Gość: anja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 14:30 z niecierpliwością czekałam żeby móc zobaczyć go raz jeszcze, zupełnie inny niż 8 kobiet, ale ozon taki sam!! polecam! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: LAURA Re: Basen IP: *.stacje.agora.pl 24.08.03, 14:52 Ludivine Sagnier to nowy francuski symbol seksu...ma 24 lata i tyle samo filmow na koncie. W Basenie Francois Ozona jest pazerna na życie nastolatką, która wdziera się w świat chłodnej intelektualistki. Film przesycony jest nagim ciałem, erotyczną fantazją... Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krytyk Basen - filmowy test ... IP: *.nd.e-wro.net.pl 25.08.03, 08:00 Obyczajowy film z domieszkom kryminalu i neglizu. A reklama ludziom - triller erotyczny i pomyslec , show w artystycznym konkurskie w Cannes !. Film ten kryje w swej opowiesci haczy dla widza z popcornem. A jest to historia pisarki kryminalow bez weny , wydawca poleca jej wyjazd do swojego domu we Francjii. Pisarke interesuje tylko pisanie i szukanie nowego tematu , zas Julie to niespozyta seksualnie panna - morderstwo z pozodania. Ale i tu haczy motto filmu - nic nie jest tym, czym sie wydaje . Okazuje sie ze to co oglodalismy - bylo tylko fatazja glownej bohaterki - efekt ksiazka pt. BASEN. Sybole ktore o tym mowia to: na koncu filmu do biura wydawcy przychodzi prawdziwa Julie : chwile przed przjazdem JULIE ,wydawca nie wspopina o jej przjezdzie i nigdy obie panie nie pojawiaja sie razem w miasteczku. A moze sie myle , ale i tak film z klasom. Moja ocena:***** - pelna satysfakcja. Poziom tego artystcznego filmu niestety nie jest wybitny , ale to lepsze kino niz - 8 KOBIET . To kolejny film Ozona z Charlotte Rampling . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jozka Re: Basen - filmowy test ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.03, 23:48 Iść czy nie iść, nie lubie filmów erotycznych które maja byc ambitne, wychodzą beznadziejnie:) Porównujecie to do 8 kobiet, które byly benzdziejnie (To nie mozliwe, że wszystkie kobiety to lesbijki!?) więc film napewno bedzie lepszy. Tylko obawiem sie, ze to bedzie tandeta. Pseudo intelektualny i abitny film, jak .... 8 kobiet, które byy tak zachwalane i Gosford Park.Cóż pozyjemy zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aretha Re: Basen - filmowy test ... IP: 213.199.192.* 08.10.03, 15:57 ja właściwie nie zastanawiałam się nad kwestią czy faktycznie reżyser będzie w tym filmie bardziej przekonywujący- chyba bardziej interesował mnie sam film.I co?- jest ok. ale nie powala.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.T. Re: Basen - filmowy test ... IP: 195.85.199.* 11.09.03, 09:53 a krytyk też "z klasom" ? :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o. Wystarczy tylko pomyslec - nie teatralny , nie erotyk IP: *.nd.e-wro.net.pl 27.08.03, 10:10 pseldo itelektualna jest nauka , nie kino - o i mamy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Wystarczy tylko pomyslec - nie teatralny , ni IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 10:42 A jak sie to ma do oryginalu???????z delonem www.filmweb.pl/Basen,film,opis,aa=32293,fbinfo.xml Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o. Basen to nie basen IP: *.nd.e-wro.net.pl 01.09.03, 12:57 Wystarczy porownac tresc obu filmow , w Basenie z A.Delonem para spedza wakacje w St.Tropez , ktore zaklocajom goscie willi i jest tu tez bezowocne sledztwo policji i dotego jest to produkcja rozrywkowa . W Bsaenie Ozona zas jest pisarka ktora pisze w willi ksiazke , a zaklocenie procesu tworczego jest tu kamuflazem tworcy. Owszem tytuly sa podobne , sa sceny nagosci , ale to nie swiadczy o braku orginalnosci. Zresztom wystarczy pocztac pismo FILM . