kat-ann
14.09.09, 22:15
Ponad dwa tygodnie temu poznałam mężczyznę. Dobrze się razem
bawiliśmy, a na drugiej randce wylądowaliśmy u mnie w mieszkaniu. Po
szalonej nocy on odezwał się tylko raz, następnego dnia przysłał
smsa. Od tego czasu, a to już prawie tydzień, cisza. Wiem, że zaraz
ktoś napisze, że sama tego chciałam, z prawie nieznajomym facetem,
tak od razu do łóżka... Zdażyło mi się to po raz pierwszy w życiu,
libido tym razem zwyciężyło i oboje nas poniosło. On powtarzał, że
dla niego to też szybko, że mu zależy..., a teraz milczy.
Zastanawiam się, czy powinnam się pierwsza odezwać, czy mam już
uznać, że byłam głupia i naiwna i dałam się przelecieć.