IP: 192.11.224.* 12.02.03, 09:34
Obserwuj wątek
    • Gość: MMMADZIA Frida IP: 192.11.224.* 12.02.03, 09:40
      Przedwczoraj widziałam Fridę na pokazie przedpremierowym. Film
      bardzo dobry ze świetną rolą Salmy. Poza niewątpliwie
      interesującym wątkim biograficznym urzekają stroje Fridy i
      scenografia. Jest też wiele sytuacji komediowych. Polecam!!!!
      Aha no i ta odmienna mentalność i Tequila!
      • Gość: abmeraz Re: Frida IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.03, 20:02
        dobra dobra. wszystko ok. tylko dlaczego salma nie ma
        wąsów.frida była duzo brzydsza. choc to rzecz jasna nie wina
        salmy.
        • luna31 Re: Frida 14.02.03, 23:27
          Nie mogę się doczekać, kiedy ten film już będzie(na pokaz
          przedpremierowy nie było biletów)buu
      • Gość: Magda Re: Frida IP: *.acn.pl 15.02.03, 00:48
        Tez bylam na przedpremierze. Film nieslychanie plastyczny i
        przyjemny z estetycznego punktu widzenia. Salma urzekajaca.
        Swietna muzyka - zaluzona nominacja dla Goldenthala
        • Gość: YMB Re: Frida IP: *.proxy.aol.com 15.02.03, 02:47
          Film naprawde piekny i jednoczesnie bardzo przejmujacy. Zasluga
          w tym Salmy Hayek jak i swietnego Alfreda Moliny w roli Diega,
          ale chyba porzede wszystkim rezyserki Julie Taymor, sekwencje
          skladanki z Nowego Jorku bardzo typowe dla jej przedstawien
          (patrz: Lion King na Broadwayu. Wreszcie kino kobiece nabiera
          sily i zostaje zauwazone choc nie wiem czy w Polsce ten film
          bedzie sie cieszyl popularnoscia poza koneserami kina i sztuki,
          ale trzymam kciuki.
    • Gość: jadzinka Re: Frida IP: *.kom-net.pl 15.02.03, 14:49
      chetnie sie dzis wybiore i pozniej opisze jak bylo
    • lecho108 Re: Frida 15.02.03, 17:13
      Piękny film, cudowna Salma Hayek, taka, że chciałaby się ją
      schrupać. Mam to szczęście, że kilka razy byłem w Meksyku,
      widziałem malarstwo Diega Rivery, byłem również w ich błękitnym
      domu w Mexico City, słynnym "Casa Azul". Film zrobiony
      bajecznie, pełen meksykańskiego kolorytu, przepełniony muzyką,
      szkoda tylko, że na ekran nie można przenieść zapachów... Chwała
      dzielnej Salmie Hayek. Jest po prostu wspaniała.
    • Gość: marek Re: Frida IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 22:05
      Super...łzy lecą same...niezwykłe połączenie losów artystki z
      Jej sztuką - kiedy poznaje się Fridę - jej obrazy stają się
      jeszcze bardziej przejmujące. Wspaniała rola Salmy - fakt, że
      zrobiła ten film sama budzi jeszcze większy podziw - bajeczn
      scenografia....piękny wzruszający - pełen prawdy film o miłości,
      cierpieniu, odwadze, ...po prostu o życiu...nie wolno przegapić
      • Gość: MEX Re: Frida IP: *.prodigy.net.mx 17.02.03, 06:21
        no film nie tylko o milosci ale tez o swirnietym Diego Rivera,
        komunistach meksach. Ktos zaluje, ze nie ma w filmie zapachow.
        To jest zaleta! smrod smazonego tluszczu i gotowanego elote
        (kukurydza) unosilby sie wszedzie! Fakt kolonialny COYOACAN to
        miejsce urokliwe w calym miescie. To dzieki tej dzielnicy nie
        ucieklem z Meksyku tylko mieszkam wlasnie kilka ulic od CASA
        AZUL. Meksy narzekaly bardzo na film o FRIDZIE, ze taki
        amerykanski, ze zaklamany, ze w zlym swietle stawia meksyk.
        Coz..mogli sami wyprodukowac film, ale jego sila przebicia
        bylaby znikoma i w kraju nad wisla malo osob slyszaloby o
        Fridzie, Riverze i ze Trockiego zarabali czekanem wlasnie w
        Meksyku. Ciesze sie,ze wielu moich przyjaciol choc na filmie
        zobaczy kawalek Meksyku. Po filmie i obrazki Fridy latwiej pojac.
        • Gość: aga Re: Frida IP: *.toya.net.pl 17.02.03, 16:20
          Gość portalu: MEX napisał(a):

          Meksy narzekaly bardzo na film o FRIDZIE, ze taki
          > amerykanski, ze zaklamany, ze w zlym swietle stawia meksyk.
          > Coz..mogli sami wyprodukowac film

          I wyprodukowali polaczku :D
    • koko8 Re: Frida 18.02.03, 11:47
      mam wrazenie, ze ogladalismy dwa rozne filmy...
      mnie bolala pupa - dwie godziny dluzyzny .... nuda ozdobiona holywoodzkim
      brokatem - popbrzydzona (?) salma niby stekajaca z bolu fizycznego i
      psychicznego, ale malo przekonujaca...
      a film mial w zmierzeniu przedstawiac biografie niebagatelnej artystki,
      zmagajacej sie z cierpieniem, ulomnosciami fizycznymi i sadystycznym (tak tak!)
      mezem,
      za duzo lukru, za duzo epatowania widza rozwiazloscia i wyuzdaniem, za malo
      dobrego kina,
      nuuuda - szkoda czasu i pieniedzy,
      pozdr
      • ozpol Re: Frida - piekno polaczone z Holywoodem..plama 20.02.03, 06:32
        ...film faktycznie pelen kolorow i obrazow z obrazow Kriedy Khalo ale jako film
        cienki jak aktorstwo Salmy. A jesli ktos uwaza ze to obraz Meksyku to chyba
        pomyli sie w slowie bo to obraza Meksyk ..gdzie tam byl Meksyk.
        Da sie ogladnac ale daleko do arcydziela czy nawet 5 gwiazdkowisci.
        Ratuje muzyka i obrazy ..reszta jak gra Salmy ....ciepla i niejaka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka