Gość: ECH
IP: *.stalowa-wola.sdi.tpnet.pl
07.10.03, 21:29
Gnębi mnie pytanie czy jestem jakimś odmieńcem, bo dla mnie ten film był
znakomity a Natalia Niegoda (tytułowa Wiera) to prawdziwe objawienie. Szkoda,
że bidula "błysnęła" już tylko w czasopiśmie reklamowym pt. "Playboy". I
bynajmniej nie miały dla mnie znaczenia kwestie seksu, wcześniej nieobecnego
w kinie Wielkiego Brata, czy obserwacje socjologiczne, które przed
pierestrojką nie miałyby tam racji bytu. SAMO ŻYCIE, a film notabene pokazali
w TVP grubo po północy. Wata jaką mam o tej porze zamiast mózgu zamieniła się
w czujący, naergetyzowany organ. Rosjanie to mają jednak duszę... Ech WIERA,
WIERA, szkoda było talentu na amerykańską tandetę.