Feministyczne ideały Ślązaczek

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 09:42
nazwa feministyczne niedlugo zniknie to po co ja uzywac?
teraz po prostu nie ma takiej stabilnosci ze gornik zawsze bedzie mial dobrze
platna prace pozwalajaca dobrze zyc calej rodzinie, dlatego kobiety pracuja
jako sprzataczka albo na kasie jak jest dobrze wyksztalcona.
    • Gość: szak ten art to popelina w duchu rewolucyjnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 09:49
      z terminologia komunistyczno-feministyczna.
      • Gość: Tomek Re: ten art to popelina w duchu rewolucyjnym IP: *.246.jawnet.pl 24.08.05, 09:50
        Feminizm to pewna forma komunizmu.
        • block-buster Na kasie,jak jest dobrze wyksztalcona... 24.08.05, 13:26
          Jak jest dobrze wyksztalcona to jest dziennikarzem,lekarzem,architektem.Na
          kasie to pracuja cwoki po maturze...
          • Gość: gógłe Re: Na kasie,jak jest dobrze wyksztalcona... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 17:25
            zona gornika lekarzem albo architektem?
    • Gość: Jerzy Feministyczne ideały Ślązaczek czy podopowiedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 19:33
      Mężczyzna pracujący zawodowo a kobieta prowadzący dom to piękny ideał. Niestety
      kobiety chcą się przekonać jak to jest w pracy zawodowej i mocno się zawiodą.
      Tylko niektóre będą zadowolone. Przede wszystkim te, które odchowały już
      dzieci. Szkoda, że za jakiś czas może zniknąć ideał rodzinny.
      Szkoda też że mężczyźni mają coraz wieksze trudności w zarobieniu tylu
      pieniędzy aby móc utrzymać cała rodzinę. Podniesienie zarobków mężczyznom
      zmniejszy bezrobocie gdyż kobiety będą mogły zostać "przy mężu" zamiast domagać
      się stanowiska pracy.
      Feministki są tylko na pozór kobietami. Mają budowę ciała jak kobiety, ale nie
      są nimi w pełni. Proponują rozwiązanie godzące w rodzinę same jej nie
      posiadając lub nie spełniającą ich oczekiwań. Mamią więc samodzielnością inne
      kobiety.
    • wilhelm4 Re: Feministyczne ideały Ślązaczek 24.08.05, 19:59
      > W krainie patriarchatu

      Absolutne, totalne nieporozumienie,
      dokladniej: niezrozumienie Slonska,
      zeby nie pedziec: pierdoly!

      Patriarchat byl, ze tak powiem, zewnetrzny.
      A w rzecz. "rzadzil" matriarchat.

      Chocby z powodu "braku" ojca/meza
      (praca, zmeczenie/regeneracja, knajpa).


      Jak "fachfrau"/"naukowiec" moze pieprzyc
      takie gupoty, niesamowita ignorancja(=niewiedza)!!
    • Gość: kichol Dziwactwa IP: *.red.bezeqint.net 24.08.05, 22:22
      A co to za studia... Badania bajania...
Pełna wersja