Dodaj do ulubionych

"Spirited away" od piątku w kinach

IP: *.proxy.aol.com 02.04.03, 18:44
Bardzo polecam ten film, powyzsza zas recenzja zadziwila mnie
jak rozny odbiormoze miec ten film (wydaje sie ze uwagi i
koncentracji autorowi artykulu starczylo zaledwie na poczatek
filmu). Moje ogolne wrazenie to jak odmienny kulturowo od
amerykanskich kreskowek i nawet naszych tradycyjnych bajek byl
ten film.
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: APJ manga w kinie ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 19:19
      Rzadko tak dobra Manga trafia do widzów - a już napewno w Polsce
      i to jeszcze na duży ekran ! Więc jeśli nie miałeś jeszcze
      możliwości zapoznać się ze wspaniałą sztuką animacji japońskiej,
      biegnij jak najszybciej do kina i zobacz co to znaczy ciekawy
      scenariusz oraz wspaniała muzyka... :D
      • Gość: rudy 103 Re: manga w kinie ! IP: 217.98.54.* 03.04.03, 20:10
        Nic nie chcę zarzucać ale to jest ANIME gdyż MANGA to jest
        rodzaj tak zwanego komiksu.
      • Gość: ^_^ Re: manga w kinie ! IP: debian:* / 10.0.0.* 05.04.03, 23:45
        jak juz, to anime, manga to komiks
    • Gość: Toto Mi sie recenzja podobala IP: *.desy.de 02.04.03, 19:25
      Nie widzialem filmu ale recenzja mi sie podoba (postaram sie
      szybko zobaczyc ten film) Z drugiej strony nie ma rzeczy
      idealnych i dobrze by bylo uslyszec tez co o slabszych stronach
      tego filmu. W recenzji o 'The Hours' tez bylo tylko wychwalanie.

      Mysle, ze to dobrze, ze autor recenzji nie posuwa sie zbyt
      daleko w opisie tego co sie dzieje w filmie. Niedawno czytalem w
      GW recenzje 'Fridy' i tam ktos wlasciwie opisal mi caly film
      tak, ze podczas ogladania w wielu momentach sie nudzilem.

      W dobrych recenzjach powinno sie opisywac najwyzej jakies 5-10
      minut filmu chyba, ze pozniejsze rzeczy nie sa istotne z punktu
      widzenia zaskoczenia itp.

      Pozd. dla 'radek'a i wszystkich
      • Gość: Kiki Re: Mi sie recenzja podobala IP: 62.233.173.* 03.04.03, 22:50
        Ten film nie ma złych stron. Jest absolutnie fantastyczny.
    • Gość: Obcy Niech mnie kule biją...! IP: *.crowley.pl 03.04.03, 09:14
      ... jeśli "Mój sąsiad Tottoro" (...) poruszał temat uważany za
      tabu w powojennej Japonii - cierpień ludności cywilnej pod
      wpływem amerykańskich działań podczas drugiej wojny światowej."
      Naprawdę mocno musiałbym się wysilać, żeby fabułę Tottoro
      nagiąć aż tak bardzo ;) Zresztą nieważne, bo o "Sen to Chihiro
      no Kamikakushi" tutaj chodzi (czyli jak to sobie ktoś
      przetłumaczył Spirited Away :) Film widziałem i to nie raz i
      gorąco polecam! Mądry, piękny i wrażliwy... Warto zobaczyć!
      • Gość: Mirai Re: Niech mnie kule biją...! Mnie też -_-' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.03, 10:18
        Oczywiście, widziałeś nie raz z pirackiej kopii. A potem się
        ludzie dziwią, że nikt do kina nie chodzi. Trochę pokory
        chociaż, nie przyznawaj się do tego publicznie...
        Moi znajomi mają "Sen to.." od pół roku albo i dalej, a ja
        nadal czekałam na premierę kinowa. I czekam. Pójdę do kina, bo
        to profanacja oglądać spiracone Anime w domu, skoro mozna
        legalnie rozkoszowac się w kinie.
        • Gość: Garet Jax Kopie Pirackie IP: *.mimuw.edu.pl / 10.1.1.* 03.04.03, 15:42
          Niestety, to dopiero drugi (po Księżniczce Mononoke) film
          Miazakiego jaki został pokazany w polskich kinach. Jaka szkoda!
          Fajnie by było obejrzeć np. "Nausicaa of the Valley of Wind" w
          kinie.
          Może się kiedyś obudzą polscy dystrybutorzy i ponadrabiają
          zaległości?
        • Gość: Szarka Re: Niech mnie kule biją...! Mnie też -_-' IP: 62.233.173.* 03.04.03, 22:48
          Nie oceniaj ludzi z góry. Kino kosztuje, a fani często mają
          puste kieszenie. Ja też widziałam film w pirackiej kopii (polska
          premiera jest niemożliwie opóźniona), a do kina i tak pójdę -
          dla przyjemności.
    • Gość: enolc w związku z powyżej opisaną polityką Disneya IP: *.echostar.pl 03.04.03, 10:28
      proponuje pirackie podejście. oglądać - ale nie w kinie.
    • Gość: yacoob Re: fetysz, powiadasz? IP: *.plukwa.net 03.04.03, 10:44
      Fetysz kart kredytowych? Wizuchny? I czterokołówki? Ciekawe, nieprawdaż?

      A co do Totora, to gdzie tam jest ten dramatyzm wojenny?
      • yuurei Re: fetysz, powiadasz? 03.04.03, 11:17
        Gość portalu: yacoob napisał(a):

        > A co do Totora, to gdzie tam jest ten dramatyzm wojenny?

        No jak to? Sam Totoro jest dość dramatyczny i całkiem wojenny :>

        Nawiasem mówiać Ghibli gdy podpisywało umowę z Disneyem stanowczo
        przestawiło punkt, w którym była mowa, że studio Disneya nie może
        bez zgody Ghibli nanosić żadnych poprawek do filmów. I chwała im
        za to.
        • Gość: Ryuu Ghibli i Disney IP: *.krak.tke.pl 03.04.03, 19:34
          Szkoda, że zgodzili się na to, że japońska wersja filmu może być
          wyświetlana tylko w Japonii, a angielska na reszcie naszego globu
          czyli, że tylko o Disney'a inni dystrybutorzy mogą kupować "Sen
          to Chihiro...". Nie wiem jak mogli się na to zgodzić. Ech... Ale
          najważniejsze, że film jest w Polsce. :D
          • Gość: Ryuu Re: Ghibli i Disney IP: *.krak.tke.pl 03.04.03, 20:07
            Najmocniej przepraszam za 2 kopie tej samej wiadomości, ale drugą
            wysłałem przez przypadek.
        • Gość: Ryuu Ghibli i Disney IP: *.krak.tke.pl 03.04.03, 20:00
          Szkoda, że zgodzili się na to, że japońska wersja filmu może być
          wyświetlana tylko w Japonii, a angielska na reszcie naszego globu
          czyli, że tylko o Disney'a inni dystrybutorzy mogą kupować "Sen
          to Chihiro...". Nie wiem jak mogli się na to zgodzić. Ech... Ale
          najważniejsze, że film jest w Polsce. :D
        • Gość: m. Re: fetysz, powiadasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.03, 10:44
          Umowa umową, a zmiany zmianami. Nic nie wycinają, ale mogą
          dodać. Dialogi, których nie było. Dodali w Kiki, dodali i
          w 'Sen...'.
    • Gość: Owczar Mangha IP: *.math.uni.lodz.pl 03.04.03, 17:31
      Manga rządzi!!
      Forewer

      Nareszcie jakiś fajny film w tych naszych kinach(oczywiście poza
      władcą ale to już inna historia!!!
      • Gość: Tomaszek Re: Mangha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.03, 17:31
        napiszcie mi tu proszę, czy można iść na ten film z siedmioletnim chłopcem,
        który nie był "porwany" przez Harrego Pottera. Film jest dosyć długi więc mam
        wątpliwości czy go po prost nie znudzi i czy nie lepiej wyprawić go na Księgę
        Dżungli 2.
        • Gość: Indoctrine Re: Mangha IP: *.5.waw.pl 04.04.03, 18:50
          Z 7 letnim? Cóż, dla dzieciaka to będzie za trudne. Księga
          Dżungli czy Król Lew jest słodką papką, ale dla małolata
          bardziej strawną...
        • Gość: Fereby Re: Mangha IP: *.cyberczad.pl 04.04.03, 18:51
          To trudne pytanie. Zasadniczo w Japonii był to film familijny i
          chodziło się na niego całymi rodzniami, problem w czym innym,
          jak większość anime ów film nie służy tylko rozrywce (jak
          choćby "Shreek"), jego przesłanie jest bardzo głębokie i z tej
          przyczyny niektórym (a zwłaszcza już miłośnikom prostych
          kreskówek w stylu "Timona i Pumby") może się nie spodobać.

          Jeśli pójdzie pan do kina z dzieckiem, to powinien pan być
          gotowym, na to że po seansie będzie chciało o filmie
          porozmawiać, bo nie jest to film o prostej fabule i z klasycznym
          podziałem na "dobrych i złych". Jak w typowym anime, żadna ze
          stron nie ma monopolu na dobro, każda ma określone racje i
          motywy postępowania.
        • Gość: Krzych Ayanami Re: Mangha IP: *.chello.pl 04.04.03, 18:53
          To zależy co się preferuje. "Ksiega dżungli" to film raczej
          efekciarski , ale w gruńcie rzeczy słaby i banalny aspirujący (i
          tylko aspirujący) do miana dramatu. "Spirited" natomiast jest
          wspaniałą baśnią o cierpliwym dochodzeniu do celu. Zdarzają się
          owszem sceny gdzie została pokazana krew , ale zostały one
          umieszczone celowo , mają obrazować cierpienie i ofirarność...

          Zasadniczo film Disneya jest znacznie słabszy jakościowo i dla
          dziecka będzie czasem zmarnowanym. Po "Spirited" będzie się
          zadawało pytania , a to zawsze rozwija.
          • Gość: Tomaszek z dzieckiem? IP: *.ruczaj.pl 04.04.03, 20:56
            Dzięki za rady. Nadmieniam, że mam zamiar pójść z dzieckiem razem, a nie jak
            to czasem bywa zostawić go samego na sali tylko ze starszą o kilka lat
            kuzynką. Nie ma chyba wśród Was kogoś kto oglądał ten film właśnie z takim
            dzieckiem, bo taka opinia byłaby najbardziej cenna. Wybieramy się na ten film
            w niedzielę. Po powrocie podzielę się z Wami wrażeniami jakie miał mój syn.
    • Gość: Radioactive Brawa dla Monolitha za dystrybucje IP: *.man.poznan.pl 04.04.03, 20:56
      Witam wszystkich,

      Okazuje sie ze stare kawaly o Polaku, ktory potrafi nawet kulke
      zepsuc bardzo pasuje do tego co zrobili ludzie z Monolitha z tym
      wydawaloby sie nie do zepsucia filmem!!!

      Po pierwsze od razu zalozono ze film jest wylacznie dla dzieci:
      - bo niby dlaczego jest wylacznie opcja z dubbingiem,
      - bo niby dlaczego nie ma wieczornych seansow (przykladowo w
      zadnym poznanskim kinie nie mozna go obejrzec po 17-tej.
      - bo niby dlaczego na glownej stronie gazety.pl jest
      napisane "film dla dzieci".

      Po drugie kiepski marketing,
      Po trzecie tlumaczenie jap->eng->pol.
      Na upartego mozna by tu wiele wyliczac, ale wydaje mi
      sie, ze te 3 argumenty wystarczaja.

      W rezultacie mamy osiem osob na jednym seansie
      w kinie i to bynajmniej nie dzieci.

      Jeszcze raz, BRAWA! Disney bedzie sie cieszyl jak diabli ;P

      Pozdrawiam, Radioactive,
      I mimo wszelkich przeszkod zachecam do pojscia do kin (z
      pominieciem poznanskiego Multikina, gdyz maja kopie z uszkodzonym
      dzwiekiem, lub ich projektor jest uszkodzony).

      • Gość: Krzych Ayanami Re: Brawa dla Monolitha za dystrybucje IP: *.chello.pl 04.04.03, 22:24
        Jeśli nie ma senasów o porze , któa ci pasuje , to zwal to na
        dyrekcję kin , a nie na Monolith. On takich rzeczy nie ustala.

        I jeśli nie zawuażyłeś , "Spirited Away" jest filmem rodzinnym.
        Takim na który się idzie z rodziną. Z dziećmi. A nie dla
        wąskiego grona fanów.

        Po za tym dubbing jest bardzo udany. Tylko Haku pomylił filmy
        (byłby jak znalazł w "Avalonie") bo cala reszta doskonale
        pasuję. Osobiście pochwaliłem dziewczynę , która podkładała głos
        Chihiro , bo odwaliła kawał bardzo porządnej roboty. Zresztą
        spotkałęm się z opinią , że polski dubbing jest miejscami
        znacznie lepszy od japońskiego...

        A co do tłumacznia to zakonotuj sobie , że taką wersję otrzymał
        Monolith. Innej mozliwości nie było. Bo Disney ma prawa do
        dystrybucj po za Japonią , więc było oczywiste , że droga
        tłumaczenia była właśnie taka.

        Jeżeli narzekanie tak cię bawi , uwielbiasz słuchać czegoś ,
        czegoz a chorelę nie rozumisz to twoja sprawa. Tylko czasami
        zauważasz , że nie wszystko jest tylko dlatego bo jest nasze.
        • Gość: Jozek Re: Brawa dla Monolitha za dystrybucje IP: *.chello.pl 06.04.03, 22:30
          Co znaczy, że polski dubbing jest lepszy od japońskiego?!? Nie ma
          lepszego dźwięku od orginału i uważam, że aby na prawdę zobaczyć
          co ten film pokazuje, to trzebaby było go obejrzeć w wersji
          japońskiej z polskimi napisami lub (zważając, że dzieci też
          chciałyby go obejrzeć) z lektorem.
          • Gość: Krzych Ayanami Re: Brawa dla Monolitha za dystrybucje IP: *.chello.pl 07.04.03, 08:08
            To znaczy , że w niektórych przypadkach , polskie głosy są
            lepsze od oryginalnych. Osobiście nie zwróciłem na to większej
            uwagi , bo chociaż mam wersję piracką z japońską ścieżką to
            wolałem pójść najpierw do kina. I tak: głos "maleństwa" Yubaby
            jest lepszy u nas. Po za tym po japońsku nie rzuca się tak
            bardzo w oczy jej pieszczotliwy ton , gdy mówi do swego dziecka.
            Z kolei zadziorny głos Lin jest świetnie oddany. Tu jest
            przewaga naszej wersji...

            Leży tylko Haku. Ja wiem , że dla ludzi , którzy nie szanują
            własnego języka , bo są tak zatwardziali , że wolą nierozumieć
            czego słuchają , może to być nie do pojęcia , ale fakty są
            faktami. Polska wersja językowa jest bardzo dobra i nalezy
            docenic aktorów i tłumacza , za kawał bardzo porządnie wykonanej
            roboty.
        • Gość: Radioactive Re: Brawa dla Monolitha za dystrybucje IP: *.man.poznan.pl 07.04.03, 11:02
          Witam

          Widze, ze prezentujesz podejscie podobne jak u naszych PSLowych politykow,
          ktorzy probowali przepchnac ustawe o biopaliwach.
          Pamietaj, ze zawsze powinna byc mozliwosc wyboru, dla "zatwardzialych", ktorzy
          preferuja oryginal i dla nie "zatwardzialych".
          Poza tym nie rozumiem twojego stanowczego tonu. Uwazasz ze wszystkich, ktorym
          sie cos nie podoba powinno sie "uciszyc"?

          Swoja droga bylem wczoraj w Wawie, bylem tez na filmie. I nie moge powiedziec,
          ze dubbing jest OK. Mimo staran wielu osob podkladajacy czy to glosy Sen, czy
          Yubaby, caly czar pryska po uslyczeniu Haku. Nie wiem jak to przeszlo przez
          kontrole jakosci (nie wiem czy takowa istnieje w Monolicie;).
          I oczywiscie dzwiek byl uszkodzony, ale tym razem inaczej, wszystko bylo
          wyciszone o 10-20 oprocz... sciezki z dubingiem. Piekna muzyka byla prawie nie
          slyszalna. :(((((((
          Tu pytanie do innych, czy to jest ogolne zjawisko, czy lokalne?

          I czy rzeczywiscie nie macie wplywu na dystybucje po kinach i zasugerowanie
          sieciom kin odpowiednich godzin? Jesli tak to co za szkoda. Ja tez nie mam
          wplywu.

