Dodaj do ulubionych

4 kobiety ***

IP: *.chello.pl 05.07.08, 21:39
Zacytuję mojego drugiego "ulubionego" recenzenta p. Żurawieckiego:
"nasze postrzeganie nie tylko kina indysjskiego, ale i samych Indii
przez pryzmat Bollywoodu jest dość załamujące, dlatego warto
wesprzeć każdą inicjatywę, która nieco ten kolorowy obraz zmąci."

Ręce, nogi i biust opada, gdy czyta się takie słowa, pisane przez
(podobno?) wykształconego człowiek. Zrozumiałabym gdyby napisało
taką recenzję 13-letnie, naiwne i niedouczone dziecko.
Ale człowiek, który mieni się inteligentem?

Panie Felisie, Panie Żurawiecki - czy wy to poważnie piszecie?
Czy kino popularne odbieracie jako odzwierciedlenie rzeczywistości?
Nie pojmuję tej nienawiści do kina bollywoodzkiego. Bo czy w takim
układzie kino hollywoodzkie pokazuje rzeczywistość?
Nie.
Od pokazywania rzeczywistości jest dokument.
Kino, które imituje rzeczywistość, to żadne kino. To publicystyka.
I JESZCZE - KINO BOLLYWOODZKIE TO NIE KINO INDYJSKIE. TO CZĘŚĆ
SKŁADOWA KINA INDYJSKIEGO. JEDNA Z INDYJKICH KINEMATOGRAFII.
NIEOMAL W KAŻDYM JĘZYKU INDII KRĘCI SIĘ FILMY!!!
BOLLYWOOD - TO KINO W JĘZYKU HINDI.
A JEST TAM JESZCZE WIELE JĘZYKÓW - NP. MARATHI, GUJARATI, MALAYAM,
TELUGU, TAMILSKI ITD.
I JESZCZE - TE FILMY MIMO WSTAWEK MUZYCZNYCH NIE SĄ MUSICALAMI!!!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka