ignatz
09.03.03, 17:38
Cóż, moim skromnym zdaniem ten film to strata niemal trzech
godzin, które można było z czystym sumieniem poświęcić choćby na
leżenie na kanapie. I byłby to czas lepiej wykorzystany.
Nie wiem, co chciał osiągnąć pan Scorsese kręcąc ten film. On
zapewne tez nie wiedział. A wraz z nami dwoma głowi się całe
grono moich znajomych. I ta grupa ludzi głowiących się będzie
rosnąc, o to jestem spokojny.