Gość: zielka
IP: *.howell.pl
11.09.02, 12:20
Recenzja pominęła to, co najważniejsze w tym filmie - to, że
skłania do relfeksji nad złem, które czai się w naszej
cidzienności, a my mu ulegamy - z wygody, z przyzwyczajenia -
nie zastanawiając się nad tym. Autor bardzo tutaj krzywdzi film
zaliczając go do "czystej rozrywki" oraz Al Pacino, który moim
zdaniem jest szalenie przekonujący jako Szatan-uosobienie
hedonizmu.