          Pozdrawiam wszystkich, Radioactive,

          PS. Musze tez przyznac, ze zaskoczylo mnie to jak mocna Wawa byla oplakatowana.
          Nie wiem czy to tylko zasluga RMI-FM, ale kogos tu trzeba pochwalic :)
          Szkoda, ze w Poznaniu cisza.

    • Gość: Maenardil Też polecam! IP: *.dse.ibaraki.ac.jp 06.04.03, 00:28
      Widziałem film dwa razy. Nie, nie było to z pirackiej kopii ^_^.
      Gorąco polecam obejrzenie filmu - i koniecznie w kinie! Po prostu
      ten film ma świetne efekty specjalne, i jakoś nie zauważyłem,
      żeby Ci co oglądali piraty słowem o nich wspomnieli - czyżby na
      17" calowym monitorze, nie było widać? Ojej... (Przekątna
      telewizora na jakim "Sen.." oglądałem miała metr ^_^, ale za to
      przerywali reklamami co 15 minut - -;; i też bym chętnie poszedł
      do kina.) Czego w recenzji nie ma, a uważam że ważne: Miyazaki
      powiedział w wywiadzie coś takiego, że był film dla małych dzieci
      (Totoro), że był dla nastolatków (dla chłopców - Laputa, dla
      dziewczynek - Kiki), ale nie było filmu dla dzieci - dziewczynek
      - w wieku 9-12 lat, Zatem nie do końca jest to film familijny,
      chociaż nie wiem jaka jest definicja takiego filmu (może tyle, że
      dziecko samo do kina nie pójdzie), ale przesłanie o odrzuceniu
      konsumpcji NIE jest do rodziców, ale właśnie do młodych
      dziewcząt! (Miyazaki mówił, że jak przeglądał mangi dla tej
      grupy, to był rozgoryczony, jaka tematyka jest tam poruszana) No
      i oczywiście, tak jak Kiki było o pierwszych krokach w dorosłość,
      tak samo Sen jest o dojrzewaniu. I tu nie trzeba wyjaśnień ze
      strony mamy czy taty, film jest czytelny dla docelowego odbiorcy.
      Hmm, co by tu jeszcze... Może tyle, że wartości jakie są w filmie
      uwypuklone, bez których Chihiro by nie przetrwała, warte są
      przypomnienia niezależnie ile lat macie. (Acha, już wiem czemu to
      jest familijny film).
      Pozdrawiam wszystkich i zapraszam do oglądania. Jeśli film wam
      się spodoba, zachęcam do szukania innych dzieł ze studia Ghibli.
      Maenardil
      • Gość: Tomaszek Re: Też polecam! IP: 62.233.163.* 07.04.03, 23:19
        Mój siedmioletni syn wyszedł z kina zachwycony. Dwa oskary to za mało, ja mu
        daję dziesięć! - oto jego komentarz.
        • Gość: kubu Re: Też polecam! IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 08.04.03, 16:07
          dwa?
          hmmm
          wiedzialem o jednym - najlepszy film animowany
          jaki byl drugi?

          mnie zdziwila dystrybucja w Warszawie :-/
          w samym centrum (trojkat: Kinoteka, Relax, Atlantic) nie ma tego filmu
          dlatego rano bylem w Promenadzie
          dziwne :-/

          film obledny
          strasznie zaluje, ze kiedys sobie nie nagralem Totoro, bo bardzo lubie tego
          typu animacje (nie chodzi mi tylko o technike, ale i o klimat), ale moze uda
          sie to wygrzebac w sieci :-)
          na pocieche mam Spirited Away
          piekna animacja
          swietna muzyka (u mnie nie bylo zadnych problemow z dzwiekiem)
          dobre tlumaczenie i dobry dubbing (z wyjatkiem Haku)
          cudny film na ucieczke od strasznej pogody
          • Gość: Tomaszek Re: Też polecam! IP: *.ruczaj.pl 09.04.03, 23:04
            dwa?
            hmmm
            wiedzialem o jednym - najlepszy film animowany
            jaki byl drugi?

            Oczywiście był jeden Oscar, ale mój Michał myślał, że ma TYLKO dwa.
            Tak czy inaczej, duuużo za mało!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka