Dodaj do ulubionych

Ratunku. Pchły?

12.05.07, 00:58
Wiozłem koleżanke z psem, pasażerowie wysiedli, pchły chyba nie, codziennie
jak jadę autem nabywam jednego - dwa czerwone swędzące bąbelki, przeważnie
między włosami na głowie (myje codziennie wieczorem), ostatnio na karku i na
czole. Pytanie: jak wyglada pchła, jak wyglądaja ugryzienia pchły, jak sie
pozbyc robactwa z samochodu?
Obserwuj wątek
    • myalgan Re: Ratunku. Pchły? 12.05.07, 05:59
      kup u weterynarza srodek na pchly w aeorozolu spryskaj samochud zamknij i
      zostaw na kilka godzin
      poodkurzaj cala kabine i koniecznie wywietrz
      napewno zadziala
      • lkfvr Re: Ratunku. Pchły? 12.05.07, 13:19
        Dobra, ale wiesz ile w aucie jest zakamarków, wszędzie posypac ta trucizną żeby
        pchły sie nie miały gdzie schować a potem zemdleć po drodze... Jak miałem psa
        to też go dezynsekowałem i wszyscy w domu włącznie z psem mieliśmy zatrucie
        tylko pchły przeżyły.
        • iselle Re: Ratunku. Pchły? 12.05.07, 14:17
          Bez żywiciela w postaci zwierzęcia, pchły giną.
          • bekasia1 Re: Ratunku. Pchły? 12.05.07, 14:49
            Też kiedys spotkałam się z tym problemem. Kup środek w rozpylaczu na pchły w
            sklepie zoologicznym lub jakiś środek na insekty w sklepie chemicznym.
            Jednorazowe spryskanie samochodu powinno być skuteczne.
            Gorzej, gdy pchły zaniosłeś także do mieszkania, wtedy trzeba będzie oczyścić
            całe domostwo.
            Mieszkam na parterz w blokowisku (Poznań-Rataje), w którego piwnicach zalęgły
            się kilka lat temu pchły (od bezpańskich kotów). Byłam pogryziona do kolan - w
            mieszkaniu (!!!) zanim zorientowałam się, że to pchły. Na nodze pchła podobna
            jest do małego czarnego pieprzyka. Ślad po ukąszeniu to czerwona kropka,
            strasznie swędząca.
            Od tego czasu nie cierpię bezpańskich kotów i jestem wrogiem udostępniania
            piwnic dla "pchlaków", ale niestety "dobroczyńcy kotów" dalej mieszkają w
            naszym bloku. Mam nadzieję, ze sytuacja nie powtórzy się, bo jeśli, to tym
            razem zaproszę telewizję aby ponaglić w działaniach administrację.
    • wadera3 Re: Ratunku. Pchły? 12.05.07, 15:32
      pl.wikipedia.org/wiki/Pch%C5%82y
      raczej w samochodzie się nie zalęgną, bo i po co?
      i bardzo rzadko psie pchły atakują ludzi:)
    • ela282 Re: Ratunku. Pchły? 13.05.07, 00:13
      Coś mi się wydaje, że to nie pchły a wszy. Piszesz, ze siedzą na głowie. Pchła
      na głowę raczej nie wchodzi. Moze piesek miał pchły a koleżanka wszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka