Gość: noida
IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl
09.12.01, 01:08
Czy ktoś może mi wytłumaczyć, o co chodzi w tym filmie? Widziałam go dwa razy i
przyznaję- aktorstwo świetne, zdjęcia, reżyseria- nic nie można zarzucić. Ale
jaki wniosek można z niego wysnuć? Jaka jest puenta? O CZYM TO BYŁ FILM?
Mój przyjaciel ma teorię, że był to film o przeznaczeniu i ingerencji boskiej
(co miała potwierdzać postać małego Murzynka, rzekomo anioła) ale do mnie to
jakoś nie przemawia. Może ten film ma silny kontekst kulturowo- amerykański,
którego przeciętny Polak nie jest w stanie zrozumieć? A może ten film jest po
prostu o niczym? Ale za co wtedy tyle nagród?