Dodaj do ulubionych

Krwawa Niedziela

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 11:59
na polskie ekrany wchodzi "Krwawa niedziela". Jakie sa Wasze wrazenia?
Na mnie film zrobil wrazenie aczkolwiek drazni mnie jego czarno-bialosc. Moze nie dalo sie tego
inaczej przedstawic, nie wiem... Forma paradokumentu (kamera z reki, dzwiek zbierany z otoczenia,
brak postsynchronow) - to 90% szans ze widownia da sie poniesc emocjom. To troche tak jak ze
zdjeciami wygrywajacymi od kilku lat wystawy World Press Photo. I pytanie - na ile ten film jest
wiarygodny a na ile jest to fikcja filmowa? Ile tam interpretacji rezyserskiej? Z drugiej strony - dobrze,
ze robi sie takie filmy, uswiadamiaja, otwieraja oczy no i nie sa hollywoodzka papką. Złoty Niedzwiedz
na tegorocznym Berlinskim Festiwalu - zasluzenie?
Bardzo dobrym pomyslem bylo wprowadzenie nieustannie dzwoniacego telefonu. Zlym pomyslem
byly napisy koncowe - to dla mnie kropla przepelniajaca puchar. Mimo wszystko duzy plus dla
"Krwawej niedzieli". I minus dla dystrybutora za fatalny błąd w napisach ("chełmy włóż")....
Obserwuj wątek
    • Gość: lula Re: Krwawa Niedziela IP: *.stacje.agora.pl 03.07.02, 14:20
      No pewnie, ze taka forma rusza widzow i tu przeciez o to chodzilo. Naprawde chcialabym, zeby bylo wiecej
      filmow z takimi emocjami. A najbardzie, zeby ktos zrobil taki film o Polsce.
    • kulka1 Re: Krwawa Niedziela 03.07.02, 14:54
      Moim zdaniem taka paradokumentalna forma zapewniła filmowi maksymalny
      obiektywizm. Mamy jedną stronę, mamy drugą. Pewnie jakby policzyć czas, jaki
      poświęcono każdej, wyszłoby mniej więcej po równo. A że sympatia widzów i tak
      jest po stronie Coopera - to wynika z sytuacji, trudno być po stronie
      uzbrojonych osiłków, którzy strzelają, a nie tych, których zabijają. Ale
      manifestanci nie są wyidealizowani. W końcu ci młodzieńcy z kamieniami nas
      denerwują, chce się aż zawołać: spadajcie stamtąd, bo przez was będzie
      nieszczęście!
      Aż boję się myśleć jak wyglądałby film o Krawawej Niedzieli zrobiony w
      Hollywood. Wyobrażam sobie bohatera-herosa (Russell Crowe) dumnie kroczącego z
      gołą piersią wprost na kule. A w tle podniosla instrumentalna muzyka i drzewa
      dramatycznie targane wichrem.
      Film Greengrassa jest tak przejmujący właśnie dlatego, że do takich chwytów się
      nie ucieka. Widz instyktownie wyczuwa, że to nie kino, nie fikcja, tylko
      przerażająca prawda. Bo że mniej więcej tak było naprawdę nie mam wątpliwości.
      W tej chwili w teorię o tym że żołnierze musieli się bronić, wierzy już chyba
      tylko brytyjska królowa.
      • Gość: kapusta Re: Krwawa Niedziela IP: *.stacje.agora.pl 03.07.02, 17:48
        z zasady nie wzruszam sie na filmach, ale �Krwawa NIedziela� to niezla trauma. Tak, tak, wiedzialam, ze to
        wszystkie chwyty to manipulacja, ale mimo to siedzialam wbita w fotel. Jedyne wyjscie po opuszczeniu kina -
        przemyslec, przegadac, a potem odreagowac znalazlszy sobie jakies przyjemne zajecie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka