Dodaj do ulubionych

Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach

10.08.06, 14:53
Być może ktoś ostatnio oglądając jakiś amerykaniecki film spostrzegł, że
wybitnie popularne są tam żarty o Polakach.

Może jakieś przykłady?
za czas jakiś prześlemy to np. do ministra, który odpowiada za poprawę
wizerunku polski na świecie.
Obserwuj wątek
    • dr.verte Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 10.08.06, 15:25
      Dorzućmy jeszcze kim są Polacy w am.filmach.Np.w jakimś filmie z cyklu Dirty
      Harry Polak był alfonsem o nazwisku Bukowski.
    • ignatz Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 10.08.06, 20:12
      Nie pamiętam żartów, ale wiem że żarty z Polaków moga się źle skończyć - tak jak
      to się stało w "Raisinig Arizona" :-)
      A Polaków na szybko dwóch, obaj Kowalscy:
      Leon Kowalski - "Blade Runner"
      Kowalski - "Znikający punkt"
      • Gość: wowo Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.drw.zabki.net.pl / 62.29.136.* 10.08.06, 20:17
        > Leon Kowalski - "Blade Runner"

        Jasne, przecież to był android, a nie człowiek... I do tego wyprodukowany w
        Ameryce. :)

        Poza tym bez przesady, nie każdy Kowalski w Stanach to Polak. Podążając tym
        tropem należałoby przyjąć, że nie istnieją żadni Amerykanie, bo to przecież
        naród imigrantów. Nie wystarczy mieć polsko brzmiącego nazwiska by być Polakiem.
        • ignatz Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 10.08.06, 22:17
          No dobra, ale co z tego? Jakie zatem kryterium przyjąć polskości? Ma mieć
          nalepionego orła na czole i nosić flagę na dwumetrowym drzewcu? W takim razie
          liczba Polaków w filmach równa się 0 (zero)
          • Gość: wowo Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.drw.zabki.net.pl / 62.29.136.* 10.08.06, 23:07
            Albo mówi po polsku w filmie, albo jest jednoznacznie określany jako Polak przez
            innych bohaterów.
            • ignatz Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 10.08.06, 23:19
              Lewe to troszkę, bo w takim "Detektywie w sutannie" siostrzyczka coś tam mówiła
              po naszemu ale Polka ni chu.. nie była. Abstrahyując od filmu, tak samo w
              "Hamlecie" wystepują Polacy, tak naprawde są to jednak bodajże Norwegowie (pole
              axes, czyli zakute siekiery)
              • alexanderson Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 13.08.06, 09:10
                W "Hamlecie" nie występują Polacy, mówi się tylko, że wojska norweskie księcia
                Fortynbrasa ciągną na wojnę z Polską.
                • gdotb Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 22.08.06, 08:19
                  ... co jest kretynstwem, i okazuje sie, ze nawet CI WIELCY gow... wiedzieli, co
                  sie dzieje na swiecie.

                  Albo to przeklamanie i celowe bylo... Ktoz to wie....
                  • bazyliszek4 Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 22.08.06, 16:14
                    w czasach gdy żył Szekspir Polska była potężnym krajem i każda wojna i wojenka
                    w tej częsci Europy toczyła się z jakimś tam naszym udziałem. Polska
                    symbolizuje więc tu raczej wielki potężny kraj na Wschodzie, co ma zapewne
                    podkreslać męstwo i odwagę Fortynbrasa, który takiej potędze rzuca wyzwanie...
                    :-)
                    całkiem niedawno słyszałem, że w Ameryce Południowej, zwłaszcza w Argentynie,
                    większość imigrantów z naszej części Europy nazywanych jest "el polaco". nie
                    wiem na ile to prawda i czy przypadkiem nie nazywano tak imigrantów z Europy
                    Wschodniej dawniej, w pierwszej połowie XX wieku...
      • jedzoslaw Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 11.08.06, 11:09
        Jeszcze w "Gwiezdnych wrotach" był żołnierz o nazwisku Kowalski.
        • Gość: wowo Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.drw.zabki.net.pl / 62.29.136.* 11.08.06, 12:03
          Jaki tam Kowalski... "Koualsky", sam słyszałem... ;)
          • gdotb Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 22.08.06, 08:21
            No, to w takim razie prosze nie zapominac o zolniezu Marines, niejakim
            Wierzbowski(m) (Uieszboski) z 'Aliens' James'a Cameron'a

            :))
      • Gość: A Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 08:38
        główny bohater "Tramwaju zwanego pożądaniem" to też Kowalski
    • Gość: sadfg Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.chello.pl 11.08.06, 12:16
      Polakiem jest partner Jenifer Aniston w "sztuce zrywania" - wskazówką jest nie
      tylko polsko brzmiące nazwisko ale i sporych rozmiaró orzeł na koszulce - ale
      tutaj nie było to specjalnie obraźliwe
      W S.W.A.T natomiast juz nas potraktowali troche gorzej - na samym poczatku jada
      do jakiejs akcji do głupieg POlaka.......
      a no i jeszcze w Bruce wszechmogacy nie najlepiej przedstawiono polska piekarnie
      i ludzi tam pracujacych...
      • gdotb Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 22.08.06, 08:24
        No, a film a Ashtonem Kutcherem i Britanny Murphy 'Just Married', kiedy ojciec
        panny mlodej krzyczy i sie wscieka, ze ta wyszla za glupiego Polaka......
        • Gość: Kieslu Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.06, 18:31
          To prawda, jej ojciec krzyczy: "Come on!This guy is a Polack!".Boki zrywac...
    • Gość: wowo Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.drw.zabki.net.pl / 62.29.136.* 11.08.06, 13:36
      W serialu "Whoopi" była postać polskiej sprzątaczki. Trudno powiedzieć, czy było
      to obraźliwe (o ile jest się na co w ogóle obrażać), bo kobita miała język ostry
      jak brzytwa i nie dawała sobie w kaszę dmuchać.
      • gdotb Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 22.08.06, 08:26
        w jednym z odcinkow Two Men and a Half, Polka chciala sie o(c)hajtac z Charlie
        Sheen'em, nawet swoja rodzine sprowadzila, i tenze odcienek zawieral kilkanascie
        linijek po polsku.
    • Gość: Karol a w kanadyjskim filmie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 08:40
    • Gość: Karol a w kanadyjskim filmie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 08:41
      W "Inwazji barbarzyńców" mówi, się o Polakach, że są posępni oraz, że
      "cierpienia Polski są dowodem na istnienie Boga".
    • wampuka Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 12.08.06, 22:12
      W "Wag the dog" (pol. "Fakty i akty"...) z ust D. Hoffmana padają słowa o jego
      masażystce, która jest Poką, ale czy to żart...?
      • Gość: szcz Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.czestochowa.agora.pl 13.08.06, 22:18
        W komedii „Vice versa” jest scena, gdy ktoś przychodzi do firmy z reklamacją
        zabawki: pluszowy łoś, który miał mówić zaciął się i tylko klnie po polsku.
    • johnny-kalesony Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 14.08.06, 01:00
      Pierwszym filmem, jaki przychodzi mi na myśl jest ...

      "Polish Wedding", czyli "Polski ślub" (albo wesele) z 1998, z Leną Olin w roli
      głównej. Opowieść w nieco sarkastyczny, aczkolwiek ostatecznie - życzliwy sposób
      przedstawia losy zakorzenionej już od pokoleń w Ameryce rodziny polskiego
      piekarza. Wszyscy oczywiście udają, jedni przed drugimi grają role dostojnych,
      czcigodnych Polaków-katolików bez skazy, skrzętnie pielęgnując pod tym dywanem
      hipokryzji swoje grzeszne namiętności. W gruncie rzeczy - film dość zabawny,
      choć może wydać się nieco prześmiewczym.

      Drugi film to ...

      "Deer Hunter" czyli słynny "Łowca Jeleni" z roku 1978 z Robertem De Niro i
      Christopherem Walkenem. Dramat psychologiczny, dziejący się w środowisku
      robotników huty stali. Grupa zaprzyjaźnionych chłopaków z miasteczka powraca z
      wojny w Wietnamie, podczas której dostali się do niewoli i byli poddawani
      torturom. Ich życie po powrocie do domu nie jest już takie jak wówczas, gdy go
      opuszczali. Naznaczeni traumatycznymi przeżyciami, nie umieją sobie poradzić z
      normalnym, prostym i uregulowanym życiem amerykańskiej prowincji. W lesie,
      podczas polowania na jelenie, wspomnienia przeżyć wojennych odzywają się wśród
      nich najsliniej.
      Właściwie - nie jestem pewien, czy postaci z "Łowcy ..." są Polakami. Michaelowi
      Cimino chodziło raczej o to, żeby bohaterami uczynić potomków imigrantów z
      któregoś z krajów Europy środkowo-wschodniej, bez wyraźnej identyfikacji
      narodowościowej, chociaż w toku narracji można zaobserwować pewne szczegóły,
      elementy "polskości".


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • ignatz Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 14.08.06, 08:58
        OIMW w "Łowcy jeleni" bohaterowie byli Łemkami.
        Ale przypomniała mi się jedna scena z bardzo fajnego sitcomu o dwóch
        architektach (ktoś pamięta tytuł?), puszczanego kiedyś bodajże na śp. RTL7. NIe
        pamiętam o co szło w rozmowie, ale wycinek z Polską szedł +/- tak:
        - bieda, depresja, przygnębienie... z czym Ci się to kojarzy?
        - z Polską?
        (smiech z offu)
        • Gość: wowo Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.drw.zabki.net.pl / 62.29.136.* 14.08.06, 10:13
          > - bieda, depresja, przygnębienie... z czym Ci się to kojarzy?
          > - z Polską?

          To ja mam lepsze. I do tego nie film, a rzeczywistość. Oto trivia do filmu
          "Master and Commander:

          12 of the extras comprising the crew were drafted in from Poland as they had a
          "lived in" look and quite clearly hadn't been enjoying the life of plenty that
          most Westerners do. Weir was attracted to this as it would emphasize the
          privations and hardships of serving on a frigate.
        • Gość: leelah Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 17:22
          > OIMW w "Łowcy jeleni" bohaterowie byli Łemkami.

          wow. skąd aż tak dogłębna analiza? czyżby z faktu że dla Amerykańskiego
          reżysera nie ma najmniejszej różnicy między Polakami, Rosjanami i Ukraińcami co
          widzć zwłaszcza w poplątaniu motywów w części wesela: polskie okrzyki typu "na
          zdrowie", ukraińskie tańce i rosyjski ślub w cerkwii.
          Faktycznie mogliby być Łamkami (sic!)..jeżeli ktoś wierzy w to że Amerykanie
          mają pojęcie o istnieniu takiej grupy etnicznej.


          Inny film w którym są polish jokes.. klasyk lat osiemdziesiątych (rozkwit
          dowciów o Polakach w Stanach): Flash Dance. A dziesięć lat póżniej wyraz Polak
          został w nich zastąpiony słowem blondynka..
      • Gość: gosia Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.06, 06:34
        Polish Wedding to film tak zenujaco beznadziejny ze wstyd nawet wspominac.Ale
        obraz Polakow siermiezno cepeliowsko XIX sto wieczny jest mw zgodny z
        najnowszymi tryndami polityki zagranicznej braci K- tak nas widza jak chcemy
        byc widziani amen
      • Gość: Kieslu Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.06, 18:33
        Z tego co pamietam to bohaterowie Deer Hunter sa Rosjanami...
        • dr.verte Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 25.08.06, 18:39
          Gość portalu: Kieslu napisał(a):

          > Z tego co pamietam to bohaterowie Deer Hunter sa Rosjanami...


          Tam chyba nie jest dokładnie powiedziane kim są.Pamiętam że padają kwestie
          po polsku.
        • Gość: Kieslu Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.06, 18:40
          Aha, Widzialem kiedys "Polish wedding" w Kocham Kino i zapadla mi w pamiec scena
          kiedy gruby lysawy facet wychodzi kupic "kielbasa" a zamiast tego idzie do
          kochanki ktorej w podczas kapieli wyznaje iz ubostwia jej wlosy pod pachami.
          Tragiczny jest los emigrantow, ktorzy zakonserwowali sie w nowojorskim PRL-u.
          • dr.verte Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 25.08.06, 18:42
            Gość portalu: Kieslu napisał(a):

            > Tragiczny jest los emigrantow, ktorzy zakonserwowali sie w nowojorskim PRL-u.


            Tragiczny to jest ten film.
            • Gość: Kieslu Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.06, 18:46
              ja mowie ogolnie, nie tylko o filmie, vide "Szczesliwego Nowego Jorku" itp.
      • Gość: ula polskie wesele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 13:43
        ....a mnie ten film zirytowal.
        Co dzinnie rano jedli pierogi w piwnicy same korniszony, do bolu pobozni, brakowalo jeszcze Pilsudskiego na scianie.

        No, ale pamietajmy ze jest to film o polonii amerykanskiej, a tam przeciez czesto skrajnie narodowosciowe klimaty. W barach w Chicago sama kielbase i kapuche sprzedaja, wiec co tu sie dziwic hehe
        u
      • Gość: szcz Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.czestochowa.agora.pl 27.08.06, 18:11
        W „Łowcy Jeleni” bohaterami sa Ukraińcy (a może Rusini np. Łemkowie). Łatwo to
        zauważyć po strojach, muzyce, a przede wszystkim cerkwi, która tam się pojawia.
    • candycandy Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 14.08.06, 15:13
      w Sciganym z h.fordem - glowny bohater juz "na ucieczce" wynajmuje (bez zadnego
      paierka do tamtejszego us, ofkors!) jakas nore od strasznej polki, przez co z
      reszta o malo co nie wpada szybciej w lapy policji. na szczescie nalot zrobiony
      przez gliny mial na celu zatrzymanie syna tejze polki - handlarza drugami.
      piekny obraz rodakow na amerykanskiej ziemi, czyz nie? jedyny plus to taki, ze
      nie przyczynili sie jednak do szybszego schwytania bohatera bo dwukrotna
      ucieczka z konwoju to chyba jednak za duzo szczescia nawet w filmach produkcji
      usa;PPP
      • Gość: bambina Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: 217.153.131.* 17.08.06, 12:51
        właśnie miałam o tym wspomnieć ;) a jeszcze w filmie "Alex sam w domu" gra
        niejaki Olek Krupa, oczywiście jest nieudolnym bandziorem i wkurzony krzyczy po
        polsku "szlag" czy coś takiego...
        • Gość: asia Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.phlapa.east.verizon.net 19.08.06, 19:56
          Krzyczy: "Zgniotę Cię jak karalucha..":)
    • bazyliszek4 Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 14.08.06, 15:59
      w "Leaving Las Vegas" mafiosi mówią po polsku. na dodatek sa to rosyjscy
      mafiosi... sprawa jak nic nadawałaby się do komisji śledczej, ale naprawdę jest
      to tylko niewinny żarcik reżysera filmu Mike'a Figgisa, który bardzo Polaków
      lubi. o czym wie każdy, kto oglądał "Burzliwy poniedziałek"
    • dr.verte Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 14.08.06, 16:51
      Film "Mac" z Johnem Turturro,streszczają go tak:"Opowieść o Macu jednym z
      trzech braci z rodziny Vitelli- toczą oni wojnę ze swym szefem Polowskim,tępym
      i skąpym biznesmenem nie mającym szacunku do ludzi i do pracy."

      Rzeczywiście postać Polaka jest tu wyjątkowo antypatyczna,to szust,złodziej,cham
      itp.Co najgorsze.W filmie występuje dużo Polaków jako robotnicy budowlani i ich
      rodziny,często słychac oryginalny język polski,teksty pewnie nie tłumaczone na
      amerykański.Pamiętam tekst wspomnianego Polowskiego zaczepiającego Polke,krzyczy
      "Hej lala,but ci się rozpie..".Perełka.
      • johnny-kalesony Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 14.08.06, 18:23
        A, tak - teraz sobie przypominam. To jest świetny film. Cóż - można mieć
        gwarancję, że kto jak kto, ale Torturro w byle czym nie wystąpi.

        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • askausmiech Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 15.08.06, 12:01
      A The Terminal z Thomem Hanksem ?? to był Polak czy nie ?
      • Gość: wowo Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.drw.zabki.net.pl / 62.29.136.* 15.08.06, 13:09
        Nie, był obywatelem jakiejś fikcyjnej republiki. Pierwowzorem postaci był
        natomiast Irańczyk.
      • gdotb Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 22.08.06, 21:03
        On nie byl Polakiem. Pochodzil z Krakozni, fikcyjnego kraju stworzonego na
        potrzeby filmu (tak przynajmniej wydaje sie to logiczne).
    • octavius2 Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 15.08.06, 12:54
      We "Flashdance" występuje kucharz, który ma ambicje zostania komikiem, i
      opowiada dowcipy o Polakach. Kawałów tych pojawia się w filmie sporo, i są
      niestety strasznie kiepskie.
    • Gość: rautaruku Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: 217.153.221.* 18.08.06, 00:15
      pamiętam taki dialog z jakiegoś filmu obyczajowego z lat 90-tych podejrzewam:
      pan pociesza panią ''nie martw się, wszystkie drogi prowadzą i tak do Rzymu'' a
      ona odpowiada ''to dlaczego ja zawsze kończę w Warszawie?''
      • maryla_figlarska Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 18.08.06, 08:12
        Chyba w "Pocałunku kobiety-pająka" Hectora Babenco pada następujący dowcip:

        Czym się charakteryzuje polska lesbijka?
        Woli facetów!
        • Gość: kiliński Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 20:44
          W Żółtodziobie głównym bohaterem był Polak o nazwisku Pulovsky, który sporo pił
          i stosował nietypowe metody działania(był policjantem) mimo to dostał na koniec
          filmu awans.
    • ron_obvious Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 18.08.06, 23:09
      temat był o żartach na temat Polakó w filmach, a tu robi się licytacja kto zna
      więcej filmów z postaciami o polskich nazwiskach:/

      żart z "Raising Arizona"

      wchodzi Polak do baru z gównem w ręce i wrzeszczy do kumpli "patrzcie! prawie w
      to wdepnąłem"
      • Gość: wowo Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.drw.zabki.net.pl / 62.29.136.* 19.08.06, 13:40
        Bo jak widać, tych "wybitnie popularnych żartów o Polakach" jakoś za wiele nie
        ma. Tylko ta "Rising Arisona"...
    • Gość: miss.didi Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: 193.24.202.* 19.08.06, 00:46
      W "Victor/Victoria" Julie Andrews gra kobietę która udaje polskiego hrabię(geja i transwestyte) ;)
    • johnny-kalesony Big Lebowski!! 19.08.06, 02:19
      Nagle przypomniał mi się "Big Lebowski" z Jeffem Bridgesem w roli Lebowskiego.
      Tragikomiczna historia człowieka, który przedstawiał się jako "gościu" i słuchał
      Creadensów ...


      POzdrawiam
      Keep Rockin'
      • Gość: roni Re: Big Lebowski!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.06, 14:17
        Lebowski jak Lebowski, o jego korzeniach w filmie nie padło chyba nic, ale
        Walter Sobchak (grany przez Goodmana):

        The Dude: Will you come off it, Walter? You're not even fucking Jewish, man.
        Walter: What the fuck are you talkin' about?
        The Dude: Man, you're fucking Polish Catholic...

        ;)))
        • Gość: on Re: Big Lebowski!! IP: *.smstv.pl 21.08.06, 15:46
          Reżyserzy też Żydzi, film na swój sposób urokliwy i zapadający w pamięć..
    • Gość: ed_wood w south parku IP: *.jutra.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 17:49
      w jednym z odcinków SP prezydent Kostaryki opowiada dowcip
      "-Ilu potrzeba Polaków ,żeby zjeść buritos?
      - Dwóch"
      I później sam się z niego śmieje :)
      • gdotb Przygody Pluto Nasha 22.08.06, 21:09
        Z Eddiem Murphie'm
        Jego przyjaciel, ktory pozniej zostaje slynnym spiewakiem i klonuje sobie zone
        jest Polakiem, nazywa sie Frankowski. Ale sie tego wstydzi i zmienia nazwisko na
        bardziej hamerykanskie.
    • Gość: Kieslu Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.06, 18:50
      Jest taki francuski film w ktorym pijana babcia-zlodziejka idzie w nocy ze swoim
      rownie pijanym wnuczkiem-zlodziejaszkiem i na cale gardlo zawodzi: "Wojenko,
      wojenko, cozes ty za pani...".
      Hit na 3.ENH w Cieszynie:)
      • jedynataka Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach 26.08.06, 12:00
        W "Rodzinie Sporano" główny bohater miał gosposię i ogrodnika Polaków. Pamiętam,
        jak Tony mówił do Carmeli, że "w Polsce on jest inżynierem" czy jakoś tak.
        • Gość: dal Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.08.06, 17:21
          W serialu Paris Hilton "Simple Life" pytano którąś z dziewczyn czy umie
          prowadzić Polish Pick-up (samochód osobowo-dostawczy) po czym okazało się, że
          chodzi o ... taczkę.

          Po pierwszej emisji stacja Fox dostała telefony od widzów, polsko-amerykański
          kongres wyraził swoje oburzenie i wycięto ten fragment z dalszych emisji.
          • Gość: Gościu Re: Żarty o Polakach w Amerykańskich filmach IP: *.aig.pl 29.08.06, 09:11
            Najbardziej zbulwersował mnie film "Człowiek który płakał". Jest on o
            rosyjskiej żydówce która po spaleniu jej wioski robi karierę w Paryżu i w końcu
            odnajduje ojca w ameryce.
            W scenie palenia jej wioski (rzecz dzieje się w Rosji na początku XX wieku! )
            okazalo się że najeźdźcy ... mówią po polsku !!! Okazuje się jednak że są w
            porządku bo nie zabijają dziewczynki tylko biorą od małej łapówkę w złocie i
            przepuszczają wolno.
            Oto nasz stereotyp ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka