Gość: a Re: Zmarł Ingmar Bergman [*] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.07, 11:09 wielcy odchodzą... kto ich zastąpi? Odpowiedz Link Zgłoś
filip_marlowe Re: Zmarł Ingmar Bergman [*] 30.07.07, 11:17 Od dawna nie robił kinowych filmów, ale dla kinomana jest to wiadomość tragiczna. [*]. Odpowiedz Link Zgłoś
gudz666 Re: Zmarł Ingmar Bergman [*] 30.07.07, 11:30 Właśnie oglądam jego "Hańbę",wchodzę na chwilę na stronę Wyborczej a tu taka wiadomość :( Odpowiedz Link Zgłoś
alexanderson Odszedł na poziomkową polanę 30.07.07, 15:58 Odszedł... Jedne z najwcześniejszych moich wrażeń, jakie pamiętam do dziś spośród nadzwyczaj licznych i bogatych doświadczeń filmowych, to biała twarz Śmierci (Bengt Ekerot), rozpaczliwe pragnienie rycerza Antoniusa Blocka (Max von Sydow), by Bóg dał dowód swojego istnienia i laicki pragmatyzm giermka Jonsa (Gunnar Bjornstrand), który w oczach palonej czarownicy dostrzegał jedynie pustkę i otchłań śmierci. Tak, kino zaczęło się dla mnie od "Siódmej pieczęci". A potem była podróż profesora Isaka Borga (Victor Sjostrom) w głąb własnej podświadomości do krainy dzieciństwa ("Tam, gdzie rosną poziomki"), elegia pożegnania z młodością i nieuchronność życiowej obojętności w "Letnim śnie", starcie sił nadprzyrodzonych z poznaniem naukowym w "Twarzy". Pamiętam żywo gwałt i zemstę w "Źródle", splot religii i seksualności w wizjach Boga-pająka z filmu "Jak w zwierciadle", mszę, którą w pustym kościele pastor po utracie wiary odprawia dla kochającej go ateistki, by uwierzyć choć w ludzką wspólnotę. Pamiętam absolutną pustkę i głód miłości w przepojonym seksem świecie "Milczenia", poczucie winy, które łączy w jedno twarze Liv Ullmann i Bibi Andersson w "Personie", noc pustoszącego szaleństwa w "Godzinie wilków", objawiający potęgę sztuki śmiercionośny spektakl w "Rytuale". Pamiętam pasyjną agonię w "Szeptach i krzykach", halucynacyjny koszmar rodzącego się totalitaryzmu z "Jaja węża", bolesną rozmowę matki i córki w "Jesiennej sonacie", wreszcie teatralny żywioł "Fanny i Aleksandra". Pamiętam dziesiątki innych filmów, bo widziałem niemal wszystkie jego obrazy - od pierwszych do tych ostatnich. Największe filmy Ingmara Bergmana były reżyserskim przeżyciem osobistego dramatu egzystencji, projekcją jego duszy, zapisem poczucia winy i lęku, spowiedzią i psychoanalizą, i dzięki temu właśnie stały się uniwersalnym zapisem condition humaine. Może teraz współczesny Strindberg zazna spokoju, odszedłszy tam, gdzie rosną poziomki... Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: Zmarł Ingmar Bergman [*] 30.07.07, 16:54 przykro... na szczęście jego filmy zostają i bedą zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
freerock Re: Zmarł Ingmar Bergman [*] 30.07.07, 17:13 Smutne... Na szczescie filmy zostaja... Odpowiedz Link Zgłoś
gocha1002 Re: Zmarł Ingmar Bergman [*] 30.07.07, 20:33 Jego film "Źródeło" to dla mnie jedno z największych arcydzieł kina w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
wyciszka Re: Zmarł Ingmar Bergman [*] 30.07.07, 21:57 Niestety i on dołączył do przegranych szachistów.Ale czy Śmierć ma uśmiech na twarzy? Nie sądzę.Nawet ona nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miks Re: Zmarł Ingmar Bergman [*] IP: *.icpnet.pl 01.08.07, 01:09 najpierw on, teraz Antonioni... da się odeszłych mistrzów obejrzeć w kinach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ofelia Re: Zmarł Ingmar Bergman [*] IP: *.icpnet.pl 18.08.07, 11:53 wiem, ze 10 filmow Bergmana ma gutekfilm - pokazuje w swoich kinach i nie tylko. antonioni to chyba tylko na dkfach... Odpowiedz Link Zgłoś