Dodaj do ulubionych

Ulubiony moment filmowy

IP: *.ne.client2.attbi.com 03.01.03, 15:02
Macie taki ulubiony moment? Napiszcie jaki
Oto kilka moich:

1.Kmicic krajacy szynke w "Potopie" ( za czasow komuny taki kawal miesa nie
do pomyslenia).

2.w filmie "Mis" Stanislaw Tym probujacy wyslac list do Londynu.

3.w "Trainspotting" facet rzucajacy za siebie kufel piwa ktory rozwala czache
innemu facetowi.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Ariakan Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.pkobp.pl 03.01.03, 15:32
      1. Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring - wiele scen, ale np: Gandalf
      rozswietlajacy Morie. Rozpacz druzyny po stracie Gandalfa. Legolas, Gimli i
      Aragorn ruszajacy na koncu w poscig za orkami. Frodo wylawiajacy Sama. I
      wiele, wiele innych.

      2. BraveHeart - Bitwy pod Stirling i Falkirk. I tez jeszcze kilka scen z tego
      filmu.

      3. The Last of Mohicans - ostatnia pogon po krawedzi za Magua przy dzwiekach
      niesamowitej muzyki Randy Edelman'a.

      4. Star Wars: Episode I - The Phantom Menace - pojedynek Obi Wan Kenobi'ego,
      Qui-Gon Jinn'a z Darth Maul'em.

      5. Star Wars: Episode II - Attack of the Clones - prezentacja armii clonow
      przy dzwiekach marszu imperialnego pod koniec filmu.

      w kazdych Star Warsach mam ulubione sceny wiec dalej sobie daruje :)

      6. Aliens - Pierwszy kontakt Marines z Alienami !

      7. The Usual Suspects - scena kiedy agent Dave Kujan dochodzi do tego kim byl
      Roger 'Verbal' Kint.

      hmm... w zasadzie w kazdym filmie mam ulubiona scene i dalsze wymienianie
      zajelo by mi caly wieczor wiec na tym skoncze :)
      • Gość: TO JA Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.nuigalway.ie / 10.11.90.* 15.07.03, 19:12
        CZY KTOS OGLADAL PRAWDZIWY ROMANS ????? TO JEST DLA MNIE FILM RELIGIA I SCENA W
        PRZYCZEPIE DENISA CHOPERA ROZMOWA O SYCYLIJCZYKACH ..... QREWSKO DOBRA
    • ijo1 Re: Ulubiony moment filmowy 03.01.03, 18:35
      W miescie aniolow kiedy nicolas cage decyduje sie i skacze a w tle slychac
      melodie i slowa zdrowas mario... zawsze przechodza mnie ciarki po plecach gdy
      ogladam ta scene a z oczu plyna mi lzy, super scena, fajny film.
    • Gość: xxx Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.acn.pl 03.01.03, 21:05
      W filmie "Snatch"( przekręt) kiedy pali sie przyczepa i widać brudnego,
      spoconego Brada Pitaa, który na to patrzy!!! No ale jest ich jeszcze więcej,
      tylko teraz nic oprócz tej sceny nie przychodzi mi do głowy.
      • Gość: magdarynka Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 21:17
        1) Braveheart- scena smierci, gdy Gibson w agoni wsrod tlumu rozpoznaje swoja
        ukochana-co jest tylko zludzeniem- niezmiennie romantyczne i tragiczne za razem-
        oskar
        2) W American Beauty- torba,ktora zachwyca Wasa Bentleya-zachwyt
        uzasadniony,wszak to plasitkowa torba,ktroa nabiera wyrazu przy boskiej muzyce
        z tego filmu
        3) K-PAX- gdy K-Paxianin oglada nasza rzeczywistosc wieziony radiowozem-muzyka
        takze wybitna

        4)Znaki- moment rozwiazania zagadkowych przyzwyczajen dziewczynki dot.wody.Film
        nie za wybitny,ale wyklarowanie wciz"zatrutej"wody ciekawe


        I wiele,wiele innych
        Kocham kino-wiec nie pytajcie ile jeszcze.
        Pozdrawiam Magdarynka
        • Gość: samanta Re: Ulubiony moment filmowy IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 03.01.03, 23:53
          Dziewczyna na moscie z Vanessa Paradis -scena na stacji z rzucaniem nozy pod
          muzyke Marianne Faithfull

          Zapach kobiety - tango w wykonaniu Ala Pacino

          Zycie jest piekne - koncowka filmu kiedy Benini "defiladuje" przed synkiem na
          rozstrzelanie i wjazd czolgu (glowna wygrana)

          Czlowiek w zelaznej masce- desperacki atak muszkieterow na straz czyli jeden
          za wszystkich -wszyscy za jednego i wspaniala muzyka.

          duzo jest ulubionych momentow , akurat te przyszly mi pierwsze do glowy
      • Gość: wert Re: Ulubiony moment filmowy IP: W3cache.Rozanka.WROC.PL:* 14.07.03, 11:31
        Młode lwy-wschód słońca przed atakiem niemieckiego oddziału na pustyni.
    • mushanakoji Re: Ulubiony moment filmowy 04.01.03, 11:23
      kilka wielkich momentów w dziejach kina:

      -Lord of the Rings - wpisałbym całość, ale sie powstrzymuję i ograniczam do
      zaledwie kilku scen, króciutkich momentów, praktycznie nic nie znaczących
      szczegółów: Bilbo opowiadający dla dzeci historię ze smokiem w czasie swojego
      przyjęcia; Arwena uciekająca na koniu przed Nazgulami; Gandalf rozświetlający
      ogromne kopalnie Morii; kamera wędrująca ponad drzewami i podążająca za uruk-
      hai; śmierć Boromira i te bolesne naciąganie cięciwy do ostatecznego strzału...

      -Przełamując fale - Bess czekająca w budce na telefon; Bess modląca się; 8
      muzycznych fragmentów... koniec filmu...

      -Przed wschodem słońca - Celine i Jessie słuchający płyty w sklepie muzycznym

      -The pillow book - malowanie ciał i historia o stworzeniu człowieka

      -Tańcząc w ciemnościach - Bjork śpiewająco idąca na śmierć

      -Miś - całość, każda scena ma w sobie niewyobrażalnie absurdalny ładunek satyry

      -Spragnieni miłości - mijanie się bohaterów w wąskiej, kamiennej uliczce. ich
      wzrok, ich gesty, ta muzyka w tle...
    • parwati Re: Ulubiony moment filmowy 04.01.03, 18:28
      Mis - caly film to jeden wielki 'ulubiony moement' ale taki naj to
      chyba ... 'moja zona.... Zoffffiiiaaa' :-)

      Dzien Swira -modlitwa Polakow na balkonach

      Misato Aniolow - scena , w ktorej N.Cage rozmawia z M.Rayan w biblotece i
      prosi ja zeby mu opisala jaki smak ma jej gruszka ... magia .. zawsze chcialam
      zeby jakis facet zadal mi takie kosmicznie rozczulajace pytanie:-))))

      Podwojne zycie Weroniki - moment smierci W. podczas koncertu

      Nie lubie poniedzialku - scena z programem kulinarnym w TV

      Szosty Zmysl - moment gdy pod koniec filmu aktorce grajacej zone B.Willis'a
      upada obraczka na ziemie podczas dzremki... i wtedy wszystko staje sie
      jasne ...

      Uff.. wiecej 'grzechow' nie pamietam ... ale wiele jest takich momentow , ktore
      mozna ogladac w kolko :-) Dobrze , ze jest jeszcze po co wracac od filmow:-)))
      • Gość: aimarek Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.03, 22:11
        Trza by ułożyć jakąś konkretniejszą listę, ale w tej chwili do głowy przychodzą
        mi (kolejność przypadkowa):

        1) Absolutnie ulubiona scena, o której już było powyżej - Chazz Palminteri
        doznaje olśnienia w "Podejrzanych"

        2) "Lot nad kukułczym gniazdem" - tutaj fenomenalnych scen jest mnóstwo, ale
        trzy ulubione to:
        - Jack Nicholson odkrywa, że kalectwo Wodza to ściema
        - mecz bejsbolowy "na niby"
        - ucieczka Wodza ze szpitala

        3) "Tajemnice Los Angeles" - Kevin Spacey, konając wypowiada
        sakramentalne :) "Rollo Tommasi" - to bez dwóch zdań jedna z najlepszych
        śmierci wszech czasów :)

        4) "Rejs" - no nie...poddaję się, przychodzi mi do głowy przynajmniej z 10
        równorzędnie fenomenalnych scen...

        5) "Czas apokalipsy" - zrzucanie napalmu

        6) "Łowca jeleni" - Christopher Walken zmuszony do gry w rosyjską ruletkę

        7) idąc dalej tropem wietnamskim - "Pluton" - Willem Defoe pada pod krzyżowym
        ogniem

        Kurde...ta wyliczanka mogłaby się nigdy nie skończyć...
        • Gość: ptaszydło Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.erathia.szczecin.pl 05.01.03, 03:55
          Jeden z ulubionych momentów filmowych to ten ,kiedy cała twoja układanka sie
          rozpiepsza,drugi to ten kiedy jesteś twardzielem ,a mimo to ocierasz
          łezki,trzeci to ten gdy ktoś ginie ,a ty byś chciał nim być {niekoniecznie dla
          rozgłosu},czwarty to ten gdy myślisz ,że ten kto to wymyślił jest niezły.A to
          tylko setki momentów.Wszystkie ,które do tej pory sie tu ukazały są
          niezłe.pozdrawiam Was ,jeb i po ptaszydłe.
        • Gość: sikor Re: Ulubiony moment filmowy IP: proxy / *.koszalin.sdi.tpnet.pl 08.01.03, 00:21
          Gość portalu: aimarek napisał(a):

          Facet! Nadajemy chyba na tej samej fali, sceny wyciągnąłeś mi spod klawiatury.
          Do "Lotu..." dodał bym jeszcze wodza zaczynającego grać w koszykówkę. "Rejs" to
          cały jeden wielki ulubiony moment.Do "Czasu apokalipsy" dodał bym jeszcze wjazd
          (wpłynięcie) Martina Sheena do królestwa Kurtza.+ kilkanaście scen z "Foresta
          Gump'a" + klasyczne parodie różnych filmów spod znaku "Z.A.Z." + jak to
          napisałeś "ta wyliczanka mogłaby się nigdy nie skończyć..."


          • Gość: aimarek Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 23:00
            Gość portalu: sikor napisał(a):


            > Facet! Nadajemy chyba na tej samej fali, sceny wyciągnąłeś mi spod
            klawiatury.
            > Do "Lotu..." dodał bym jeszcze wodza zaczynającego grać w koszykówkę. "Rejs"
            to
            >
            > cały jeden wielki ulubiony moment.Do "Czasu apokalipsy" dodał bym jeszcze
            wjazd
            >
            > (wpłynięcie) Martina Sheena do królestwa Kurtza.+ kilkanaście scen z "Foresta
            > Gump'a" + klasyczne parodie różnych filmów spod znaku "Z.A.Z." + jak to
            > napisałeś "ta wyliczanka mogłaby się nigdy nie skończyć..."
            >
            >

            Mnie te parodie "Z.A.Z." też zawsze się podobały. Szczególnie "Czy leci z nami
            pilot?".
            Mam jedną ulubioną scenę z trzeciej części "Nagiej broni". Frank udaje się na
            uroczystość rozdania Oscarów by zapobiec zamachowi. Na drodze staje mu
            bramkarz. Wywiązuje się taki oto przepyszny dialożek:
            - Jestem porucznik Frank Drebin z Oddziału Specjalnego.
            - Jasne, a ja jestem Robert De Niro.
            - Proszę nas wpuścić, panie De Niro.

            Przypomniały mi się też kolejne dwie fantastyczne sceny:

            "Wściekłe psy" - zawsze mnie ciekawiły w filmach takie sceny, gdy dwaj
            adwersarze mierzą do siebie z broni i następuje wojna nerwów. Zawsze chciałem,
            by obaj wystrzelili. We "Wściekych psach" moje marzenie się spełniło i to z
            udziałem więcej niż dwóch bohaterów :).

            "Skazani na Shawshank" - naczelnik odkrywa w jaki sposób Tim Robbins prysnął z
            więzienia. Uwielbiam to.

      • a.b.c Re: Ulubiony moment filmowy 19.07.03, 23:50
        1. Meg Rayan jadąca na rowerze w "Mieści Aniołów" na moment przed wypadkiem
        piękna scena.
        2. "Zabić drozda" scena strzelania do wściekłego psa.
        3. "Siódma pieczęć" sceny z grą ze śmiercią w szachy
        5. Pluton i W. Defoe padający pod ostrzałem.
        6. Polskie drogi Maklakiewicz jako nauczyciel tańca tańczący przed niemcami
        7. Imperium słońca gdy chłopiec biegnie po dachu i odmienia po łacińie "być
        kochanym"
        Oraz filmy pełne wspaniałych scen dzięki zdjęciom
        Niebiańskie dni
        Czas apokalipsy (zjęcia i scenariusz)
        Przyczjony tygrys ukryty smok
        oraz filmy Greenewaya.
    • Gość: macek Pamiętacie Nalberczaka w "Co mi zrobisz..." IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.01.03, 22:18
      Scena na Dworcu Centralnym, w której Nalberczak tłumaczy koledze jak dojeżdza
      do pracy- nie mogę opanować spazmów śmiechu.
      • ptasia Re: Pamiętacie Nalberczaka w 'Co mi zrobisz...' 05.01.03, 11:25
        "Oczy szeroko...": gdy Nicole Kidman odpiera zaloty na balu, on: "Why not?", a
        ona pokazuje mu dłoń z obrączką: "because I'm married", oraz później, gdy
        Cruise wraca do domu i widzi maskę na poduszce obok śpiącej Nicole
        Scena zabójstwa w deszczu z "Drogi do zatracenia"....
        .... & many others
    • orbulon Re: Ulubiony moment filmowy 05.01.03, 11:32
      1.Wyścig rydwanów w "Ben Hurze"
      2."Terminator 2". Szwarceneger mówiący "hata la vista baby" do drugiego
      cyborga i rozwalający go.
      • Gość: Rung Wniebowzięci! IP: *.provider.pl / 192.168.13.* 05.01.03, 17:10
        Pierwsza scena w dorożce:
        "Jak się czujesz?"
        "Dobrze, a ty?"
        "Też dobrze"

        Najmocniejsze otwarcie do czasu "Krzyku"!
        • griszah Re: Wniebowzięci! 10.07.03, 09:07
          Wniebowzięci. Scena w samolocie w trakcie startu "Nie może się oderwać". Też
          niekiepskie.
      • Gość: Bonhart Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 17:47
        Pluton - pierwsze 2 minuty poczatku z muzyka Barbera i mijaniem sie
        weteranow ze "swiezym miesem"
        Terminator 2 - John Connor uczy Szwarca gadac po ludzku (no problemo!)
        Czas apokalipsy - napalm i w ogole cala scena z kawaleria powietrzna
        American Beauty - mnostwo scen, szczegolnie Spacey palacy jointy
        Misja - cala koncowka
        Mis, Rejs - po calosci

        cdn. jak sobie przypomne :)))
        • Gość: Bonhart Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 18:00
          ... i jeszcze dwie sceny z filmow wojennych:
          w Slicznotce z Memphis - moment kiedy wylania sie cel i bombardier
          mowi (That's it! That's it! BOMBS AWAY!), po czym zwalnia bomby.
          Odlot!

          Blackhawk down - kiedy rozbija sie pierwszy smiglowiec i w absolutnej ciszy
          pada tytulowe - "We have a blackhawk down, we have a blackhawk down".
          Z reszta z tego filmu co najmniej kilka scen zasluguje na wyroznienie.
          Jestem jego wielkim fanem.
    • Gość: Jo Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.03, 18:07
      Gość portalu: gelson napisał(a):

      > Macie taki ulubiony moment? Napiszcie jaki

      Zdecydowanie demaskacja Jej Ekscelencji w "Seksmisji" - Łukaszewicz przerażony
      nie wiedzący co zrobić ze sztucznymi cyckami, które mu się kręcą w rękach - i
      ten przepiękny spicz Stuhra: "To nas tu mało nie wykastrowali...." itd.
      Nieodmiennie, od lat dostaję w tym momencie ataku śmiechu, ku przerażeniu
      rodziny zresztą :-)

      A co do Kmicica i szynki, to pamiętam jęk, jaki przeleciał przez kino w tymże
      momencie ;-)
    • sumerolog Re: Ulubiony moment filmowy 05.01.03, 18:12
      W "Ostatnim cesarzu" Bertolucciego, jak tytulowy bohater toczy dialog z małym
      chłopcem w Zakazanym Pałacu Cesarskim, zamienionym na muzeum:
      - Co pan tu robi?
      - A co ty tu robisz?
      - Jestem synem kustosza! mieszkam tu.
      - Ja też tu kiedys mieszkalem. Byłem cesarzem Chin.
      W tej scenie zawarte jest po prostu wszystko. Jedno krótkie ostatnie zdanie
      pointuje cały film.


      I drugi moment w "Pół żartem pół serio" Kiedy Tony Curtis i Jack Lemmon wchodzą
      do pociągu i mają się przedstawić.
      Tony Curtis jako Joe miał byc Josephine a Jack Lemmon jako Jerry mial byc
      Geraldine
      Tony Curtis przedstaiwa się : "ja jestem Josephine" na co Lemmon stwierdza z
      usmiechem "A ja Daphne"...
      Najlpesza scena komediowa jaką znam.
    • Gość: kaiser_soze Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 22:57
      "adwokat diabla" kiedy pacino alias szatan podchodzi w kosciele do chrzcielnicy
      i powoli zanurzjac w niej pale rzuca pelne ironii i wyzwaia spojrzenie
      wiszacemu na scianie jezusowi na krucyfiksie - to sporzenie to mistrzostwo ,
      scena genialna
      • daner Re: Ulubiony moment filmowy 09.01.03, 20:50
        "Seksmisja"-dzień dobry czy zastałem Jolkę?; Jadwiniu,proszę natychmiast
        rozwiązać tatusia-kocham ten moment;w ogóle ten film to jedno wielkie źródło
        cytatów[Kopernik była kobietą...,te psiary święte?...]
        ,,Forrest Gump"-gdy Forrest pyta Jenny czy mały Forrest jest mądry
        "Goło i wesoło"-finałowy striptiz,cała nauka układów choreograficznych no i
        scena w urzędzie pracy
        Reszta jutro
    • Gość: Turd Popiół i diament IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.03, 23:03
      Popiół i diament - scena jak Cybulski ze swoim kompanem piją w restauracji
      wudkę i wspominają swoich nieżyjących kumpli - magia!!!
      • Gość: Rung Breja IP: *.provider.pl / 192.168.13.* 09.01.03, 23:44
        No i jeszcze raz "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?"
        Cytuję trochę niedokładnie:

        - O, książka... po angielsku... I rozumie pani?
        - Nie... Taaak czytam.
    • Gość: biankorniko Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.man.polbox.pl 10.01.03, 15:03
      Sceny z Tarkowskiego - scena pożaru i ostatnia scena w "Zwierciadle",
      samospalenie w "Nostalgii" - końcówka (już po basenie) - nie rozumiem tych
      scen, ale przy ich oglądaniu czuję coś niezwykłego.

    • Gość: maszom Se7en IP: *.tkb.pl / 10.1.74.* 11.01.03, 18:39
      Kiedy dwaj detektywi przygotowują się do eskortowania Johna Doe.
      Sommerset zawiązuje krawat. Mills zakłada gotowy.
      Piękna metafora.
    • Gość: Yanek Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.future / 10.0.0.* 11.01.03, 22:45
      - American Beauty - Kevin Spacey sprzedaje hamburgery swojej żonie i Królowi
      Nieruchomości

      - Plotka - rytuał Gerarda Depardieu po przyjściu do domu z pracy

      - Amielia - ojciec otrzymujący fotosy krasnala z podróży, sex w toalecie w
      kawiarni w której pracowała Amelia

      - Drobne cwaniaczki - Woody Alen podmienia naszyjniki w sejfie

      i setki innych....

      Pozdrawiam wszystkich kinomanów


    • chomsky Re: Ulubiony moment filmowy 11.01.03, 23:04
      1."Mechaniczna Pomarańcza", scena, w której Alex i reszta wchodzą do Korova
      M.B., a konkretnie do mlekodajnej "panienki" i któryś z nich mówi:"Hello, Lucy,
      had a busy night?"
      2."Jay&Silent Bob Strike Back", scena z zakonnicą oraz z fanem "Magnolii"
      3."Zagubiona Autostrada",scena na party, gdzie kurdupel każe Fredowi zadzwonić
      do siebie, żeby z nim porozmawiać
      4."Pulp Fiction", cały epizod z Mią aż do niechlubnego zakończenia
      5.Last but not least, polski akcent: "Dzięcioł" [moim zdaniem przebija
      wszystkie misie i rejsy], kiedy Gołas zezuje na śpiewającą "Oczi Cziornyje"
      Violettę Villas i jednocześnie kartkuje "Medycynę sądową" - oraz, oczywiście,
      kiedy śpiewa "Arię z Kurantem" ze "Ztrasznego Dworu";))))))Polecam
    • Gość: prozac Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.03, 02:13
      Mam kilka:
      1. Końcowa scena z "Seven" Finchera
      2. Cały "Północ, północny zachód" Hitchcock'a, to dla mnie jedna zajebi..
      scena.. (absolutny MAX - samolot i kukurydza)
      3. "Snatch" też ujdzie..
      4. Wszystkie sceny, podczas których leci "Angel" Massive Attack. A jest tego
      trochę, chociażby w:"Snatch'u"
      5. Początek "Jackie Brown" Tarantino. ... Uwielbiem jak ONA tak idzie w
      rytm "Across 110th Strreet".... Bobbiego Womack'a...
      6. Żebym nie uszedł za nie-patriotę - "Zorki 5..." te cool....
      • Gość: bahak Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.03, 14:50
        1) Scena nocy poślubnej w "Przełamując fale". Emily Watson patrząca z
        fascynacją, ale i lekkim zażenowaniem na nagiego Stellana Skarsgarda leżacego
        na łóżku.
        2) Scena z pociągiem w "Tańcząc w ciemnościach". Cudowne słowa piosenki.
        3) Scena pożegnania przy kawie Susan Sarandon i Michaela Madsena w "Thelma i
        Luise" i druga, jak rozczochrana i z błyskiem w oku Geena Davis przychodzi i
        zwierza się Thelmie, że poznała smak seksu (z Bradem Pitem!!!).
        Na razie tyle!
        bahak
        • Gość: n Re: Ulubiony moment filmowy IP: Czeladz:* / 10.59.16.* 10.07.03, 13:01
          Scena w klubie'Silencio' w "Mulholland Drive"
          • Gość: to znowu ja Re: Ulubiony moment filmowy IP: 217.153.44.* 10.07.03, 14:52
            A ja wprost uwielbiam scene z Amadeusza, kiedy Mocart na lozu smierci pisze
            Requiem. Wiem ze to troche naciagane ale moge ja ogladac 1000 razy dziennie.

            A mniej ambitne: jako nastolatka codziennie po powrocie do domu wlaczalam sobie
            na "wideło" finalowa scene Dirty Dancing!!!!!
        • muerte2 Re: Ulubiony moment filmowy 15.07.03, 18:41
          Gość portalu: bahak napisał(a):

          > 1) Scena nocy poślubnej w "Przełamując fale". Emily Watson patrząca z
          > fascynacją, ale i lekkim zażenowaniem na nagiego Stellana Skarsgarda
          leżacego
          > na łóżku.
          > 2) Scena z pociągiem w "Tańcząc w ciemnościach". Cudowne słowa piosenki.
          > 3) Scena pożegnania przy kawie Susan Sarandon i Michaela Madsena w "Thelma i
          > Luise" i druga, jak rozczochrana i z błyskiem w oku Geena Davis przychodzi i
          > zwierza się Thelmie, że poznała smak seksu (z Bradem Pitem!!!).
          > Na razie tyle!
          > bahak


          Z tych przepięknych filmów dorzuciłbym sceny:

          1. "Przełamując fale" - dzwony na koniec filmu. Bóg dał znać, że ofiara
          przyjęta...

          2. "Tańcząc w ciemnościach" - brzydka Bjork, od której nie sposób oderwać oczu!

          3. "Thelma i Louise" - przed skokiem w przepaść - spojrzenia, które są
          pożegnaniem, zgodą na wszystko i co tam kto jeszcze dostrzeże...

          ponadto

          4. "Dworzec centralny" - cały film, jako jedna wielka scena przemiany
          bohaterki z oschłej baby w pełną uczuć kobietę.

          5. "Se7en" - absolutnie najgenialniej sfilmowana scena pościgu w historii
          filmu - Po korytarzach, po schodach, po cudzych mieszkaniach, po zalanej
          deszczem ulicy...

          6. "W imię ojca" - pierwsza scena przesłuchania Daniela Day Lewisa na policji -
          drobny złodziejaszek, głupkowato uśmiechnięty dzieciak - oskarżony o
          podłożenie bomby.

          7. "Przed egzekucją" - bohater za chwilę zostanie stracony, a rozmawia z
          rodziną o jakichś nieistotnych rzeczach, bo nikt chyba nie wie co powiedzieć w
          takiej chwili...

          8. "Szeregowiec Ryan" - scena "prawdziwej" wojny, nie do przebicia! Film
          schlastany za słaby i niewiarygodny scenariusz. A czy nie ma on czasem formy
          przypowieści?

          9. "Porozmawiaj z nią" - pierwsza, taneczna scena filmu. Piękne, przedziwne i
          niezwykłe kino Almodovara.

          10. "Noc żywych trupów" - ostatni człowiek, który przeżył "noc żywych trupów"
          ginie zastrzelony przez człowieka myślącego, że to jeszcze jeden zombie...
    • Gość: mas Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.netup.pl / 192.168.2.* 10.07.03, 15:41
      -Matrix-scena w ktorej Neo budzi sie w prawdziwym swiecie(i mnooooooostwo
      innych...)
      -Szeregowiec Ryan-plaza Omaha
      -koncowka Requiem for a dream
      -mnostwo gagow z Naked Gun
      -6 zmysl-scena w ktorej wszystko wywraca sie do gory nogami(ze spadajaca
      obraczka)
      Musze isc na obiad,c.d.n(uklon w strone fanow M:R;])
    • ignatz Re: Ulubiony moment filmowy 10.07.03, 16:33
      1. Łowca androidów - na dachu z Royem trzymajacym gołebia oraz gdy Deckard
      podnosi z ziemi jednorozca ze swoich snów
      2. Terminator 1 - Kiedy Sarah i Kyle ciesza się że wszystko skończone a cyborg
      wyłazi spod palących się resztek
      3. Podejrzani - aaaaabsolutnie! genialna scena (wspomniana min. juz tutaj
      dwukrotnie) gdy detektyw sobie wszystko w głowie układa tuz po wyjściu
      Spcey'ego (i ten dialog: - rozbiłbyś tu porządek, nie można niczego znaleźc w
      tym burdelu! - wszystko ma swoje miejsce jeśli spojrzysz na to właściwie)
      • ignatz Re: Ulubiony moment filmowy 10.07.03, 16:36
        och, no i oczywiście mój ulubiony Kubrick
        4. Dr. Strangelove - scena z lotem na bombie
        5. Mechaniczna pomarańcza - bójka w teatrze, "leczenie" w teatrze i wiele innych
        6. Odyseja kosmiczna - wszystko z HAL-em
        7. Full metal jacket - samobójstwo Pyle'a i zacinające się M-16 podczas
        spotkania ze snajperką
        i wiele wiele innych...
    • griszah Re: Ulubiony moment filmowy 11.07.03, 09:39
      Blues Brothers - Jake i Elwood dzwonią z budki telefonicznej. Podjeżdża
      narzeczona Jake wysadza budkę w powietrze (razem z klientami). Budka spada i
      leży rozbita a w środku Elwood rozgląda się i mówi: Jake tu jest chyba ze 7
      dolców w drobnych.
    • Gość: emcia Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.icpnet.pl 12.07.03, 23:50
      Scena z "Amadeusza", w której Mozart dyktuje Salieriemu "Requiem" - popieram,
      niewątpliwie jedna z najbardziej przejmujących scen w historii kina. Ciary
      chodzą po plecach.
    • Gość: tysiu Re: Ulubiony moment filmowy IP: 81.15.204.* 13.07.03, 01:12

      > 3.w "Trainspotting" facet rzucajacy za siebie kufel piwa ktory rozwala czache
      > innemu facetowi.

      kufel rozbija glowe kobiecie ;)

      pzdr.
      tysiu@o2.pl
    • Gość: tysiu PULP Fiction! + ...... IP: 81.15.204.* 13.07.03, 01:33
      aaaaale mi się przypomniało!
      ostatnia scena z Pulp Fiction... rozmowa z tym rabusiem.. kiedy to celuje mu
      prosto w twarz... Później oni wychodzą - genialna muzyczka, oni w krótkich
      spodenkach.... stają przed drzwiami, patrzą, odwracają się i wychodzą. Świetne.

      +

      Trylogia Samych Swoich.. jeden wielki fragment
      Seven... jak wiozą Kevina Spacey'ego na pustynię + sceny na pustyni
      Końcowe sceny Amadeusza
      Leon zawodowiec - końcówka
      Noc na ziemi - Benigni udający owce..
      Trainspotting - sceny gdy chłopaki się w góry wybrali.. + scena jak ładują
      gościa do taxówki... piękne niebo + muuzyka!
      Seksmisja - jeden wielki fragment ;)
      Requiem dla snu - sceny początkowe gdy wiozą TV na sprzedaż
      Ziemia niczyja - końcówka... Boże... plakać mi się chce
      Stowarzyszenie Umarłych Poetów - wchodzą na stoliki i wołają "O kapitanie, nasz
      kapitanie!"
      Porozmawiaj z nią - moment zapinania guzików przed korridą
      Million Dollar Hotel - początek.. i zakońzcenie. Świetna muzyka.. sceny na
      dachu hotelu

      i wieeele wiele.... ;)

      pzdr.
      krzysiek

      tysiu@o2.pl
      tysiu.art.pl
      • Gość: offek Re: IP: 200.5.1.* 14.07.03, 11:10
        1. Gorączka - rozmowa Pacino z De Niro, pierwszy napad na samochod przeworzący
        akcje i wzrok dziewczyny gdy De Niro zaczyna uciekac przed Pacino na koncu.
        2. Blade Runner - ostatni text Gaff'a : Too bad She won't live, but than again
        who does ? i monolog Hauera na koncu: I've seen things You people wouldn't
        belevie. Muzyka Vangelisa robi w tym filmie niesamowity klimat.
        3. Bonddock Saints - Defoe pokazuje jak glowni bohaterowie zabili gangsterow
        grajacych w bilarda.
        4. Big Blue - koniec, pozegnanie Maiolla z dziewczyna i spotkanie z delfinem.
        5. Lubie scene z Jancio Wodnika, kiedy budzi sie i poznaje znow swiat i wita
        sie z nim.
        To narazie tyle
    • aric Re: Ulubiony moment filmowy 14.07.03, 15:51
      Memento: Moss i Pirce w jej mieszkaniu. Prowokuje go do pobicia i wychodzi na
      kilka minut, potem wraca i wmawia mu, że pobił ja jej były facet. Zajeboza.:)

      Zawsze lubiłem w Die Hard scene otwarcia sejfu, moment gdy pojawia się Oda do
      radości.

      Bezimienni: scena koncząca, nie zdradzę.:)) a film polecam.

      Eksperyment: pod koniec, gdy głowny bohter łapie w dłoń nóż, którym chce go
      dziabnąc strażnik. Niesamowita sprawa.

      Jak mi się przypomni to cos jeszcze wysmaruje.:)
    • Gość: ru486 Re: Ulubiony moment filmowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.03, 22:29
      Gość portalu: gelson napisał(a):

      > Macie taki ulubiony moment? Napiszcie jaki

      moim ulubionym jest ten, gdy na ekranie pojawia sie pierwsza scena filmu -
      wówczas dreszcz przechodzi przez moje plecy, prawe ramię zgina się, podsuwając
      dłoń pod podbrudek a myśl skupia się pragnąc analizować treść ruchomego obrazu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka