich rozmowa byla fascynujaca dla nas
          wszystkich "maluczkich". szkoda, ze kaluzynski nie spotkal rownego sobie partnera
          po smierci jackiewicza.
          to troche tak jak z roger i eber na amerykanskim rynku krytyki filmowej...
          • Gość: pan_laga Aleksander Jackiewicz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 00:30
            Gość portalu: dodo napisał(a):

            > pan_laga napisał(a):
            >
            > > zgadzam się co do kałuzyńskiego. dodam, ze jego oryginalny sposób bycia i
            > > oryginalne poglądy na rózne sprawy oraz odwaga w ich wygłaszaniu, dodatkow
            > o
            > > dodaja smaku temu , co mówi o kinie.
            > > nie zgadzam się co do raczka. być moze nie posiada tyle wiedzy, co
            > > kałuzyński.jest zupełnie inny, ale dzieki temu, jak dla mnie, ich rozmowy
            > są
            > > ciekawe,mimo, ze raczek często jest, wg mnie, w zasadzie tłem dla pana zyg
            > munta
            > > .
            > > amen
            > > pan laga
            >
            > bo jedynym, ktory mogl mu sie rownac wiedza i erudycja byl s.p. aleksander
            > jackiewicz ale jego pewnie juz niewielu pamieta. a szkoda... to byly
            > niezapomniane dyskusje pomiedzy zk a aj, czesto o filmach, ktore tylko oni dwaj
            >
            > widzieli a mimo wszystko ich rozmowa byla fascynujaca dla nas
            > wszystkich "maluczkich". szkoda, ze kaluzynski nie spotkal rownego sobie partne
            > ra
            > po smierci jackiewicza.
            > to troche tak jak z roger i eber na amerykanskim rynku krytyki filmowej...

            to prawda. ja Go pamiętam bardzo dobrze, choć to tak dawno............ no i
            różnica w wyglądzie obu panów też była ciekawa..........
            • noida Re: Aleksander Jackiewicz 08.06.02, 16:34
              Ja ostatnio czytam rozmowy Raczka i Kałużyńskiego w "Poławiacze pereł" i bardzo
              mi się podobają. Uważam, że Kałużyński ma rewelacyjne riposty i cięte
              podsumowania, ale jest totalnym fanem kina pod wszelkimi postaciami. Natomiast
              Raczek nie jest aż tak zafascynowany kinem, co pozwala mu niekiedy surowiej
              oceniać filmy, którymi zachwyca się Kałużyński tylko dlatego, że są filmami.
              Ale z ich rozmów rzeczywiście można się bardzo wiele dowiedzieć.
              "Nie zna się na fantastyce"... w końcu to krytyk filmowy a nie
              fantastykoznawca. Za to pała uwielbieniem dla wielu innych dziedzin
              amerykańskiego kina, które może dla Ciebie są niezrozumiałe i na których nie
              znasz. Czy nie ma prawa wyrazić swojego zdania na temat filmu "Gwiezdne Wojny"
              tylko dlatego, że nie przeczytał żadnej fantastycznej książki? Pod względem
              reżyserskim i aktorskim akurat Gwiezdne Wojny są denne i nic tego nie zmieni. A
              że jednocześnie są pewnym fenomenem kulturowym, temu się nie da zaprzeczyć i
              można sobie mieć do tego stosunek, jaki się komu podoba. Ja tam nie uważam, że
              pan Kałużyński jest smutnym panem tylko dlatego, że nie rozumie "Gwiezdnych
              wojen". Myślisz, że gdyby zrozumiał, od razu stałby się wesoły?
              • Gość: Sarmata Re: Aleksander Jackiewicz IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 09.06.02, 01:10
                Kałużyński wiedzę o kinie rzeczywiście ma ogromną, nikt z taką pasją i
                znawstwem nie potrafi opowiadać o "perłach z lamusa".Ale współczesnego
                kina,zwłaszcza fantastyki, nie rozumie i wypowiadać się o nim powinien jak
                najmniej.Ma on poza tym przykrą manię niemiłosiernego bluzgania twórców
                filmowych mających coś ważniejszego do powiedzenia za najdrobniejsze choćby
                potkinięcia(co często przybiera postać obsesji,jak chocby w przypadku
                Bergmana),przy jednoczesnej skłonności do apologizowania bardzo
                przeciętnych,ale sprawnie zrealizowanych błahych filmików stworzonych tylko dla
                rozrywki.To świetny krytyk "kina gatunków",ale obawiam się,że kina autorskie to
                on zwyczajnie nie rozumie.Drażnią mnie u niego jego ostentacyjnie wtłaczane w
                teksty,nawet gdy nie dotyczy to filmu, hunwejbińsko socdemoliberalne
                poglądy,Tolkien nie podoba mu się bo jest "strasznie reakcyjny",rozmowa z
                Raczkiem we "Wprost" o "Gosford Park" zmienia się w filipikę na angielski
                konserwatyzm etc.Wresczie,wiarygodność w moicg oczach dbiera mu to,co wyprawiał
                w PRL'u,gnoił wtedy,gdy było to na rękę władzą,kino moralnego
                niepokoju,przyłaczał się do inspirowanych w KC nagonek na Zanussiego,czy Wajdę
                itd.
                • Gość: kasiak Re: Aleksander Jackiewicz IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.02, 11:19
                  caiłam i nadal bardzo cenie pamna Kaluzynskiego tzreba przyznac ze krytykiem
                  jest bardzo dobrym a co do jego wysumoblinowanego gustu czy smaku ja sie nie
                  dziwe
                  ale stracil w moich oczach wypowiedzia w tygodniku zdaje sie Wprost (juz nie
                  bardzo pamietam) mna temat władcy pierscieni, o tak bardzo sie rozczarowałam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka