Gość: jo
IP: *.cable-modem.tkk.net.pl
04.09.05, 18:02
oj mierniutka ta Wyspa
marna przeróbka COMY z 1978 z Douglasem (równiez z tego filmu czerpala troche
KRYTYCZNA TERAPIA z HACKMANE rowniez z miernym skutkiem) wzbogacona o dodatki
sf (podobno plagiat jakiejs niezaleznej produkcji sf sprzed kilkunastu lat)...
Zero napiecia, wiadomo co sie stanie za chwile itd. a z tego co pamietam to
jak ogladalem COME to az sie balem isc potem do przychodni jak mialem
goraczke :) COMA byla boska - tam naprawde nie mozna bylo wiedziec komu ufac
a komu nie... pamieta ktos ten film jeszcze? ostatnio byl na TVP chyba z 8
lat temu :/
wracajac do Wyspy - bardzo bardzo lekka letnia rozrywka, glupiutka az glowa
boli - NIE POLECAM!!!
hmmm... ten kierowca ciezarowki z ktorej McGregor zrzucal kola do pociagow to
mial klapki na oczach czy co? ja bym sie od razu zatrzymal na jego miejscu i
spieprzal gdzie popadnie :)