DKF-y wciąż potrzebne

IP: *.crowley.pl 11.06.06, 22:40
Żenujący ten Wajda. Od lat wali bździnę za bździną za to zatruwa wszystkich
swoim politykowaniem. Jego partyjka ma 0% w sondażach to Wielki Mistrz wylewa
frustracje...
    • Gość: Były kiniarz Re: DKF-y wciąż potrzebne IP: *.crowley.pl 12.06.06, 07:28
      Sratata - oderwijcie kinematografię od mafii Instytucji, umożliwcie legalne
      wyświetlanie filmów za pomocą nowoczesnej techniki /projektory video/ a
      Dyskusyjne Kluby Filmowe powstaną jak grzyby po deszczu w każdym mieście.
      I nie będzie potrzeba manifestów i setek milonów na kolejne urzędnicze stołki.



      • Gość: dekaefowiec Re: DKF-y wciąż potrzebne IP: 81.210.82.* 12.06.06, 11:28
        Nie tak łatwo umożliwić... Jest opór wśród dystrybutorów. No i problemy natury
        prawnej... Ale są czynione starania!
        • maksym6 Re: DKF-y wciąż potrzebne 12.06.06, 20:08
          Jak trafić do takiego klubu? Gdzie szukać? Może napiszecie o tym w internecie?
          Trzeba o tym ludziom opowiedzieć, zachęcać raczej nie trzeba. Czy to ma być w
          kinach - czy raczej przy kinach? Pójście do kina, zwłaszcza dla ludzi młodych
          (ale dla starszych często też) to jest wydatek - wcale nie taki mały.
          • patrykslowicki Re: DKF-y wciąż potrzebne 13.06.06, 00:25
            Lista wszystkich polskich DKF-ów jest na stronie www.pfdkf.art.pl/lista.html . Trza po prostu pójść na spotkanie/projekcję:) Info jest zazwyczaj na stronie danego klubu, a jeśli takowej nie ma - to na plakatach "na mieście", na uczelniach, ew. można zadzwonić.
            Nie do końca rozumiem rozróźnienie "w kinach - czy raczej przy kinach". DKF-y bardzo rzadko są zakładane przez kina. Zazwyczaj to są niezależne grupy (np. studenckie) wynajmujące sale kinowe (w kinach lub innych obiektach) albo DKF-y działające przy instytucjach kulturalnych/edulacyjnych, które takową salę posiadają - uczelnie, domy kultury.
            Wydatek na wstęp w DKF-ie jest najczęściej niższy niż w kinie i to pomimo, że poza pokazem często jest prelecja, publikacja towarzysząca lub dodatkowe atrakcje (np. specjały kuchni libańskiej albo tańce wietnamskie, jak w moim DKF-ie w zeszłym roku:)).

            Na pewno warto odwiedzić DKF:-)
    • Gość: am79@o2.pl Re: DKF-y wciąż potrzebne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 20:57
      W mieście, w którym nie ma już nawet kina, funkcjonuje od stycznia tego roku
      DKF w salce parafialnej na osiedlu Kościuszkowców. Zapraszam do przeczytania
      wywiadu z Darkiem Bugajskim, który prowadzi to interesujące przedsięwzięcie.

      Andrzej Mikołajewski: Skąd się wziął pomysł stworzenia DKF’u na terenie
      kościoła?
      D.B.: Sam pomysł przedstawił ksiądz diakon, Wojciech Waszkiel. Wspólnie
      postanowiliśmy stworzyć grupę ludzi, która chciałaby się spotykać i przede
      wszystkim dyskutować. Nadrzędną ideą tego DKF’u jest więc nie tylko oglądanie
      ambitnych filmów ale próba nawiązania dialogu.

      A.M.:Czy Wasza inicjatywa ma na celu ewangelizację poprzez kino czy raczej
      promowanie sztuki filmowej bez żadnych ograniczeń?
      D.B.: Każdy film jaki pokazujemy niesie w sobie jakąś prawdę o życiu i
      człowieku. Ważne jest to, aby ją dostrzec, określić i porozmawiać o niej z
      różnych punktów widzenia. Treści jakie wyniesiemy ze spotkania zależą już tylko
      od nas samych.

      A.M.;Jakie filmy do tej pory zostały pokazane i czy uczestnicy mogą sami
      proponować ulubione tytuły?
      D.B.: Rozpoczęliśmy norweskim filmem „Aberdeen”. Z rodzimych produkcji
      pokazaliśmy „Przemiany”, „Anioła w Krakowie” i „Ediego”. Z bardziej znanych
      filmów światowego kina przygotowaliśmy pokaz „Ziemi niczyjej” i „Prostej
      historii”.
      DKF jest NASZ. Każdy może pokazać swój film pod warunkiem, że przygotuje krótką
      prezentację o twórcach. Zachowujemy bowiem klasyczną formę dyskusyjnego klubu
Pełna wersja