Dodaj do ulubionych

Madame Sata *****

IP: *.mazurkas.com.pl 04.02.08, 17:57
Czy autor recenzji naprawde oglądał ten film?? Laurita ma córeczkę,
nie synka, Renatinho nie jest kochankiem Taboo, tylko własnie Joao,
i to główny bohater wypowiada cytowaną w recenzji kwestię o aniele..
Bardzo dobre, mocne kino ze wspaniałą główną rolą Lazaro Ramosa
(Lazaro! nie Laaro!), odważne obyczajowo, ale to zapewne po to, aby
potwierdzić słowa głównego bohatera, który mówi w pewnym momencie,
ze jest pedałem, bo chce, ale przez to nie przestaje być mężczyzną -
i tą zwierzęcą męskością Joao epatuje na każdym kroku i w każdej
scenie. Tym silniejsze wrażenie robi potem w roli gwiazdy kabaretu,
wywołującej szał i zachwyt wśród widzów obu płci. Polecam!
Obserwuj wątek
    • black_magic_women Re: Madame Sata ***** 01.03.08, 13:26
      Ktos napisal ,ze Joao(vel Madame Sata)to postac wyjeta z prozyGeneta i cos w tym
      jest.Jest brutalny i liryczny,delikatny,czuly i szalony i agresywny.Tak jak caly
      ten film.Gesty,brudny,wciagajacy,swietnie sfilomwany.
      _________
      oczywiscie niejest to rzecz dla wszystkich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka