Gość: Mr Sinister
IP: proxy / 213.17.170.*
25.11.02, 12:36
1. Connery i Moore byli bezkonkurencyjni. Była w nich ta nieznośna lekkość
bytu, czego brakowało reszcie.
2. Dalton - większość mówi, że to był słaby Bond. Ja twierdzę, że to był
najbardziej ludzki Bond. Dalton uczłowieczył swojego bohatera.
3. Lazenby - był średni, ale nie aż tak słaby. Dostał chyba najlepszy
scenariusz, a jednak się nie wywiązał.
4. Brosnan - dla mnie to totalna klapa. On nigdy się nie nadawał. Zawsze był
sztywny.
A z filmów najbardziej lubię "Człowieka ze złotym pistoletem".