Gość: wieslaw68
IP: *.cm-upc.chello.se
19.11.02, 09:31
""Solaris" Soderbergha to raczej powolny, surrealistyczny romans
z duchem, w którym nie do końca wiadomo, co jest jawą a co snem."
...i bardzo dobrze - bo taki sens ma ta ksiazka. Ludzie na
codzien buduja sami w sobie wizerunki innych ludzi nie
rzeczywiste ale takie jakimi _chca_ ich widziec. Bohater pamieta
obraz swojej zony taka jaka ja chcial pamietac. Czy pozbawiona
wad "nowa" zona jest dalej warta kochania?
Ksiazka ma wiele psychologicznych-filozoficznych watkow - bo taki
jest Lem - to nie jest space-opera Ksiazki Lema to nie jest Wojna
Gwiazd.
W