sweetmary 18.07.07, 15:15 Jakie wrażenia? Jak się załapać? Kocham kino (film) jako takie i chętnie przyjrzałabym się, jak to wygląda od środka. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zettrzy Re: Ktoś z Was statystował w filmie? 19.07.07, 01:51 ja kiedys, ale to nie byl prawdziwy film tylko cos dla TVP caly dzien trzeba bylo siedziec i czekac, do tego dali nam do jedzenia jakies precelki i coca cole, czego normalnie nie biore do ust, wiec bylam glodna, i potem na 3 minuty mialam stac kolo stolika, czy gdzies tam, jako gosc weselny w sumie stracony dzien, ale bylo to jeszcze w czasie studiow wiec sie liczy jako dorabianie do stypendium ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kola Re: Ktoś z Was statystował w filmie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 14:06 dwie moje kumpele statystowaly w "Pianiscie".warunkiem byla 'zydowska uroda' wiec sie zalapaly.statystowaly noca i podobno bylo to niezapomniane przezycie(Polanski, oskarowy film, wiadomo) i niezle zarobily wlasnie ze wzgledu na to, ze zdjeia krecono noca.maja nawet pare fotek w lachmanach,panie charakteryzatorki byly mile:).koledzy statystowali w jakims filmie kreconym pod wloszczowa, nie wiem, czy to nie byl "Pan Tadeusz".tez bylo podobno niezle, a wyzerka byla porzadniejsza ,niz precle, bo potrzebowano mniejszej ilosci statystow.a jak się zalapac? rozgladaj sie po ogloszeniach, w przypadku duzych produkcji takowe sa dosc zuwazalne. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: Ktoś z Was statystował w filmie? 19.07.07, 20:34 moja siostra z psem, a właściwie mój pies z siostrą, statystowali u Koterskiego (gdy Adaś Miauczyński wszedzie widzi psie kupy). było wesoło - nie wszystkie pieski chciały współpracować z reżyserem, a zwłaszcza ze sobą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Ktoś z Was statystował w filmie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.07.07, 00:58 Ja statystowałam w 2 filmach (przemilczę, jakich) - jeżeli chcesz się dowiedzieć czegoś o filmie "od środka", to nie wiem, czy jest to dobra metoda. Głównie się siedzi i czeka ;) ale widzisz aktorów, reżysera, to ma swój urok. No i przygoda jest + jakaś tam kaska, czasem posiłek. Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: Ktoś z Was statystował w filmie? 22.07.07, 19:57 Ja, będąc małom dziewczynkom. W "Czarnych chmurach". Nuda. A liczyłam, że zostanę gwiazdą filmową :) Odpowiedz Link Zgłoś
buntownik.z.wyboru czarne chmury 24.07.07, 22:13 monikate: > Ja, będąc małom dziewczynkom. W "Czarnych chmurach". a w którym odcinku? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lidka Re: Ktoś z Was statystował w filmie? IP: 212.76.37.* 22.07.07, 23:02 podobne wrażenia jak u jaija, nudnawo, długo się czeka, dla statystów jest z reguły kawa lub cherbata, można sobie popatrzeć na aktorów i reżysera, czasem bywa zabawnie, czasem nerwowo, raczej na dłuższą metę jest nużące, pieniądze niewielkie. Statystowałam w "Bożej podszewce" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrecekrzepki Re: Ktoś z Was statystował w filmie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 12:02 Nie, ale oglosmy zalobe narodowa! Odpowiedz Link Zgłoś
stormy1 Re: Ktoś z Was statystował w filmie? 23.07.07, 22:38 no to na pewno troche adrenalinki jest na poczatku, ale glownie to stoisz i cie przestawiaja;) Odpowiedz Link Zgłoś
mckarla Re: Ktoś z Was statystował w filmie? 25.07.07, 18:08 Ja, tak jak ty bylam ciekawa co to jest kino "od srodka". statystowalam w "Aimée & Jaguar", jak mialam chyba 17 lat. ile masz lat? jesli nie jest za pozno idz co jakies szkoly filmowej, niekoniecznie do PWSFTviT, jest duzo prywatnych szkolek. tam zrobisz kilka etiud i poznasz kino lepiej. moze bedziesz jeszcze zarabiac na swojej pasji do kina, tak jak ja. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
anatras3 Re: Ktoś z Was statystował w filmie? 26.07.07, 18:30 Około 1960 roku statystowałem w filmie "Dziewczyna z dobrego domu" Antoniego Bohdziewicza. Sceny były kręcone na Podgórzu w Krakowie i ukazywały bal. Jestem wśród tańczących młodych ludzi na tym balu. Widziałem tam Czyżewską, Janczara, Stypułkowską. Byłem wówczas studentem AGH i dorabiałem sobie do stypendium. Byłem nieco zaszokowany długimi przerwami między kolejnymi ujęciami, bo przedtem wydawało mi się, że praca przy filmie jest szalenie zajmująca i zupełnie nie nudna. Pamiętam Czyżewską, która pomiędzy poszczególnymi ujęciami zabawiała się zapraszając kolegów po fachu do tańca. Odpowiedz Link Zgłoś
niochnioch Re: Ktoś z Was statystował w filmie? 24.09.07, 14:57 Ja nie, ale mój brat w "Quo Vadis". Mówił, że strasznie długo wszystko trwało i że pracuje się niekiedy po 20 godzin na dobę. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Ktoś z Was statystował w filmie? 27.09.07, 05:19 W 2002 "zagrałem" u Magdaleny Łazarkiewicz więźnia obozu koncentracyjnego - w sztuce "Courage mojej matki" Georga Taboriego (w rolach głównych Danuta Szaflarska i Jan Peszek, których - niestety - nie było mi dane poznać). Zdjęcia kręcono na poligonie, na wrocławskich Karłowicach, od świtu do nocy. Pamiętam scenę łapanki i szczucia psami przez SS-manów. Cały czas myślałem tylko o tym, żeby pieski nie wczuły się zanadto w rolę i niczego mi nie odgryzły. Była też scena marszu udręczonych więźniów, filmowana w zbliżeniu. Uważam, że zagrałem w niej koncertowo - zgodnie z zaleceniami Stanisławskiego i Lee Strasberga, przywołując w pamięci najlepsze role Brando, Deana i Montgomery'ego Clifta. Niestety, z rozgoryczeniem stwierdziłem później, że nie weszła do spektaklu. W rezultacie widać mnie (a właściwie moje plecy) tylko raz - w scenie zdawania bagażu przy obozowej rampie. Moja Matka miała więcej szczęścia - zagrała pasażerkę tramwaju i widać ją en face przez dłuższą chwilę. Nawiasem mówiąc, tak sobie upodobała to zajęcie, że "gra" teraz regularnie (także w reklamach, ale nie powiem w jakich:)). Ja natomiast, co tu kryć, miałem dość po pierwszym dniu. Wstawać trzeba w nocy (7.00 albo i wcześniej), a wraca się też już w nocy. A w międzyczasie głównie się czeka. Ale w celach poznawczych - warto było. Duże wrażenie zrobił na mnie Tadeusz Szymków - scenę wymagającą maksymalnego napięcia, na granicy załamania nerwowego, bez trudu zagrał kilka, a może nawet kilkanaście razy pod rząd. Jestem (czy chyba raczej byłem, bo już mnie pewnie wywalili) zarejestrowany w firmie ABM, działającej przy wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych i zrzeszającej statystów. Swego czasu dzwonili do mnie często (proponując np. udział w "Barze", w charakterze reagującego entuzjastycznie i spontanicznie widza), ale zgodziłem się wystąpić:)) jeszcze tylko raz - w polsko-niemieckiej kooprodukcji o zamachu na Hitlera. Tym razem, dla odmiany, przyodziano mnie w mundur żołnierza Wehrmachtu, byłem jednym ze strażników przepuszczających samochód wiozący Stauffenberga i innych oficerów. Pani rekwizytorka z Berlina, przemiła skądinąd dziewczyna, przed każdym dublem, nie bacząc na upalną pogodę, sprawdzała, czy ja i moi koledzy mamy pozapinane wszystkie guziki w mundurze i czy prezentujemy się wystarczająco służbiście. Can't breathe, skarżył się kolega, gdy zacisnęła mu na maksa pas z ładownicami, ale odpowiedziała z uśmiechem, że you can, you can. Mam też mały żal do reżysera, że nie uwzględnił moich sugestii - co do rozbudowy mojej roli (uznał, że zanadto odbiegają od prawdy historycznej), ale poza tym było git. Międzynarodowe towarzystwo wesołe i zabawowe, żarcie świetne, a i zapłacili, o ile sobie przypominam, całkiem przyzwoicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pietka Re: Ktoś z Was statystował w filmie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 18:58 W 1996 roku statystowałem w "Wyspie na ulicy Ptasiej", kręconej we Wrocławiu. Było to dawno, ale z tego co pamiętam, nabór prowadziła jakaś firma kolo Hali Ludowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pietka Re: Ktoś z Was statystował w filmie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 19:02 Było ekstra, zrobiłem sobie zdjęcia z Jackiem Wardenem i Leonem Niemczykiem, jako, że było zimno, to dla rozgrzewki popijaliśmy sobie nieco trunków wyskokowych. Graliśmy Żydów pędzonych do obozu, a także pracujących w fabryce. Zarobek z tego był żaden, ale wspomnienia do końca życia. Potem, po 6-7 latach widziałem ten film nawet jest scena, na której mnie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
bwolski Re: Ktoś z Was statystował w filmie? 19.10.07, 17:06 Statystowałem w filmie o kryzysie w niemczech 13 czerwca 1953, tytuł filmu był chyba właśnie "13 czerwca" ale nie jestem pewien, zdjecia krecono we Wroclawiu na Karłowicach. Było świetnie, w sumie jakies 1000 chlopa z czego pozniej zrobiono z nas podobno 10000, nie wiem, nie widzialem tego filmu. Przynajmniej polowa to byli zolnierze, widac ze niewielu statystow sie zglosilo wiec zaciagneli wojsko do pracy :) pewnie w czynie spolecznym. Film byl krecony w czerwcu 2003 roku, bylem na dwoch dniach zdjeciowych, od 7 rano do 20 mniej wiecej. Straszny upal byl a my na srodku placu stoimy jak te glupki i sie prazymy i co chwila powtorki bo ktos mial zegarek na reku i blysnelo slonce w kamere, pozniej nas przestawiali z miejsca na miejsce. Jako ze bylo wojsko, to byla oczywiscie grochowa wojskowa, mniami :D Bardzo mile to wspominam, chociaz mam troche zalu dla moich wlosow, bo musieli mnie ostrzyc :( ale kaska byla calkiem przyzwoita, powiedzmy gdzies 1/4 miesiecznej wyplaty na tamte czasy, fryzjer byl za darmo a nawet mi zaplacili chyba 30 zeta za to ze dalem sie ostrzyc :D mielismy robolskie ubrania i beretki z antenkami :P Moja mama za to statystowala we wczesniej wymienionym "Aimée & Jaguar" w Operetce wroclawskiej. Casting odbywal sie kolo Hali Stulecia (Ludowej) na ul. Wystawowej 1, tam miesci sie Wytwornia Filmow Fabularnych. Odpowiedz Link Zgłoś
adalberto3 Wybitnie nudne zajecie. Kiedys w Niemczech ... 21.10.07, 21:04 .. bralem udzial w kreceniu kryminalu. Dwa garnitury z koszulami do szybkiej zmiany i duzo czekania. Jakis obiad. Zarobilem chyba 130 DM. Niedawno widzialem ten odcinek. Caly dzien krecenia to na filmie moze 5 minut. W dodatku nie ma nie na zadnym kadrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Wybitnie nudne zajecie. Kiedys w Niemczech .. IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.10.07, 08:50 Najgorsze jest właśnie to, że się namęczysz, a i tak cię wytną ;) choć w przypadku drugiego z filmów nie wycięli :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Re: Ktoś z Was statystował w filmie? IP: *.lanet.net.pl 02.11.07, 16:57 Ja zapisałam sie do takiej agencji ABM... I włąśnie z tamtąd przyszła propozycja dos erialu Pierwsza miłośc... Dla młodzieży to moze frajda.. Aktorzy, reżyser, można się pochwalić, ale dla mnie to kompelnta strata czasu. Dali za 12 godzin 20 zł. Rzadnego posiłku prócz herbatki... Zimno było.. Nie polecam statystowania. Odpowiedz Link Zgłoś