Dodaj do ulubionych

Philip Glass vs Michael Nyman

IP: *.chello.pl 21.06.05, 13:41
Co sądzicie o tych kompozytorach muzyki filmowej?
Który jest lepszy (jeśli w ogóle można ich porównywać)?
Które soundtracki wam się podobały najbardziej?

Osobiście nie potrafię wskazać, który jest u mnie na 1st miejscu. Ich
muzykę "coś" łączy, ale występują też elementy różniące tych kompozytorów.
Dla mnie to przede wszystkim relaks - relaksuje się przy melodiach obu
kompozytorów.

Jeśli jest na tym filmowym forum ktoś, kto zna się na muzyce, to czy może
mnie poinformować jakie głównie instrumenty i zabiegi muzyczne są
dostrzegalne zarówno u Glassa, jak i Nymana?
Dziękuję z góry.
Obserwuj wątek
    • Gość: vaab Re: Philip Glass vs Michael Nyman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 14:00
      Jeśli lubisz minimalistów, to posłuchaj sobie Steva Reicha:
      www.columbia.edu/itc/music/reserves/cd117.html
      Jeśli o mnie chodzi, to ja też lubię ich muzykę, chociaż przy trylogii "Qatsi"
      Glassa jakoś nie potrafię się zrelaksować :), co innego "Godziny". Jeśli chodzi
      o Nymana, to jego muzyka dla Greenawaya jest absolutnie genialna. Późniejsza,
      jest już rzeczywiście bardziej relaksacyjna, nie twierdzę, że nie jest dobra
      (p. "Fortepian"), ale już brakuje tej saksofonowo-smyczkowej werwy i jest jakoś
      tak bardziej hollywoodzko :(
    • chihiro2 Re: Philip Glass vs Michael Nyman 21.06.05, 14:42
      Ja uwielbiam Nymana, glownie za jego "powtarzalnosc", latwo rozpoznawalne rytmy
      i motywy. Bardzo podoba mi sie wyzej wspomniany "Fortepian", "Koniec
      romansu", "Carrington" i "Wonderland". Muzyka do Greenaway's takze, ale jakby
      mniej - troche za piskliwie i monotonnie jak na moj gust (mimo szcunku dla
      tej "powtarzalnosci").
      Na okladce kazdego soundtracka do muzyki Nymana znajdziesz informacje o kazdym
      instrumencie wykorzystanym w nagrywaniu muzyki i nazwiska osob grajacych na
      tychze instrumentach.
      Pozdrawiam :)
      • Gość: qwerty Re: Philip Glass vs Michael Nyman IP: *.chello.pl 21.06.05, 15:11
        Akurat okładki do Nymana nie mam żadnej. Wszystkie utwory, które posiadam są z
        netu :).

        Myślę, że z instrumentami sobie jakoś poradzę!
        Chodzi mi o zabiegi muzyczne czy sposoby konstrukcji utworu, które powodują, że
        np. u Glassa często słychać jednostajne szybkie dźwięki. Czy istnieje jakaś
        metoda, aby takie dźwięki stworzyć?
        Dziwnie to brzmi, ale pewnie rozumiecie, o co chodzi ;).
        • chihiro2 Re: Philip Glass vs Michael Nyman 21.06.05, 15:33
          Wiem, o co ci chodzi, ale kompletnie nie znam sie na muzyce, wiec tu ci nie
          pomoge.
          Moze ta strona odpowie ci na twoje pytania:

          www.michaelnyman.com/
          Pozdrawiam :)
          • Gość: vaab Re: Philip Glass vs Michael Nyman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 15:40
            No widzisz chihoro2, a ja mam zupełnie na odwrót, wolę jego starsze kompozycje.
            A jeśli chodzi o współpracowników Nymana z jego bandu, to bardzo ciekawą płytę
            nagrał jego saksofonista John Harle pt. "Silencium". Polecam gorąco!
    • braineater Re: Philip Glass vs Michael Nyman 21.06.05, 18:51
      Jeśli idzie o konkurencję muzyka do filmu, zdecydowanie Nyman, za "Kontrakt
      Rysownika' i "zet i dwa zera", natomiast w konkurencji globalnej, jednak Glass
      za Einstein on the Beach.
      Ale obaj są wielcy
      Pozdrowienia:)
      • Gość: qwerty utwory IP: *.chello.pl 21.06.05, 23:10
        A jakie utwory Glassa i Nymana są waszymi najbardziej ulubionymi?
        Pojedyncze utwory, mające w sobie wielką siłę i energię...

        Ja lubię "Warszawę" Glassa. Ten utwór trwa 16 minut (!), zaczyna się dosyć
        cicho i niewinnie, ale później przychodzą naprawdę piękne dźwięki - aż miło
        słuchać...
        • Gość: qwerty Re: utwory IP: *.chello.pl 23.06.05, 14:55
          Czy ktoś z "forumowiczów" wybiera się może w dniach 1-3 lipca do Poznania na
          Festiwal Malta? W tych dniach odbędzie się tam koncert "THE QATSI TRILOGY".
          Przyjedzie sam Philip Glass. To, co wiem, będą też seanse filmów + plus muzyka
          z trylogii na żywo.
          Ja niestety nie będę mógł tam być.
          Czy jeśli ktoś będzie uczestniczyć w tym Festiwalu i obejrzy koncert Glassa, to
          czy może zdać relację jak było, jak wrażenia, itp., itd.?
          Dzięki wielkie :-)
          • daimona ja będę 27.06.05, 15:29
            dam znać po powrocie :)
    • Gość: Lecho Dowcip muzyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 18:57
      Kolega ze Stanów opowiedział mi taki dowcip/tłumaczę z j. ang. :
      - puk, puk
      - kto tam ?
      - Philip Glass
      - puk puk
      - kto tam
      - Philip Glass
      - puk puk
      - kto tam ?
      - Philip Glass
      - puk, puk ......

      nie wiem jak tam u Was ale mi gęba się uśmiecha gdy to sobie przypominam....;))))

    • daimona obaj należą do tego samego nurtu muzycznego 27.06.05, 15:23
      zwanego minimalizmem ;) Co prawda, to kreytycy do tego nurtu ich zaliczają,
      Philip Glass, jak pamiętam, oburzał się na takie zaszufladkowanie :D

      Lubię obu, choć chyba bardziej Glassa.
      • daimona Najbardziej chyba lubię 27.06.05, 15:26
        utwory z "Akhnaten" i "Satyagrahy", oraz z "Koyaanisqatsi". Piękne są też
        niektóre z "Kundun". "Einstein on the beach" też jest niczego sobie :)

        Z Nymana szczególnie lubię muzykę do Kontraktu rysownika i Wyliczanki.
        • daimona i jeszcze Nyman - rewelka 27.06.05, 15:28
          3 utwory, o ile dobrze pamiętam tytuły, to "Slow", "Faster", "Faster still".
    • daimona jeśli chodzi o instrumentację 27.06.05, 15:41
      to dla mego ucha - nacisk na instrumenty smyczkowe (to ten efekt szybkich
      jednostajnych dźwięków).

      Tu masz stronę Philipa Glassa www.philipglass.com/
      Polecam dział Works/Online Works - zarówno IBM Glass Engine, jak i Music from
      Dunvagen - taki eksperyment, który może przybliży Ci konstrukcję muzyki Glassa :)
      • Gość: vaab Re: jeśli chodzi o instrumentację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 15:58
        Wg mnie Glass bardziej spełnia "wymogi" narzucone prez pojęcie minimalizmu,
        Nyman odstaje od głównego nurtu, ale też nie aż tak bardzo. Klasyczny
        minimalizm to dla mnie Steve Reich, o którym już wspomniałem. Warto także
        sięgnąć do Wima Mertensa, również minimalisty, ale jak dla mnie odstaje on
        jeszcze bardziej niż Nyman. W zasadzie jego muzyki nie da się porównać z niczym
        innym. Polecam muzykę z "Brzucha architekta" Greenawaya.
        • daimona Tak, Wim Martens też jest niezły 27.06.05, 16:41
          a Steve'a Reich'a będę musiała sobie posłuchać.
    • Gość: lubię.pomponiki Re: Philip Glass vs Michael Nyman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:58
      Nyman:)
      i jego muzyka do filmu Mąż fryzjerki
      uwielbiam:)
      • Gość: qwerty Re: Philip Glass vs Michael Nyman IP: *.chello.pl 04.08.05, 15:14
        Czy ktoś z forumowiczów był na początku lipca na festiwalu Malta w Poznaniu,
        wtedy kiedy grał Glass? Czy ktoś może zdać relację z tego wydarzenia? Jak było,
        jak wyglądało, jakie wrażenia?
        Czekam na informację, ponieważ ja nie mogłem w tym czasie uczestniczyć w tych
        seansach z jednoczesnym graniem muzyki Glassa do trylogii Qatsi na żywo...
    • Gość: funia81 Re: Philip Glass vs Michael Nyman IP: *.aster.pl 04.08.05, 15:27
      Ja odkrylam Glassa w kinie, na "Anima Mundi", i to do dzis jest moja ulubiona plyta.
      A Nymanna nie trawie :-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka