Dodaj do ulubionych

Bitwa o Irak - widziałem!

23.04.08, 16:12
Po pierwszym w 100% irackim filmie w Polsce wiele można było się spodziewać.
Po pierwsze, że będzie straszył nachalną propagandą lewicowego hollywoodu spod
znaku Moore'a. Po drugie, że okaże się kolejnym helikopterem w ogniu
nakręconym za pieniądze stowarzyszenia miłośników broni planej najlepiej
automatycznej. Po trzecie, że będzie łzawy jak Mel Gibson w zderzeniu z
japońską machiną wojskową lub Bruce Willis toczył łzy słońca. Zaskakujące, że
z tylu różnych dróg i błędów, które można było popełnić Nick Broomfield
wyszedł obronną ręką. Ani przesadnie łzawy, ani lewacko propagandowy ani
hurrapatriotyczny. Po prostu prawdziwy. Jest i zła Al-Kaida, i źli marines, są
dobrzy irakijczycy i dobrzy marines, ale przede wszystkim są dobrzy ludzie,
którzy w pewnych okolicznościach dokonują makabrycznych rzeczy. I za ten
światłocień 5+.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka