Gość: may_day
IP: 217.97.135.*
13.02.04, 15:10
mam poważny problem. za ścianą sąsiadka - młoda siksa - swietnie piszczy -
jakis kolo ja rżnie aż miło, ale jej wokalny show trochę mi przeszkadza. nie
moge spac, poza tym jestem singlem, wiec takie regularne walenie za śianą
wpedza mnie w depresje.
wczoraj pierwszy raz ja zidentyfikowałem i poznałem. miodzio. co robić?
wygłuszyć ściany? zaprosić ją do siebie?
mieliscie podobna sytuacje?