Dodaj do ulubionych

Spiderman - klapa

IP: *.nsw.bigpond.net.au 14.06.02, 11:02
Nie nastawiajcie sie za bardzo na Spidermana - nie dosc ze nudny (glowny
bohater zaczyna walczyc ze 'zlem' dopiero w polowie filmu) akcja i fabula nie
rzucaja na kolana a do tego efekty specjalne pozostawiaja wiele do rzyczenia.
Spodziewalam sie czegos lepszego i ambitniejszego! Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • oyey Re: Spiderman - klapa 16.06.02, 13:29
      jeszcze nie obejrzał a już krytykuje - potępiam
      • socoow Re: Spiderman - klapa (nie do końca) 16.06.02, 18:16
        a ja zobaczyłem, bo film jest puszczany w stanach od przeszło miesiąca...
        film jest fajny, ale nic więcej... wyraźnie widać, że to dopiero poczatek serii
        i jakby specjalnie nie wykorzystano tu wszystkich możliwości komiksu. trochę na
        siłę wciśnięto tu różne morały, jak np:"z wielką mocą przychodzi wielka
        odpowiedzialność", i nie podobał mi się plastikowy goblin... mimo wszystko
        scenarzyści wysilili sie na jakąś 'ambitniejszą' fabułę i stawiają przed
        Parkerem jakieś dylematy moralne... o tym że widzieliśmy ten film zapomnimy
        jednak zaraz po wyjściu z kina... no i może dobrze, to lekka rozrywka na letni
        wieczór i twórcy nie chcieli osiągnąc nic innego
        P.S. zobaczcie, że spiderman nikogo nie zabił, bo przestępca potknął sie o
        rurę, a goblin sam wystrzelił pocisk, więc pająk jest czysty :)
        P.S.2 ciekawe ile zapłacił calsberg za reklamę w filmie młodzieżowym?
        • noida Re: Spiderman - klapa (nie do końca) 16.06.02, 18:20
          Jeszcze nie widziałam, ale wydaje mi się, że spodziewanie się po filmach
          typu "Spiderman" czegoś więcej niż odrobiny rozrywki jest nieporozumieniem... A
          czy rzeczywiście potrzebuje on więcej efektów specjalnych, to ocenię, jak
          zobaczę :-)
          • kuba# Re: Spiderman - klapa (nie do końca) 19.06.02, 08:09
            > Jeszcze nie widziałam, ale wydaje mi się, że spodziewanie się po filmach
            > typu "Spiderman" czegoś więcej niż odrobiny rozrywki jest nieporozumieniem...

            Jeeez... No i właśnie o to chodzi! Po filmach typu "Spiderman" spodziewam się
            odrobiny rozrywki, niczego więcej, żadnej "ambitności". Szkoda tylko,
            że "Spiderman" tej rozrywki absolutnie nie dostarcza - totalna nuda. Jako
            kontrprzykład podam "Batman Forever" (bo poprzednie części Burtona były bądź co
            bądź na dużo wyższym poziomie, mroczne, nie tylko rozrywka, ale próba nadania
            bohaterom jakiejś psychologicznej głębi), który jest filmem słabiutkim, ale jako
            prostą rozrywkę da się strawić - Spiderowi do niego daleko. Albo większość filmów
            akcji, to też przecież tylko rozrywka, a niektóre nakręcone są znakomicie
            (niedawno w TV leciał "Ostatni skaut" - Bruce rządzi!)
            • Gość: Crotalus Re: Spiderman - klapa (nie do końca) IP: 157.25.121.* 21.06.02, 15:15
              kuba# napisał(a):

              > > Jeszcze nie widziałam, ale wydaje mi się, że spodziewanie się po filmach
              > > typu "Spiderman" czegoś więcej niż odrobiny rozrywki jest nieporozumieniem
              > ...
              >
              > Jeeez... No i właśnie o to chodzi! Po filmach typu "Spiderman" spodziewam się
              > odrobiny rozrywki, niczego więcej, żadnej "ambitności". Szkoda tylko,
              > że "Spiderman" tej rozrywki absolutnie nie dostarcza - totalna nuda. Jako
              > kontrprzykład podam "Batman Forever" (bo poprzednie części Burtona były bądź co
              >
              > bądź na dużo wyższym poziomie, mroczne, nie tylko rozrywka, ale próba nadania
              > bohaterom jakiejś psychologicznej głębi), który jest filmem słabiutkim, ale jak
              > o
              > prostą rozrywkę da się strawić - Spiderowi do niego daleko. Albo większość film
              > ów
              > akcji, to też przecież tylko rozrywka, a niektóre nakręcone są znakomicie
              > (niedawno w TV leciał "Ostatni skaut" - Bruce rządzi!)



              Jakiej rozrywki. Z Batmana zrobił bym film psychologiczny. Nie było chyba
              lepszego bohatera w dziejach kina do zabawy z jego psychiką.

      • Gość: Kasia Re: Spiderman - klapa IP: *.nsw.bigpond.net.au 18.06.02, 10:35
        Obejrzalam obejrzalam i stad moj absolutny brak zachwytu nad tym filmem...
        uszedl po pierwszych pietnastu minutach projekcji...
        a ze zanosi sie na tasiemca (spiderman 15) to sie absolutnie zgadzam.
        Do zobaczenia w kinie na czyms bardziej ambitnym. pozdrawiam
    • Gość: messja Re: Spiderman - hit! IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 18.06.02, 15:32
      jejku, ale niektorzy nie maja pojecia o czym mowia...
      film jest swietny i bdzie klasyka swojego gatunku...
      nie zapominajcie: film jest oparty na komiksie i nie moze wyjsc poza pewne
      schematy, mimo to wspaniele sie obronil: swietne, najwyzszej jakosci zdjecia
      (wykorzystujace najnowzsza technike i niebanalne prowadzenie kamery) dobra
      synchronizacja z muzyka, interesujacy pomysl (ktory sie sprawdzil) na obsade
      glownego bohatera ...
      poza tym troche poczucia humoru... acha i uwazam, ze ostatnie zdanie
      filmu:"with great power comes great resposibility..." tez jest dobrym pomyslem
      na wprowadzenie czegos nowego do filmu dla mlodziezy...
      (angielskiej widowni (nie tylko nastolatki) bardzo, bardzo sie podoba:)
    • Gość: Adam Re: Spiderman - klapa IP: *.abo.wanadoo.fr 18.06.02, 22:13
      Ja film widzialem w Paryzy. Sala byla wypelniona po przegi. Ale szczerze jestem
      troszke rozczarowany. Moim zdaniem film jest przecietny. Powiedzial bym takie
      sobie. A efekty specjalne. No nie wiem cos z nimi jest nie tak. Po prostu mnie
      nie zachwycily. Moze to byl duzy krok naprzod ale ja go nie zauwazylem

      Pozdrawiam. W skali od 1- 10 daje filmowi 6
    • Gość: jacek 2 Re: Spiderman - klapa IP: *.abo.wanadoo.fr 18.06.02, 23:10
      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      > Nie nastawiajcie sie za bardzo na Spidermana - nie dosc ze nudny (glowny
      > bohater zaczyna walczyc ze 'zlem' dopiero w polowie filmu) akcja i fabula nie
      > rzucaja na kolana a do tego efekty specjalne pozostawiaja wiele do rzyczenia.
      > Spodziewalam sie czegos lepszego i ambitniejszego! Pozdrawiam

      Nie jestem ortodoksyjnym ortografem- lecz napisac zyczyc przez RZ to jest
      przegiecie............
      • Gość: golek Re: Spiderman - klapa IP: *.devs.futuro.pl 20.06.02, 12:10
        po 15 minutach zaczalem przysypiac.....
        wygladalo to jak jakies popluczyny po batmanie ( z pierwszych dwoch czesci...)
        zenada.....
    • insultdog Re: Spiderman - klapa 21.06.02, 22:40
      oczywiście, że po takim filmie można oczekiwać tylko dobrej zabawy,
      zaś "spiderman" spełnił to zadanie na bardzo dobry z minusem. wady -
      rzeczywiście przez pierwsze 30 minut jest dosyć drętwo (drewniane dialogi),
      parę niedociągnięć jeśli chodzi o efekty specjalne (finałowa scena z wagonem
      kolejki nieprzekonywująca), no i właściwie czemu nie może być soczystego happy-
      endu? odpowiedzialność? bez przesady. zalety - film po prostu działa jako
      całość, szczególnie fajnie sportretowane i poprowadzone postacie green goblina
      i jego syna, sceny akcji w większości jednak świetne, parę zabawnych momentów
      (wrestling, postać red. naczelnego gazety dla której pracuje parker).
      w sumie - warto!
    • Gość: Lucynda Re: Spiderman - klapa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 20:50
      Nie zgadzam sie z Tobą. Film spiderman jest ciekawy. Brakuje trochę efektów
      specjalnych na poziomie, ale z afilmów typu "superman" jest najlepszy. Przecież
      koszty za film zwróciły sie już w dniu premiery.
      Nie podoba mi sie tylko melodramatyczność wątku miłosnego, ale to akurat można
      wytrzymać.
      Pozdrawiam
      • ptasia Re: Spiderman - klapa 22.06.02, 23:07
        Gniot. Nie wiem, kto pisał scenariusz, ale dialogi lirycznie brzmią dziwnie
        podobnie do koszmarków miłosnych z "Ataku klonów"... :-)
    • Gość: Mati A mi się podobał! IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 02:47
      Ani przez chwilę się nie nudziłem. Wątek miłosny uważam za świetny, bo daje
      dużo okazji do śmiechu, a ponadto jest bardzo logicznie wpasowany w całość
      fabuły (naprawdę dobrej, jeśli tylko odpowiada nam komiksowa poetyka). Film
      często jest zabawny, niekiedy w sposob zaskakujaco wyrafinowany (na przykład
      scena '-Jestem fotografem' '-Zauwazylam'). To, że przez większość filmu
      oglądamy 'szare życie' bohaterów, a nie bójki, dla mnie było zaletą: dzięki
      temu poznaje się ich motywacje, a to sprawia, że późniejsze pojedynki budzą
      większe emocje.
      Oczywiście, nie każdemu się to spodoba. Stąd moja rada: jeśli macie nadzieję na
      film z dużą ilością 'latania' i efektów, nie idźcie na Spidermana! Będziecie
      się tylko nudzić czekając na pierwszą 'akcję'. A tych 'akcji' nie będzie wiele!
      Bo tak naprawdę jest to film nie o walce dobrego herosa ze złem, ale... o nieco
      niezwykłych problemach nastolatka i nieco niezwykłym ich rozwiązywaniu. Jeśli
      zaś ktoś oczekuje czystej akcji, to polecam Blade'a 2 - tam tempo nie zwalnia
      na moment. Tylko mi w Bladzie brakowało właśnie tego 'ludzkiego' elementu.

      A na marginesie - najwyraźniej jestem jedyną osobą, której autentycznie podobał
      się Plastikowy Goblin :)
    • Gość: guzu jedno pytanie IP: 213.231.14.* 23.06.02, 20:59
      Jestem tylko ciekaw, ile z osob krytykujacych ten film, czytalo kiedykolwiek
      komiks?
      • Gość: Kafar Re: jedno pytanie IP: 217.11.138.* 23.06.02, 23:39
        Gość portalu: guzu napisał(a):

        > Jestem tylko ciekaw, ile z osob krytykujacych ten film, czytalo kiedykolwiek
        > komiks?

        Ja oglądałem serial animowany...

        A tak wogle to w filmie nie zrozumialem: dlaczego na koncu Peter nie przyjmuje
        oswiadczyn Mery, chociarz calusienki film opowiada o tym jak do niej zarywa?
        I stwierdzam ze ten pierwszy kostium byl lepszy...

        • Gość: guzu serial IP: 213.231.14.* 24.06.02, 05:20
          Gos´c´ portalu: Kafar napisa?(a):


          > Ja ogla˛da?em serial animowany...
          >

          serial byl w porzadku, ale to jednak nie to samo co komiks...
          • Gość: Jacek Spiderman IP: *.cc.gifu-u.ac.jp 24.06.02, 12:09
            Ja tam Spidermana widzialem w Japonii juz ponad miesiac temu. Kino swiecilo
            pustkami. A sam film, no coz, Peter moglby szybciej zaczac walczyc ze zlem i
            moglo by sie obejsc bez zalosnych scenek moralizatorsko-romantycznych.
        • Gość: Mati Re: jedno pytanie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 11:53
          Łopatologicznie: bo dojrzewa do tego, by zrozumieć, że wiążąc się z kimś naraża
          tę osobę :)
    • Gość: Teri Re: Spiderman - klapa IP: *.abo.wanadoo.fr 24.06.02, 12:17
      Przyznaje, ze od filmu opartego na komiksie nie nalezy oczekiwac rozterek
      Hamleta, ale tez nuda to nie jest to czego mozna sie spodzeiwac. A ten film byl
      po prostu nudny. Mnie osobiscie bardziej podobala sie pierwsza czesc, bo byla
      zabawniejsza (przesmieszna scena, kiedy bohater po przemianie w pajaka podziwia
      swoje miesnie i druga jeszcze lepsza, kiedy wchodzi na ring). Potem bohater
      zbyt mocno przejmuje sie powolaniem ("moc i odpowiedzialnosc") i powaga ubija
      caly film. Sceny ze spider-manem podobaly mi sie bardzo (co za cialo!). Dialogi
      do kitu. Watek romansowy - u mnie usmiech poblazania, moj maz wysmial totalnie.
      A ja zlapalam sie na tym dla kogo ten film jest zrobiony. Nie dla doroslych,
      czy dla dzieci: w kinie obok mnie siedziala 10-letnia moze dziwczynka. Smiala
      sie podobnie jak ja w pierwszej czesci filmu, potem ucichla i tylko raz, kiedy
      spidermanem targaly kolejne rozterki, rzucila "No, ruszaj". T.
      • oyey Re: Spiderman - klapa 24.06.02, 20:26
        Faktycznie, to takie skrzyżowanie batmana z supermanem, schematyzm scenariusza
        jest przerażający. Ogląda się film, wiedząc, co się mniej wiecej stanie.
        Przygnębiające dialogi, postacie strasznie prostolinijne, jednym słowem pomnik
        nieudolności holywoodu, który nie ma nowych pomysłów i czerpie albo z komiksów,
        albo z biografii (choćby z dobrym efektem Piękny umysł).
        I najgłupszy tekst, jaki w tym filmie usłyszałem: Wielka moc to wielka
        odpowiedzialność. Z tego wynikałoby, że mała moc, to mała odpowiedzialność. To
        znaczy, że skoro niewiele mogę, to mogę mieć wszystko gdzieś i mogę się nie
        przejmować niczym. Będę wtedy sobą, olewał wszystko i swoje wady, nie zmieniał
        się. Jednym słowem będę szczęśliwy, lek na całe zło. I to ma być nauka -
        prawidło dla 12latków, którzy ten film obejrzą?
        Spiderman to taka bajka - z której nawet śmiać się nie da, bo to daleko od
        komedii a za blisko kiczu. Bajka, w którą nie uwierzą nawet bardzo naiwni
        • Gość: Mati Re: Spiderman - klapa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 12:09
          Czyżby? A nie uważasz, że np. na prezydencie państwa spoczywa dużo większa
          odpowiedzialność niż na zwykłym obywatelu, albo na szefie firmy, niż na jej
          szeregowym pracowniku? Coż - z 'wielką mocą/władzą (po angielksu rzeczywiście
          brzmi to dużo lepiej :) zawsze przychodzi wielka odpowiedzialność' i to są po
          prostu mądre słowa, na których słusznie opiera się cały film.

          Co za dyskusja w kontekście tego rzekomo durnego filmu ;)

          Dla mnie zbyt pompatyczna była tylko scena na cmentarzu (chociaż oczywiście
          była uzasadniona). Pozostałe sceny z wątku miłosnego były zabawne - i bardzo
          dobrze, że nie próbowały być ckliwe, czy tragiczne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka