Dodaj do ulubionych

Star Trek: Nemesis

IP: 213.77.32.* 17.03.03, 21:54
Komercyjny chłam!!! Tyle mam do powiedzenia.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: Star Trek: Nemesis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.03, 11:32
      Sam jesteś chłam, nie wiesz co dobre, nie znasz się na filmach i
      tyle. Sam pewnie oglądasz filmy typu: " Gulczas a jak myslisz?",
      albo "Yreek kosmiczna nominacja", co jest jeszcze gorszym ......
      z przewaga kupy.
    • Gość: *** Nemesis oficjalna strona nemesis.startrek.pl IP: *.arch.pan.wroc.pl 20.03.03, 15:09
      Nie tak dawno temu wyszedłem z kina po blisko 2 godzinach
      spędzonych ze Star Trek X. Oczywiście, naturalnym odruchem,
      przynajmniej w moim przypadku, jest podzielenie się wrażeniami.
      A jako, że nie znajduję posłuchu u mojej rodziny w tych
      kwestiach, pozwólcie, że to Wy, drodzy grupowicze
      [pl.rec.fantastyka.startrek (przyp. red.)], staniecie się
      adresatami mych przemyśleń. A bedą one dość ostre, wszyscy
      grupowi malkontenci, czy wichrzyciele wysiadają... ;)

      A więc do dzieła. Żeby nadać jakiś uporządkowany charakter moim
      przemyśleniom, będę numerował punkty, ale nie tak żeby cyfry
      miały inne znaczenie od porządkowego.
      Zaczynamy od wad:
      1. Sam początek. Senat romulański. Szczerze mówiąc nie pamiętam
      za bardzo z innych odcinkow, czy aby był on pokazywany, ale to
      co zobaczyłem w Nemesis, to był raczej sejmik grodzki... Nie
      więcej niż 50 reprezentantów, na Boga, przecież mowa jest o
      Imperium Romulańskim, a to nie byle co... Może nie jest
      wielkości Federacji, ale porównywalne z Imperium Klingońskim,
      czy Unią Kardasjańską... Mogli by pokusić się o porządny Senat,
      z tysiącem reprezentantow. Sama nazwa Imperium odwołuje się do
      tradycji historycznej, odwołam sie więc do tego samego. Ci z
      Was, bardziej obeznani z historią, może wiedzą, co było jedną z
      głównych przyczyn upadku republiki rzymskiej - zbyt mała liczba
      urzędników w stosunku do rozmiarów imperium. Rozumiem,
      przeciwdziałanie biurokracji, czy coć, ale bez przesady...
      2. Nie wierzę i nikt nigdy mnie nie przekona, że do Senatu,
      najważniejszej instytucji w Imperium można spokojnie wnieść
      urządzenie służące masowej zagładzie. Gdzie indziej byłoby to
      nie do pomyślenia, a co dopiero na Romulusie! Trudniej chyba o
      bardziej podejrzliwą i ksenofobiczną rasę, niż Romulanie. Poza
      tym, jaka jest reakcja wszystkich na bombę? Siedzą i patrzą,
      może nas nie zabije... Dla mnie nielogiczna postawa, przecież
      wiadomo było, że raczej nie są to fajerwerki, a czasu na
      ucieczke było dość...
      3. Sami Romulanie. Rozumiem, że jest to rasa pozytywna i w
      ogóle, ale kolejna przesada. Romulanie są tam bardziej ludzcy od
      ludzi (vide Shinzon). O czym on znowu bredzi? Otóż, pierwsza
      scena, otwarta kłótnia i wybuch złości. Dla skrytych Romulan, do
      jakich ja jestem przyzwyczajony, to coś nie do pomyślenia. Ale
      może we własnym gronie są inni. Przejdźmy dalej. W jednym
      odcinku TNG córka Tashy Yar mówi coś takiego: "Ludzie, mają to
      do siebie, że lubią pojawiać się w najmniej oczekiwanym
      momencie". I co? Otóż Romulanie też lubią. I to jak... ale o tym
      później, będzie to dłuższy punkt, jednocześnie jeden z najmniej
      zrozumiałych dla mnie w całym filmie.
      4. Romulanie optujący za pojednaniem z Remanami? O ile wiem, to
      oni sami ich wpędzili w ten stan, także czego oni chcą?
      5. Przejdźmy do naszej wesołej gromadki ze statku Enterprise.
      Przemowa Picarda na weselu, patetyczna, nudna, głupia i raczej
      żenująca, niż śmieszna. I ciekawa rzecz, Data, żyjący przecież
      15 lat wsród ludzi, jeszcze się nie nauczył podstawowych zasad
      savoir-vivru i nie wyczuwa kiedy ktoś żartuje. Odwołam sie przy
      tej scenie do czegoś innego, mianowicie do szumnych zapowiedzi
      scenarzysty [reżysera (przyp. red. ;)]. Wiecie o czym mówię? O
      niby wzorowaniu sie na kinie polskim i japońskim. Zapomnial
      dodać także o wzorowaniu się na kinie amerykańskim ( :) ), a
      szczególnie na Flipie i Flapie. Czyż Picard z tym swoim głupim i
      niepotrzebnym przemówieniem nie przypominał wam Flapa, a Data z
      głupią wstawką Flipa. I Picard z tekstem: "Zamknij się, Data",
      co powoduje ogólny śmiech i konfuzję Daty. Normalnie dla mnie,
      jak żywcem wyjęta scena z tej serii.
      6. Worf, na Boga, czyż facet, który litrami może pić wino krwi,
      toksyczne dla innych, może upić się zwykłym Tyskim... to znaczy
      piwem romulańskim? A tak BTW to skoro zakazane, to skąd wzięło
      się na ślubie? I skąd w ogóle Romulanin na ślubie? Widocznie
      Riker i Troi narobili sobie jakiś dziwnych przyjaciół...
      7. A wracając do tego Worfa. FC, OK, rozwalili mu statek, INS,
      OK, zapałętał się jakoś, a tu? Zabrakło pretekstów, dobra był na
      ślubie, to wpadaj na statek, posłużysz jako oficer taktyczny.
      Litości...
      8. Czy wszyscy admirałowie zlecając ważne misje kapitanom
      uprawiają durny small-talk? Czy to tylko Janeway jest taka
      irytująca?
      9. Sygnał pozytronowy. OK. Ale czy pozytronowy nie był tylko
      mózg Daty? Wobec tego dlaczego wszystkie 6 części dawało te
      sygnały?
      10. I znowu nawiązanie do kina amerykańskiego. Toż Data i B-4 to
      dwaj z braci Marx. Jeden poważny, a drugi głupkowaty
      niedorozwój. I że też Geordi nie zuważył pierwszy, jak składał B-
      4, ze ktoś coś przy nim majstrował...
      11. Nowy prom. Dobra, wszystko pięknie, ale... Czy w tym XXIV
      wieku naprawdę nie wiedzą co to poduszkowce? Pewnie wiedzą, ale
      w końcu nie ma to jak szlajać się po najgorszych wertepach
      zwykłym jeepem, w końcu i 'szybciej' i 'wygodniej'. A propos
      jeepa. Widzieliście może, jakie miał działko? Ciekawa polityka
      tej Gwiezdnej Floty. Albo w końcu przejrzała na oczy, albo
      Federacja i jej sekcje tracą swój różowy charakter. Albo jeszcze
      jedno - scenarzysta nawet nie starał się zachować jakiejś
      logicznej spójności z tym co przedstawiało nam wcześniej 9
      filmow i 5 seriali...
      12. Rozumiem, sterowanie zdalne, nawet ciekawy pomysł. Ale
      wlecenie do promu zawisłego w powietrzu? Nawet moja druga
      połówka, stwierdziła, że to zbyt naciągane... W sumie, ja dałbym
      się przekonać gdyby to była jedyna wpadka. W końcu Data jak nikt
      inny jest w stanie obliczyć odpowiednie trajekorie i spektrum
      możliwosci, ale zbyt tego wiele, by tak po prostu przymrużyć
      oko...
      13. Shinzon. Czy nie w stulu Romulan jest likwidowanie
      wszystkiego, co może ich skompromitować? Upadł rząd, nowy nie
      był zainteresowany, ale normalny rząd uprzątnąłby to po cichu,
      tak żeby nikt nigdy nie mógł sie uczepić? A co zrobił nasz rząd.
      Tak, wrzucił Shinzona, coś ich kompromitującego do największego
      ogniska zapalnego...
      14. Shinzon po raz wtóry. Czy przywódca rebelii to nie
      rebeliant? Widocznie nie, skoro jego zwolennicy w Senacie
      otrzymują tylko naganę slowną. Poza tym, nie widać żeby go ktoś
      ścigał, czy coś takiego. Wymordowując te 50 osób w Snacie
      pozbawił też całe Imperium elit politycznych i nie było komu się
      sprzeciwić, czy nawet zasiaść w Senacie. Nic innego nie
      pozostaje, jak tylko zasiaść na tronie jako nowy Cezar. A ja się
      pytam, gdzie było Tal Shiar w tym momencie? OK, ono zostało
      zniszczone, ale gdzie są ci ludzie, którzy zajmują się wywiadem
      wewnetrznym? Przecież ktoś się tym musi nadal zajmować. Więc
      gdzie byli ludzie Tal Shiar?
      15. Pojawia się nagle przed nami wielki statek? Co robimy?
      Oficerowie aż się rwą do działania, ale Picard powstrzymuje
      Worfa. A co robią ci oficerowie, gdy jest ostrzał? Nic, czekają
      na rozkazy. Ale wracając, to pojawia sie wielki, wojenny statek
      o nieznanych zamiarach. To co robimy? Tak, całą kadrę oficerską
      (kapitan, I oficer, II oficer, doradca kapitana i oficer
      taktyczny) posyłamy mu w gardziel. Przemądrze. Do dowodzenia
      statkiem zostaje jeden oficer w stopniu komandora.
      16. Przeskakujemy teraz dalej. Pilotowanie statku z terminalem w
      obcym języku to żaden problem. Wszyscy o tym wiedzą. A
      opuszczenie tego statku i eksplozje wewnątrz nie zwracają uwagi
      żadnych czujników, prawda?
      17. Shinzon został Pretorem, bo ponoć popierała go flota. Chyba
      ta pływająca po Romulusie. Bo ile statków leci z Shinzonem
      niszczyć Ziemię? 1 (slownie - jeden). I co z tego, że to mocny
      statek, skoro zostałby zniszczony zapewne zanim odpaliłby to
      działo (7 minut ładowania?) albo tuż po jego odpaleniu. Przecież
      wtedy musiałby się odsłonić, nie ma innego wyboru. No dobrze, a
      ile statków poleciało powstrzymać Shinzona? 2 (slownie - dwa). A
      gdzie ta obiecana szybka wojna, czy do niej nie trzeba floty
      statków w pogotowiu? Widocznie nie. A gdzie wobec tego reszta
      statków? Czy
      • Gość: wowo Re: Nemesis oficjalna strona nemesis.startrek.pl IP: *.drw.zabki.net.pl / 192.168.41.* 20.03.03, 19:13
        Ciołek przekopiował recenzję z serwisu www.startrek.pl i w dodatku
        niekompletnie. Wypadało chciaż podać nazwisko prawdziwego autora. Pełna wersja
        (oryginalna) znajduje się pod adresem www.startrek.pl/episodes.php?
        op=Opis&epid=643
    • Gość: Kagan Re: Star Trek: Nemesis IP: *.vic.bigpond.net.au 21.03.03, 11:11
      Gość portalu: spox napisał(a):
      Komercyjny chłam!!! Tyle mam do powiedzenia.
      K: Nie masz pojecia o kinie SF, czy o STAR TREK.
      "Nemesis" to nie jest moze arcydzielo klasy
      2001 czy SOLARIS (Tarkowskiego, oczywista, a nie te
      goowno Soderberga), ale to jest film zrobiony
      profesjonalnie, z dobrymi aktorami, ktorzy grali
      na luzie i z widoczna przyjemnoscia, niezle efekty
      specjalne i dobry montaz (specjalnie tzw. continuity).
      Scenariusz, jak zwykle niekonsekwentny, ale to
      konsekwencja standardu (umowy) Star Trek.
      Ogolnie: 3.5 do 4 gwiazdek na max. 5.
      Czyli: warto obejrzec, szczegolnie dla milosnikow
      kina SF, obowiazkowe zas dla fanow STAR TREK!


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka