IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 09.12.01, 01:08
Czy ktoś może mi wytłumaczyć, o co chodzi w tym filmie? Widziałam go dwa razy i
przyznaję- aktorstwo świetne, zdjęcia, reżyseria- nic nie można zarzucić. Ale
jaki wniosek można z niego wysnuć? Jaka jest puenta? O CZYM TO BYŁ FILM?
Mój przyjaciel ma teorię, że był to film o przeznaczeniu i ingerencji boskiej
(co miała potwierdzać postać małego Murzynka, rzekomo anioła) ale do mnie to
jakoś nie przemawia. Może ten film ma silny kontekst kulturowo- amerykański,
którego przeciętny Polak nie jest w stanie zrozumieć? A może ten film jest po
prostu o niczym? Ale za co wtedy tyle nagród?
Obserwuj wątek
    • Gość: Anna27 Re: Magnolia IP: *.244.82.206.Dial1.Washington2.Level3.net 09.12.01, 15:40
      Moim zdaniem "Magnolia" mowi o pomieszaniu piekna i brzydoty w kazdym
      czlowieku. Prawie kazdy z bohaterow mial na konceie jakas podlasc, ale tez
      jakies 'redeeming qulities". Interwencja boska, przybiera zdeniem autorow
      filmu rozne formy od malego Murzynka, ktorego nikt nie rozumie po przerazajacy
      deszcz zab. Homo sapiensy dopatruja sie interwencji boskiej tylko w rzeczach
      niezwyklych i strasznych. Nie dostrzegaja jej w codzinnym szarym zyciu. Moze
      powinni, bo inetrwencja boska to tez dobry pielegniarz i dobry glina. A moze
      to nie jest ineterwencja boska, tylko ta dobroc, ktora gdzies w nas tkwi i
      czasem wyplywa na zewnatrz. A moze w kazdym z nas jest odrobina Boga? A moze
      Boga mozna interpretowac na rozne sposoby?

      O tym wszystkim jes ten film. Moim skromnym zdaniem.
    • Gość: Toto Re: Magnolia IP: *.proxy.aol.com 11.12.01, 03:36
      Moim zdaniem to film o samotnosci.Kazdy z tych bohaterow jest w jakis sposob
      samotny i probuje -lepiej lub gorzej z tym walczyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka