Dodaj do ulubionych

do jakiego kina lubicie chodzić?

18.08.05, 14:11
w warszawie np?
nie chodzi mi tu o reklamowanie jakiegoś konkretnego obiektu, tylko raczej
ciekawa jestem czy bardziej lubimy gdy jest dużo sal i dużo filmów do wyboru,
czy mało, ale za to lepiej dobrane, czy wkurza nas kiedy ktoś cos chrupie na
sali, czy właśnie wybieramy to kino, gdzie dają najlepszy popcorn

no i jeszcze jakiego kina najbardziej nie lubimy?
Obserwuj wątek
    • nothing.special Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 19.08.05, 00:03
      W Katowicach np.
      jest studyjne kino "Światowid" zgrabnie ukryte wśród kamienic przy głównej
      ulicy.
      Jedna sala, nie serwują popcornu, ludzie przychodzą albo przed albo po kolacji,
      w każdym razie nie w trakcie, a i filmy się bardziej nadają do oglądania od
      tych wyświetlanych w obu miejskich multipleksach.
    • kubissimo Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 19.08.05, 10:18
      w Warszawie bardzo lubie Kinoteke
      swietna lokalizacja, dzieki wystrojowi wnetrz to jedno z nielicznych kin z
      charakterem, bardzo mila obsluga, kilka sal, wiec duzy wybor filmow, nie boja
      sie pozycji ambitniejszych

      stylowy jest tez Muranow, ale tam jest wszechobecna atmosfera snobizmu, bo "my
      gramy tylko ambitne kino". troche to smieszne :/

      no i genialny Iluzjon. w kazdym wiekszym miescie powinno byc takie kino, ktore
      bazuje tylko na filmach archiwalnych. mogliby wymienic fotele, bo na tych
      starociach ciezko wysiedziec, a jak juz sie trafi dluzszy film, to juz
      tragedia :/
      • jota.40 Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 19.08.05, 19:43
        W W-wie lubię małe kina. Paradiso i Cinema 1. Jeśli już chcę podziwiać obraz na
        większym ekranie - Muranów, Kultura, Rejs. Wszystkie wymienione kina w zasadzie
        nie puszczają byle czego. Ale czasem bywam też w Wiśle, bo najbliżej i mam
        sentyment. No i mają dwuosobowe kanapy ;))).
        • Gość: aleX Re: do jakiego kina lubicie chodzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 21:38
          W Warszawie:
          1. Luna - od zawsze i na zawsze, poniedziałki po 5 zł, można nadrobić
          zaległości.
          2. Kinoteka - nowości; multiplex, ale z charakterem; dobra lokalizacja.
          3. Paradiso - po prostu dobre filmy.
          4. Muranów - bo Gutek i z sentymentu.
    • Gość: kaprys Re: do jakiego kina lubicie chodzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 23:22
      Osobiście najbardziej odpowiadała mi atmosfera w kinach podczas festiwalu w
      Cieszynie "Era Nowe Horyzonty". Do kin przychodziło mnóstwo ludzi i było to
      audytorium "rozumiejące" obraz, a nie jedynie "odczuwające" go. Pamietam np.
      taką scenę, kiedy to ludzie wychodzili z seansów, bo prezentowany obraz łamał
      prawa zwierząt. Ponadto w kinach nie było słychac szelestu torebek po
      popkornie, czy głupkowatych komentarzy. Ludzie przychodzli tam po prostu po to
      żeby obejrzeć film i dowiedziec sie czegoś nowego o świecie.
      • tago_mago Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 21.08.05, 02:50
        Kraków:
        1. Paradox - za najlepsze filmy
        2. Mikro - za atmosferę
        3. ARS - za urok :)
        • Gość: rasta Kraków IP: *.crowley.pl 21.08.05, 10:15
          zgadzam sie z lista :))
          Paradox oprocz DKFowych filmow ma atmosfere jak z poprzedniego systemu, co
          dodaje szczegolnego klimatu temu kinu.
          Szkoda, ze nie ma juz Wandy. Pamietam taki ogromniasty obraz, scena
          batalistyczna, na niemal calej scianie w sali kinowej. W zyciu nie kupie nic w
          tym markecie, ktory tam wstawili ...

          P.S. ostatnio w biegu przez kalwaryjska w okolicy Smolki zamajaczył mi napis
          "kino" na jakims starym budynku. Nie mialem czasu sprawdzic, czy tam jest kino?
          • kmiszka Szczecin 22.08.05, 21:50
            A czy ktoś w ogóle lubi smrodek popcornu i siorbanie coli? Albo nerwowy chichot
            za plecami?

            Jasne, że multipleksy są gorsze od kina studyjnego (zwłaszcza takiego po
            remoncie). Nawet jak mają ambitniejszy repertuar (a to w Multikinie się zdarza)
            to upychają 10-30 minut reklam w czasie, w którym powinnien być wyświetlany
            film. Dla mnie to zwykła bezczelność i brak szacunku dla klienta. Dlatego
            multipleksy bojkotuję.

            Całe szczęście, że jest w Szczecinie kino Pionier 1909. Repertuar ambitny (ale
            znowu nie za bardzo i nie tylko ambitny, bywają też filmy po prostu dobre, i to
            mi się podoba). I jako ciekawostka jest tam druga, mikroskopijna sala "Kiniarnia
            "- ogląda się film siedząc przy stolikach, a w bufecie można zamówić herbatę czy
            piwo...
            • koganei Re: Szczecin 09.09.05, 13:23
              Dobra zostanę zaraz zlinczowany (litości) ale wypowiem się za popcornem.

              Dlaczego? Janse, że popcorn nie pasuje może do filmów trudnych, emocjonalnych itp. Ale czasem jest poprostu przyjemnie sobie iść do kina właśnie żeby obejrzeć coś niezobowiązującego. Przy komediach wręcz lubię słuchać docinków ludzi na sali, i w ogóle mi nie przeszkadza że ktoś coś je, pije, chodzi czy fika koziołki. Często najlepszy moment wieczoru to właśnie tekst rzucony przez kogoś z końca sali.

              Poprostu wtedy czuję że nie oglądam tego filmu sam, że po coś poszedłem do kina zamiast wypożyczyć DVD i obejrzeć je w domu. Sztuka jest dla ludzi ;)

              Pozdrawiam amatorów trudnego kina :)
              • Gość: jonna Re: Szczecin IP: *.pl / 213.155.191.* 11.09.05, 09:32
                U mnie to jest tak, że kiedy chcę poczuć atmosferę dużego przeżycia wybieram
                się do małych kin, zresztą niektóre filmy cieszą się niewielkim powodzeniem
                odbiorców. Stąd Pionier.Mogę z przyjaciółmi usiąść przy stoliku, zamówić wino i
                w skupieniu a dobrym towarzystwieobejrzeć film.Ale uwielbiam też możliwości kin
                z wieloma salami i różnorodnym repertuarem. Wtedy idę z moją córką do Heliosa,
                każda z nas ogląda "swój" film i spotykamy się na holu.
          • sumire Re: Kraków 23.08.05, 15:44
            Też mi brak kina Wanda.
            Lubię Ars, lubię Barany - i kino Pasaż, bo tam to jest dopiero atmosfera,
            zwłaszcza w górnej, hm, sali :)
            • kosiarz1422 Re: Kraków 25.08.05, 13:21
              faktem jest, że takie multipleksy zarabiaja tylko na tym popcornie, bo kasa z
              biletów idzie na koszty stałe, no i mają ustalone że przed każdym seansem musi
              byc 12 minut reklam. Tak to jest, jak się ma kino żeby na nim zarabiać, proste.

              druga strona medalu: jak sie nastawiamy na poziom filmów dla zjadaczy popcornu
              musimy się liczyć z takimi klientami, którzy urządzą w czasie seansu bitwę na
              popcorn albo nasikają na fotel, bo uznają, że to zabawne
              • magtomal Re: Kraków 26.08.05, 21:39
                W Krakowie cudowne kina przy Rynku- Ars, Kino pod Baranami; niepowtarzalny
                klimat, wyjatkowa publiczność
                • tago_mago Re: Kraków 26.08.05, 22:47
                  Z publicznością to różnie bywa. Zależy od filmu, jak wszędzie; kiedyś myślałem,
                  że "dobra publika" przychodzi na maratony filmowe, tps-y itp., ale odkąd na
                  ubiegłorocznym przeglądzie filmu czeskiego siedziała obok mnie paniusia
                  chichocząca z natężeniem ok. 100dB i bardzo głośno wymieniająca opinie z
                  towarzyszącym jej panem, zmieniłem zdanie ;).
                  • azazela Re: Kraków 06.09.05, 16:36
                    tacy "przypadkowi" widzowie zdarzaja sie nawet w najlepszyam kinie
                    jak to pod baranami,
                    oprocz tego lubie wszystkie wymienione, pradadox,
                    pasaz do ktorego mam ogromny sentyment (chodzilam tam z rodzicami na bajki o
                    koralgolu:)
                    i oczywiscie mikro
            • seria Re: Kraków Pasaż 07.09.05, 19:30
              kino Pasaż, zdecydowanie górna sala! Niezapomniana sprawa.
          • vaporetto Re: Kraków 04.09.05, 15:05
            Może to "Wrzos" był ? ;-) A z tą Wandą to racja. Profanacja !
            • Gość: rasta Re: Kraków IP: *.crowley.pl 07.09.05, 14:45
              tak już sprawdziłem na Podgorzu to jest Wrzos (ul zamojskiego), sprawdziłem też
              repertuar, ciekawe filmy tam grają :))
          • Gość: nighthrill Re: Kraków IP: *.elsat.net.pl 10.09.05, 16:39
            jest kino, jest, na Zamoyskiego, zapomniałam jak się nazywa, bo od roku nie
            mieszkam już w Krakowie. W każdym razie nie grają w nim nic specjalnego i mają
            nowości dużo poźniej, niż reszta kin w mieście.
            A ja lubiłam Kino Warszawa na Stradomiu, potem je przerobili na Atlantic, a
            teraz w ogóle go nie ma...Z fajniejszych - Ars, Mikro i Barany, oczywiście.
            Teraz mieszkam na Śląsku i chodzę do Swiatowida. Dobrze, że otwierają Rialto w
            Katowicach...
        • Gość: gretaa Re: do jakiego kina lubicie chodzić? IP: *.autocom.pl 07.09.05, 10:47
          potwierdzam...ale u mnie na pierwszym miejscu jest:
          1. Mikro
          2. Wrzos
          3. ARS
          ...Paradox
          ...male kina...
    • francesca12 Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 06.09.05, 16:11
      Warszawa:

      Lubię:
      Cinema 1 (mimo że drogo)
      Paradiso - za wysokie loty
      Kultura
      Silver za Sale Platinum - bo filmy nie zawsze najnowsze

      Nie lubię:
      Kinoteki - za masówkę
      z tego samego powodu Altanticu

      Nie jem nigdy popcornu w kinie, jednak nie przeszkadzają mi jedzący:)
      • Gość: MK Zawiercie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.05, 09:25
        Najbardziej lubie kino w Miejskim Ośrodku Kultury.

        Ma swój niepowtarzalny, kameralny klimat i świetne nagłośnienie.

        Moim zdaniem jest to najlepsze kino w mieście!
    • Gość: Michał Re: do jakiego kina lubicie chodzić? IP: *.thebestmedia.net 06.09.05, 16:41
      w Łodzi:
      1. CHARLIE
      2. TATRY - kino z klimatem lat 70.
      • izate Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 07.09.05, 11:27
        Charlie w Łodzi - to kino wyjątkowe!
        • Gość: _()_ to prawda. IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 12.09.05, 10:29
    • olus_stad Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 06.09.05, 18:17
      We Wroclawiu:

      -kino Lalka na Prusa, bo ma taki fajny kameralny charakter, puszczaja filmy nietylko z cyklu 'zabili-go-i-uciekl', ale takie ktore trudno jest znalezc gdzies indziej. Poza tym maja fajna knajpke zaraz przy kinie, filmowa rzecz jasna:)
      -kino Helios, jezeli w Lalce i Heliosie czegos nie znajde to znaczy, ze we Wroclawiu tego nie bedzie. Poza tym bilety nie sa drogie (od 12zl).
    • zettrzy Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 07.09.05, 21:29
      moje wlasne kino domowe - z tych ogolnych juz dawno wymiotla mnie publicznosc:
      te chichoczace idiotki, glosni gadacze, chrupiacy i siorbiacy obzeracze,
      niedomyci intelektualisci pachnacy "naturalnie" na odlegosc trzech rzedow,
      akrobaci lubiacy zakladac nogi na glowe widzow w poprzednim rzedzie
      a w domu nie dosc, ze nie ma tego wszystkiego, to jeszcze moge sobie puscic
      dokladnie ten i tyle filmu na co mam akurat ochote, i ogladac wybrane sceny
      trzy razy pod rzad
      jednym slowem, ide z trendem i kokonuje
      • francesca12 Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 07.09.05, 22:20
        Ja bym powiedziała, że się uwsteczniasz, a nie idziesz "z trendem", jak
        twierdzisz.

        W sumie, jak się człowiek dobrze zorganizuje, to nawet nie będzie musiał
        wyściubiać nosa na dwór.
        Wszystko na wyciągnięcie ręki z łóżka lub fotela.

        I dziwić się, że psychologowie społeczni zawaleni robotą.
        • zettrzy Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 07.09.05, 22:38
          francesca12 napisała:

          > Ja bym powiedziała, że się uwsteczniasz, a nie idziesz "z trendem", jak
          > twierdzisz.
          >

          czyzby Polska rzeczywiscie lezala na innej planecie? poczytaj sobie jakie sa
          obecnie trendy na swiecie, kokonowanie jest tak popularne ze wiele filmow nigdy
          nawet nie trafia do kin - sa sprzedawane wylacznie na uzytek domowy
          • francesca12 Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 07.09.05, 22:55
            Tak, ale mi nie o ten postęp chodzi, który jeszcze się nie narodził, a już
            przeżytkiem się staje, a o ratowanie zachowań społeczno-kulturalnych...

            Zresztą temat watku to kino, do którego lubimy albo nie lubimy chodzić, a nie
            kino domowe.

            • zettrzy Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 07.09.05, 23:39
              > Zresztą temat watku to kino, do którego lubimy albo nie lubimy chodzić, a nie
              > kino domowe

              zapomnialam o wspolczynniku lopatologii... przepraszam. Myslalam ze chodzi o to
              kino do ktorego lubimy chodzic bez wzgledu na to czy znajduje sie ono dwie
              ulice dalej czy w sasiednim pokoju.
              • francesca12 Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 07.09.05, 23:53
                A ja będę się upierać, że kino to nie ten sprzęt w domu. To o wiele więcej.
                Jedno drugiego nie zastąpi. I postęp działa tu na niekorzyść.
    • Gość: groch Re: do jakiego kina lubicie chodzić? IP: *.adsl.wanadoo.nl 08.09.05, 00:46
      sentymentalna jestem, wiec lubie stare , male (zapyziale nawet moga byc) kina.
      jak najmniej sal, zero popcornowego smrodku. no i dobrze jest, gdy ludzi na
      seansie tez niewiele...
    • francesca12 Odrobinę obok tematu, ale w kręgu kina 08.09.05, 09:05
      Czy ktoś może mi powiedzieć, czy w kinie w Ustce wisi jeszcze po lewej stronie
      ekranu na tablicy napis wykonany z literek z białego kartonu... Niestety nie
      pamiętam treści, ale było coś w ten deseń, że mija czas, a kino jest wieczne -
      bardzo mi się to podobało. PRL jak w mordę strzelił. Napis widziałam z 7 lat
      temu, gdy byłam w Ustce; żeby było bardziej groteskowo: zaskakująco bliskie
      zestawienie: to stare kino, gorąca noc, seans o 22 - "Matrix 1", kotary nie
      przepuszczające ani centymetra sześciennego powietrza... sprawiły, że spałam
      po 15 minutach... Wiem wiem, to okropne, ale nie było air conditioning niestety.
      Przypuszczam, że teraz kino to jest na pewno odnowione - przynajmniej z
      zewnątrz na takie wyglądało w maju 2005.

      No więc, pamięta ktoś to hasło??
    • Gość: jazz Re: do jakiego kina lubicie chodzić? IP: *.eltronik.net.pl 08.09.05, 09:20
      nasze kino,(miało być bez wskazywania palcem)
      zatem w toronto
    • aronia22 Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 09.09.05, 10:33
      Chyba nie jestem odosobniona w tezie, że filmy najlepiej ogląda się w kinach z
      tzw. duszą.Nie znoszę multipleksów,kinopleksów itp.całego tego gwaru, kolejki
      do minibaru, ludzi spóżniających sie na seans z zestawami coli i popcornu.Lubię
      oglądać filmy niekonwencjonalne, po których obejrzeniu trudno mi się obudzić.
      Nie znaczy to, że przespałam film,co mi się zdarza na Hollywoodzkich
      produkcjach. Po prostu trudno mi wrócić do rzeczywistości, bo film zapisał się
      tak mocno w pamięci i myśli kłębią się w moim mózgu. Uwielbiam kino Ameryki
      Łacińskiej, Południowej. To są filmy, które nie występują w repertuarze
      kilkusalowych kin. Dlatego z niecierpliwością czekam na moment, gdy wejdę do
      starego kina, poczuję zapach stęchlizny, kupię tani bilet, rozsiądę się w
      fotelu z czasów PRL-u, w kameralnym towarzystwie ludzi, którzy przyszli tu z
      tych samych pobudek, otworze szeroko oczy i zacznę patrzeć na świat oczyma
      reżysera.
    • seganiren Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 09.09.05, 13:51
      w Warszawce Luna, Muranów, Kinoteka. Czasem Atlantic i Multikino bo z różnymi
      kartami tańsze bilety, a zniżka studencka już mi nie przysługuje;) W Multi
      byłam na Kontrolerach:) a jeśli idzie o jedzenie... wprowadziłabym zakaz
      wnoszenia czegokolwiek spożywczego na sale. No, moze jakis napój jedynie. Szlag
      mnie trafia jak ktoś szeleści papierkami, foliami i innymi chipsami. Przed
      filmem sie najeść. I nie przyjmuje do wiadomości że przed filmem nie było
      czasu... Ostatnio niestety często mi się trafia taki szeleszczący kącik na
      sali...
      • Gość: kiniarz z krakowa Re: do jakiego kina lubicie chodzić? IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.05, 14:25
        POwiem tak: wszyscy tu wymieniacie kina studyjne, małe, zapyziałe. POdobno je
        uwielbiacie. Krakowskie Mikro, Paradox, Wrzos, nostalgicznei wspominana Wanda
        ... To cudownie, że znacie te nazwy, pewnie byliście tam nawet pare razy, dawno
        temu. Bo mówmy wprost - Wanda nie upadła dlatego, że była taka świetna i
        cudowna. Wanda upadła dlatego, że nikt tam nie chodził. I Wy kochani też nie.
        Dlatego wymieniajcie nadal jako "swoje ukochane" kino Mikro i omijajcie je dalej
        szerokim łukiem w drodze do "znienawidzonego" Cinema C. Kiedy upadnie, będziecie
        tak pięknie je wspominać....
        • Gość: kiniarka Re: do jakiego kina lubicie chodzić? IP: *.eltronik.net.pl 09.09.05, 17:14
          zapomoniałeś, że w kinie jeszcze trzeba na czymś siedzieć i
          nie zemdleć bez powietrza, lubię to jedno,a chodzę gdzie mogę wysiedzieć,
          tyż prawda ja mam kino gdzie trudno godzinę wysiedzieć,spróbuj sam
        • Gość: michael Re: do jakiego kina lubicie chodzić? IP: *.aster.pl 09.09.05, 21:30
          Popieram kiniarza z krakowa!
          Skąd się biorą tacy hipokryci jak ta śmieszna zgraja, która z taką nostalgią rozpisuje się o "zaletach" jednosalowych pseudokin.
          Komunistyczny wystrój, zgniłe od brudu toalety, zdewastowane sale i fotele na których już po 15 minutach siedzenia odpokutujesz wszystkie grzechy a także "miła" pani ze złotymi zębami,owinięta kocem bo centralne wyłączyli, popijająca herbatkę w zapleśniałej szklance, która stempluje jakieś szare świstki...czyli bilety. Nie,dziękuję.
          W tych i wielu innych kwestiach większość multipleksów góruje nad jednosalowymi trupiarniami. Jeżeli poruszymy kwestię 'ambitnego' repertuaru to multipleksy rwnież nie stoją na straconej pozycji - jest w nich przeważnie wystarczająco dużo sal aby znaleźć miejsce dla kilku odpowiednich dla elity intelektualnej filmów.
          Tyle.
          • francesca12 Multipleksy versus PRL? 09.09.05, 22:57
            Dupa blada - w Wawie są odnowione jednosalowe kina np.Cinema1 z ambitnym
            repertuarem, a multipleksy to masówa.

            No ale dla każdego według potrzeb....
            • Gość: kiniarka Re: Multipleksy versus PRL? IP: *.eltronik.net.pl 10.09.05, 21:03
              jak takie masz, ale na prowincji tego raju nie ma,
              można najwyżej nie chodzić wcale,
              jednak żal, zatem bez wyboru
          • Gość: letal Re: do jakiego kina lubicie chodzić? IP: *.icpnet.pl 09.09.05, 23:44
            Obawiam się, że nie zrozumiałeś "kiniarza z krakowa", jego wypowiedź miała
            skłonić do nieco innych przemyśleń. Nie kapujesz? Ten problem jest chyba zbyt
            subtelny dla ciebie...
            • Gość: michael Re: do jakiego kina lubicie chodzić? IP: *.aster.pl 10.09.05, 02:25
              Słabiutko, tylko tyle jest w stanie napisać obrońca 'upadających kin'...
              A teraz opanuj emocje i daj z siebie wszystko!
              • Gość: ki Re: do jakiego kina lubicie chodzić? IP: *.eltronik.net.pl 10.09.05, 21:05
                i chodź do kina !
          • Gość: rasta Re: do jakiego kina lubicie chodzić? IP: *.ar.krakow.pl 11.09.05, 19:53
            Nie rozumiem jakim prawem mozna kogos nazywac hipokrytą skoro chwali np. starą
            Wandę. Skąd ta pewność, że takie osoby siedzą dzień i noc w multipleksach.
            Pragnę zapewnić i kiniarza i michaela, ze do Wandy chodzilem ile wlezie. Zreszta
            co dziwne w Wandzie zawsze widziałem duzo osób, a maratony filmowe (np. te
            Allenowskie) to była pełna sala, pomimo tych przeklętych siedzień. Kino Wanda
            niekoniecznie padła z braku widzów, lecz z niechęci właściciela (proszę o
            potwierdzenie, mogę się mylić) czyli Appollo film do utrzymywania kilku kin z
            ambitnym reperuarem w Krakowie (a mieli jeszcze wtedy Atlantic i Apollo). Apollo
            ma teraz Mikro i Kijów oba wygodne, wyremontowane.
            Dziwne a moze własnie spowodowane brakiem orientacji w temacie, sa zarzuty
            omijania Mikro. Frekwencja w Mikro nie odbiega od tej Pod Baranami i w ARS-ie.
            Czy rzeczywiscie nie ma uzasadnienia dla kina Paradox? Obskurne, komunistyczne
            kino, położenie średnie, nie tak łatwo owo dziwo znależć a tu pełna sala, na
            DKF-ach ludzie oglądają jakieś (o zgrozo!) czarno białe filmy. Apokalipsa!!!

            Oczywiście, ze teoretycznie w multipleksach można znaleźć miejsce dla ambitnego
            kina. Tylko po co? Ludzie oglądający tzw. ambitne kino, nie nadają się do
            multipleksu. Nie wysiedzą 12 minut na reklamach, nie zamówią popcornu czy coli,
            nie będą pchać się gdzieś daleko w Hutę czy na zakopiankę, tylko po to żeby od
            razu wrócić. Kiedy wychodzę z Baranów zazwyczaj wpadam obok do knajpy, zeby
            pogadać o filmie. Niestety musi to być fajna knajpka a nie kapitalistyczne piwo
            w plastikowym kubku...
    • Gość: misiek Re: do jakiego kina lubicie chodzić? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.09.05, 17:58
      W Poznaniu warto zajrzeć do kina "Malta". Poza tym było kiedyś takie malutkie
      kino "Słóńce" na os. Przyjaźni, nie wiem czy jeszcze jest. Niestety nie ma już
      kina "Gwiazda", a szkoda, bo to jedyne kino, w którym udało mi się obejrzeć film
      samowtór...
      • Gość: xxx w Częsochowie OKF ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 21:13
        nie można tam obejżeć amerykańskiej papki. tylko wybrane (najczęściej
        europejskie) filmy które warto obejżeć ze względu na treść a nie efekty
        specjalne. no i te śmieszne bileciki na których Pani w kasie wpisuje godzine
        seansu i numer miejsca... :)
      • Gość: katia Poznań IP: *.icpnet.pl 09.09.05, 22:41
        Amarant - to jest dopiero cudne kino! Poza tym Rialto i Muza. Nigdzie indziej
        nie chodzę!
        • meredith-bairre Re: Kraków 10.09.05, 11:08

          Małe kina, które mają "duszę", a więc ARS, Pod Baranami, Pasaż, Paradox...
    • Gość: mowgli Re: do jakiego kina lubicie chodzić? TOruń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 12:20
      Co prawda od maja mamy multikino, ale i tak sie oplaca chodzic - za 12 zyla masz komfort jakich malo!!!
      Niestety male kino jedno klaplo, ale co tam...
      • tago_mago Re: do jakiego kina lubicie chodzić? TOruń 10.09.05, 14:14
        Kiniarz z Krakowa ma trochę racji, ale jednak za bardzo generalizuje. Jestem np. stałym bywalcem kina Mikro (tak samo jak innych małych i 'zapyziałych') i dobrze wiem, że NIGDY nie ma tam kompletów, a połowy zdarzają się niezwykle rzadko. Wiem też, że jedna osoba nie ma szans na uratowanie choćby najmniejszego kina - niestety. A co do zarzutów o wygląd i atmosferę - osobiście bardzo odpowiada mi taki klimat.
        Uszanowanie,
        tago mago
        • Gość: nighthrill Re: do jakiego kina lubicie chodzić? TOruń IP: *.elsat.net.pl 10.09.05, 16:48
          A Mikro wygląda całkiem przyjemnie, jeśli chodzi o wystrój...
        • Gość: rasta Re: do jakiego kina lubicie chodzić? TOruń IP: *.ar.krakow.pl 11.09.05, 19:59
          w multipleksach tez nie ma pełnych sal, zresztą określenie "pełna sala" to chyba
          zaczyna się już od połowy liczebności sali.
          pozdr.
    • filter23 Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 10.09.05, 17:18
      Jeśli chodzi o Trójmiasto, to stawia się tu przede wszystkich na kina masowe,
      multikina, kinopleksy czy jak je zwał, gdzie śmierdzi popcornem, grają filmy
      tzw. "komercyjne" i pełno jest wesołej lub znudzonej młodzieży, która uczucia
      te raczy manifestować na seansach w zależności od filmu, pory dnia lub ilości
      wypitego piwa. Kiedy więc mieszkanka Gdyni taka jak ja chce obejrzeć film
      zaliczany do tzw. "ambitniejszych" (typu "Powrót" czy "Miasto Boga"), musi
      jechać do Gdańsk do kina Kameralnego lub do Żaka, gdzie oprócz filmów nowych
      puszczane są również stare kinowe arcydzieła.
      Wybór kina uzależniam od wielu czynników - chodzę do kin zarówno tych masowych,
      jak i kameralnych. Większą przyjemność sprawia mi seans w małej sali kinowej,
      gdzie oglądający potrafią uszanować siebie nawzajem, jednak gdy chcą obejrzeć
      film, którego ważnym elementem są efekty specjalne lub po prostu szeroko
      pojęta "wizualność", jak np. "Pan i władca.." czy "Kill Bill" to wybieram kino
      większe, dające mi możliwość pełnego odbioru efektów ciężkiej pracy, jaką
      twórcy włożyli by zachwycić nas "obrazkową" stroną swego filmu.
      I tyle na teraz:)
    • Gość: nn Gdansk IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.05, 18:01
      W gdanskim Wrzeszczu bylo kiedys kino Bajka, malutkie fajne kino, mialo swoj
      klimat i zapach niepowtarzalny. juz go nie ma niestety.
      • salmon Re: Gdansk 10.09.05, 18:45
        w gdansku kameralne. bilety taniutkie (13 zl codziennie, 11 we wtorki -
        normalny) fajne filmy, niezly dzwiek, malo ludzi - tylko, tacy ktorzy sa
        naprawde zainetresowani filmem, wiec nie ma zadnych popcornow i szeleszczacych
        paierkow.
    • Gość: Pyra Poznań - Kinepolis only! IP: *.tosa.pl 10.09.05, 18:48
      W Poznaniu za najlepsze kino uważam Kinepolis. Najlepsza jakość dźwięku, duże
      sale - a tym samym ekran, wygodne siedzenia. W tych starych kinach po prostu
      nie idzie wysiedzieć! a co do innych multipleksów np. Multikino, Imax to nie
      mają najmniejszych szans.
    • Gość: j.k. poniedziałki za 5 zł w LUNIE :] IP: *.heban.com.pl 11.09.05, 04:30
      świetna sprawa, jeśli ktoś przegapił film godny uwagi. można znaleźć pozycje
      sprzed paru lat, ale także sprzed paru miesięcy. polecam!
    • Gość: FlashMan Gliwice IP: *.pl / *.access-net.pl 11.09.05, 22:02
      W Gliwicach gorąco polecam trzy kina: Bajka, Kino Teart X oraz Kino Amok, są to
      trzy obiektu, majace już swoje lata, jednak każdy z nich posiada swoją odrębną
      i piękną atmosferę. Zapraszam do Gliwic!
    • Gość: martino.nuvolari Poznań IP: 195.149.124.* 12.09.05, 09:32
      w Poznaniu do Malty i Amarantu.
      Użyjmy wyświechtanego frazesu:za magię niedostępną w multipleksach i
      niewyświetlanie sieki...
      • Gość: anka poznanianka Re: Poznań IP: *.selfnet.de 12.09.05, 13:05
        Taaakkk...Malta:)))

        ale do Kinepolis tez chadzam i lubie... bo jest wygodnie i maja pyszne nachos:)))
        • Gość: basia Re: Poznań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 13:33
          Amarant - jak najbardziej!
          W Malcie było fajnie przed remontem - teraz jest trochę gorzej...
          Rialto też ma swój urok.
    • eseski Re: do jakiego kina lubicie chodzić? 12.09.05, 12:21
      W Warszawie - Kinoteka...
      ale uwaga... polecam przedpoludniowe weekendowe senanse w Multikinie... zero
      ludzi...maksymalnie po 20-30 osob. Nie smierdzi popcornem, nie siorbia coli.
      Podobnie ma sie sprawa w Cinema City w Promenadzie. Na wczesniejszych seansach
      jest pustawo.
      A w Krakowie Barany - od lat ulubione.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka