Dodaj do ulubionych

LUDZISKA POMOCY!!!

IP: *.czerniakowska.pl / 192.168.2.* 28.05.03, 15:08
Właśnie drugi raz byłem na "Reaktywacji", i ni w ząb nie rozumiem dialogu z
architektem? O ile się nie mylę to Neo miał następujący wybór:
1. Prawe drzwi- dotarcie do źródła i no właśnie co wtedy? Miałby podobno (tak
zrozumiałem) wybrać 23 osoby- 16 mężczyzn i siedem kobiet i założyć nowy
Zion, żeby przyciągnąć innych "niepokornych", i żeby za kilkadziesiąt lat
obcy znowu go zniszczyli. Jeśli coś pokręciłem, to proszę o sprostowanie.
2. Lewe drzwi- ponowne wejście do Matriksa i desperacka (zadniem architekta
beznadziejna) próba ratowania Trinity. Architekt groził, że ten wybór
spowoduje całkowite zniszczenie rodzaju ludzkiego, ale nie rozumiem dlaczego
tak miałoby się stać. Tu też zwracam się o pomoc do światłych umysłów o
wyjaśnienie.
Kolejną niezrozumiałą dla mnie rzeczą, jest to, jakiego wyboru dokonali
poprzednicy Neo- lewe, czy prawe drzwi. I jakie były tego skutki, następstwa.
Czy Zion który zna Neo i Morfeusz jest już siódmym z kolei? Błagam, pomóżcie,
bo chyba dostanę rozdwojenia jaźni.
Z góry dziękuję i pozdrawiam miłośników Merowinga (niepowtarzalny, czyż
nie).

Kubuś.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kuba Re: LUDZISKA POMOCY!!! IP: 217.97.129.* 28.05.03, 15:30
      Na pewno wszyscy "przed" wybierali dzrzwi do ratowania ludzkosci (nie wiem juz
      czy lewe czy parwe byly ;) kosztem laseczki. W monologu architekt mowi tez o
      tym (na poczatku) ze Neo jest pierwszym ktory poznal milosc do drugiej osoby na
      zasadach realcji k-m a nie do gatunku , spoleznosci czy innych tam...

      Ta liczba 23 to wrecz kabala...moze ktos ja studiowal z forum ;)

      Troche zamemlany jest fakt CZEMU tak sie stanie jesli wybierze poszczegolne
      alternatywy...Ja zrozumialem ze wersja ktorej nie wybral Neo to reset systemu
      czyli matrixa ale czemu ratuje to iles tam osob i czemu tyle i na jakich
      zasadch to chyba wiedza tylko Wachowscy-Brothers. Najlogiczniejsze
      wytlumaczenie to ze Neo wiedzac ze spelnia przepowiedniema dotzrec do zrodla.
      Docierajac mimo przeszkod wypelnia misje ktora mimo iz wypelniona nic w
      zasadzie nie daje...troche jak na grach skonczylismy level dzieki zrecznosci
      grania ale nic poza tym...no i architekt mowi ze Neo nic wielkiego nie zrobil
      bo juz szesciu takich cwaniakow jak on to zrobilo i nic sie nie zmienilo tak ze
      i teraz sie nie zmieni.Reset nastepuje bo level jest skonczony, wiadomo ze
      dojscie do mety nie przynosi uwolnienia ludzkosci wiec system juz nie pelni
      swojej ochronnej funkcji (daje cel i nadzieje ludziom w skrocie)
      Neo wybiera cos innego pod grozba ze doprowadzi do
      zniszczenialudzkosci...troche jak Adam wybierajac jablko zamiast raj...(w koncu
      tamta alternatywa dawala pewna wygrana-przetrwanie ludzkosci)

      ufff pokretne ale w miare logiczne, oparte na filmie i kulturowo-spoleczno-
      religijnych podstawach ;)

      ps.fajnie kubus ze zmieniles nicka








      • Gość: Dyletant Re: LUDZISKA POMOCY!!! IP: *.czerniakowska.pl / 192.168.2.* 28.05.03, 16:28
        Mam jeszcze parę zastrzeżeń.

        >Na pewno wszyscy "przed" wybierali dzrzwi do ratowania ludzkosci (nie wiem
        >juz czy lewe czy parwe byly ;) kosztem laseczki.

        Dobra, ale co to dało. Jeśli zresetowali Matrix żeby wyeliminować błędy, to OK.
        Tylko co się wtedy działo z ludźmi do Matrixa podłączonymi (umierali, budzili
        się, czy może nic mie czuli i nieczego byli nieświadomi). I co wtedy z Zionem-
        czy nie był atakowany, czy mesjasz musiał wybrać rzeczone 23 osoby i odbudować
        Syjon a resztę skazać na zagładę?
        Poza tym dlaczego zresetowanie Matrixa miałoby uratować ludzkość. Którą jej
        część- Zion, podłączonych do Matrixa. Kogo?

        > Neo wybiera cos innego pod grozba ze doprowadzi do
        > zniszczenia ludzkosci

        Czekaj, czegoś tu nie rozumiem. Przecież Architekt powiedział, że właśnie próba
        ratowania Trinity doprowadzi do upadku ludzkości (chyba że coś pokręciłem).
        Dlaczego miałoby się tak stać?

        > ps.fajnie kubus ze zmieniles nicka

        Nie ma sprawy. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
        kubuś
    • ignatz Re: LUDZISKA POMOCY!!! 28.05.03, 15:32
      Z tego co ja zrozumiałem, to jedne drzwi ratowały Zion a wybijały do nogi ludzi
      uwięzionych w Matrixie, drugie natomiast ratowały Matrix, a niszczyły Zion. Nie
      pamiętam jak to bło z Trinity (Ale to nieważne, bo i tak mu się udało :-) )
    • wisenna Re: LUDZISKA POMOCY!!! 28.05.03, 16:27
      Ech, chłopaki, za bardzoście się skupili na walkach..

      uprzejmie donoszę iż:

      Wybraniec jak wiadomo jest anomalią w systemie, umysłem na tyle silnym, że jest
      w stanie złamać zasady rządzące systemem. Z tego powodu system nie jest w
      stanie sam sobie z nim poradzić.
      1. prawe drzwi: Ocalone zostają 23 osoby (wątpię, żeby Neo wybierał, a
      dlaczego - poniżej), Zion przetrwa, Matrix się naprawi. Kluczową rzeczą jest
      fakt nie wypowiedziany nigdzie explicite: wybór prawych drzwi stanowi akt woli
      polegający na przyzwoleniu na unicestwienie siebie - i o to chodziło w całej
      tej historii!! System nie był w stanie zniszczyć anomalii, więc stworzył cały
      podsystem kontroli, którego zadaniem było doprowadzenie Wybrańca do Architekta
      (czyli Źródła) i postawienie przed tym wyborem. Jest to jedyny sposób, aby go
      zniszczyć - doprowadzić do tego, aby z własnego wyboru (oczywiście w imię
      większej sprawy - rozmowa z Architektem jest kluczowa!! I stwierdzenie, iż
      ludzie akceptują niekorzystne rozwiązania, jeśli da się im wybór - de facto
      raczej złudzenie wyboru, ale co tam) dokonał autodestrukcji. Ow podsystem
      kontroli to oczywiście ten pier... francuzik, Keymaker itd, a z elementów,
      które już znamy: Wyrocznia (!) i Zion (!!!). Zion utrzymywany jest przez System
      (!) jako "sposób na anomalie", bo Wybraniec musi wybrać śmierć z własnej woli -
      w imię ratowania innych. Moim zdaniem bardzo perfidne. I dlatego budują go,
      niszczą, budują - i tak w koło Wojtek. Szósty czy siódmy raz, i more to come.

      2. Jak wiemy Neo wybrał lewe - z powrotem do Matriksa. I tu napotykamy
      trudności w interpretacji. Moim zdaniem system nie był na to przygotowany, w
      końcu prawdopodobieństwo wyboru prawych drzwi było bliskie jedności. Dlatego
      wszystko co się zdarzy od tej pory nie będzie miało logicznego (na chwilę
      obecną) wytłumaczenia. To, czego Neo dowiedział się u Żródła, wywróciło do góry
      nogami całą ontologiczną konstrukcję świata. Nic nie jest takie, jakim się
      wydawało. A jakie jest - mam nadzieję, że dowiemy się za pół roku.
      Maszyny zniszczą Zion - ok, wszystko jasne. A co z wybrańcem? Czy liczą na to,
      że w real world go dopadną? Ostatecznie jest człowiekiem (scena z krwią u
      francuzika!!!) To oczywiście wymaga nakładów większych niż rozwiązanie pierwsze
      (prawe drzwi), z reguły, że tak powiem: fizycznych, bo i maszyny trzeba
      zbudować i atak przeprowadzić... A może chodzi o to, żeby zniszczyć interfejsy,
      przez które ludzie wchodzą do Matriksa? Jak Neo umrze w real world, problem się
      rozwiąże, tylko trza go upilnować - i tak do następnej anomalii. Kwestia
      zniszczenia Wybrańca pozostaje otwarta - a o to przecież chodziło!! Nic nie
      wiadomo, gubimy się w domysłach i czekamy na 3 część. Ze zniszczeniem ludzkości
      to jakaś ściema - maszyny nie są tym zainteresowane, myślę, że miał na myśli
      Zion z tymi 23 osobami włącznie jako alternatywę dla uratowania 23 sztuk.
      I kolejna niespodzianka - Neo rozwala w real world te obleśne ośmiornice. I
      kolejne pytania: czy to znaczy, że jest tak silny, że zmienia rzeczywistość,
      czy też... ten System jest częścią innego, nazwijmy go Nadsystemem? A Nadsystem
      częścią kolejnego, wyższego z rzędu? Jak skrzynie profesora Coriolana czy
      Coriolisa, nie pamiętam miana, kto czyta Lema, ten wie.

      Pytania mnożą się jak króliki na wiosnę.

      Zresztą Neo i tak już namieszał przed tym wyborem lewych drzwi na złość wrogom
      i kapitalistom. Rozwalając Agenta Smitha, cósik mu zrobił dziwnego na tyle,
      zeby zmienić kod jego programu, przez co Agent Smith nabrał cech wirusa i
      replikuje się przepięknie (muszę mieć to na divxie! scenę walki z setką A.
      Smithów będę oglądała na okrągło i wciąż, a scena, gdzie jeden AS poprawia
      drugiemu krawat rozwaliła mnie kompletnie!). Jaka jest rola tego wirusa? Czy
      przyjdzie megainformatyk i go wytnie? Po co dał Neo to ich walkie-talkie? Co z
      tego wyniknie? No i ten z nożem przyjemniaczek, co został jedynym uratowanym?
      Co z łyżką, którą dostał na odchodne? Gdzieś tam jest "another Potential", ten
      łysy chłopaczek z I cz. - jaka będzie jego rola?

      Moim zdaniem po przeniknięciu przez warstwę rozrywkową, druga część Matriksa
      okazuje się być dosyć bogatą w treści i to treści ważkie. O ile I cz. mówiła
      nam: "nie wierz swoim zmysłom", to II cz. mówi "nie ufaj temu, w co wierzysz".
      Reaktywacja zniszczyła obraz świata, jaki znamy - w zasadzie nic nie okazało
      się być tym, czym się wydawało. Pozostawiła tylko wrażenie obecności czegoś
      większego, jeszcze ukrytego za warstwą zdarzeń, ale już dającego znać o sobie.


      Moim skromnym zdaniem w III cz. wszystko się jeszcze raz wywróci do góry nogami
      i Neo będzie ratował system i maszyny - wspomnicie moje słowa. Rozmowa z
      Wyrocznią nie była o dupie Maryni i ten gościu z Rady nie wlókł go do
      maszynowni z łaski na uciechę.

      W czwartek ide jeszcze raz, zobaczyć co mi umknęło.
      Nara, chłopaki
      • Gość: Dyletant Re: LUDZISKA POMOCY!!! (wisenna) IP: *.czerniakowska.pl / 192.168.2.* 28.05.03, 16:51
        Sama sobie przeczysz, bo skoro:

        > 1. prawe drzwi: Ocalone zostają 23 osoby (wątpię, żeby Neo wybierał, a
        > dlaczego - poniżej), Zion przetrwa, Matrix się naprawi.

        nie może być tak, że jednocześnie Zion zostawiają w spokoju, a Neo (inny
        mesjasz) wybiera 23 osoby. Gdzie tu logika? Albo rybki, albo akwarium. Chyba,
        że kontynuacją Zionu są owe 23 osoby, ale wtedy po co ten cały show- można
        zniszczyć Zion, a wybrany niech sobie walczy w pojedynką w realnym świecie
        (gdzie b. łatwo go zabić).


        Kluczową rzeczą jest
        > fakt nie wypowiedziany nigdzie explicite: wybór prawych drzwi stanowi akt
        woli
        > polegający na przyzwoleniu na unicestwienie siebie - i o to chodziło w całej
        > tej historii!! System nie był w stanie zniszczyć anomalii, więc stworzył cały
        > podsystem kontroli, którego zadaniem było doprowadzenie Wybrańca do
        Architekta
        > (czyli Źródła) i postawienie przed tym wyborem. Jest to jedyny sposób, aby go
        > zniszczyć - doprowadzić do tego, aby z własnego wyboru (oczywiście w imię
        > większej sprawy - rozmowa z Architektem jest kluczowa!! I stwierdzenie, iż
        > ludzie akceptują niekorzystne rozwiązania, jeśli da się im wybór - de facto
        > raczej złudzenie wyboru, ale co tam) dokonał autodestrukcji.

        Jakoś nie wierzę, że pięciu (sześciu) poprzednich wybrańców było takimi
        altruistami (poświęcenie siebie dla dobra ludzkości. Sam architekt ma (jak
        zapewne zauważyłaś) całkiem inny pogląd na naturę ludzką).

        Proszę napisz co myślisz o powyższych spostrzeżeniach.
        Oby trójka wszystko odkryła.
        kubuś
        • wisenna Re: LUDZISKA POMOCY!!! (wisenna) 28.05.03, 17:31
          Gość portalu: Dyletant napisał(a):

          > Sama sobie przeczysz, bo skoro:
          >
          > > 1. prawe drzwi: Ocalone zostają 23 osoby (wątpię, żeby Neo wybierał, a
          > > dlaczego - poniżej), Zion przetrwa, Matrix się naprawi.
          >
          > nie może być tak, że jednocześnie Zion zostawiają w spokoju, a Neo (inny
          > mesjasz) wybiera 23 osoby.

          Ależ kto powiedział, że to mesjasz wybiera! (powiedział ktoś, bo kurde nie
          usłyszałam?). Przecież wyraźnie piszę, że moim zdaniem po przejściu przez prawe
          drzwi Neo umiera (ponieważ akceptuje swoją śmierć - tylko tak Matrix może go
          unicestwić), system wybiera i ocala 23 (przecież Neo jest anomalią w systemie,
          Zion ma ok. stuletnią historię, więc przez co najmniej 100 lat nie było innej
          anomalii - jeśli uznamy czas Zionu za rzeczywisty, ale to inna kwestia. Po
          śmierci Neo NIE MA innego mesjasza. Te sto lat historii Zionu sugeruje, że
          między anomaliami nie zachodzi ciąg genetyczny, innymi słowy powstają same z
          siebie). Neo nie ma na to już żadnego wpływu z przyczyn oczywistych. Po
          przejściu przez prawe drzwi dla Neo the story ends! Tylko maszyny potwórzą
          znany schemat po raz szósty czy siódmy.


          Gdzie tu logika? Albo rybki, albo akwarium. Chyba,
          > że kontynuacją Zionu są owe 23 osoby,

          That's the point: 23 osoby są zalążkiem nowego Zionu, który posłuży do
          unicestwienia siódmej anomalii, czyli następnego Neo, który zacznie bruździć za
          lat 100, 200 albo za 3.

          ale wtedy po co ten cały show- można
          > zniszczyć Zion, a wybrany niech sobie walczy w pojedynką w realnym świecie
          > (gdzie b. łatwo go zabić).

          Po co show - bo wybraniec jest silniejszy niż system, po wejściu do Matrixa ma
          mozliwość go rozwalić - no przecież o tym jest ta historia, pliz.
          Wybraniec musi umrzeć, bo stanowi zagrożenie dla systemu. System nie może go
          zabić, bo jest od niego słabszy. Więc doprowadza go do podjęcia decyzji o
          samounicestwieniu. Bo jak się wybraniec sam nie zabije, to system go nie
          pokona, bo jest za cienki dla niego.

          Na temat zabicia go w realu pisałam uprzednio - mam wątpliwości, czy byłoby to
          b. łatwe. Ale pewnie wyjaśni się to w 3.


          > Jakoś nie wierzę, że pięciu (sześciu) poprzednich wybrańców było takimi
          > altruistami (poświęcenie siebie dla dobra ludzkości. Sam architekt ma (jak
          > zapewne zauważyłaś) całkiem inny pogląd na naturę ludzką).

          Mamy na to tylko słowa Architekta, a nie wiemy, czy mówi prawdę. Mamy natomiast
          pewność, ze byli manipulowani. Wiemy, że byli wyjątkowi, a skoro dotarli do
          Źródła, musieli przedtem zaakceptować swoją rolę wybawiciela. Jeżeli wierzysz,
          że jesteś wybawicielem, i wiesz, że wybawienie przyniesie Twoja śmierć - nie ma
          mowy o altruiźmie ani wyborze, jest tylko podążanie jedyną słuszną drogą (to
          jest clou zagadnienia).

          tak ja to widzę.
          po czwartku może będę miała więcej przemyśleń, to się zgłoszę
          • Gość: Dyletant Re: LUDZISKA POMOCY!!! (do wisenny) IP: *.czerniakowska.pl / 192.168.2.* 28.05.03, 18:25
            wisenna napisała:

            > Ależ kto powiedział, że to mesjasz wybiera! (powiedział ktoś, bo kurde nie
            > usłyszałam?). Przecież wyraźnie piszę, że moim zdaniem po przejściu przez
            prawe
            >
            > drzwi Neo umiera (ponieważ akceptuje swoją śmierć - tylko tak Matrix może go
            > unicestwić), system wybiera i ocala 23 (przecież Neo jest anomalią w systemie.

            To nie wyjaśnia w jaki sposób Neo (po przejściu przez drzwi) ma zginąć.
            Przecież nie pomyśli sobie: ok. przeszdłem przez te drzwi to może sobie teraz
            umrę. A jeśli po drugiej stronie (właściwie co tam miałoby być? prawdziwa już
            rzeczywistość) czekają maszyny żeby go zniszczyć (co jak mówisz nie jest takie
            łatwe), to po co ten cały cyrk z Zionem i z wyborem. Zniszczyć Zion i
            buntowników, zmisić Neo do pozostawania w realu i tam go ubić.

            > > Jakoś nie wierzę, że pięciu (sześciu) poprzednich wybrańców było takimi
            > > altruistami (poświęcenie siebie dla dobra ludzkości. Sam architekt ma (jak
            >
            > > zapewne zauważyłaś) całkiem inny pogląd na naturę ludzką).
            >
            > Mamy na to tylko słowa Architekta, a nie wiemy, czy mówi prawdę. Mamy
            >natomiast pewność, ze byli manipulowani

            Skoro, jak mówisz, za dowód mamy tylko słowa Architekta, to może nie było
            poprzednich wybrańców, Neo jest jedyny i najgroźniejszy a zabić go można tylko
            w realu. Wtedy też sprawa zaczyna nabierać sensu. Drzwi (prawe) mogłyby
            stanowić rodzaj pluskwy- Neo wychodzi do reala i zostaje namierzony, wysłana
            zostają mątwy i po sprawie. Nie będzie następnego Mesjasza a system może trwać
            w spokoju w nieskończoność.

            Ale tego dowiemy się dopiero w listopadzie (oby bez poślizgów). Napisz co o tym
            sądzisz.
            Ciekawa hipoteza z Neo jako obrońcą maszyn w imię zachowania równowagi (bo tak
            to odebrałem).

            Miło się z tobą gawędziło.
            Pozdrawiam.
            kubuś
            • wisenna Re: LUDZISKA POMOCY!!! 29.05.03, 10:57
              Z inteligentnym człowiekiem to aż miło porozmawiać!

              Gość portalu: Dyletant napisał(a):

              > To nie wyjaśnia w jaki sposób Neo (po przejściu przez drzwi) ma zginąć.
              > Przecież nie pomyśli sobie: ok. przeszdłem przez te drzwi to może sobie teraz
              > umrę.

              Ano właśnie tak to odebrałam. Musi se tak pomyśleć, bo inaczej System może się
              w wirtualną d... ugryźć, nic mu nie zrobi. Bo tak sobie myślę, że to może być
              tak: skoro Neo akceptuję cenę śmierci za życie innych ludzi to symbolicznie
              otworzy prawe drzwi, a za drzwiami będzie stało paru Agentów i go tam
              rozszarpie, a on się nie będzie bronił (to, co pisałam o wyborze i jedynej
              słusznej drodze działania: jak akceptujesz wybór, tak naprawdę i do końca, to
              ze wszystkimi konsekwencjami - trochę to zatrąca o tanią psychologię, ale
              naprawdę tak uważam).

              Teraz jak to napisałam, to dopiero sobie uświadomiłam, dlaczego tak uważam:
              przecież Neo to Chrystus odmawiający ofiary z siebie. Dzieje Ch. wszyscy znamy
              i myślę, że ta hipotetyczna postawa Neo po przejściu prawych drzwi, którą sobie
              wykoncypowałam jest w jakimś stopniu oparta na męce Ch.


              > A jeśli po drugiej stronie (właściwie co tam miałoby być? prawdziwa już
              > rzeczywistość) czekają maszyny żeby go zniszczyć (co jak mówisz nie jest
              takie
              > łatwe), to po co ten cały cyrk z Zionem i z wyborem. Zniszczyć Zion i
              > buntowników, zmisić Neo do pozostawania w realu i tam go ubić.

              Wg mnie można się posłużyć rachunkiem kosztów. Zion wymaga prawdopodobnie
              niewielkich nakładów na maszyny obserwujące i ew. te atakujące statki co jakiś
              czas. Cały quest Wybrańca odbywa się praktycznie w Systemie. Dopóki wszystko
              idzie zgodnie z planem Architekta, koszty są minimalne. Po wpuszczeniu go do
              reala, trzeba wysłać tropicieli, maszyny niszczące i generalnie trochę
              podziałać.


              > Skoro, jak mówisz, za dowód mamy tylko słowa Architekta, to może nie było
              > poprzednich wybrańców, Neo jest jedyny i najgroźniejszy a zabić go można
              tylko w realu. Wtedy też sprawa zaczyna nabierać sensu. Drzwi (prawe) mogłyby
              > stanowić rodzaj pluskwy- Neo wychodzi do reala i zostaje namierzony, wysłana
              > zostają mątwy i po sprawie. Nie będzie następnego Mesjasza a system może
              trwać w spokoju w nieskończoność.
              >
              > Ale tego dowiemy się dopiero w listopadzie (oby bez poślizgów). Napisz co o
              tym sądzisz.

              To co mówisz, jest absolutnie i w 100% prawdopodobne, jednak moja koncepcja (do
              której oczywiście jestem przywiązana) ma tę zaletę, ze jest dużo prostsza.
              Bo tak:
              jeżeli Wybraniec porusza się głównie po Systemie, System jest w stanie go
              monitorować i w jakimś zakresie kontrolować. Sprytne manipulowanie doprowadzi
              go do punktu, gdzie dokona autodestrukcji, System jest cały happy i tak pięć
              razy. Jest to rozwiązanie eleganckie i tak proste, że aż genialne - niech się
              sam załatwi a my się będziemy przyglądać i bić brawo.

              Natomiast w realu jest nieco groźniej. Wybraniec jest raczej nieobliczalny i
              generalnie dla niego "sky is the limit". Może się zdarzyć, że wpadnie gdzieć na
              hardware, na którym cały ten Matrix działa i zrobi niewielką rozpierduchę, co
              oczywiście będzie raczej końcem Matrixa as we know it.

              Natomiast uważam, że wybór, jaki Architekt postawił przed Neo, będąc zasadniczo
              prawdziwym, został jednakowoż trochę podrasowany na potrzeby sytuacji.
              Mianowicie: Neo dowiaduje się, że musi wybrać albo swoją śmierć i życie innych,
              albo śmierć dla wszystkich. Wybiera. Ok. Jednak moim skromnym zdaniem to lekka
              ściema, stworzona po to, aby Neo wydawało się, że napradę ma wybór (ta cyniczna
              i wredna mowa Architekta na temat ludzi, którzy są w stanie chętnie działać na
              własną szkodę, pod warunkiem, że wybiorą to samodzielnie). Tak naprawdę los
              ludzi i Zionu nie zależy od tego wyboru. Chodzi tylko i wyłącznie o to, by Neo
              strzelił se w łeb za pomocą Agentów. Zion i tak padnie, bo się rozrósł zanadto,
              ludzie i tak zginą, kilku zostanie uratowanych i stanie się zalążkiem nowego
              Zionu.
              Bo uważam, że Zion pełni jakąś funkcję w Systemie - oprócz bycia straszakiem na
              Wybrańca. Jaka to funkcja - nie wiem. Może ludzie włamując się do Matrixa
              pełnią nieświadomie rolę wynajmowanych hakerów, szukających dziur w systemach
              ochrony. Może są takim elementem aktywizującym rozwój i ewolucję systemu,
              innymi słowy szczupakiem w stawie z karpiami. Jakąś rolę pełnią na pewno, bo w
              tym filmie nic nie dzieje się ot tak sobie (może jest to funkcja w systemie
              wyższego rzędu?).

              Reasumując: uważam, ze wybór Neo to ściema. Wizyta u Źródła nie jest celem i
              końcem questu, tylko jedną z bitew w wojnie, którą Matriks toczy z Neo (nie
              Matriks z Zionem!). Jeżeli Wybraniec wchodzi w prawe drzwi, jest to bitwa
              ostatnia, zwycięska dla Systemu. Jeżeli nie - wojna toczy się dalej. Natomiast
              sprawa Zionu jest kwestią tylko luźno powiązaną z Neo, wbrew pozorom.

              Niestety przemowę Architekta słyszałam tylko raz, więc na pewno nie wyłapałam
              wszystkiego, może dziś coś mi się jeszcze urodzi. Wydaje mi się, że wszystko,
              co powiedział jest znaczące, aczkolwiek każde jego słowo miało drugie dno.
              Innymi słowy ściemnia, ale nie do końca. Tak jak w kryminałach: jak nie wiadomo
              o co chodzi... to trzeba sprawdzić kto na tym najwięcej korzysta.

              Ha, właśnie mi szef uświadomił, ze dziś jestem ostatni dzień w pracy i będą
              mnie honorować przemową i szampanem. A to oznacza, że amputują mi dostęp do
              internetu. Może na wakacjach znajdę jakąś kafeję, to się wepnę i pogadamy.
              A jak nie - to za dwa tygodnie, jeśli wątek będzie nadal aktywny.
              Całuski
              • Gość: Kuba Re: LUDZISKA POMOCY!!! IP: 217.97.129.* 29.05.03, 12:23
                no szkoda ze Cie odcinaja od Matrixa, inteligentnych kobiet nigdy za wiele.

                pozdrowienia
                ps. wszystko fajnie zgadzam sie choc uwazam ze mimo wszystko real jest
                matyrixem drugiego rzedu co w sumie nie zmienia istoty problemu ani tego o czym
                mowiliscie. Jakby wybralprawe drzwi i unicestwienie to zadzialal by pierwsza
                bramka bezpieczenstwa. wybral drugie czyli buszowanie po systemie (systeach)
                czyli tzreab go zlapac w realu (matrixie dodatkowym). To jest sensowne bo
                system chcce zlikwidowac niebezlieczenstwo ale nie za bardzo moze - stad caly
                pomysl z oracle i source...Neo ucieka z pulapki- wazne jest tez to ze on
                odmienia bieg wydarzen czylireanimuje zabita Trinity- mozna powiedziec ze
                wybraniec zyje miloscia (nadzieja) do ukochanej (piekne nieprawdaz?) i
                zabezpieczenie systemujest takie ze jak ona zginie (a ginie) to i tak bec....
                tymczasem Neo czyni trzy kroki ktore lamia plan systemu:
                1. wybier inne drzwi-mimo calego architektowego gadania
                2. ozywia trinity-swoj naped zyciowy imotyw dzialan
                3.wraca do realu gdzie juz tez jest po wszystkim(to wazne!)bo nmatwy rozwlaily
                zion, statek dopadaja matwy i go niszcza a bohaterowie uciekaja na pieszo po
                korytarzu i nagle- neo lamie zasady systemu i blokuje matwy.

                jak widac byly co namnjiej trzy zabezpieczenia przed niepozradanym dzialaniem
                wybranca...


                • wisenna Re: LUDZISKA POMOCY!!! 30.05.03, 19:34
                  no, to obejrzałam drugi raz!

                  >Ależ kto powiedział, że to mesjasz wybiera! (powiedział ktoś, bo kurde nie
                  >usłyszałam?). Przecież wyraźnie piszę, że moim zdaniem po przejściu przez
                  >prawe drzwi Neo umiera

                  Kurrrrteczka, powiedział! Ten Wstrętny Dziadunio powiedział, że po przejściu
                  prawych drzwi Neo zostanie zresetowany i postawiony na nowo i wybierze tych
                  ludków. Moim zdaniem z tym wyborem to ściema, żeby Neo się chętniej podłożył.
                  Należy jednak z tego wnosić, iż re-instalacja programu obsługującego umysł Neo
                  (bo tak chyba należy zrozumieć słowa Architekta) sprawi, że Neo stanie się w
                  Systemie zwykłym zjadaczem chleba. Bo wyjątkowość Neo polega na tym, że program
                  obsługujący jego umysł szwankuje i tym samym pozwala mu na wykonywanie rzeczy
                  niedostępnych innym ludziom. A więc o tym m.in. mówiła Wyrocznia, opowiadając
                  mu o programach, które zarządzają gołębiami, drzewami i zachodami słońca!! No
                  proszę, żadne słowo jednak nie padło w tym filmie bez sensu.
                  No, ale biorąc to pod uwagę należy jednak wnosić, że moja koncepcja była
                  słuszna: skoro w prawych drzwiach Neo się zresetuje, to od tej pory będzie miał
                  takie same możliwości, jak każdy inny człowiek - a więc tak, jakby Neo umarł,
                  zostanie tylko Mr. Anderson. Znaczytsa fizycznie nic mu nie będzie, ale po
                  wejściu do Matriksa będzie bezbronny i będzie go można spokojnie re-insert albo
                  zaciukać.

                  Trochę to jednak odziera naszego Wybrańca z nimbu wszechmocy i wyjątkowości.
                  Wychodzi na to, że to nie on jest taki wspaniały i rozwala ten Matriks jak
                  chce, tylko jakiś drobny programik, podsyłający sygnały do jego mózgu lekko się
                  zwichrował i wysłał mu wrażenia lotu a' la Superman. To straszne!! Te brązowe
                  oczy już nigdy nie będą tak tajemnicze, a spojrzenie tak przejmujące!!! Jako
                  kobieta czuję się oszukana!

                  Aha, jeszcze Straszny Dziadunio powiedział, iż 99% ludków akceptuje system, pod
                  warunkiem, że (ma wrażenie iż) samodzielnie dokonuje wyboru. Pozostały 1% jakby
                  się zebrał do kupy, stanowiłby zagrożenie, więc ten 1% jest zsyłany do Zionu.
                  Znaczytsa Matriks rzuca już wyzwolonym taką jednostkę na żer, oni go uwalniają
                  i się cieszą, że tacy sprytni: wyzwolili kolejny umysł. A System się cieszy, że
                  jednego dysydenta mniej w środku. A jak się chłopaki podczepią do Matriksa, to
                  się wysyła paru Agentów i uciekają, gdzie pieprz rośnie. Muszę powiedzieć, ze
                  ten Matriks jest perfidny na maksa i umie zabezpieczyć swoje interesy. A jak
                  się Zion rozrośnie, to pierdut! - bombą, parę sztuk zostawi na rozplenienie -
                  bo inaczej kto będzie wyzwalał ten 1%, co bruździ w Systemie? I karuzela się
                  kręci.

                  Mnóstwo ciekawych rzeczy mówił ten Straszny Dziadunio, tylko nie sposób tego na
                  raz zapamiętać. Zwłaszcza, że nie dość, że strasznie mamrotał, i robił to
                  bardzo szybko, to jeszcze używał tak wyrafinowanego języka, że naprawdę trzeba
                  było wysilić szare komórki, żeby coś z tego załapać. Za pierwszym razem raczej
                  czytałam napisy, bo jego język mnie załamał, ale za drugim razem się wysiliłam
                  i myślałam, ze mi szare się przegrzeją. Tłumaczenie jakieś takie trochę
                  nędzarne było, aż dziw, że Magda Balcerek coś takiego z siebie wypuściła -
                  przecież to dobry tłumacz. Ale widać tematyka była obca jej duszy i nie bardzo
                  czuła bluesa. Jak się bardziej posłuchało co mówią, niż co piszą, to padające
                  wypowiedzi jakoś więcej sensu miały. I parę finezyjnych wypowiedzi przepadło.

                  Poza tym trochę jednak Downem jestem, zupełnie nie załapałam, co to za ludek
                  tam się chlastał kozikiem po łapie! Moim usprawiedliwieniem niech będzie fakt,
                  iż kompletnie nie mam pamięci wzrokowej, nie zapamiętuję twarzy, kolorów,
                  kształtów ani nic innego, jeżeli nie widzę tego kilkakrotnie. A to przecież był
                  ten sam ludek, co to najpierw było ich dwóch, spadli przez jakiś szklany dach,
                  jeden dał drugiemu jakąś dyskietkę i ten drugi przelazł po drucie do real
                  world, a potem wpadł Agent Smith i tego pierwszego pochłonął, a potem sam
                  przelazł po drucie. Czyli w real world ten ludek ma własną twarz, ale siedzi w
                  nim Agent Smith! A jak mógł wirus komputerowy przeleźć do real world? Hipoteza,
                  że się jakoś nagrał na żywy mózg jakoś mnie nie pociąga. Raczej jednak ten real
                  world jest kolejnym komputerowym systemem... i Neo rozwalił te mątwy... No
                  proszę, jak piszę to mi się we łbie układa - dopiero teraz sobie zadałam
                  pytanie jak Smith przelazł do Zionu. No i jako jedyny został uratowany po
                  klęsce Zionu - jeszcze się będą podchodzić (od: czynić podchody) aż miło!

                  A wiecie, że po napisach (które trwają straaaaasznie długo, wypisali nawet
                  nazwiska kierowców wożących aktorów, co mnie rozwaliło kompletnie) dali migawki
                  z 3? Atrakcyjne wizualnie były, ale niestety nic z nich nie wywnioskowałam co
                  do dalszej akcji. Także ciekawość mnie żre i będzie żarła aż do końca roku.

                  Dobra, idę do domu, bo siedzieć w robocie, skoro się tu już nie pracuje, to
                  trochę głupio, nie?

                  Pa,
      • rose2 Re: LUDZISKA POMOCY!!! 28.05.03, 16:55
        Moim zdaniem nie bylo 6ciu wybrancow, bo jezeli wszystko jest/bylo
        zaprogramowane i tak perfidne to nie dopuszczono by do milosci fizychnej
        pomiedzy Neo a Trinity. Wydaje sie ze Neo byl wybrancem i celem systemu bylo
        doprowadzenie go do Architekta, ktory jako program zabezpieczajacy mial go
        sklonic do wyboru lewych drzwi czyli wlasnej Smierci. O to wlasnie chodzilo.
        Nie bylo zadnego restartu Matrixa ze wzgledu na to, ze gdyby wszyscy w Matrixie
        zgineli to wowczas Ci w inkubatorach tez, przeciez cialo produkujace energie
        nie moze zyc bez mozgu (czesc 1 Matrixa). Gdy cos w systemie nie dzialalo mozna
        bylo przeinstalowac pewne podprogramy Matrixa, ale nie calosc.
        A wiec Neo wybral prawe drzwi i tym samym zlamal system zbezpieczajacy, dlatego
        jest teraz w stanie kontrolowac Matwy.
      • Gość: Kuba Re: LUDZISKA POMOCY!!! IP: 217.97.129.* 28.05.03, 17:14
        Very impressive.jak na czlowieka. A kobiete w szczegolnosci oczywiscie :)
        A na powaznie - pierwsza logicznza i w miare spojna definicja zdzarzen
        zirtualnej rzeczywistosci obu matrixow na tym forum.
        Ide na film drugi raz zeby podyskutowac na innym poziomie matrixowej
        swiadomosci. ;)
        Pozdrawiam dyskutujacych ludzi dobrej woli

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka