Dodaj do ulubionych

Raj dla kina bez kompromisów

IP: *.ts524.cwt.esat.net 05.02.06, 20:56
jak sie czyta o tych filmach ktore traktuja o zlozonych problemach jakie
ludzie maja i o niejednoznacznosci swiata to czuje ulge.staram sie nie
ogladac tv ani czytac gazet ale czuje sie przytloczony nawalem
informacji,newsow i innych bzdur.czasami mam wrazenie ze politycy i
dziennikarze stworzyli sobie takie wirtualny swiat i z kazdej strony nas nim
bombarduja,staraja sie wmowic ze to wszystko jest wazne.no bo czy nie jest
wazne jezeli trabia te swoje informacje 24/7?tam jakis zginal w
angoli,codziennie sie gdzies wysadzaja.jakie to ma znaczenie?ja chce
kochac,jesc,moc pojsc do kina i pograc na gitarze.wywalmy telewizory na
smietnik,pokazmy ze zyjemy
Obserwuj wątek
    • Gość: Ch Re: Raj dla kina bez kompromisów IP: *.kom / *.os1.kn.pl 05.02.06, 21:33
      Popieram. Ostatni raz mieszkałem z telewizorem 14 lat temu. Nie mówię, mam w
      komputerze kartę TV i raz na tydzień oglądam program przyrodniczy w Dwójce. U
      rodziców też sporo przesiaduję przed telewizorem. Szybko jednak irytuje mnie
      zalew reklam (w większości porażająco głupich).

      W domu słucha radia - trochę lepsze niż TV, ale też bombarduje trupami,
      zamachami i harcami polityków. Na szczęście co jakiś czas są tam niegłupie rozmowy.

      A świat jak zwykle - schodzi na psy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka