Gość: minus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 22:40 jaka jest wg was jakdla mnie to chyba scena, kiedy miauczynski z "dnia świra" świruje pod oknem sąsiadki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kate-gun Re: najzabawniejsza scena z filmu 17.01.06, 23:54 na razie przytocze tylko te, ktore akurat pamietam: 1) "Sposob na blondynke" - cala scena z reanimacja pieska, uprzednio podkarmionego dragami 2) "Men In Black" - scena podczas pisania testu, Will Smith postanowil przysunac sobie stoliczek zeby mu sie wygodniej pisalo..... ta scena to byl czysty minimalizm srodkow, mimo tego dostalam 5-ciominutowego ataku drgawek na tle smiechowym :) Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: najzabawniejsza scena z filmu 18.01.06, 00:02 ten piesek był mocny :-) Scena w "Przyjaciołach", kiedy Ross usiłuje wtaszczyć wersalkę klatką schodową "Hot Shots", scena gdy bohater próbuje kijem od szczotki siegnąć kluczy na ścianie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: najzabawniejsza scena z filmu IP: *.kom / *.os1.kn.pl 18.01.06, 00:13 Scena walki z czarnym Rycerzem z e "Świętego Graala" albo krwiożerczy królik z tego samego filmu Odpowiedz Link Zgłoś
john_malkovitch Re: najzabawniejsza scena z filmu 18.01.06, 12:42 Scena z filmu Tootsie.. Dustina Hoffmana alias (w tym momencie) Dorothy Michaels obłapia w jego mieszkaniu pijany kolega z planu, gdy do mieszkania wchodzi Jeff (Bill Murray). Niedoszły gwałciciel wychodzi, Jeff zamyka za nim drzwi i mówi do (już w tym momencie) Micheala: - Ty dziwko.. Odpowiedz Link Zgłoś
kate-gun Re: najzabawniejsza scena z filmu 18.01.06, 14:18 aaaa jakze moglam zapomniec!!!! "Pulp Fiction" - cala scena z mozgiem na tapicerce, no i te t-shirty!!! :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota751 Nic śmiesznego IP: 193.111.166.* 18.01.06, 14:25 No cóż, dla mnie ten film obfituje w prześmieszne sceny. A hasła: "las krzyży", czy : "to ch... ci w d... stary, to ja tu na deszczu... wilcy jakieś..." czy nawet: "do góry jedzie? A gdzie ma jechać?! w bok!?" często są przytaczane. Wspomnę "zęby jakieś takie królicze". Czy scenę kiedy po "upojnym wieczorze" Miauczyński myje palec... no poprostu ubaw po pachy, choć sam film patrząc na niego trochę inaczej jest bardzo przygnębiający. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinuś mąż mój spadł z wersalki ze śmiechu IP: *.ghnet.pl 18.01.06, 21:13 bezsprzecznie moment, kiedy okazuje się jaki efekt przyniosły starania pana Fasoli o uratowanie "Matki Whistlera" Odpowiedz Link Zgłoś
klee Cegła 19.01.06, 02:44 www.kakofonia.pl/PL/PLalt4/cegla.wav A także scena z kitlem w szpitalu i scena z pracownikami firmy ubezpieczeniowej w pogorzelisku sklepu w "Pieśniach z drugiego piętra". Odpowiedz Link Zgłoś
emenemki Skarbonka... 19.01.06, 10:24 Cały film obłędnie śmieszny. Najlepszy moment dla mnie, to Hanks napełniający wannę wodą z wiadra :-))) Odpowiedz Link Zgłoś