Dodaj do ulubionych

Watchmen. Strażnicy ***

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.09, 09:49
"Być może dla miłośników komiksów będzie to uczta (duchowa, dla oczu itd.) -
dla mnie, człowieka spoza tego bractwa, była to ponad 160-minutowa męka."

Czy kiedyś kiedyś kiedyś dożyjemy czasów aby recenzję filmu rozrywkowego
napisała osoba która nie traktuje takiego filmu jako zło konieczne aby
otrzymać wypłatę?
Dlaczego Wojtek Orliński kóry wiemy że jest miłośnikiem tematyki, nie może się
wypowiedzieć tylko musimy czytać recenzje (ciekawe czy tym razem był w kinie)
gościa który rozkoszuje się filmami o "cowboy'ach gejach jedzących pudding"?
Obserwuj wątek
    • Gość: Uma Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: 83.168.108.* 06.03.09, 10:42
      Wojtek Orlinski krótko o filmie w dziale Tetrycy, w Esensji:
      esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&idobiektu=3633
    • Gość: Brzytwa Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: 195.160.179.* 06.03.09, 15:58
      Orliński na temat "Strażników" kompetentnie wypowiedział się na łamach
      "Esensji". Mossakowski ani wyczucia, ani wiedzy nie ma ku temu, by zabierać głos
      w tej sprawie. Zresztą, krytycy na świecie pieją z zachwytu nad tym filmem,
      tłumy walą do kina, a Mossakowski wie swoje.

      Kompletnie nie rozumiem polityki Gazety w tej kwestii - po co wysyłać na film
      rozrywkowy faceta, który kompletnie nie czuje tej stylistyki? Przecież to tak,
      jakby kazać rzeźnikowi rąbać drewno - ruch wykonuje podobny, ale cięta materia
      jest krańcowo różna.

      Szkoda słów.
      • Gość: rorschach Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.acn.waw.pl 06.03.09, 18:30
        tym bardziej, że mają ludzi, którzy to czują...

        film.gazeta.pl/filmnews/1,94586,6333569,Przed_premiera__Watchmen__Straznicy.html
      • Gość: kris Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: 189.146.123.* 06.03.09, 19:15
        Z jednym zastrzeżeniem do tekstu "brzytwy": to nie jest film za
        bardzo "rozrywkowy", mimo ze ma takie piórka - na podstawie komiksu,
        faceci w pelerynach, supermeni itd. Mimo tego wszystkiego to film
        bardzo ambitny, poważny i dość skomplikowany, ponieważ oryginalny
        komiks też taki był. No chyba że uznać opery Wagnera za rozrywkę, w
        końcu są nią dla tych co je lubią, tak samo jak poezja Goethego czy
        książki Kafki. Dodam tylko, że film ten ma w USA kategorię "R" czyli
        od 18 lat! Jest to film napewno zrodzony z pasji i miłości do
        oryginalnego materiału, nie tylko z miłości do pieniędzy.
      • Gość: maruti Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 21:53
        Pieją w zachwycie? Chyba nie czytałeś tych recenzji...

        Polecam stronę:
        www.rottentomatoes.com/m/watchmen/

        Większych najważniejszych czasopism i krytyków nazwało film miałkim. W tym ci,
        którzy kochają komiks.

        I ja się z krytykami zgadzam.
    • bogumil.bogumil ŚwiętaTereso! Mossakowski znów cierpi... 06.03.09, 18:36
      ...bo ktoś mu kazał obejrzeć kino rozrywkowe. A może przegrał jakiś zakład i
      za karę na film poszedł?
    • Gość: kris Mossakowski to żadna miara IP: 189.146.123.* 06.03.09, 19:06
      Z czułym szacunkiem, ale p. Mossakowski jako krytyk jest znany z
      tego, że czasem wychodzi z seansów przed czasem, grubo przed czasem.
      A potem pisze recenzje. To po pierwsze. Po drugie: on nie rozumie,
      ze Watchemn jest materialem bardzo specyficznym, dla fanów komiksów,
      a szczególnie tego komiksu. To komiks dla dorosłych, poruszający
      tematykę dosyć skomplikowaną, psychologiczną, przesycony pesymizmem
      co do losów świata oraz cech ludzi jako gatunku. W komiksie jest
      wiele brutalności i tematyki tylko dla dorosłych, Snyder i
      producenci dzielnie postanowili to pokazać na ekranie. Pan
      Mossakowski, chociaż zawodowy krytyk, ma swoje ograniczenia, np.
      intelektualnei nie może podołać, gdy bohaterów jest kilku czy
      kilkunastu i akcja wielowątkowa i poszarpana. On chce, by było
      wprowadzenie, rozwinięcie i zakończenie. Może gdyby ten film
      bardziej przypominał sztampowych "4 fantastycznych" lub SPidermana,
      które są dla całych rodzin i nie łamią konwencji gatunku, p. Mossak
      oceniłby film wyżej. Może gdyby ten film wyreżyserował Kawalerowicz
      lub Zanussi, p. Mossak dałby mu więcej gwiazdek.
      • Gość: Mik Re: Mossakowski to żadna miara IP: *.acn.waw.pl 06.03.09, 21:35
        Mossak, Felis i cała ta banda powinni mieć zakaz recewnzowania tego typu filmów.
        Na szczęście ten kto bierze pod uwagę opinie tych baranów idąc do kina jest
        sobie sam winny :D
      • Gość: maruti Re: Mossakowski to żadna miara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 22:56
        Problem w tym, ze komiks zwalczal konwencje komiksu. Film przypomina Batman &
        Robin...
        • Gość: Autor Re: Mossakowski to żadna miara IP: *.chello.pl 20.03.09, 19:43
          Ale żeś teraz do**bał do pieca... Batman & robin? My na tym samym filmie byliśmy?
    • Gość: maruti Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 21:59
      Recenzje wybrane ze świata:
      INDEPENDENT: "Dark arterial blood pools across pavements and leaks under
      doorways, as though to chasten us. Unfortunately, after two and half hours of
      this sanguinary spectacle it wasn't catharsis I felt; it was simple weariness."

      FILM THREAT: "[Snyder] ironically embodies the very overindulgence that
      Rorschach repeatedly points out will be the death of our society."

      I tak dalej... Większość najważniejszych krytyków dała filmowi negatywną
      recenzję. W tym także fani samego komiksu.
      • Gość: rorschach Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.acn.waw.pl 06.03.09, 22:44
        ta, to ja zacytuję innych (nota "Strażników" na rottentomatoes.com akurat niezła!):

        [CHUD] "If nothing else, Zack Snyder's Watchmen demands praise as an
        awe-inspiring achievement. Snyder has done what many considered impossible - he
        took Alan Moore and Dave Gibbon's seminal comic book, Watchmen, and turned it
        into a movie. And not just a movie; Snyder hasn't created some processional of
        images or a living audio book. He's made a film that feels like a living,
        breathing thing all its own while also being - almost completely - the book."

        [FirstShowing] "I can't say Watchmen is flawless, but it comes quite close to
        achieving that impossibility. Snyder presents his vision of Alan Moore's story,
        that not only looks outstanding and is an unforgettable experience to watch, but
        is also just as epic and thought provoking as the graphic novel itself.
        Moviegoers must go in with at least a minor understanding of what they're
        stepping into, because it's such a unique and visceral world, it's hard to
        become wrapped up in it unless you know what to expect. That said, Watchmen does
        indeed border on the same brilliance that the graphic novel does and due to its
        absolute faithfulness and attention to detail, is an extraordinary adaptation
        unlike anything I've ever seen on the big screen."

        [NY Post] "Director Zack Snyder's cerebral, scintillating follow-up to "300"
        seems, to even a weary filmgoer's eye, as fresh and magnificent in sound and
        vision as "2001" must have seemed in 1968, yet in its eagerness to argue with
        itself, it resembles "A Clockwork Orange."

        [Time] "Watchmen has moments of greatness. It proves again that the action movie
        is where the best young Hollywood brains have gone to bring flesh to their
        fantasies."
        • Gość: maruti Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 22:54
          Nota na Rotten Tomatoes niezła? 63%? Mroczny Rycerz ma 95%.

          Watchmen ma trochę pozytywnych recenzji, ale wiekszosc jest negatywnych,
          obojętnych lub z lekkim wskazaniem na tak.
          • Gość: rorschach Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.acn.waw.pl 06.03.09, 23:04
            tak, niezła (lepsza chociażby niż Changeling, które miało niezgorszą prasę).
            niezła nie oznacza rewelacyjna.

            pojawiło się jednak niemało entuzjastycznych recenzji (także polskich); inni
            doceniają film, zauważając jego wady; jest też naprawdę sporo chłodnych, czy
            zdecydowanie negatywnych opinii. poza tym, co to za wyrocznia % z
            rottentomatoes. no sorry! ;)
            • Gość: maruti Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 23:50
              Mój komentarz był odnośnie wpisu Brzytwy, który pisze: "Zresztą, krytycy na
              świecie pieją z zachwytu nad tym filmem, tłumy walą do kina, a Mossakowski wie
              swoje."

              Ewidentnie krytycy na świecie NIE PIEJĄ z zachwytu nad filmem.

              Ja osobiście najbardziej zgadzam się z recenzją z Variety i przychylam się do
              negatywnych komentarzy na temat filmu.
    • Gość: Paweł Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.09, 00:03
      Ludzie, zrozumcie, że pan Mossakowski jest poważnym krytykiem
      filmowym, który (przynajmniej z tego co ja wiem) nie szafuje
      bezmyślnie gwiazdkami i nie nazywa wybitnym czy świetnym filmu,
      który jest zapewne kolejnym ''arcydziełem na pięc godzin''. Ja tego
      całego ''Watchmen'' jeszcze nie oglądałem, więc mogę się tylko
      domyślać, jaki jest. A biorąc pod uwagę, że reżyserem jest twórca
      beznadziejnego 300, że (jak wnioskuję z Mossakowskiego) film jest
      efekciarski, cóż... nie sądzę, by się tak bardzo mój imiennik
      pomylił :) Chcecie rozrywki na najwyższym poziomie? to sobie
      włączcie Gwiezdne Wojny albo jakąś bajkę Disneya sprzed lat, bo
      dzisiaj filmy rozrywkowe to cienizna do potęgi.

      Nie miejcie więc pretensji do krytyków filmowych, że uważają filmy
      za słabe, tylko do tych baranów, którzy te słabe filmy robią. Bo
      krytycy, zapewniam, swój rozum mają. A twórcy, gwarantuję, lubią
      liczyć pieniążki. To tyle ode mnie.
      • Gość: me Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.acn.waw.pl 07.03.09, 14:15
        > Ja tego
        > całego ''Watchmen'' jeszcze nie oglądałem, więc mogę się tylko
        > domyślać, jaki jest.

        To moze k... obejrzyj najpierw, a potem sie wypowiadaj? Komiksu Moore'a tez
        pewnie nie znasz. Wiec g... mozesz wniesc do tej dyskusji!

        > jak wnioskuję z Mossakowskiego) film jest
        > efekciarski

        G... prawda. Film wlasnie efekty traktuje jedynie jako srodek do pokazania
        pewnych rzeczy, szczegolnie nadnaturalnego Doktora Manhattana. A glownym atutem
        filmu sa fabula, dialogi, klimat - zywcem przeniesione z arcydziela Moore'a.

        A co ty mozesz wiedziec "o tym calym Watchmen".
        • Gość: maruti Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 20:57
          Fabuła i dialogi żywcem zostały przeniesione. ALe z klimatu nic nie zostało. Ani
          z inteligencji. Klimat to duży niebieski fiut i nadmierny gore.
        • Gość: Paweł Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.09, 23:40
          Nie unoś się tak. Zapewniam, że jak obejrzę Watchmen, to zrecenzuję
          Ci go pod tym wpisem.

          P.S Ciekawi mnie Twoja opinia na temat filmu 300. Nie obraź się, ale
          chciałbym po prostu wiedzieć, czy czujesz kino, czy też jesteś
          fanem, który zawsze będzie bronił ukochanego komiksu (nie jest to
          bynajmniej żaden zarzut z mojej strony, żeby było jasne).

          • Gość: me Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.acn.waw.pl 09.03.09, 12:15
            Juz odpowiadam.

            > Nie unoś się tak. Zapewniam, że jak obejrzę Watchmen, to zrecenzuję
            > Ci go pod tym wpisem.

            Ok, sorry za unoszenie sie :) ale nie cierpie opinii typu "filmu nie widzialem
            ale to na pewno dno". Obejrzyj a jeszcze lepiej przeczytaj komiks (bardzo
            polecam!) i wtedy podziel sie opinia. Jesli bedzie negatywna, to trudno. Ale
            przynajmniej bedzie miala sens :)

            > P.S Ciekawi mnie Twoja opinia na temat filmu 300.

            Ok, dobre pytanie, gdyz komiksy Franka Millera tez bardzo lubie. Komiks "300"
            bardzo mi sie podobal. Co do filmu... hmm... czegos mi tu zabraklo. Jest ok ale
            tylko ok. Momentami zbyt pompatyczny, a komiks tego unika. I niepotrzebnie
            dodano sceny w Sparcie (mam na mysli caly watek z zona Leonidasa i tym "zlym"
            kolesiem; tego zdaje sie w komiksie nie bylo, a przynajmniej nie az tyle). Wiec
            film wizualnie mily do obejrzenia, ale szybko o nim zapomnialem i nie zrobil na
            mnie jakiegos wiekszego wrazenia. Zupelnie inaczej niz "Watchmen". To tez
            ciekawe ze oba filmy zrobil ten sam rezyser, oba sa na podstawie ciekawych
            komiksow, a jednak "300" jest zaledwie filmem przecietnym, zas "Watchmen" IMO
            swietnym.
            Za to innym filmem "komiksopochodnym", ktory bardzo mi sie podobal jest "Dark
            Knight". Tez uwazam ze swietnie uchwycil klimat komiksowego Batmana (tego
            mroczniejszego, z ostatnich lat a nie tego z dawnych lat, gdy Batman krzyczal do
            Robina "Do Batmobilu!" i przy odglosach typu KA-POW! lali niepoprawnych
            politycznie "zlych" :) ).

            > chciałbym po prostu wiedzieć, czy czujesz kino, czy też jesteś
            > fanem, który zawsze będzie bronił ukochanego komiksu

            Gdy bylem dzieciakiem, to kazdy film na podstawie komiksu byl super, wystarczylo
            ze pokazal sie koles w kostiumie znanym z komiksu i bylem zachwycony. Ogladalem
            wtedy namietnie takie gnioty jak "Kapitan Ameryka" czy stare ekranizacje
            "Spidermana". Dzis mam 30 lat i zdecydowanie wiecej wymagam od filmu. Dzieki
            rozwojowi efektow specjanych mozna zekranizowac praktycznie kazdy komiks, ale to
            nie znaczy ze wszystkie te pozycje sa dobrze zrobione. W wielu fabula jest
            znikoma, a klimat zastepuja wlasnie efekty. Dlatego tak cenie sobie
            "Watchmenow", gdyz moim zdaniem ten film jest bardzo dobrym oddaniem tego co w
            swietnym komiksie bylo najwazniejsze: fabuly, klimatu, polaczenia idei
            superbohaterow z realnym swiatem (naturalistyczna brutalnosc, dalekie od
            idealnych postawy bohaterow, wszechobecne polityka i biznes).
            • Gość: maruti Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 00:20
              To nie moja odpowiedź :D
    • Gość: kmb Watchmen. Strażnicy *** IP: *.chello.pl 07.03.09, 16:05
      I po raz kolejny z Mossakowskiego wyszła ignorancja: komiksu nie przeczytał i jeszcze się przyznaje, filmu nie zrozumiał bo "wielowątkowy", ale najlepsze z tego wszystkiego są argumenty: "to nie dla mnie", "do mnie to nie trafia". I na tej podstawie profesjonalny rzekomo krytyk wystawia ocenę? Cóż, rozumiem że skromne przydziały papieru w Wyborczej ograniczają, ale takie coś można sobie na bloga wrzucić zamiast obrażać inteligencję czytelników działu kulturalnego dość poważnej gazety. Też się dziwię, że recenzji nie napisał Orliński, bo właśnie na jego opinię, jako znającego Moore'a, liczyłem (ta trzygroszówka w Esensji to bardziej spisane na gorąco wrażenia niż wyciągnięcie wniosków z seansu).
      • Gość: maruti Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 20:55
        to krytyk filmowy, a nie literacki. nie musi, a nawet nie powinienen, czytać
        komiksu, żeby ocenić film.
    • Gość: ndjamena Będę bronić Mossakowskiego IP: *.chello.pl 07.03.09, 18:47
      napisał wyraźnie-dla czytających ze zrozumieniem, że byc może dla
      miłośników komisku będzie to uczta. czemu winicie faceta za to, że
      jest na tyle szczery by się przyznać: nie należę do bractwa. Ja też
      nie. Mam dosć komiksopodobnych tworów. Tylko niektóre-tu chwalebnym
      wyjątkiem jest Mroczny rycerz miały drugie dno, reszta to nudy. Idę
      dziś na skandynawski horror obyczajowy i tego tyou hollywoodzkie
      superprodukcje mam głęboko w nosie. Dla każdego coś miłego.

      pozdrawiam
      ps. recenzje nie musza byc zawsze entuzjastyczne, spróbujcie znaleźć
      film kobiecy (nie mylić z komedia romantyczna) którą Mossakowski
      oceniłby jako naprawdę wartą obejrzenia. Konia z rzędem! Ale i tak
      go lubię
      • Gość: me Re: Będę bronić Mossakowskiego IP: *.acn.waw.pl 09.03.09, 12:20
        > Mam dosć komiksopodobnych tworów. Tylko niektóre-tu chwalebnym
        > wyjątkiem jest Mroczny rycerz miały drugie dno, reszta to nudy. Idę
        > dziś na skandynawski horror obyczajowy i tego tyou hollywoodzkie
        > superprodukcje mam głęboko w nosie.

        Tylko widzisz, "Watchmen" nie sa typowa hollywoodzka superprodukacja. To nie
        "X-men" czy "Spiderman". Ten film tez zdecydowanie ma drugie dno. Zreszta po
        premierze "Mrocznego rycerza" mowiono, ze Nolan wlasnie na komiksie Moore'a
        wzorowal sie jesli chodzi o realizm bohatera w masce. Wiec moze jednak daj
        filmowi szanse :)
      • kubissimo Re: Będę bronić Mossakowskiego 11.03.09, 11:44
        > napisał wyraźnie-dla czytających ze zrozumieniem, że byc może dla
        > miłośników komisku będzie to uczta. czemu winicie faceta za to, że
        > jest na tyle szczery by się przyznać: nie należę do bractwa.

        wow, chyle czola przed jego szczeroscia. Tyle, ze dla mnie to oznacza po prostu:
        brak mi kompetencji do oceny tego filmu. I na tym powinien zakonczyc swoja
        "recenzje".
        Jezeli ktoś nie ma zadnych predyspozycji do oceny kina gatunkowego, to po jaka
        cholere sie za to bierze?

        > Mam dosć komiksopodobnych tworów.

        A czy ktos Ciebie zmusza do chodzenia do kina na takie filmy?

        > Tylko niektóre-tu chwalebnym wyjątkiem jest Mroczny rycerz miały
        > drugie dno, reszta to nudy.

        Mroczny rycerz to akurat dobrze wypromowana kupa, ktorej broni jedynie rola
        Ledgera.

        > Idę dziś na skandynawski horror obyczajowy i tego tyou
        > hollywoodzkie superprodukcje mam głęboko w nosie.

        i dzieki temu czujesz sie lepszy/lepsza (obstawiam rodzaj zenski)?
        skandynawski horror (obstawiam POZWOL MI WEJSC) widzialem wczesniej i kompletnie
        nie zrobil na mnie wrazenia. Ale nawet gdyby zrobil, to nie uwazalbym sie za
        ambitniejszego widza, ktory inne filmy ma w nosie.

        > ps. recenzje nie musza byc zawsze entuzjastyczne

        nie musza. ale fajnie by bylo, gdyby byly rzetelne, tj. pisane przez ludzi
        zajmujacych sie danym gatunkiem.
    • Gość: Azirafal Watchmen. Strażnicy *** IP: *.aster.pl 07.03.09, 20:16
      Mam wrażenie (wg. mnie niezupełnie bezpodstawne), że imć pan Mossakowski w
      ogóle na tym filmie nie był. Rorschach "z obandażowaną twarzą"??? W którym
      momencie ma bandaże na twarzy, a nie maskę z wiecznie zmieniającymi się
      wzorami, którą uważa za swoja "prawdziwą twarz"??? Dr. Manhattan "chodzącą
      bombą"??? Potrafi wszystko, ale jest zupełnie oderwany od człowieczeństwa.

      I wiele innych błędów i spłyceń (zbyt licznych bohaterów? naciągając można się
      doliczyć najwyżej pięciu!). Przepraszam, ale jak zawsze imć pan Mossakowski
      nie wie co pisze. Niestety, ale "Wyborcza" od dawna nie posiada nikogo, kto
      potrafiłby rozsądnie i bez uprzedzeń napisać o czymkolwiek "dotkniętym"
      fantastyką...
      • Gość: maruti Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 20:59
        Ozymandias, Rorschach, Nite Owl II, Silk Spectre II, The Comedian, Dr Manhattan,
        Silk Spectre, Moloch, Nite Owl...

        9... i każdy z backstory... sorki, ale było dużo.

        własciwie tylko Rorschach i po części Dr Manhattan zostali jakoś przedstawieni...
        • Gość: krzysio44 Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.chello.pl 17.06.10, 11:20
          "Ozymandias, Rorschach, Nite Owl II, Silk Spectre II, The Comedian, Dr Manhattan, Silk Spectre, Moloch, Nite Owl..."

          Faktycznie, zwłaszcza trzech ostatnich zostało przedstawionych baaardzo dogłębnie. Po ile kwestii wypowiedzieli w filmie? 5? Weź Ty się zastanów co piszesz, nawet jeśli byłoby ich dziewięciu - to co, za dużo? jak na prawie 2,5 godzinny film? Weź wracaj do 'Mody na Sukkces' gdzie od pięciu tysięcy odcinków jest jedna Brooke i jeden Ridge. Być może w tych bohaterach się połapiesz.
      • Gość: mr_kacy Re: Watchmen. Strażnicy *** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 22:46
        To akurat nie jest u pana Mossakowskiego żadna nowość. Wystarczy
        przypomnieć sobie recenzję Iron Mana, gdzie padło stwierdzenie, że
        główny bohater zbudował w jaskini robota, "którym doleciał do samej
        Ameryki"...

        Taką recenzję "Watchmen" autor mógł napisać po spojrzeniu na plakat i
        pobieżne przejrzenie zwiastunów. No, może pokusił się o przeczytanie
        jednej z zagranicznych recenzji, żeby mniej więcej mieć pojęcie o co
        w nim chodzi. Jednak większość tekstu gołym okiem wypływa wyłącznie z
        jego przeświadczeń na temat tego typu filmów i przeświadczenia, że
        nie ma dobrych filmów poza ckliwymi dramacikami albo bułgarskim kinem
        moralnego niepokoju.

        Wystarczy zresztą spojrzeć na zarzuty, jakie pan Mossakowski
        przedstawia. Film jest zbyt wierny komiksowi (ciekawe stwierdzenie,
        skoro recenzent komiksu nie czytał) i ma zbyt wielu bohaterów?

        cdn

      • Gość: mr_kacy Re: Watchmen. Strażnicy *** cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 23:00
        Rzeczywiście, reżyser powinien był zrezygnować z takiej wierności
        "materiałowi" i kilku z nich wyciąć, to na pewno dobrze by się
        przysłużyło filmowi!

        Fabuła rozstrzelona i niespójna? Ciekawe, skoro film fabularnie
        praktycznie wiernie odpowiada komiksowi, wobec którego nikt takich
        zarzutów nie czyni? Ale co poradzić, że recenzent nie jest w stanie
        ogarnąć kilku retrospekcji...

        No i koronny argument przeciwko filmowi - pan Mossakowski nie był w
        stanie utożsamić się z którymkolwiek ze zbyt licznych bohaterów...
        Zaiste, to całkowicie przekreśla sens obejrzenia "Watchmen".

        Skoro jednak film ma same wady - bo o żadnej zalecie recenzent się
        nie zająknął - to jakim cudem otrzymał (jak zakładam - aż) trzy
        gwiazdki? Dla świętego spokoju? Czy też pan Mossakowski jest
        masochistą, który lubi czasami sprawić sobie "160 minut męki"?

        Apeluję - niech ktoś z kierownictwa GW zrobi przysługę zarówno panu
        Mossakowskiemu, jak i czytelnikom, i więcej go na filmy tego gatunku
        po prostu nie wysyła.
    • Gość: dude Audycja podcastowa o filmie i komiksie "Watchmen" IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 19:51
      www.gibber-twice.blogspot.com
      Who watched the Watchmen? We did. Twice. Like Gibber-Twice.
      "W tym odcinku podjęliśmy się próby zrecenzowania filmowej adaptacji
      wielopłaszczyznowego i wielowątkowego dzieła (nie boimy się użyć tego słowa)
      jakim jest komiks (czy też powieść graficzna) "Watchmen". (...) Bez
      specjalnego wgłębiania się w fabułę przedstawiliśmy głównych bohaterów i
      powiedzieliśmy o co w tym wszystkim chodzi. Skupiliśmy się też na szczegółach
      i ciekawostkach związanych zarówno z filmem jak i komiksem. Także i laik
      komiksowy i ktoś, kto z komiksem miał styczność znajdzie w tym coś dla siebie.

      Zapewniamy - ten odcinek jest spoileroodporny. Możecie bez obaw posłuchać
      naszego bełkotania. A było o czym bełkotać. Sprawdźcie sami."

      Odsyłam na podcast Gibber Talks! www.gibber-twice.blogspot.com
      Pozdrawiam i zachęcam do dyskusji.
    • Gość: me Watchmen. Strażnicy *** IP: *.acn.waw.pl 12.03.09, 22:29
      > "Być może dla miłośników komiksów będzie to uczta (duchowa, dla
      > oczu itd.) -
      > dla mnie, człowieka spoza tego bractwa, była to ponad 160-minutowa
      > męka."

      Hmm pierwszy raz na filmie bylem z zona, drugi raz z ojcem. Zarowno zona jak i
      ojciec maja swoje wymagania odnosnie kina, szajs im sie nie podoba. I oboje nie
      czytali komiksu. I obojgu film bardzo sie podobal. Wiec jak widac nie trzeba byc
      z "bractwa" zeby docenic ten film. Moze trzeba go tylko _uwaznie_ obejrzec? Bo
      po powyzszej recenzji sadzac, to ten pan jedynie pare razy zerknal na ekran
      jednoczesnie piszac zalegly artykul na notebooku na kolanach. I pewni wyszedl w
      polowie z seansu a potem doczytal fabule na sieci. Zalosc.
    • Gość: Chuck Watchmen. Strażnicy *** IP: *.acn.waw.pl 16.03.09, 11:24
      Bardzo slaba recenzja. Zupelny brak wysilku. Bezplciowe ogolniki. Przykre jest
      to, ze gazeta.pl publikuje teksty napisane od niechcenia, nie swiadczy to
      najlepiej o poziomie profesjonalizmu.

      Co do filmu, mysle ze o ile opinie krytykow filmowych niektorym pomagaja i maja
      znaczenie, tak przy specyfice tego konkretnego filmu, najwazniejsze jest to co
      Watchmen daje kazdemu widzowi indywidualnie. Jak oddzialywuje na fana, a jak na
      laika.

      Dla mnie sam fakt ze sie udalo zrobic ten film na takim poziomie jest sukcesem.
      Malo tego, jest -czy sie to komus podoba czy nie- najbardziej wiarygodna
      ekranizacja nie tyle komiksu co chyba jakiejkolwiek publikacji popularnej.
      Zakonczenie filmu moim zdaniem jest lepsze niz komiksowa wersja Moore'a,
      bardziej spojna. Moze mniej sensacyjna, za to bardziej przadopodobna.

      Film dzieli widzow, opinie sa bardzo rozne, a to jest tak naprawde pierwszy
      sygnal swiadczacy o wyjatkowosci danego filmu. Watchmen pod wieloma wzgledami
      wyjatkowy jest, a widzow w przyszlosci nadal bedzie dzielil. Narazie moze i
      powinien sie cieszyc mianem krola filmowych ekranizacji komiksowych.
    • kv-2 Re: Watchmen. Strażnicy *** 05.07.10, 10:42
      postać Rorschacha jest najbardziej wyrazista i najbardziej interesujaca, a Jackie Earl Harley zrobił kawał dobrej roboty grając go. Nie wyobrażam sobie kogoś innego na tym miejscu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka