Gość: the_foe
IP: *.walbrzych.dialog.net.pl
15.11.02, 01:04
bergman jest nieco przereklamowany... "tam gdzie rosna
poziomki" to jedyny jego film ocierajacy sie o wybitnosc.
Wiekszosc jego flmow to niestety przeintelektualnione opowiesci
o dziwnych ludziach lub prawie perwersyjne porno. Wole jednak
naturalizm od barokowych pseudo intelektualnych ozdobnikow.
Wole jednak przyszywanego "ucznia" Bergmana - Woody Allena