Gość: widz IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 22:50 Optymistyczne w sensie pozytywnym (nie tak-optymistyczne, że aż nie do strawienia). Takie, które dają niezłego kopa, leczą z jesiennej depresji itd. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ignatz Re: Optymistyczne filmy 27.11.05, 00:09 Ale przecież jesienna deprecha jest spoko! Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: Optymistyczne filmy 27.11.05, 02:32 w święta tradycyjnie obejrzysz "Kevina samego w domu" i od razu ci się humor poprawi... Odpowiedz Link Zgłoś
doktor_kidler Re: Optymistyczne filmy 27.11.05, 09:52 Nie wiem, jak wam ale mnie zawsze poprawia humor 'Milczenie owiec' - zawsze po obejrzeniu mam lepsze nastawienie do zycia, chociaż nie wiem dlaczego... Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: Optymistyczne filmy 27.11.05, 18:58 doktor_kidler napisał: > Nie wiem, jak wam ale mnie zawsze poprawia humor 'Milczenie owiec' - zawsze po > obejrzeniu mam lepsze nastawienie do zycia, chociaż nie wiem dlaczego... w końcu to film z happy endem... :) Odpowiedz Link Zgłoś
tutli-putli "Amelia" :) 27.11.05, 23:29 Ile razy mam dola,to ja ogladam i zawsze poprawia mi humor.To lek na ciemne,zimowe dni,wprowadza mnostwo slonca i pozytywnej energii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aleksa Re: Optymistyczne filmy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 09:47 No może na przykład "Czekolada"? Mnie również zawsze poprawia humor też "I moją matkę też" hmmm zupełnie nie wiem dlaczego. Może przez ten nastrój (filmu);D Odpowiedz Link Zgłoś
octavius2 Re: Optymistyczne filmy 28.11.05, 12:02 "Życie jest cudem" - po każdym obejrzeniu nie mogę przestać się szczerzyć. Odpowiedz Link Zgłoś