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOSC Re: Basen to nie basen IP: *.edipresse.pl 04.09.03, 11:17 Naprawde fajny film. Bardzo niekonwencjonalny w prownaniu z tym co mozemy ogladac w kinach. Fajne podejscie do seksu. Czyste i oczywiste bez mydlenia oczu. Patrzac na te wspaniala pogde za oknem az chce sie tam czlowiek znalezc i wystawic twarz do slonca. Przed filmem radze kupic butelke czerwonego wina, bo po filmie ntychmiast ma na nie czlowiek ochote! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julie Re: zakończenie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.03, 08:55 Rewlacyjny jak dla mnie film!! Klimat ma wspaniały!! Muzyka taka sama, zdjęcia i w ogóle.. Tylko.. czy ktoś może dokładnie wytłumaczyć mi zakończenie?? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: om Re: Basen to nie basen IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 13:57 Gość portalu: o. napisał(a): ludzie - gdzie tak uczom j. polskiego?! > Wystarczy porownac tresc obu filmow , > w Basenie z A.Delonem para spedza wakacje w St.Tropez , > ktore zaklocajom goscie willi i jest tu tez bezowocne sledztwo > policji i dotego jest to produkcja rozrywkowa . > W Bsaenie Ozona zas jest pisarka ktora pisze w willi ksiazke , a > zaklocenie procesu tworczego jest tu kamuflazem tworcy. > Owszem tytuly sa podobne , sa sceny nagosci , ale to nie > swiadczy o braku orginalnosci. > Zresztom wystarczy pocztac pismo FILM . Odpowiedz Link Zgłoś
franzmaurer Re: Basen to nie basen 12.09.03, 11:52 Gość portalu: o. napisał(a): > Wystarczy porownac tresc obu filmow , > w Basenie z A.Delonem para spedza wakacje w St.Tropez , > ktore zaklocajom goscie willi i jest tu tez bezowocne sledztwo > policji i dotego jest to produkcja rozrywkowa . BTW dzis o 14.00 na Europa Europa www2.gazeta.pl/telewizja/2,34512,12811735,P_AKPA.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukiluk Re: Basen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.03, 16:10 po pierwsze: to nie jest film erotyczny, a tym bardziej nie thiller!!!!!!!!!! po drugie: oglada sie go bardzo przyjemnie, co nie zmienia faktu, ze do wybitnych nie nalezy i specjalnego przeslania nie ma. po trzecie: zaskakujace zakonczenie jest dosyc banalne. po czwarte: ktos wspomnial, ze kobiety nie pojawiaja sie razem w miasteczku - otoz pojawiaja sie na kolacji. po czwarte. to niejest film z klasom, tylko jesli juz to z klasa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinoman Re: Basen IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.09.03, 21:32 Gość portalu: lukiluk napisał(a): > po pierwsze: to nie jest film erotyczny, a tym bardziej nie thiller!!!!!!!!!! > po drugie: oglada sie go bardzo przyjemnie, co nie zmienia faktu, ze do > wybitnych nie nalezy i specjalnego przeslania nie ma. > po trzecie: zaskakujace zakonczenie jest dosyc banalne. > po czwarte: ktos wspomnial, ze kobiety nie pojawiaja sie razem w miasteczku - > otoz pojawiaja sie na kolacji. > po czwarte. to niejest film z klasom, tylko jesli juz to z klasa. no, jak takie banalne to zakończenie, to może nam je objasnisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Basen IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.09.03, 21:41 Ja też jestem ciekaw, jak rozumiecie zakończenie filmu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lakiluk Re: Basen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.03, 11:46 mowiac banalne, mam na mysli jego najprostsze i chyba prawdziwe wyjasnienie - wszystko dzialo sie w wyobrazni pisarki, kiedy pisala nowa powiesc. niestety zostaje wtedy wiele szczegolow do wyjasnienia. w recenzji ostatnie zdanie mowi, ze niektorych zakonczenie moze rozczarowac - no wlasnie, widz czuje sie wystawiony tylem do wiatru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanka Zwroccie uwage na pewien szczegol... IP: *.chello.pl 07.09.03, 22:24 Zwroccie uwage, ze jak John proponowal Sarah wyjazd do Francji, to wspomnial cos o obecnosci corki. Natomiast jak przyjechala Julie, Sarah zadzwonila do Johna z pretensjami, ze nie uprzedzil jej o przyjezdzie Julie. Poza tym w ostatniej scenie Sarah widziala dwie dziewczyny. Wiec moze jednak byla tam Julie, tylko w nieco brzydszym (angielskim) wydaniu. I jeszcze jedno: gdy Sarah rozmawiala na kolacji (to bylo chyba wtedy?) z Julie, gdy Sarah zadala pytanie, czy John chcial / zamierzal zostac w tym domu we Francji, Julie rzucila haslo, ze on nigdy nie pozostawilby swojej zony i corki w Londynie. Wydaje mi sie, ze francuskie zycie wydawcy bylo jedna wielka fantazja w oczach Sarah, a corka, o ile przyjechala, to byla angielka (bo dlaczego niby gadaly miedzy soba po angielsku?) - tylko, ze o ile Sarah sie mogla poznac z angielska Julia, to by sie raczej przywitaly w wydawnictwie... zakrecone. Wedlug mnie, to raczej wszelkie wydarzenia we Francji sa zmyslone na potrzeby ksiazki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi Dlaczego? IP: *.osw.waw.pl 08.09.03, 13:11 Zakończenie cokolwiek dziwne. Kombinowaliśmy ze znajomymi i do głowy przyszło nam kilka rozwiązań. Męczy mnie kwestia, czemu Sarah nie mogła dodzwonić się do Johna? Wpadłem na pomysł, że wszystko działo się na prawdę, a nie w głowie pisarki. Julie nie była córką Johna, tylko za wiedzą i cichym przyzwoleniem okolicznych mieszkańców (mogła być np. córką Marcela?) dostała się do willi i wykorzystała Sarę. A że była trochę podobna do córki Johna? Nie, to nie trzyma się kupy. A może Julie była podstawiona przez Johna, zeby Sarah napisała kryminał? Tylko po co w takim razie Julie dała jej tą książkę? A cy to wszystko byłotylko fantazją pisarki? Możliwe, ale nie do końca jestem pewien. Niby czemu zdziwiła się gdy zobaczyła angielską córkę Johna? Czemu nie odbierał telefonów? Skąd sceny kiedy Julie przegląda papiery Sary? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Re: Dlaczego? IP: 193.0.117.* 09.09.03, 16:00 a moze pisarce wszystko sie przysnilo, apotem to opisala? sara przyjezdza do domu Johna, rozgaszcza sie(jakies zakupy, jedzenie, tv), a potem zasypia i ...w nocy budzi ja dzwiek zatrzaskiwanych drzwi samochodu...; m.in. dlatego nie mogla sie dodzwonic do Johna; atmosfera filmu tez jest taka ..senna, a juz calkiem oniryczna postacia jest karzelek-corka ogrodnika, ktora zatrzaskuje drzwi przed Sarah, gdy ta dopytuje sie o matke Julie moim zdaniem Julie jest postacia fikcyjna; Sarah sama chcialaby taka byc:sexowna, nieskrepowana, mloda...te erotyczne fantazje Sary - jak pokazywala biust, a potem reszte ogrodnikowi :)(swoja droga aktorka po 50. i takie cialo, no no) dlaczego zdziwila sie widzac prawdziwa corke Johna? bo inaczej ja sobie wyobrazala! Gość portalu: zigi napisał(a): > Zakończenie cokolwiek dziwne. Kombinowaliśmy ze znajomymi i do > głowy przyszło nam kilka rozwiązań. Męczy mnie kwestia, czemu > Sarah nie mogła dodzwonić się do Johna? > Wpadłem na pomysł, że wszystko działo się na prawdę, a nie w > głowie pisarki. Julie nie była córką Johna, tylko za wiedzą i > cichym przyzwoleniem okolicznych mieszkańców (mogła być np. > córką Marcela?) dostała się do willi i wykorzystała Sarę. A że > była trochę podobna do córki Johna? Nie, to nie trzyma się kupy. > A może Julie była podstawiona przez Johna, zeby Sarah napisała > kryminał? Tylko po co w takim razie Julie dała jej tą książkę? > A cy to wszystko byłotylko fantazją pisarki? Możliwe, ale nie do > końca jestem pewien. Niby czemu zdziwiła się gdy zobaczyła > angielską córkę Johna? Czemu nie odbierał telefonów? Skąd sceny > kiedy Julie przegląda papiery Sary? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ton Re: Dlaczego? IP: 81.210.22.* 10.09.03, 10:11 Alez wlasnie wcale sie nie zdziwila widzac corke Johna. Patrzyla sie na nia, owszem, ale nie wygladala na zdziwiona. Zgadzam sie jednak oczywiscie z teoria, ze choc Sarah byla we Framcji, to wszystko poczynajac od spotkania z Marcelem bylo wymyslone na potrzeby ksiazki, chociaz... Szukajac innych kluczy do filmu napotkalem taka oto teorie: Francuska Julie jest kochanka, a nie corka Johna. Sama twierdzila, ze dziewictwo stracila w wieku lat 13, czyli zalozywszy, ze teraz ma lat np. 26, angielska Julie, corka Johna, moze byc jej corka. To tlumaczyloby blizne na brzuchu (cesarskie ciecie), bo wypadek samochodowy nie brzmi prawdopodobnie. Kolejnym argumentem na slusznosc takiego patrzenia na film jest karlica. Ma symbolizowac fakt, ze nie zawsze wyglada sie na swoj wiek (tu zywym przykladem Rampling). Poza tym karlica boi mowic sie o matce Julii (ktorej?). Osobiscie wierze w teorie z wyimaginowana opowiescia, a druga traktuje jako ciekawa interporetacje, jeno. Tak czy owak chcialem sie nia z wami podzielic. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Dlaczego? IP: *.coco.pl 10.09.03, 19:01 calkiem interesujaca ta napotkana teoria... podoba mi sie. tak jak film. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Re: Dlaczego? IP: 193.0.117.* 11.09.03, 15:26 hmm, mozna sie pozastanawiac nad ta alternatywna interpretacja: np Julie chyba 2 razy powtarza Sarze, ze John jest "krolem orgii" (czy cos takiego), sugeruje, ze cos o tym wie...Idac dalej: moze to byl kazirodczy zwiazek? Tylko po co Ozon pokazal nam cz-b zdjecie "prawdziwej" matki Julie? co do zdziwienia Sary na widok corki Johna..moze rzeczywiscie wlasne zdziwienie przypisalam filmowej bohaterce :)) Sara nie mogla sie zdziwic, bo przeciez wiedziala, ze Julie z Francji jest postacia przez nia wymyslona. Po zastanowieniu dochodze do wniosku, ze Sara mogla pomyslec: a wiec tak wyglada jego corka, coz lepiej ja sobie wyobrazalam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia A moze... IP: *.tvgawex.pl 07.10.03, 14:45 ...John - "krol orgii" - mial kilka corek i kazda z nich miala na imie Julie. Moze Julie i jej matka faktycznie mialy wypadek samochodowy - matka zginela a Julie pozostala blizna. Moze w ostatniej scenie Sarah patrzyla na ta "inna" Julie, ktorej nie znala i zastanawiala sie co by sie wydarzylo (albo co by sie nie wydarzylo) gdyby w domku z basenem zjawila sie wlasnie ta "inna". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sonia Re: Zwroccie uwage na pewien szczegol... IP: *.man.polbox.pl 12.09.03, 22:06 ale do telefonicznej konfrontacji z johnem ostatecznie nie dochodzi! zawsze jest on nieuchwytny, albo nagle "przerywa się" połączenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ton Re: Zwroccie uwage na pewien szczegol... IP: 81.210.22.* 15.09.03, 10:38 No tak, bo w koncu trudno zadzwonic do prawdziwej osoby z wyimaginowanego swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaNiaK Re: Basen IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.03, 02:04 To raczej brodzik, a nie basen. Ja takiej bryndzy dawno nie widziałem... Nawet wśród produkcji cholyłódzkich, za przeproszeniem. W całości naciągane, nieprzekonywujące, zdecydowanie tandetne, a nie erotyczne... Co 15 minut prychałem ze śmiechu z powodu zażenowania. Porażała mnie głębia metafor (ów kelner z wącholem, stojący nad tą siksą i zaczynający się onanizować; albo kobieta-karzeł wyjęta chyba z jakiegoś horroru). Podziwiam jedynie upór ekranowej pisarki, bo wklepać powieść na klawiaturze laptopa to nielada wyczyn... Mogłem pójść na jakiegoś cholernego "Terminatora" - głupi film akcji, ale przynajmniej bez pretensji do bycia czymś innym, więc przynajmniej bym się pogapił na te wszystkie fajerwerki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: supreme Re: Basen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 22:00 a ja chce wiedziec skad mam wziac piosenke ze sceny tanca(tanczy pisarka, mala i facet) cos tam let's do it, nie zapamietalem artysty z napisow i teraz mam problem, a tam chce ja miec!!! moze ktos ma namiary na ten kawalem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GC Re: Dlaczego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.03, 00:52 Musze powiedziec ze po zobaczeniu filmu wydawal mi sie do KITU.Jednak po sprobowaniu,ulozeniu jakiegos sensu i zastanowieniu sie nie jest tak calkiem do .....Bardzo podoba mi sie interpretacja Ton'a.A co powiecie jeszcze na motyw powtarzajacy sie w filmie az 3 razy gdzie autorka sciaga krzyz i pojawia sie nadal na scianie? i jeszcze jedno, bardzo intryguje mnie o jakim wypadku mowila Rampling do Sarah (dotyczylo to przeciez matki Julie) HEJ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zniesmaczony Dno IP: Router.ligota.eu.org:* / 192.168.0.* 14.09.03, 14:45 Nie wiem dlaczego wszyscy sie zachwycaja tym filmem. Thriller erotyczny??? - śmiechu warte. Raczej komedia!!! - sami odpowiedźcie czy częsćiej się śmialiście, czy bali czy byli nieco podnieceni :)). Poza tym: pretensjonalne że aż boli, zdecydowanie za dużo "scen z jedzeniem". Jedno udało się Ozonowi: obsadzić dobrze role pisarki i Julie. Pisarka tak aseksowna .. brrr..(choć jak się okazało, na koniec filmu ciałko jak na ten wiek ma niezłe), a Julie?? - mniam, mniam. Powoli wkurzają mnie filmy, które aspirują do filmów ambitnych i w zasadzie później same się tym karmią. "Patrzcie to film ambitny!!! Warto go zobaczyć!!!" - a film okazuje sie dnem. Zdecydowanie nie polecam!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pg Re: Dno IP: 193.0.117.* 15.09.03, 10:03 Ozon proponuje Ci intelektualna rozrywke, probe pozbierania rozsypanych elementow ukladanki, albo podejmujesz te gre, albo nie i wtedy skupiasz sie na "smakowitym" cialku Julie, tudziez tropisz sceny z jedzeniem :)) to przeciez kino rozrywkowe: jest morderstwo, jest sex ;) ... i cos ponad to; kazdy znajdzie tu cos dla siebie :))) osobiscie polecam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lekito Re: Dno IP: *.szel-sat.com.pl 19.09.03, 22:42 Ten kawałek to mirrorball - let's do it. A ten drugi fanjy kawałek, ktory puszcza Julie jak przyprowadziła tego paszteta w butach z wężowej skóry to Watersprite. Obydwa kawałki sa niedostepne w sieci. Bardzo podobaja mi sie wasze interpretacje. Ja tez snulem ze znajomymi rozne rozwiazania i jiektore pokrywaja sie z waszymi. Bardzo ciekawy film i do tego wspaniała atmosfera. Czułem powiew tego wrześniowego wiaterku na sobie jak ogladalem ten film. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jalala Re: Basen IP: 213.17.236.* 21.09.03, 19:20 okropny film niechcacy ozon z thrillera zrobil komedie "erotyczne" sceny - prawie jak z kiepskich pornosow (zwlaszcza aktorzy) fatalnie sie to ogladalo stad dziwi mnie wiekszosc Waszych opinii naprawde dawno nie widzialam takieg gniota - od poczatku az do konca, niestety, dziwi mnie tez, ze ten film dystrybuuje Gutek, chyba nigdy nie zdarzylo mu sie polecac takiego g. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Basen IP: *.mpk.lublin.pl 23.09.03, 07:45 ludzie!!!! Poszukuję polskich napisów do tego filmu!!! Czy ktoś wie gdzie można je znaleźć??? będę wdzięczna jak nie wiem co:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Basen IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.03, 12:18 swietny film. do powyzszych prob interpretacji podrzucam jeszcze motyw lustra. kilka razy jest ono silnie wyeksponowane, moze ten trop tez ma jakies znaczenie? ponadto zagadkowa jest rowniez scena, kiedy julie rzuca sie na sarah w jakims amoq, biorac ja za swoja matke. Odpowiedz Link Zgłoś
mitsubishi Re: Basen 30.09.03, 17:27 Hmmmmm, przeczytałem to wszystko co napisaliście i wiem jedno: że pójdę na to do kina, nawet powiem więcej - zrobię to juz dzisiaj. Nie ma co nakręciliście mnie pozytywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ton Re: Basen IP: 81.210.22.* 01.10.03, 10:22 To troche sobie zwaliles radoche ogladania filmu, jesli to wszystko przeczytales, co? Takczyowak milego seansu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: Basen IP: *.tele.pw.edu.pl 02.10.03, 16:47 To powiedz mi, czy postac dziewczyny, ktora pojawia sie w basenie na samym koncu filmu (zdaje sie, w aparacie korekcyjnym na zebach, macha reka w kierunku pisarki) i corka wydawcy, ktora odwiedza go w Londynie, to ta sama postac, grana przez te sama aktorke? Jestem malo spostrzegawczy i nie zaobserwowalem tego, a to ma znaczenie dla interpretacji filmu. Chodzi o to, czy corka wydawcy w ogole odwiedzila dom we Francji, podczas pobytu w nim pisarki. Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica Re: Basen 02.10.03, 17:39 dziewczyny są dwie... w tym jedna z aparatem korekcyjnym - i to jest ta, która odwiedza ojca w londynie... a druga jest bohaterką nowej książki pisanej przez sarah... L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ton Re: Basen IP: 81.210.22.* 03.10.03, 10:34 Tak, to ta sama aktorka. A czy odwiedzila dom we Francji, gdy byla tam pisarka? Na to jednoznacznej odpowiedzi nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica Re: Basen 06.10.03, 11:32 ej! to nie jest jedna i ta sama aktorka! one są dwie: francuską julie gra inna aktorka... a angielską inna! naprawdę tego nie zauważyłeś??? L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: Basen IP: *.elka.pw.edu.pl / *.elka.pw.edu.pl 06.10.03, 14:03 Dzieki za informacje. Myslalem, ze dziewczyny sa 3, w tym dwie prawdziwe (ta z aparatem w basenie i ta w Londynie) Co do tego, ze ta francuska Julie jest wymyslona przez pisarke, nie mialem watpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica Re: Basen 06.10.03, 23:41 hmm... mnie się wydaje, a raczej jestem pewna, że dziewczyny są dwie... jedna francuska, a druga angielska... a w końowej scenie nad basenem, kiedy sarah macha do dziewczyny stojącej przy basenie to... na zmianę migają one obie... raz jedna, raz druga... :-) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: Basen IP: *.elka.pw.edu.pl / *.elka.pw.edu.pl 08.10.03, 15:34 Ciekawa obserwacja :) Drugi raz do kina nie pojde, zeby to sprawdzic. Sprawa wyjasni sie, jak Canal Plus zakupi film. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ton Re: Basen IP: 81.210.22.* 07.10.03, 10:21 Moze przeczytaj uwazniej post, na ktory odpowiedzialem. Jego autor pytal czy w sumie sa 3 dziewczyny. Francuska Julie, Julie znad basenu n koncu i Julie w biurze wydawcy. Tak? Aktorki byly dwie - francuska Julie i Julie z biura wydawcy, ktora pojawila sie tez w ostatniej scenie nad basenem. Uff. Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica do Ton - Basen 07.10.03, 18:33 To powiedz mi, czy postac dziewczyny, ktora pojawia sie w basenie na samym koncu filmu (zdaje sie, w aparacie korekcyjnym na zebach, macha reka w kierunku pisarki) i corka wydawcy, ktora odwiedza go w Londynie, to ta sama postac, grana przez te sama aktorke? Jestem malo spostrzegawczy i nie zaobserwowalem tego, a to ma znaczenie dla interpretacji filmu. Chodzi o to, czy corka wydawcy w ogole odwiedzila dom we Francji, podczas pobytu w nim pisarki CZYTAM UWAŻNIE... Z TEGO POSTU WYNIKA PYTANIE: CZY ANGELSKA JULIE TO TA SAMA DZIEWCZYNA W APARACIE KOREKCYJNYM NA ZĘBACH MACHAJĄCA RĘKĄ PRZY BASENIE W KOŃCOWEJ SCENIE FILMU.... PRZEMEK NIE WSPOMINA NIC TU O 3 DZIEWCZYNACH.... NAWET NIE PORUSZA TEMETU FRANCUSKIEJ JULIE :-) Dzieki za informacje. Myslalem, ze dziewczyny sa 3, w tym dwie prawdziwe (ta z aparatem w basenie i ta w Londynie) Co do tego, ze ta francuska Julie jest wymyslona przez pisarke, nie mialem watpliwosci. DOPIERO W KOLEJNYM POŚCIE PORUSZĄ KWESTIĘ 3 DZIEWCZYN. AHA... I JESZCZE JEDNO... JA ODPOWIADAŁAM NA POSTY PRZEMKA, A NIE NA TWOJE... NIESTETY SYSTEM DRZEWKA UKŁADAŁ JE PO TWOICH... WIĘC NIE WSZYSTKO, CO TAK JEST NAPISANE BYŁO ADRESOWANE DO CIEBIE MÓJ DROGI.... NIE ZASZKODZI POCZYTAĆ CZASEM MIĘDZY WIERSZAMI.... :-) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belial ciekawość IP: *.ptf.pl 03.10.03, 18:49 no to udało sie wam nakręcic mnie na ten tytuł. moze nawet uda mi sie przemycic do kina butelczyne czerwonego (jak ktoś proponował:) ). warto czasem poczytać opinie innych - myslacych w odroznieniu od całej masy bazgłowych "karków" :):) choc zauwazam wyj o m tki:) co somdzicie o nowym terminatorze??? "czy jest super cool, fajowy i zajo":):):) starczy bo twarz mnie boli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vesela_krava Re: Basen IP: *.kom-net.pl 03.10.03, 21:01 hmm... mnie ciekawi jesczze to, ze po powrocie do londynu sarah mowi swojemu wydawcy, ze on tez jej wsyztskiego nie powiedział... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kitekat Re: Basen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.03, 13:01 Wiecie co... Po przeczytaniu tych wszystkich wyjaśnień wiem jeszcze mniej, niz przedtem! :(((((((((((((((((( Bardzo chciałabym rozgryźć zakończenie, ale już mi sie chyba nie uda! A może takie było zamierzenie reżysera? "Niech się pomęczą" - pomyślał zacierając ręce z uciechą - "i tak nic nie zrozumieją". Taka zabawa z widzem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Batman Re: Basen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.03, 18:16 Poszukuję napisów do filmu ... moze ktoś ma albo zna adres skąd je można ściągnąc... bo wiele już sparwdziłem i nic .. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maga33 Re: Basen IP: *.enterpol.pl 13.10.03, 19:20 dziś wreszcie znalazłam napisy do tego filmu - na stronce - www.napisy.info miłego oglądania :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Illney Re: Basen IP: *.uml.lodz.pl 20.10.03, 11:35 Niestety zgadzam się z przedmówcami, którym film się nie podobał. Dla mnie jest zbyt pretensjonalny i po prostu nudny. Zamiast podsycanej sztucznie tajemniczości, zdecydowanie bardziej wolę obraz francuskiej prowincji z filmu "W poniedziałek rano". Tam też się niewiele działo, a jak smakowicie pokazane. A w "Basenie" przyjemnie było popatrzeć tylko na piersi tej młodej laski. Tylko na piersi, bo twarz jest dość zdzirowata, pozbawiona subtelnej kobiecości. Wiem, że tak miało być. Nie rozumiem jednak o czym miała być ta cała historia. Mnóstwo podtekstów, niejasnych wydarzeń, no ale "Powiększenie" to nie było. Odpowiedz Link Zgłoś