Dodaj do ulubionych

Przerost ego

04.02.10, 13:22
W kolejnych postach pojawia się sformułowanie, że kobiety cierpią na przerost
ego, który to jest widoczny już na pierwszy rzut oka i całkowicie, posiadaczkę
tego ego, dyskwalifikuje.
Chciałabym się dowiedzieć czym ten przerost się objawia i w czym tak bardzo
przeszkadza, coby go u siebie móc zdiagnozować lub wykluczyć i ewentualnie
zwalczyć.
Obserwuj wątek
    • tytus_flawiusz Re: Przerost ego 04.02.10, 13:33
      > > Chciałabym się dowiedzieć czym ten przerost się objawia

      najczytelniejszy i najszybszy do stwierdzenia jest sposób wysławiania się z
      użyciem steku patetycznych komunałów zaczerpniętych z podręcznika: "niebanalna,
      świadoma swej wartości singielka o głębokim wnętrzu zdobywa świat" :-).
      Najczęściej pojawia się równolegle z systemem wartości żywcem skopiowanym z cosmo.

      > i w czym tak bardzo przeszkadza,

      we wszystkim, najbardziej w życiu

      > i ewentualnie zwalczyć.

      nie ma szans, raz zarażony osobnik nadaje się tylko do likwidacji (najlepiej z
      całym stadem)
      • nudzimisie_strasznie Re: Przerost ego 04.02.10, 13:39
        Czym jest system wartości żywcem skopiowanym z cosmo? Nie to, żebym cosmo nigdy
        nie czytała, ale wartości się tam jak dotąd nie dopatrzyłam. I coś mi się zdaje,
        że to co ty byś określił mianem cosmoświatopoglądu, ja pewnie inaczej bym
        zinterpretowała.
        • tytus_flawiusz Re: Przerost ego 04.02.10, 13:43
          > ale wartości się tam jak dotąd nie dopatrzyłam.

          masz rację, wartości trudno tam się doszukać.
          Tak, chodziło mi właśnie o światopogląd (czy też ten Twój "cosmoświatopogląd")
          • nudzimisie_strasznie Re: Przerost ego 04.02.10, 13:52
            hmmm czyli przerost ego objawia się chęcią zrobienia mu dobrze co miesiąc według
            innej koncepcji (w maju tantryczne, w czerwcu za pomocą nowo odkrytego punktu
            hgw)? Bo to jest wg mnie przesłanie tego typu gazet. I dla mnie to jest
            niedorozwój ego, a nie jego przerost.
            Ja się zupełnie serio pytam, bo widzisz podejrzewam u siebie to schorzenie.
            • tytus_flawiusz Re: Przerost ego 04.02.10, 13:56
              spróbuje prościej bo wyszukane słownictwo prowadzi do tego, że zaczynasz
              analizować od dupy strony i doszukiwać się n-tego dna.

              Kolokwialnie: Przerost ego objawia się tym, że towar wyżej sra niż dupę ma.
              • kotek.filemon Re: Przerost ego 04.02.10, 13:58
                > Kolokwialnie: Przerost ego objawia się tym, że towar wyżej sra niż dupę ma.

                Ooo. Chciałem użyć w bliźniaczym wątku tego stwierdzenia odziedziczonego po
                babci-staruszce. Ona jest prosta kobieta ze wsi i złote serce ma, ale jak ją coś
                ciśnie, to nie ogląda się na dyplomację.
              • nudzimisie_strasznie Re: Przerost ego 04.02.10, 14:02
                Kolokwialnie i przysłowiami to ja wiem, mi chodzi o konkrety, bo pod wyżej
                sra... to sobie można różne rzeczy podstawić.
                Nie wiem do czego ten przytyk z wyszukanym słownictwem, trochę bym się o to
                poczepiała, ale jako urodzona konformistka ustąpię, żeby nie było, że szukam
                n-tego dna :)
                • tytus_flawiusz Re: Przerost ego 04.02.10, 15:10
                  chcesz konkretów ? proszę bardzo, jeszcze cieplutki przykład z sąsiedniego forum:

                  cyt: "Nie chcę być sprzedawczynią! Nie po to się uczyłam." !!!!
                  • nudzimisie_strasznie Re: Przerost ego 04.02.10, 16:18
                    tytus_flawiusz napisał:

                    > chcesz konkretów ? proszę bardzo, jeszcze cieplutki przykład z sąsiedniego forum:

                    > cyt: "Nie chcę być sprzedawczynią! Nie po to się uczyłam." !!!!

                    No to mam przerost ego, też nie chcę być sprzedawczynią! Do odstrzału powiadasz?
                    • t_flavio Re: Przerost ego 04.02.10, 17:17
                      nudzimisie_strasznie napisała:


                      > No to mam przerost ego, też nie chcę być sprzedawczynią! Do odstrzału powiadasz
                      > ?

                      to było na długo przedtem, zanim założyłaś ten temat
                      • t_flavio errata 04.02.10, 17:17
                        to było widać... reszta jak wczesniej
                        • nudzimisie_strasznie Re: errata 04.02.10, 19:24
                          hyh, w końcu!! Po co była ta przydługa gra wstępna, przecie po to to
                          piszę, bo moje rozbuchane ego nie może ścierpieć, że nikt mi tu nie
                          chce pojechać, chociaż się tak staram.
                          • t_flavio Re: errata 04.02.10, 20:47
                            nie dość, że roznuchane to jeszcze o skłonnościach masochistycznych.
                            Lubisz klapsy ?
                            • nudzimisie_strasznie Re: errata 05.02.10, 09:32
                              t_flavio napisał:

                              > Lubisz klapsy ?

                              Wprost przepadam, wątek o spankingu był tak naprawdę mój.
                              Czy zmiana pseudo symbolizuje przemianę wewnętrzną?
                              • t_flavio Re: errata 05.02.10, 09:43
                                > > Czy zmiana pseudo symbolizuje przemianę wewnętrzną?

                                ani trochę, zwykła reakcja na "obiektywną" moderację
    • kotek.filemon Re: Przerost ego 04.02.10, 14:00
      Wrócić do lektur z podstawówki, przeczytać wierszyk "Samochwała", dodać do tego wymagania odnośnie partnera, przy których bledną wymagania na stanowiska dyrektorskie w City i już
      • nudzimisie_strasznie Re: Przerost ego 04.02.10, 14:05
        I to wszystko w 30 kobitka umie zaprezentować? Bo w innym wątku tak właśnie
        Panowie twierdziliście.
        • nudzimisie_strasznie Re: Przerost ego 04.02.10, 14:57
          Miało być: I to wszystko w 30 sekund kobitka umie zaprezentować?
          • tytus_flawiusz Re: Przerost ego 04.02.10, 15:11
            > I to wszystko w 30 sekund kobitka umie zaprezentować?

            wytrawnemu oku, z bardzo małym prawdopodobieństwem pomyłki, wystarczy 10 sek.
            • nudzimisie_strasznie Re: Przerost ego 04.02.10, 16:14
              tytus_flawiusz napisał:

              > wytrawnemu oku, z bardzo małym prawdopodobieństwem pomyłki, wystarczy 10 sek.

              Czy to aby nie jest przerost ego?
              • t_flavio Re: Przerost ego 04.02.10, 17:16
                nudzimisie_strasznie napisała:


                > Czy to aby nie jest przerost ego?

                czy napisałem, że to wprawne to tylko moje ?
                doświadczenie nie jest oznaką przerośniętego ego, tylko posunięcia w latach
    • aardwolf Re: Przerost ego 04.02.10, 14:38
      Wg. moich obserwacji bardzo dobrym wskaźnikiem jest jak się dana osobniczka
      wyraża o innych kobietach.
      Jeśli używa słów typu 'dziwka' ew. 'slut' to jest to ewidentny przypadek.

      Czy da się zwalczyć - wydaje mi się że coś w stylu wojskowej unitarki z
      elementami czołgania w błocie zrobiłoby z takiej księżniczki kobietę.
    • s.p.7 Re: Przerost ego 04.02.10, 14:39
      przerost ego.

      W zasadzie nie szkodzi tak bardzo, choc w rezultacie ostateczni enajbardziej
      szkodzi posiadaczowi wyimaginowanemu obrazowi "JA"

      Wezmy Pudziana czy Małysza, oni wiedza ze w czyms są/byli najlepsi jednak
      zachowuja umiarkowaną skromnosć.

      Czlowiek z przerosnietym ego nawet jesli bedzie 5 razy słabszy od pudziana
      bedzie sie uwazal za siłacza nad silaczami i koksa nad koksy.

      jesli jednak dochodzi do realnej konfrontacji... wady wybujałego Ego dosiagaja
      swiatla dziennego i wtedyzazwyczaj nastepuja tlumaczenia


      U kobiet specyfika polega na tym ze wiele kobiet sadzi ze tylko daltego ze są
      kobietami, maja piersi i macice, oraz tipsy i czyms sie spsiukaly uchodza za BÓSTWO.
      Mimo ze genralnie nie reprezętują sobą w zasadzie nic.

      Nei ma z tym problemu, ale zazwyaj taka kobieta zaczyna swirować po pewnym czasie,
      bo niby taka wspaniala a nikt sie nia nie interesuje wtedy mnozy teorie dlaczego
      tak jest.
      Zazwyczaj dlatego ze ona jest za doskonała a otoczenie jest zbyt mizrne wiec za
      wsystkie niepowodzenia obarcza to co poza nią np. męzczyne.
      To on zaczyna byc winny wszystkiemu, od jej nastroju poprzez efekty jej pracy a
      na przyczynach zdrady kończąc

      Jak to zwalczyc? mysle ze wystarczy wyobrazenia skorelowac z rzeczywistością
      • jan_hus_na_stosie Re: Przerost ego 04.02.10, 15:40
        w sumie mogę się pod tą opinią podpisać :)
      • corgan1 Re: Przerost ego 07.02.10, 07:48
        > wtedy mnozy teorie dlaczego tak jest.

        Np. "mężczyźni boją się silnych i pewnych siebie kobiet" że niby delikwentka
        jest taka pewna siebie i silna.

        No i że dziś faceci są tacy beznadziejni. Tutaj pole cech określające naszą
        naszą beznadziejność jest bardzo szerokie i podpada pod to niemal wszystko np.
        że łysiejemy (a mamy nie łysieć), łykami wiagrę (a mamy nie łykać), za mało
        pracujemy lub za dużo pracujemy, mamy za mało mięśni, to znowu za dużo itp.
        Pamiętam kiedyś post rozżalonej niewiasty która narzekała że chce poznać
        prawdziwego faceta a nie takiego który "żre kiełki pszeniczne i dba o cerę".
        Więc zbiór cech i zachowań żeby nie być beznadziejnymi jest bliżej nieokreślone.
    • zeberdee24 Re: Przerost ego 04.02.10, 15:29
      Ogólnie to w dramatycznym i desperackim pragnieniu pokazania całemu światu
      swojej niebanalności, szczegółowo to najczęściej w stroju - jeżeli strój
      powoduje że kobieta w tłumie ludzi bardzo się rzuca w oczy to znaczy że mamy
      doczynienia z taką właśnie jednostką.
      • panna_holly Re: Przerost ego 04.02.10, 15:47
        O rany! No to przy moim wzroście i umiłowaniu koloru czerwonego...
        Muszę zrobić sezonowy przegląd szafy i zdecydowanie poniejszyć to
        ego. Dobrze, że styl militarny wchodzi w modę :)
      • menk.a Re: Przerost ego 04.02.10, 15:49
        zeberdee24 napisał:

        > Ogólnie to w dramatycznym i desperackim pragnieniu pokazania całemu światu
        > swojej niebanalności, szczegółowo to najczęściej w stroju - jeżeli strój
        > powoduje że kobieta w tłumie ludzi bardzo się rzuca w oczy to znaczy że mamy
        > doczynienia z taką właśnie jednostką.

        Oj bez przesady. Zbyt łatwe wyjaśnienie. Jeśli całe otoczenie to banda idiotów,
        to ten jeden wyróżniający się człowiek ma przerost ego, bo śmie się wyróżniać?;)
        • zeberdee24 Re: Przerost ego 04.02.10, 16:55
          No i co z tego że są bandą idiotów ? Mogą być bandą idiotów bez przerostu ego, a
          ten jeden człowiek będzie idiotą z przerostem ego:)
          • menk.a Re: Przerost ego 04.02.10, 17:54
            True. Lecz napisałeś że 'jeżeli strój powoduje że kobieta w tłumie ludzi bardzo
            się rzuca w oczy to znaczy że mamy doczynienia z taką właśnie jednostką."
            Zatem jeśli jednostka wyróżnia się na tle reszty, znaczy to że ma przerost ego.
            A ja Ci mówię, że ta reszta może być jednorodną bandą idiotów i na ich tle każdy
            nie-idiota będzie się wyróżniał. Ale to wcale nie znaczy że ten jeden człek ma
            przerost ego.:P
            • zeberdee24 Re: Przerost ego 04.02.10, 18:01
              Dobrze, problem w tym że nie-idioci mają jakąś taką dziwną właściwość że nawet
              jak stoją sami to i tak są niewidoczni.
              • menk.a Re: Przerost ego 04.02.10, 18:02
                oooo i z tym się zgadzam w całej rozciągłości.;)
                • maly.jasio jako adaptowany Zyd 04.02.10, 18:36
                  menk.a napisała:

                  > oooo i z tym się zgadzam w całej rozciągłości.;)


                  jako adaptowany Zyd spytam skromnie:

                  a- ile ta rozciaglosc wynosi?
                  • menk.a Re: jako adaptowany Zyd 04.02.10, 21:36
                    maly.jasio napisał:

                    > menk.a napisała:
                    >
                    > > oooo i z tym się zgadzam w całej rozciągłości.;)
                    >
                    >
                    > jako adaptowany Zyd spytam skromnie:
                    >
                    > a- ile ta rozciaglosc wynosi?

                    Stąd dotąd.;)
                    • maly.jasio Re: jako adaptowany Zyd 05.02.10, 21:54
                      menk.a napisała:
                      > Stąd dotąd.;)


                      znaczy, rozumiem,
                      dalej, niz wzrok siega?
                      • cus27 Re: jako adaptowany Zyd 07.02.10, 05:52
                        Monologi na top-ie!
    • frozenman Re: Przerost ego 04.02.10, 16:01
      Najgorszy przerost mają te ze wsi i miasteczek, które zdobędą jakiegoś
      licencjata i rozpoczną dorosłe i samodzielne życie w dużym mieście.
      Podczas rozmowy zapominają, że nie rozmawiają już z koleżanką czy kolegą
      pozostawionymi "bez przyszłości" w swojej wsi.

      Strasznie wali in wówczas to ego na dekiel, kiedy przed każdym napotkanym nowo
      poznanym człowiekiem usiłują błysnąć inteligencją bijącą z tego dyplomu,
      zakładając że wszystkich dookoła położy tym na glebę.
      • cus27 Re: Przerost ego 05.02.10, 07:22
        Zapytaj..."pindolki i pindolow"...!
    • nudzimisie_strasznie Reasumując 04.02.10, 16:39
      Księżniczka z przerostem ego to małomiasteczkowa panienka z licencjatem,
      odpicowana, niechętna innym kobietom, dużo mówiąca o samej sobie? Tak? I nic o
      feminizmie, niechęci do garów, nonszalanckim stosunku do rozrodczości i mocnej
      wierze we własne poglądy?
      • s.p.7 Re: Reasumując 04.02.10, 17:10
        Feministką staje się zazwyczaj wtedy keidy taka kobiecina dostrzega ze zaczyna
        dochodzic do 30ki i oprucz tego ze dała sie kilka razy wybzykać (to upewnilo ja
        w tym ze jest atrakcyjna) nic nie zyskuje u płci odmiennej bo płec zła nie
        potrafi jej docenic. Docenic jej licencjatów i tego ze pracuje oraz ze jest
        niezalezna a to przeciez maksimum tego go co moze osiagnac kobiecina: młoda,
        niezależna, piękna, inteligentna (dyplom) pewna siebie ze swiatopogladem
        kospopolityczno-hedonistycznym, nowoczesnym. Jest prawie taka jak te z okłądek
        czasopizm... i reklam na hemoroidy.
        I? i nic...

        To z mezcyznami ejst cos nie tak skoro nie potrafi sie z nimi porozumieć.

        Ona chce rządzić. Zaczyan obracac sie w meskim swiecie i che byc tak jak oni
        konkuruje z nimi, scina włosy. wuaza ze tak jak meczyna zalicza kobiety tak ona
        zalicza facetów... hehe

        Wiec reasumujac: jak dla mnie kobieta z wybujałym ego ma najwiekrze szanse na
        stanie się feministką.
        Ona jest za dobra na gary (dyplom zobowiązuje)
        Rozrodczosc? dzieci ograniczająjej wolnosc i to co najwazniejsze: czas wolny na
        zabawy, i budwanie niezaleznosci.
        No ale w ogole z kad wziasc dzieci? Skoro zaden mezczyna nei chce z nia byc...
      • t_flavio Re: Reasumując 04.02.10, 17:18
        Tak? I nic o
        > feminizmie, niechęci do garów, nonszalanckim stosunku do rozrodczości i mocnej
        > wierze we własne poglądy?

        przecież napisałem to w pierwszym poscie
        • nudzimisie_strasznie Re: Reasumując 05.02.10, 09:59
          W pierwszym poście pisałeś o świecie wartości ala cosmo, który jest w całkowitej
          opozycji do idei feminizmu. Cosmożycie to barbi world, czysta afirmacja
          konformizmu.
          • t_flavio Re: Reasumując 05.02.10, 10:07
            nudzimisie_strasznie napisała:

            > Cosmożycie to barbi world, czysta afirmacja
            > konformizmu.

            widocznie przeoczyłem transformacje ideowo-ustrojową Cosmo. Niech Ci będzie, że
            moja wizja "cosmoworld" jest z przed pierwszego zlodowacenia. (wybacz, nie
            jestem z tym periodykiem za pan brat )
            • nudzimisie_strasznie Re: Reasumując 05.02.10, 10:31
              Oh nie, jesteś jak najbardziej up to date. Z tym, że samo używanie słowa
              feminizm nie czyni z nikogo feministki. Nauczanie, a co gorzej stosowanie się do
              szablonów, które ktoś sobie wymyślił i opisał (głównie po to, żeby sprzedać
              miejsce na reklamę) jest zaprzeczeniem feminizmu. I nie ma znaczenia czy akurat
              polecają jogę, karierę zawodową czy pozycję seksualną. Czy w aktualnym numerze
              lansowana jest wizja szczęścia małżeńskiego, czy niezobowiązującego,
              wyzwolonego, radosnego pukania.
              • t_flavio Re: Reasumując 05.02.10, 10:38
                > jest zaprzeczeniem feminizmu

                feminizm jest takim samym pozerstwem (może nawet gorszym bo strojącym sie w
                pióra ideologii), jak nakręcanie koniunktury, by sprzedać miejsce na reklamę.

                • nudzimisie_strasznie Re: Reasumując 05.02.10, 11:00
                  t_flavio napisał:

                  > feminizm jest takim samym pozerstwem
                  Dlaczego pozerstwem? Uważasz, że niemożliwym jest aby ktoś autentycznie wierzył,
                  że płeć nie jest ograniczeniem. Że różnice indywidualne w obrębie tej samej płci
                  bywają większe niż pomiędzy mężczyznami i kobietami. Że życie jest po to, by
                  przeżyć je po swojemu, zgodnie z własnymi możliwościami, ograniczeniami i
                  chęciami, a nie wg narzuconego kanonu?

                  • t_flavio Re: Reasumując 05.02.10, 11:16
                    > Uważasz, że niemożliwym jest aby ktoś autentycznie wierzył
                    > że płeć nie jest ograniczeniem.

                    tylko co cały ten Twój wywód ma wspólnego z feminizmem ? Ja wierzę, że płeć nie
                    jest ograniczeniem (co nie oznacza, że nie istnieją predyspozycje), a do
                    feministki mi bardzo daleko.

                    Feminizm jest zbiorem absurdalnych pomysłów (bo nawet ideami trudno to nazwać),
                    równie poronionym wynalazkiem był tylko socjalizm utopijny ze wszystkimi
                    pomysłami pana Owen'a czy Fourier'a
                    • nudzimisie_strasznie Re: Reasumując 05.02.10, 11:25
                      t_flavio napisał:


                      > tylko co cały ten Twój wywód ma wspólnego z feminizmem ?

                      Moim zdaniem wszytko. I chyba właśnie w tym cały problem z tym słowem, że dla
                      każdego znaczy co innego.
                      Komu innemu pewnie bym zarzuciła ignorancję i stąd niezrozumienie tematu ale Ty
                      pewnie przeczytałeś na ten temat więcej niż ja. Ale dlaczego nie zauważyłeś, że
                      feminizm to 100 różnych wizji i myśli, bez gotowej recepty na życie. Nie ma nic
                      wspólnego z utopią bo oprócz wprowadzania nowych sposobów spojrzenia na świat,
                      nie ma żadnego programu, który trzeba by wcielać.

                      Ps. wtręt o predyspozycjach fantastyczny, nie ma to jak zostawić sobie furtkę,
                      żeby jak będzie wygodnie odkręcić cały wstęp.
                      • t_flavio Re: Reasumując 05.02.10, 11:41
                        nudzimisie_strasznie napisała:


                        > Ps. wtręt o predyspozycjach fantastyczny, nie ma to jak zostawić sobie furtkę,
                        żeby jak będzie wygodnie odkręcić cały wstęp.

                        nic w tym nie ma fantastycznego, jest to czystej sprawa naturalna.
                        Wasz problem polega na tym, że dla was "różny" ma konotację wybitnie negatywną,
                        dla nas neutralną.
                        Nie spotkałem ani jednego faceta, który miałby problem tym, że kobiety
                        statystycznie mają np. lepszy zmysł estetyczny i większą zdolność do łączenia
                        różnych elementów wystroju wnętrz. Za to znam mnóstwo kobiet reagujących
                        histeryczną agresją, gdy podzielić się z nimi spostrzeżeniem, że faceci mają
                        lepsze predyspozycje do chociażby wymiany łożyska w Kama3ie.

                        To jest właśnie ten Twój "feminizm" - ruch propagowania i wygłaszania absurdów.
                        ... full of sound and fury, Signifying nothing.
                        • nudzimisie_strasznie Re: Reasumując 05.02.10, 11:54
                          t_flavio napisał:

                          > Nie spotkałem ani jednego faceta, który miałby problem tym, że kobiety
                          statystycznie mają ...

                          Cała rzecz właśnie w tej statystyce, bo co mi z tego, że 9 kobiet na 10 pięknie
                          urządzi mieszkanko, skoro ja akurat kompletnie nie mam do tego głowy. A
                          oczekiwanie, że zrobię to i parę innych rzeczy z rozkoszą istnieje. Nie widzę
                          sensu w posługiwaniu się argumentacją bo większość, bo czasem bardzo zawodzi.
                          A już kompletnie nie wiem dlaczego uważa się, że kobiety mają większe
                          predyspozycje np. do parzenia kawy albo mycia kibla.
                          Kiedyś sekretarka była na urlopie, a do biura przyszli goście i wszyscy (pracuję
                          z samymi facetami) uznali, że to ja mam zrobić kawę. I nie chodzi o to, że mi
                          coś ubyło od tego, że ją zrobiłam, a o to, że wydawało się to tak oczywiste, że
                          to kobieta jest do obsługi.
                          • t_flavio Re: Reasumując 05.02.10, 12:02
                            > A już kompletnie nie wiem dlaczego uważa się, że kobiety mają większe
                            > predyspozycje np. do parzenia kawy albo mycia kibla.

                            tu akurat nie mają, za to mają mniejsze np. do napierdzielania się rurami
                            kanalizacyjnymi czy np. przelewającym się szambem.
                            Więc siłą rzeczy w takiej sytuacji idąc przetykać te nieszczęsne rury, (które
                            nomem omen najczęstszej ona bezmyślnie jakimś śmieciem zapchała), oczekuję, że
                            hipotetyczna ONA zrobi mi w tym czasie kawę albo upierze gatki (choć wcale nie
                            musi tego robić lepiej ode mnie). Albowiem gdyż, gdyby mi przyszło i przetykać
                            rury i robić sobie kawę, to na jaki ch#uj mi taka "partnerka" ma zapaskudzać dom
                            i życie jakimś "związkiem".

                            łapiesz ?
                            • nudzimisie_strasznie Re: Reasumując 05.02.10, 12:25
                              t_flavio napisał:
                              Albowiem gdyż, gdyby mi przyszło i przetykać rury i robić sobie kawę, to na jaki
                              ch#uj mi taka "partnerka" ma zapaskudzać dom i życie jakimś "związkiem".

                              Jeśli związek z definicji zapaskudza, życie, to lepiej go nie mieć, a do kawusi
                              sobie nająć służącą.

                              łapiesz ?

                              Nie łapie, bo rury się przetyka od wielkiego dzwonu, a do bardziej
                              skomplikowanych rzeczy i tak zaprasza pana fachowca. Kawka, kibel, sprzątanie to
                              codzienne sytuacje, nie równoważone sporadycznym męskim wysiłkiem. Więc teza o
                              sprawiedliwości pada. Poza tym Ty mi tu o sytuacji domowej, która jest kwestią
                              wzajemnej umowy. Ja pisałam o sferze publicznej, gdzie o równowadze związanej z
                              siłą kontra opiekuńczością nie ma mowy. Ani oni (koledzy z pracy), ani ja nie
                              pracujemy z łopatą. Jesteśmy na równorzędnych stanowiskach. Czemu to ja mam
                              robić kawę?
                              • t_flavio Re: Reasumując 05.02.10, 12:33
                                > Jeśli związek z definicji zapaskudza, życie,

                                a gdzie się doczytałaś tej "definicji" ?

                                > Nie łapie, bo rury się przetyka od wielkiego dzwonu, a do bardziej
                                > skomplikowanych rzeczy i tak zaprasza pana fachowca. Kawka, kibel, > sprzątanie to codzienne sytuacje, nie równoważone sporadycznym
                                > męskim wysiłkiem.


                                dysponujesz jakimiś konkretnymi wyliczeniami, czy opierasz się tylko na feministycznym propagandowym bełkocie ( ja przynajmniej życie odbieram jako ciągłe, a nie jako szereg oderwanych epizodów)

                                > Jesteśmy na równorzędnych stanowiskach. Czemu to ja mam
                                > robić kawę?

                                a cóż Cię zmusza ?
                                • nudzimisie_strasznie Re: Reasumując 05.02.10, 12:42
                                  t_flavio napisał:

                                  > a gdzie się doczytałaś tej "definicji" ?

                                  Tu: Albowiem gdyż, gdyby mi przyszło i przetykać
                                  rury i robić sobie kawę, to na jaki ch#uj mi taka "partnerka" ma zapaskudzać dom
                                  i życie jakimś "związkiem".
                                  Czytaj: kobita zapaskudza, ale przynajmniej robi
                                  kawę, więc do zaakceptowania, w opcji bez kawy nie.

                                  > dysponujesz jakimiś konkretnymi wyliczeniami, czy opierasz się tylko na feminis
                                  > tycznym propagandowym bełkocie ( ja przynajmniej życie odbieram jako ciągłe, a
                                  nie jako szereg oderwanych epizodów).

                                  aby dostrzec prozę życia nie jest potrzebna statystyka. Wiem ile razy dziennie
                                  zmywam i robię kawę, oraz jak często potrzebuję odkorkować rurę (dwuznaczność
                                  niezamierzona).

                                  > > Jesteśmy na równorzędnych stanowiskach. Czemu to ja mam
                                  > > robić kawę?
                                  > a cóż Cię zmusza ?

                                  Z góry założone oczekiwanie, że to kobieta zrobi. Przy klientach nie będę się
                                  wykłócać, chociaż może właściwie trzeba by, facet pewnie by tak zrobił.
                                  • t_flavio Re: Reasumując 05.02.10, 12:48
                                    > Tu: Albowiem gdyż, gdyby mi przyszło i przetykać
                                    > rury i robić sobie kawę, to na jaki ch#uj mi taka "partnerka" ma zapaskudzać do
                                    > m
                                    > i życie jakimś "związkiem".


                                    zwracam uwagę na wyraz "taka" nie znalazł się tam on przypadkowo.

                                    >kobita zapaskudza

                                    znów bezpodstawnie generalizujesz. (choć rzeczywiście statystyka jest po Twojej stronie)

                                    > aby dostrzec prozę życia nie jest potrzebna statystyka. Wiem ile razy dziennie
                                    > zmywam i robię kawę, oraz jak często potrzebuję odkorkować rurę (dwuznaczność
                                    > niezamierzona).

                                    to są przykłady, zrobiłaś z tego regułę. Życie jest ciągłe, wkładu nie da się zmierzyć arytmetycznym dodawaniem skończonej liczby składników.

                                    > Z góry założone oczekiwanie, że to kobieta zrobi.

                                    przez Ciebie czy przez nich ? A może wbrew pozorom (przy klientach) tak Ci wygodniej ?
                                    • nudzimisie_strasznie Re: Reasumując 05.02.10, 13:13
                                      t_flavio napisał:

                                      >
                                      > to są przykłady, zrobiłaś z tego regułę. Życie jest ciągłe, wkładu nie da się
                                      zmierzyć arytmetycznym dodawaniem skończonej liczby składników.

                                      Ty masz za to skłonnośc do produkowania reguł bez żadnych przykładów, do
                                      przyjęcia jako aksjomaty -" Feminizm jest zbiorem absurdalnych pomysłów",
                                      "feminizm - ruch propagowania i wygłaszania absurdów", "feminizm jest
                                      pozerstwem" etc.
                                      Nie, życie to nie matematyka i to Ty, nie ja postanowiłeś zważyć i porównać
                                      robienie kawy i walkę z przelewającym się szambem (naprawdę sam je wybierasz,czy
                                      walka polega na wykręceniu numeru i wezwaniu szambiarki).

                                      > przez Ciebie czy przez nich ? A może wbrew pozorom (przy klientach) tak Ci
                                      wygodniej ?

                                      Zgodnie z pozorami nie mam odwagi zaryzykować powodzenia kontraktu urządzając
                                      przy Klientach przepychankę o to kto im zrobi kawę.
                                      >
                                      • t_flavio Re: Reasumując 05.02.10, 13:21
                                        > Ty masz za to skłonnośc do produkowania reguł bez żadnych przykładów

                                        to nie reguły tylko tezy.

                                        > " Feminizm jest zbiorem absurdalnych pomysłów",
                                        > "feminizm - ruch propagowania i wygłaszania absurdów", "feminizm
                                        > jest pozerstwem"

                                        oczywiście, pokaż mi jedną rozsądną ideę, jak wyrosła z tego ruchu.
                                        Rozsądna, czyli taka która się ostoi i obroni bez sztucznego chowu i protektoratu ze strony państwa.

                                        > (naprawdę sam je wybierasz, czy walka polega na wykręceniu numeru > i wezwaniu szambiarki).

                                        i znów oczekujesz uniwersalnej reguły bez względu na okoliczności. Po za tym przykład nie dotyczył rutynowego opróżniania)

                                        > Zgodnie z pozorami nie mam odwagi zaryzykować powodzenia kontraktu urządzając
                                        > przy Klientach przepychankę o to kto im zrobi kawę.

                                        albo wolisz bezpieczniejsze robienie kawy od negocjacji (też tak można na to spojrzeć). A najważniejsze w takich sytuacjach i tak są niuanse.
                                        • nudzimisie_strasznie Re: Reasumując 05.02.10, 13:38
                                          Oj umiesz Ty zamęczyć przeciwnika!!! Wypociłam długi post w odpowiedzi i
                                          niechcący skasowałam. Nie mam już siły na powtórkę.
                                          Ja z Ciebie feministy nie zrobię, Ty mnie z wybujałego ego nie wyleczysz, więc
                                          starczy na dzisiaj, ok?
                                          • t_flavio Re: Reasumując 05.02.10, 13:40
                                            > Ty mnie z wybujałego ego nie wyleczysz,

                                            nie wiem po cóż miałbym to robić, ba nawet ego chcieć

                                            > więc starczy na dzisiaj, ok?

                                            as You wish.
                                            • nudzimisie_strasznie Re: Reasumując 05.02.10, 13:53
                                              t_flavio napisał:

                                              > > Ty mnie z wybujałego ego nie wyleczysz,
                                              >
                                              > nie wiem po cóż miałbym to robić, ba nawet ego chcieć

                                              Jak to? Nie jest Twoją misją nieść kaganek oświaty i uświadamiać
                                              nieuświadomione? Wstrząsać i poruszać?
                                              > > więc starczy na dzisiaj, ok?
                                              >
                                              > as You wish.

                                              Whatever I wish?

                                              Dobra, wiem, że do własnej prośby się nie stosuję. Pa
                                              • t_flavio Re: Reasumując 05.02.10, 13:58
                                                > Wstrząsać i poruszać?

                                                zależy jakie składniki mieszamy
                                                na zdar !
    • adoptowany Re: Przerost ego 04.02.10, 18:03
      trudna sprawa,bo jak to czesto bywa u kobiet kazdy nalog jest
      trudny do zwalczenia,ale jak to mowia: niech zywi nie traca nadziei!
    • modrooka Re: Przerost ego 04.02.10, 19:30
      Zwrot "przyrost ego" pojawia się wtedy, gdy koleś czuje się malutki przy danej
      kobiecie. Nie ważne, że mogą to być po prostu jego kompleksy. To się i tak
      nazywa "przyrost ego"
      • kseniainc Re: Przerost ego 04.02.10, 19:36
        Myślę, że tyttus jak do tej pory najbardziej trafnie rzecz ujął;-)
        Nie bym słodziła niczym teklana;-);-);-)
        • modrooka Re: Przerost ego 04.02.10, 19:50
          Nie, faktycznie, nie słodzisz. Wchodzisz po prostu w zad bez wazeliny.

          No tytusie, rośnie Ci na tym forum fan club
          • kseniainc Re: Przerost ego 04.02.10, 20:11
            Po co wazelina;-);-)Skoro zad ma smakowity, to może i
            posmakuję........;-p
            Tytek na prezydenta!!!!!!!!!!!!!!!! ;-);-);-)
      • zeberdee24 Re: Przerost ego 04.02.10, 20:15
        modrooka napisała:

        > Zwrot "przyrost ego" pojawia się wtedy, gdy koleś czuje się malutki przy danej
        > kobiecie. Nie ważne, że mogą to być po prostu jego kompleksy. To się i tak
        > nazywa "przyrost ego"

        Odwracasz kota ogonem, niedługo zaczniesz nam wmawiać że jak mówimy o jakieś
        babce że jest głupia to znaczy że czujemy się malutcy przy jej intelekcie.
        • modrooka Re: Przerost ego 04.02.10, 20:55
          Dokładnie tak, brawo za wspaniałą przenikliwość umysłu.
          Czasem jest ktoś tak głupi, że nie wiadomo co mu odpowiedzieć :)
          • zeberdee24 Re: Przerost ego 04.02.10, 21:11
            Człowiek który nie wie co odpowiedzieć powinien milczeć:) Tak nakazuje logika:)
            • modrooka Re: Przerost ego 04.02.10, 21:23
              Ja bym to bardziej nazwała inteligencją
              • t_flavio Re: Przerost ego 04.02.10, 21:31
                a ktoś mądry powiedział.

                "milczenie nie oznacza mądrości, bywają szuflady zamknięte na klucz, a wewnątrz
                puste" czy jakoś tak
                • modrooka Re: Przerost ego 04.02.10, 21:33
                  Ale przecież już starożytni Indianie wiedzieli, że milczenie jest złotem
                  • t_flavio Re: Przerost ego 04.02.10, 21:38
                    milczenie już dawno nie jest złotem, złotem jest pochlebstwo
                    • modrooka Re: Przerost ego 04.02.10, 21:51
                      Nie dla inteligentnych ludzi, a o takich tutaj mowa
                      • t_flavio Re: Przerost ego 04.02.10, 23:32
                        modrooka napisała:

                        > Nie dla inteligentnych ludzi, a o takich tutaj mowa

                        nurtu nie wyznaczają ludzie inteligentni, tylko statystyczni.
                        To nie są czasy dla filozofów, tylko dla mass-mediów
                        • modrooka Re: Przerost ego 05.02.10, 08:59
                          Muszę się niestety zgodzić. Dlatego mamy cyrk na każdym kroku
      • nudzimisie_strasznie Re: Przerost ego 05.02.10, 09:15
        modrooka napisała:

        > Zwrot "przyrost ego" pojawia się wtedy, gdy koleś czuje się malutki przy danej
        > kobiecie. Nie ważne, że mogą to być po prostu jego kompleksy. To się i tak
        > nazywa "przyrost ego"

        Dokładnie tak mi się wydaje, przerost ego wg mężczyzn to posiadanie w ogóle
        jakiegoś ego. Bardzo wygodna etykietka, jaką można przypiąć każdej, która myśli
        i o zgrozo wyraża coś niezgodnego z jedynie słuszną wizją faceta.
        • t_flavio Re: Przerost ego 05.02.10, 09:46
          > Bardzo wygodna etykietka, jaką można przypiąć każdej, która myśli
          > i o zgrozo wyraża coś niezgodnego z jedynie słuszną wizją faceta.

          dramatyzujesz(cie), "przerost ego", występuje równie często jak "brzydka",
          "głupia", "kiepska w łóżku". Faceci mają już taką naturę, że uzasadniają swoje
          decyzje, w przeciwieństwie do wszego powszechnego "bo nie", "bo tak", "nie
          potrafię tego uzasadnić ale"
          • nudzimisie_strasznie Re: Przerost ego 05.02.10, 09:53
            "brzydka", "głupia" odnoszą się, mniej lub bardziej zasadnie, do istniejących
            bytów. "Przerost ego" nic nie znaczy, jest jedynie pozorem realnego zarzutu,
            takim odpowiednikiem "nie potrafię tego uzasadnić ale".

            • t_flavio Re: Przerost ego 05.02.10, 09:56

              > "brzydka", "głupia" odnoszą się, mniej lub bardziej zasadnie, do istniejących
              > bytów. "Przerost ego" nic nie znaczy

              "przerost ego" jest równie zasadny jak "głupia" bo z tej samej kategorii.
              "przerost ego" drzewiej określano jednym słowem "narcyzm", a to
              jednak znacznie więcej niż "nie potrafię tego uzasadnić".
              • nudzimisie_strasznie Re: Przerost ego 05.02.10, 10:05
                Głupota jest łatwo weryfikowalna. Przerost ego jak widać z powyższych postów
                może równie dobrze znaczyć ekscentryczny ubiór, jak pogardę dla innych kobiet.
                Narcyzm to samozachwyt, przerost ego w moim mniemaniu oznacza koncentrację na
                sobie - nie koniecznie pozytywną, ktoś kto się nieustannie samobiczuje jest moim
                zdaniem mega egocentrykiem, chociaż nie narcyzem. Ale dla Was taka osoba jest
                pewnie skromna i urocza.
                • t_flavio Re: Przerost ego 05.02.10, 10:17
                  > Narcyzm to samozachwyt, przerost ego w moim mniemaniu oznacza koncentrację na
                  > sobie - nie koniecznie pozytywną

                  a narcyzm jest pozytywny ? i czy nie oznacza koncentracji na samym sobie ?

                  "przerost ego", "narcyzm", "egocentryzm" to wszystko synonimy.

                  A zjawisko opisywane przez Ciebie znane jest w psychologii jako "pycha żebracza"
                  i nie wiem cóż miałby być w niej uroczego, raczej jest irytująca i męcząca.
                  Żadna przyjemność w obcowania z wiecznie mendzącym na swój temat nihilistą,
                  fatalistą czy inszym "męczennikiem"
                  • nudzimisie_strasznie Re: Przerost ego 05.02.10, 10:36
                    t_flavio napisał:

                    > a narcyzm jest pozytywny ? i czy nie oznacza koncentracji na samym sobie ?
                    Nie chodziło mi o to, że narcyzm jest pozytywnym zjawiskiem, tylko, że jest
                    samouwielbieniem, podczas gdy egocentryzm, może przybierać zarówno formę
                    samozachwytu jak i samopotępienia. Ale semantyczne dywagacje zostawmy politykom.


        • htoft Re: Przerost ego 05.02.10, 10:39
          nudzimisie_strasznie napisała:

          > modrooka napisała:
          >
          > > Zwrot "przyrost ego" pojawia się wtedy, gdy koleś czuje się malutki przy
          > danej
          > > kobiecie. Nie ważne, że mogą to być po prostu jego kompleksy. To się i ta
          > k
          > > nazywa "przyrost ego"
          >
          > Dokładnie tak mi się wydaje, przerost ego wg mężczyzn to posiadanie w ogóle
          > jakiegoś ego. Bardzo wygodna etykietka, jaką można przypiąć każdej, która myśli
          > i o zgrozo wyraża coś niezgodnego z jedynie słuszną wizją faceta.

          Nie, na pewno nie o to chodzi. Posiadanie w ogóle jakiegoś ego to cecha bardzo pozytywna
          • nudzimisie_strasznie Re: Przerost ego 05.02.10, 11:05
            htoft napisał:

            > nudzimisie_strasznie napisała:
            Spróbuj też w jakikolwiek sposób skrytykować jedną
            > z drugą (rozbuchane ego nie pozwoli na przyjmowanie jakichkolwiek uwag).
            Nieumiejętność przyjęcia krytyki jest objawem kompleksów i niskiej samooceny.
            Tylko nie mylić przyjęcia krytyki z bezwarunkowym podzieleniem opinii
            krytykującego i obietnicą poprawy.
            • htoft Re: Przerost ego 05.02.10, 11:14
              nudzimisie_strasznie napisała:

              > htoft napisał:
              >
              > > nudzimisie_strasznie napisała:
              > Spróbuj też w jakikolwiek sposób skrytykować jedną
              > > z drugą (rozbuchane ego nie pozwoli na przyjmowanie jakichkolwiek uwag).
              > Nieumiejętność przyjęcia krytyki jest objawem kompleksów i niskiej samooceny.
              > Tylko nie mylić przyjęcia krytyki z bezwarunkowym podzieleniem opinii
              > krytykującego i obietnicą poprawy.

              Wiem, w jaki sposób wygląda asertywna krytyka. Kompleksy i niska samoocena to jedna z przyczyn braku asertywności, ale jest nią również przekonanie o własnej nieomylności (choć zgadzam się, że czasem takie przekonanie jest mechanizmem obronnym przeciwko niskiej samoocenie).
              Cosmopolitan i inne wybitne czasopisma lansują bezkrytyczne podejście do samej siebie (przynajmniej patrząc po stronach tytułowych) jako przeciwstawienie terroru idealnego wyglądu. Moim zdaniem żadna skrajność nie jest dobra.
              • nudzimisie_strasznie Re: Przerost ego 05.02.10, 11:35
                htoft napisał:
                > Cosmopolitan i inne wybitne czasopisma lansują bezkrytyczne podejście do samej
                > siebie (przynajmniej patrząc po stronach tytułowych) jako przeciwstawienie
                terroru idealnego wyglądu.

                Żartujesz? Kolorowe czasopisma rzekomo dla kobiet są głównym narzędziem
                wprowadzania terroru doskonałego ciała.
                • you_can_write Re: Przerost ego 05.02.10, 15:37
                  nudzimisie_strasznie, madra babka z Ciebie. Pozdrawiam :)
    • szczurek3 Re: Przerost ego 04.02.10, 21:03
      Ego takie czy owakie - jak mięsko soczyste to nie powinno się marnować :)
    • frozenman Z przerośniętym ego łatwiej jednak o pracę ! 05.02.10, 20:46

      Wynagrodzenie od 1400 do 2000 Euro plus premie!
      Brak wymagań wyższego wykształcenia czy szczególnych umiejętności!
      Praca legalna z pośredniaka!
      Dużo wolnych etatów!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka