Gość: nadir
IP: *.arcor-ip.net
22.10.02, 18:55
Wlasnie wrocilam z filmu i jestem pod dosc duzym
wrazeniem. Jednego nie zrozumialam: czy John zabil
tego goscia w bloku, Leo Crow'a jesli sie nie myle?
Przeciez bylo juz po czasie, a John zrozumial, ze
facet jest niewinny. A moze on sam sie zabil? tylko
jak, nacisnal spust broni, ktora John trzymal w rece?
A poza tym Anderson zostal zaaresztowany za podwojne
zabojstwo-no ale moze oni o tym nie wiedzieli....
Konia z rzedem temu, kto mi to moze wyjasnic.
(Boze, mam nadzieje, ze nie wyjde tu na skonczona
idiotke...)
pzdr