Gość: zozo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 22:07 nie widzialam jeszcze filmu ale skoro jest johnny to musi musi byc zajebisty Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jack sparrow lover Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 22:10 zakladam grupe terrorystyczna ktora porwie johnego deppa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mauzer Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 09:01 ja sie zglaszam!:))) Czy moge byc druga w kolejce do zakosztowania jego wdziekow? moze na poczatek ulokujemy go na tej bezludnej wysepce z mnoooooostwem rumu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.bibl.uni-essen.de 02.10.03, 15:34 Jack Sparrow zapilby sie na smierc gdyby musial obejrzec ten film. Rozumiem, Jack to porzadny gosc, ale nawet on nie wytrzymalby wiercenia w swoich galkach ocznych a potem juz jako slepiec nadal zabijac przeciwnikow tak jakby sie nic nie stalo. Jesli lubisz Deepa to obejrzyj sobie jeszcze raz Nozycorekiego albo Piratow... Naprawde nie warto tego nowego Desperadosa ogladac, zreszta , jak juz obejrzysz, to przyznasz mi racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.bibl.uni-essen.de 02.10.03, 15:29 Ludzie! Ten film to tragedia!!! Bez smaku, bez wyczucia, bez gustu. Szkoda czasu. Obejrzec Depa bez oczu a strzelajacego i ,,o zgrozo trafiajacego przeciwnikow" to o wiele za malo zeby chciec go obejrzec. Idzcie lepiej na lody albo na Terminatora... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krytyk Brutalny Serial Rodrigueza !!! IP: *.nd.e-wro.net.pl 02.10.03, 18:56 El Mariachi po raz trzeci , "MALI AGENCI" razy dwa . Co on tak naprawde potrafii ? , Czy po ciogle powroty do debiutu sa normalne . No chyba tak , bo to w koncu HOOLYWOOD . Film jest dobrze zrealizowany , plus Johnny D. w formie , ale kolomyja seaquela mowi , dobrze sie baw i idz se do chaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kriss Re: Brutalny Serial Rodrigueza !!! IP: *.chello.pl 02.10.03, 20:50 tak powiedział sfustrowamy "krytyk"który nie może odnaleść się w otaczającej go rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sic Re: Pewnego razu w Meksyku IP: 212.160.72.* 03.10.03, 11:22 SKANDAL jak zwykle film jest z 2002 roku i dystrybutorzy znów nas olewają w związku z powyższym olewam dystrybutorów i daje zlecenie na ściągnięcie filmu z sieci bo na mojej wsi się nie doczekam jeszcze pół roku starą baśn będą tłuc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzidzia dolores Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.stacje.agora.pl 03.10.03, 12:36 i tu sie mylisz! film miał premierę w Stanach 12 września, co znaczy, ze jest sprzed dwóch tygodni, a nie z zeszłego roku. akurat ten dystrybutor nas na razie nie olewa. jedyny wyjatek to gdzie jest nemo, ktore w Stanach jest od 30 maja a u nas bedzie w listopadzie. ale to juz decyzja buena visty, na ktora forum film nie ma wplywu (podobnie bylo z 25 godzina) a sciaganie z sieci to kradziez Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sic Re: Pewnego razu w Meksyku IP: 212.160.72.* 03.10.03, 15:15 to film na półce troszkę przeleżał bo podają że jest z 2002 roku a za rok produkcji podaje się ukończenie a nie rozpoczęcie... Kradzież??? Ręka w góre kto nigdy nie obejrzał filmu ściągniętego z sieci albo nie słuchał mp3 oglądał zdjęć czytał artykułów... A jak jestem złodziejem to marnym bo raptem 3 dolary ukradnę ściągając ten film bo tyle mniej więcej zapłace za bilet do kina Odpowiedz Link Zgłoś
dadaczka Re: Pewnego razu w Meksyku 03.10.03, 12:41 a pamietacie jak wszedl Desperado (1)? Ile to bylo krytyki, ze to taki przerysowany, niedorobiony western. Ja ten film pokochalam od razu, miedzy innymi - a moze przede wszystkim za te przerysowania. Pamietacie scene w barze? Z rzadka chodze na sequele, zeby sobie smaku nie popsuc, ale tym razem pojde. Mam nadzieje, ze Rodriguez sie wybroni. A jeszcze Antek Banderas, i Salma, i Johnny D i William Dafoe (pamieta jeszcze ktos "Dzikosc serca"? pierwszy raz zobaczylam wtedy Dafoe w roli psychopaty i do tej pory jak slysze jego nazwisko to mi sie przypomina jego twarz w ponczosze).... Mnie ten zestaw przekonuje do pojscia. A co bedzie po wyjsciu z kina? A no zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
dadaczka Re: Pewnego razu w Meksyku 03.10.03, 12:42 korekta - Williem. Wlasnie zerknelam na liste plac - caly zestaw dyzurnych brutali - nawet Mickey R.! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ness Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.acn.waw.pl 03.10.03, 22:32 Moze sie myle ale Defoe ma chyba na imie Willem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grot despeado IP: *.acn.waw.pl 03.10.03, 15:21 nie lubię przesady i bajerów w filmach, ale w Desperado ma to swoisty klimat, razem z grupą znajomych uznajemy część pierwszą za swego rodzaju rzecz kultową; "dwójkę" też napewno obejrzę, pozdrawiam wszystkich Desperados Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cn el mariachi nr 3 jest do dupy, jedynie J.Depp odstaje IP: *.canadalife.com 03.10.03, 15:57 pan R. Rodriquez i gwiazdy odpuscili (no coz el mariachi nr 3 to czego oczekiwac), moim zdaniem film totalna dupa. jedyny jasny punkt to Depp, ale jeden indianin nie ratuje filmu. Desperado 1000 razy lepszy (ach te sceny walk), a o oryginalnym El Mariachi juz nie wspomne (nakrecony za pare tysiecy dolarow). troche sie zawiodlem bo rodriguez robil znow wszystko sam (rezyseria, zdjecia, montaz) ale jak widze naprawde tylko kasiore trzepie. Gość portalu: zozo napisał(a): > nie widzialam jeszcze filmu ale skoro jest johnny to musi musi > byc zajebisty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ucho Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.tc.gc.ca 03.10.03, 15:57 Niestety bardzo slaby film. NIe jestem odosobniony w tej opinii. Widzialem gdzies jego ocene na 5.3/10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cn 5.3/10 jest wielka szczodroscia, raczej 2/10 IP: *.canadalife.com 03.10.03, 15:59 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel A mi film sie bardzo podobal IP: *.tele2.pl 05.10.03, 09:06 To dla mnie zaskakujace, jak zgodnym glosem mowia wszyscy moi szanowni przedmowcy, bo mi film sie bardzo podobal. Na imdb.com ktos go nazwal "juicy" - soczysty i ja sie z ta krotka recenzja zgadzam. Oto moje zupelnie prywatne opinie po dwukrotnej juz (od piatku) wizycie w kinie: 1. Swietne, plastyczne zdjecia (np. pochod podczas swieta zmarlych - miodzio) 2. Niezla, dobrze dobrana muzyka (zwlaszcza rzy napisach poczatkowych i ucieczce z hotelu) 3. Zabawny, pokrecony (zwlaszcza postac Sands'a) scenariusz z cala masa drobnych "smaczkow" - Rodriguez musial sie wysmienicie bawic puszczajac do widza oko. RR zabawia sie suspensem - byc moze dlatego wlasnie ten film sie czesci widowni nie podoba. 4. Fantastyczny Johny Depp. Jego teksty sa zabojcze, zwlaszcza w oryginale. Zwroccie tez uwage na jego koszulki - super, no i oczywiscie trzecia reka. Ogolnie - klasa sama dla siebie. 5. Soczyste role: byly etatowy czarny charakter Mikey Rourke w roli sfrustrowanego gangstera-cioty z pieskiem na rekach, Enqique w roli chciwego mariachi sprzedawajacego swoje uslugi podstarzalym matronom, szwarccharakter Dafoe przerobiony na rdzennego Meksykanina itp. Wydaje mi sie, ze ten film bedzie u nas wzbudzal dosc ekstremalne emocje. Jedni (jak ja) uznaja go za rewelacyjnie zabawny, inni za szmire z holywoodzka akcja rozem z filmow klasy B (ratowanie prezydenta, jakze by inaczej). Jak sie go odbiera, to sprawa indywidualna. Ja osobiscie uwazam, ze Rodriguez dobrze zrobil nie probujac robic po prostu kolejnego Desperado, lecz poszedl znacznie dalej. Dla mnie Desperado bylo znakomitym, wysokobudzetowym, autorskim _remake_ swietnego, ale nie dostatecznie kasowego El Mariachi. PRWM (OUATIM) to juz inny film, kontunuacja oczywiscie, ale idaca w innym kierunku i wprowadzajaca zupelnie nowe elementy (vide Johny D.). Jest oczywiscie w filmie pare rzeczy, ktore moga sie nie podobac. Dla mnie to na przyklad: Salma (ktora nie ma w koncu zylastego ciala Lary Croft) zwisajaca z gzymsu za jedna reke z Bandim na lancuchu - to juz lekkie przegiecie; agent Sanders tez sie troche za dobrze jak na moj gust trzyma po dosc drastycznych obrazeniach, ktorych doznal; precyzja strzalow glownych bohaterow jest tez z innej bajki niz ich przeciwnikow. Ale w konwencji filmu nie jest to razace - to i tak taka filmowa basn, ktora nie moze byc brana serio (gdyby tak bylo, to wszystkie filmy np. RR i Tarantino bylyby zwyczajnie odrazajace). Niemniej jednak: moja ocena to 8.5/10 (0.5 odciete za wyzej wymienione drobiazgi). Pozdrawiam wszystkich, Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak NIE ZBLIZAC SIE DO KINA IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.10.03, 20:03 Muzyka natomiast jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franio123 Po prostu nuda IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 23:06 Moim zdaniem film jest dużo gorszy od poprzedniej części. Daremnie oczekiwałem sceny podobnej do tej, która była rozegrana w barze na początku "jedynki". Trochę pogmatwana fabuła, dużo krwi, dużo trupów i jeszcze więcej rozpruwania karabinami maszynowymi przedmiotów najbliższego otoczenia. Naprawdę nudziłem się setnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Once Upon A Time In Mexico IP: *.medwln01.nj.comcast.net 04.10.03, 04:34 Once Upon A Time In Mexico to wyjatkowo beznadziejny film. Dawno nie widzialem rownie wielkiej chaly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Johnny i Enrique IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.03, 17:21 Nie rozumiem jak mogli ich umiescic razem w jednym filmie.Film faktycznie troche kiepski ale kreacja Johnnego jak zwykle dobra, moze nawet troche przerazajaca. Natomiast Enrique - brak mi slow! On juz chyba szczyt gry aktorskiej osiagnal w swoich teledyskach. Nie wiem nawet czy ta jego jedną minę można nazwać grą aktorską ale przynajmniej ubawiłam się w kinie dzięki niemu. Nie mozna sie nie śmiać kiedy pojawia się na ekranie. Odpowiedz Link Zgłoś
franzmaurer Popłuczyny... 04.10.03, 20:27 Popłuczyny po Tarantino? A może bardziej po "Szklanką po łapkach"? Obsada gwiazdorska... Depp znakomity (czy te oczy mogą kłamać ;) Rourke chyba na kacu... Dafoe nijaki... Dobrze się ogląda w stanie lekkiego upojenia, oglądania na trzeźwo zdecydowanie nie polecam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franio Cztery gwiazdki? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 07:40 Cztery gwiazdki dla tego filmu? To moim skromnym zdaniem o trzy za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.visp.energis.pl 05.10.03, 12:39 No masakra mowie Wam juz dawno nie widzialem gorszego filmu.A Enrique wyglada jak gejo (nic nowego).Ubawilem sie przednio podczas momentow akcji ;-).Nie polecam i z 4 gwiazdek pozostawilbym jedynie jedna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIKI Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.acn.waw.pl 05.10.03, 22:05 szmira totalna. ugrzęzłem na końcu rzędu przy ścianie i wyłem z bólu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antidesperado Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.03, 06:23 I za to te 4 gwiazdki???? To chyba jakaś pomyłka - film jest T O T A L N Ą pomyłką i żenadą. Zmarnowałam 15 złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aero Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.sklep-behringer.pl 06.10.03, 11:34 totalne gowno.. nic wiecej nie warto o tym pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niki Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 13:05 dawno nie widziałam tak nudnego filmu! Odpowiedz Link Zgłoś
settembrini Re: Pewnego razu w Meksyku 06.10.03, 15:55 film zenada. nawet mi sie nie chce uzasadniac. bylem przygotowany, ze zamawiam odgrzewany kotlet, a dostalem zimna rybe. koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kefas Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 16:39 Dla Salmy Haeyk warto oglądnąć ;P Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
el.senior Re: Pewnego razu w Meksyku 06.10.03, 20:34 film jest ok koniec i kropka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iw Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.stacje.agora.pl 07.10.03, 16:49 bardzo fajny film Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o. Kolejna bajka Rodrigueza ! IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 08.10.03, 14:48 Atuty filmu to efekty specjalne , muzyka , poziom realizacji i ogolnie dobre aktorstwo Banderasa,Deppa,Dafoe i Rourke. Minusy to przewidwalne zakonczenie , bajkowa fabula typu - Posluchaj jak to El rozprawil sie z pistolieros, historia jest troche nielogiczna i niezrozumiala , a Dafoe w badazu na glowie oraz te komury to juz przegiecie . Desperado 1 - bylo lepsze , logiczniejsze i Hayek bylo wiecej. W stanach film byl oceniany na 3.1/5 ,ale to retoryka raczej troche reklamowa. Film jest raczej przecietny z atrakcjami 2.5/5. Cale szczescie ze ja bylem na filmie ZA DARMO !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bird Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 13:40 Chała. Jedynka była świetna. Miała swoje tempo i klimat, a "toto" jest do bani Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.03, 21:36 film porazka chcialam wyjsc po 30 minutach ale zostalam i zaluje nie polecam nikomu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chrom Re: Pewnego razu w Meksyku IP: *.48.95.2.ip.atrax.pl 09.10.03, 23:07 Ten film to poprostu klapa . Pierwsza czesc byla rewelacyjna , udalem sie do kina na Desperado 2 myslac ze tez bedzie super . A tu poprostu hała i kicz . No i Enriqe Iglesias czy jak mu tam w roli kilera - poprostu smieszne !!!! Odpowiedz Link Zgłoś