Dodaj do ulubionych

Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadczył?

11.06.10, 14:28
Jak? Podpowiedzcie tak od siebie, szczerze, od serca:).
Myślę, że sporo kobiet chciałaby wiedzieć i będzie wdzięczna za taką
informację.
Jak przyspieszyć jego decyzje?
Dziękuję za dyskusję.
Obserwuj wątek
    • lepian4 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 11.06.10, 14:40

      Umow sie ze mna. Jesli mi sie spodobasz, to sie oswiadcze
      • ryszard_mis_ochodzki cwiczyc! cwiczyc! cwiczyc! 12.06.10, 18:31
        www.machovideo.com/video/She_needs_more_practice_18674/
    • nudzimisie_strasznie Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 11.06.10, 14:43
      Nieuważnie czytasz to forum! Powiedz mu, że lubisz oglądać pornole.
    • nothing.at.all Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 11.06.10, 14:50
      Czytam forum. Pytam poważnie.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 11.06.10, 15:17
      A masz na niego jakieś haki ? Jeżeli tak to spróbuj szantażu.
      • lupus76 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 11.06.10, 15:20
        Puszysty nie rób mi tego więcej. Mam monitor z kawy!
      • eat.clitoristwood Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 11.06.10, 15:30
        puszysta_gimnazjalistka napisał:
        > A masz na niego jakieś haki ? Jeżeli tak to spróbuj szantażu.


        Właśnie, niech mu założy teczkę (pewnie za peelenapięćdziesiąt można
        w papierniczym kupić), schowa do szafy i da cynk do gazetki na
        klatce schodowej. Koleś będzie miał do wyboru; albo oświadczenie
        albo oświadczyny.
    • varia1 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 11.06.10, 15:18
      nie wiem... może najpierw trzeba sprawić żeby nabrał pewności że jesteś tą jedyną

      ja mam inny problem, mnie się ciągle ktoś oświadcza;)widocznie wyglądam na taką, co to bez deklaracji dozgonnej miłości nie poszłaby do łóżka;) haha

      a żeby było śmieszniej mój chłop oświadczył mi się po pierwszej rozmowie telefonicznej w sprawach służbowych, nie widząc mnie na żywo i wiedząc że jeszcze formalnie byłam mężatką:)
      • magdafil Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 12:42
        Kurcze i Ty sadzisz, ze te oswiadczyny sa na powaznie?
        :)
    • lupus76 Drogie Panie, co zrobić 11.06.10, 15:19
      żeby nasze dziewczyny nie pragnęły oświadczyn? Myślę, że sporo
      mężczyzn chciałaby wiedzieć i będzie wdzięczna za taką informację.
      Jak odwieść ją od tego pragnienia?
      • anka_cyganka35 nothing 11.06.10, 15:27
        to bedzie twoj najwiekszy błąd w życiu jeżeli za niego wyjdziesz
      • anka_cyganka35 lupus 11.06.10, 15:28
        spróbować z rozwódką :) 99,9% z nich nie chce ślubu :)
      • nothing.at.all Re: Drogie Panie, co zrobić 11.06.10, 15:32
        Oczywiście można szukać takiej co nie chce ślubu. Ale dla sporej
        liczby kobiet jest to ważne. Dla Panów też, ale częsciej to oni
        zwlekają, unikają:).
        • nothing.at.all Re: Drogie Panie, co zrobić 11.06.10, 15:32
          No i Panowie raczej nie myślą jak to sprawić, po prostu nic nie
          robią. A kobiety obmyślają, bo się niecierpliwią, itp.
        • silic Sama się oświadcz. 12.06.10, 00:31
          A nie wygodnie czekasz aż ktoś odwali brudną robotę za ciebie.
      • nudzimisie_strasznie Re: Drogie Panie, co zrobić 11.06.10, 15:40
        lupus76 napisał:
        > Jak odwieść ją od tego pragnienia?

        Myślę, że nieźle będzie powiedzieć jej, że uwielbiasz pornole.
        • lepian4 Re: Drogie Panie, co zrobić 11.06.10, 17:31
          Mozna tez dodac, ze jeden facet na cale zycie, to kurde obciach
      • izabellaz1 Wiedziałam! 11.06.10, 18:46
        że się tu pojawisz :D

        Swoją drogą fascynuje mnie co kobiety sobie wyobrażają pisząc takie wątki na FM :)
        • lupus76 Re: Wiedziałam! 12.06.10, 00:34
          Po prostu czekają, aż je ktoś uświadomi. No i chyba mogę powiedzieć, że z
          Silicem w czynie społecznym niesiemy kaganiec oświaty :D
      • antykonformista 10/10b 12.06.10, 18:01
        bt
    • rzeka.chaosu Walkiem po głowie :D 11.06.10, 15:27
      Albo tortury jajeczne! ;D
    • mechanik.z.pomu Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 11.06.10, 15:37
      Powiedz mu: "Mam dla Ciebie wspaniałą wiadomość: będziemy mieli dzidziusia!"
      Na pewno się ucieszy i od razu oświadczy.
      (Potem mu jakoś wytłumaczysz, że to tylko taki żart był).
      • pol_krzaka Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 11.06.10, 15:52
        Żarty żartami, ale na dzidziusia jest u nas zdecydowanie najpopularniejszą
        metodą wymuszania ślubu. Ryzykowna, bo jeśli nie przejdzie to potem z dzieckiem
        szanse kobiety na poznanie fajnego faceta spadają niemal do zera, ale też po
        odpowiednim rozpoznaniu sytuacji ślub wychodzi dość często. Nie oceniam tu
        etyczności takiego zachowania, tak po prostu u nas sporo kobiet robi.
      • nothing.at.all Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 11.06.10, 17:48
        Metoda na dzidziusia odpada.
        • mausi12 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 11.06.10, 19:20
          OBIECAJ JEMU,ZE ZAWSZE BEDZIE MIAL SEKS ORALNY I ZAMONTUJESZ RURE DO
          TANCA-ABY MIAL CLUB NOCNY-ZA DARMO!!!!!!
          • lupus76 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 00:35
            Jak chłop patry dalekowzrocznie, to będzie miał świadomość, ze po upływie
            pewnego czasu obróci się to przeciw niemu :)
            • senseiek Zawsze moze robic mu orala pod koldra.. 13.06.10, 01:24

              > Jak chłop patry dalekowzrocznie, to będzie miał świadomość, ze po upływie
              > pewnego czasu obróci się to przeciw niemu :)

              Zawsze moze robic mu orala pod koldra, jak sobie bedzie ogladal na tv pornola, bez zaprzatania glowy jej wygladem.. ;)
        • lepian4 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 11.06.10, 19:23
          Nie odpada, tylko przybiera bezposrednia forme: byle tylko obraczka byla!
          • mausi12 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 11.06.10, 23:36
            "lepian4"-zawiodlam sie na Tobie.Myslalam,ze cos lepszego napiszesz!
            BUUUUUUUUUUUUUUU
        • p.bera Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 22:03
          macie juz dziecko? bo myslalem ze jak on ci sie nie oswiadczy a fajna jestes to
          ja bym ewentualnie mogl sie Tobie oswiadczyc. oczywiscie mam swoje wymagania ale
          mysle ze bysmy sie dogadali. ps. zreszta jak jestes bardzo fajna to i dziecko
          przygarne ))
    • deodyma Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 00:12
      jesli nie chce, nic ni mozesz zrobic i tyle.
    • akle2 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 02:40
      Zapytaj po prostu bez teatralnych scen i pod warunkiem, ze Wasza
      znajomość nie trwa zaledwie miesiąc, czy ma poważne plany w stosunku
      do Ciebie, a jeśli tak to jakie? Ewentualnie powtarzać pytanie co
      jakiś czas, aby konsekwentnie. Jak cierpliwość Ci się skończy, to
      powiedz tonem niewiniątka, że założyłaś konto na Sympatii, tylko że
      nie masz jeszcze fotki i czy on mógłby Ci ją zrobić, bo skoro nie
      chce z Tobą być (jako rodzina) to musisz mieć szanse szukać
      szczęścia gdzie indziej. Reakcja gwarantowana (niestety nie
      koniecznie taka, jakiej oczekujesz).
      • superprawda Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 09:23
        Ale ma laska cisnienie.. biedny koles :DD
        • nothing.at.all Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 12:48
          Nie mam ciśnienia, tylko zwyczajnie pytam.
          • superprawda Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 17:08
            nothing.at.all napisała:

            > Nie mam ciśnienia, tylko zwyczajnie pytam.

            nie tylko masz cisnienie, ale jeszcze przed soba sama sie do tego nie
            przyznajesz. Oj zle bedzie sie dzialo, zle...
        • akle2 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 12:58
          superprawda napisał:

          > Ale ma laska cisnienie.. biedny koles :DD

          Ja się wcale autorce nie dziwię i moja odpowiedź była wbrew pozorom
          poważna. Odrobinka (ale tylko odrobina) szantażu nie zaszkodzi.
          Bo ile można zwodzić? Co innego jak się testujemy dopiero, ale
          testowanie też ma swoje granice. Można testować w życiu różnych
          facetów po kolei, jak z jednym nie wychodzi, ale testować całe życie
          jednego - dla mnie to dziwna i podejrzana sytuacja.
          Chodzi po prostu o to, żeby zrozumiał, że czas przejść do nastepnego
          etapu, albo włączyć wsteczny i się wycofać wogóle. A nie tak, żeby
          zjeść ciastko i mieć ciastko...
          • nothing.at.all Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 19.06.10, 13:30
            Dokładnie tak chciałabym przejść do kolejnego etapu. Ale jaki szantaż:)?
      • nookie7 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 14:11
        Sprawdziłam, sorry ale nie działa:-) Najlepszy sposo to dać sobie
        spokój. Jak Tobie przestanie na tym zależeć to jemu zacznie. Faceci
        są dziwni i zawsze chcą na odwrót niż kobitki.
        • akle2 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 14:14
          Ooo, no właśnie.
        • mausi12 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 14:15
          Zgadza sie!
        • purpurowa50 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 19.06.10, 12:44
          nookie7 napisała:

          > Sprawdziłam, sorry ale nie działa:-) Najlepszy sposo to dać sobie
          > spokój. Jak Tobie przestanie na tym zależeć to jemu zacznie. Faceci
          > są dziwni i zawsze chcą na odwrót niż kobitki.

          Święta prawda, choć to dziecinada. Tak można się zestarzeć, i nie
          zaliczyć kolejnych, życiowych etapów. Generalnie, jak ja to
          określam "Nuda dla wybranych":)))
    • durneip Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 10:19
      - często go o to pytaj, żeby się oswoił z tą myślą
      - napomykaj, że wszystkie koleżanki już po ślubie, to powinno dźgnąć go w ambicję
      - płacz nad kazdym napotkanym na ulicy wózkiem, niech wie, że poważnie myślisz o
      rodzinie
      - obiecaj, że po ślubie przestaniesz pracować na zawsze i cały czas poświęcisz
      dbaniu o męża i dzieci
      - uświadom go, że odniesie korzyści ekonomiczne, bo po ślubie przestaniesz
      wydawać pieniądze na basen, siłownię i fryzjera
      - jeśli nie będzie żadnych doraźnych efektów, to się obraź i wynieś do mamusi na
      kilka dni.

      to wszystko powinno mu pomóc dosyć szybko podjąć decyzję.
      • marcin_kkkk Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 13:20
        Nigdzie nie dałaś usmieszka i jeszcze autorka wezmie te porady na
        poważnie ;) Sporo mezczyzn ucieknie od tak namolnej kobiety raz na
        zawsze. Jesli nawet jest typem faceta ktory ulegnie takim metodom i
        sie oswiadczy, to piętno związku "z przymusu" pozostanie na zawsze i
        bedzie sie odbijac czkawką przy kazdej malzenskiej kłótni.
        • durneip Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 13:34
          > Nigdzie nie dałaś usmieszka i jeszcze autorka wezmie te porady na
          > poważnie ;)

          zaryzykowałam.

          > Sporo mezczyzn ucieknie od tak namolnej kobiety raz na
          > zawsze. Jesli nawet jest typem faceta ktory ulegnie takim metodom i
          > sie oswiadczy, to piętno związku "z przymusu" pozostanie na zawsze i> bedzie
          sie odbijac czkawką przy kazdej malzenskiej kłótni.

          i przegrałam, bo nawet ty je wziąłeś na poważnie.
        • iamhier Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 15:25
          DO MARCIKK-WNIOSEK JAKI NALEŻY Z TAKIEGO PROBLEMU WYSUNĄĆ.

          On traktuje ją jak kryzysową narzeczoną (dziewczynę,kochankę
          etc).Ale nie jest ona dla niego partnerką do urodzenia mu potomstwa
          czy spędzenia reszty życia.Jeśli nie chce mieć dzieci to ona w ogóle
          nie mieści się w jego planach życiowych.
      • purpurowa50 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 19.06.10, 12:19
        Ha ha, lepiej mu tego nie proponuj! Od razu ucieknie, gdzie pieprz
        rośnie. Jak inteligentny i wymagający, natychmiast zamarzy o twoim
        przeciwieństwie. Sama bym czmychnęła, byle szybko:))) I po co ci te
        oświadczyny? Zawsze możesz poznać kogoś ciekawszego. Tego kwiatu, to
        pół światu:) Jeśli sam nie złożył ci deklaracji do tej pory, to
        znaczy, że cię nie docenił, a tym samym wcale nie obawia się, że
        ktoś mu może kiedyś cię "odbić". Gość jest, albo zbyt pewny siebie,
        albo niepewny swoch uczuć.
    • facettt koszmar 12.06.10, 10:31
      takiej durnoty jeszcze nie bylo na tym forum.

      powiedz mi lepiej jak przycisnac bank, zeby przyspieszyl przyznanie mi kretytu, bo cos sie ociagaja, a mam silne parcie na gotowke.
      • kaa.lka Re: koszt kar 12.06.10, 11:40
        no i wyszlo szydlo z wora
        chciec byc happy?
        zatem musiec bei kasseiora
        o pardons Kassiora



        jasiu,z bankowcami sie rozmawia. skad Ci przyszedl pomysl do glowy zeby bank sciskac... ehh


        • iamhier Re: koszt kar 12.06.10, 13:06
          do kalka-GENIALNY TEKST Z TYMI KREDYTAMI!!Bo kto by sie chcial
          łączyc z kims kto nas zwyczjanie nie chce...

          m szybciej zniosa kredyty malzenstkie tym lepiej dla bankow i tych
          chorych,toksycznych zwiazkow ktore fikcyjnie powstaja.

          Najwazniejsze to nie zyc ponad stan.
      • nothing.at.all Re: koszmar 12.06.10, 12:48
        Jaka durnota? Chyba forum do tego sluży aby podyskutować. Jeśli w danym wątku
        nie masz nic ciekawego do dodania to daruj sobie pisanie.
        • iamhier Re: koszmar 12.06.10, 13:08
          po co komu te oswiadczyny?
          dla mnie to archaizm...
        • durneip Re: koszmar 12.06.10, 13:38
          o mamo. dzień łaskawości mam dzisiaj, to wyłożę prosto:

          wyobraź sobie, że twój chłopak chce, żebyś zrobiła sobie wielki tatuaż na
          plecach. ty może byś i chciała, ale taki malutki, na biodrze. a on nie, musi być
          wielki i zielony. i na okrągło gada o tym tatuażu. naet jeśli na razie ci
          odpuszcza, to jest przekonany, że prędzej czy później sobie go zrobisz, bez tego
          w ogóle nie zechce z tobą być.

          i jak?
          • mausi12 Re: koszmar 12.06.10, 13:53
            No,masz racje,ale tatuaz-to co innego niz bycie razem.Fajnie jest
            jak facet mowi:"jestem pewny,ze chce byc z Toba",a kiedys-poprostu
            sie sam oswiadczy-bez przymusu.Poza tym-mieszkac razem-nie oznacza-
            ze trzeba brac slub.Ja znalam kiedys dziewczyne,ktora byla 8 lat z
            chlopakiem-i nie ciagnelo jej do slubu.Poznala innego faceta i 6
            miesiecy pozniej-brali slub.Czasami tak jest w zyciu.
            Mozna naciskac faceta,aby poszedl z Toba do kina,ale-nie do slubu.
            • iamhier Re: koszmar 12.06.10, 14:00
              Ja nie uznaję ślubów.Tylko rejestrację związku.Państwo nie może
              wchodzić w moje strefy intymne z buciorami.Tych hetero i tych
              homo,sama jestem hetero.
            • durneip Re: koszmar 12.06.10, 14:35
              tatuaż to całkiem jak ślub - też trudno się pozbyć i blizna zostaje, a niektórzy
              mają do końca życia.
          • iamhier Re: koszmar 12.06.10, 13:55
            Jak? Ano tak,że nikt nie powinien iść na kompromisy,które go niszczą.
            • mausi12 Re: koszmar 12.06.10, 14:10
              No,moze tak byc,bo branie slubu-to raczej nic nie ma wspolnego z
              kompromisem.Wezmiesz slub-to bede dobra dla Ciebie-nie wezmiesz
              slubu-urywam kontakt...tak nie mozna.W ogole-z takimi sprawami-jak
              oswiadczyny,slub-trzeba byc ostroznym w "pospieszaniu"mezczyzny.Dla
              mnie to delikatna sprawa i jak znam facetow-darowalabym sobie jakies
              aluzje na temat oswiadczyn.Caly czas uwazam,ze jak jemu zalezy i to
              jest wlasnie "ta kobieta"to on juz bedzie wiedzial co
              zrobic.Naciskac -nie ma sensu.
            • purpurowa50 Re: koszmar 19.06.10, 12:28
              > Jak? Ano tak,że nikt nie powinien iść na kompromisy,które go
              niszczą.

              Dobre stwierdzenie:) Muszę zastosować w swoim życiu.
        • facettt a kto tak powiedzial ? 12.06.10, 16:19
          nothing.at.all napisała:

          > Jaka durnota? Chyba forum do tego sluży, aby podyskutować.

          - a kto tak powiedzial?

          Jeśli w danym wątku nie masz nic ciekawego do dodania to daruj sobie pisanie.

          Przeciwnie. zwalczanie durnoty - durnota, to najlepsza terapia
          przyjnajniej poziom nie spadnie.
      • superprawda Re: koszmar 12.06.10, 13:44
        Powiedz im zeby ci dali ten kredyt, albo naslesz na nich autorke postu
        vel Szukajaca Meza :-)))
    • szlag_mnie_trafi Lodzik rano, lodzik wieczorem, a w weekendy 12.06.10, 13:42
      również w południe. Po dwóch miesiącach będzie Twój - najdalej po trzech.
      • iamhier Re: Lodzik rano, lodzik wieczorem, a w weekendy 12.06.10, 13:57
        Do momentu gdy nie będzie musiał za ta usługę płacić..
        Ale ponoć prawdziwa miłość połamie wszelkie przeszkody....
    • pyzz Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 15:00
      Klasycznie: najpierw wpadka kontrolowana, a potem nalot byczków z Rodziny,
      którzy go przekonają.

      Nie wróżę wprawdzie jego miłości wobec Ciebie po takim numerze, ale nie wróżę
      jej też w żadnym małżeństwie zawartym na podstawie "przyspieszonej" decyzji.
      • iamhier Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 15:07
        hmm....a jesli bedzie proponowal usuniecie? albo jesli tego nie
        uznaje powie,ze alimenty bedzie placil ,a zyc z ta kobieta nie chce??

        czy mezczyzni nie powinni miec prawa do decyzji o "wpadkach".Moze to
        kobiety nalezaloby karac za takie "numery".

        Tylko co ta kobieta osiagnie przez to?? On ozeni sie z inna i jak
        ona bedzie sie czula?
        • pyzz Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 21:36
          > hmm....a jesli bedzie proponowal usuniecie? albo jesli tego nie
          > uznaje powie,ze alimenty bedzie placil ,a zyc z ta kobieta nie chce??
          Taż właśnie na tę okoliczność proponowałem nalot byczków z rodziny.

          > czy mezczyzni nie powinni miec prawa do decyzji o "wpadkach".
          Powinni, ale nie mają. Czy to się komu podoba, czy nie (mnie nie) w takim żyjemy
          społeczeństwie.

      • tizot Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 17:09
        tee wróżka, a kto wygra mistrzostwa? Se obstawie:)
        • pyzz Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 20:06
          > tee wróżka, a kto wygra mistrzostwa?
          Jak to kto? Lachy!
    • chrissis postarać się mu o konkurencję 12.06.10, 16:03
      czyli namolnego adoratora (może być zmówiony przyjaciel/kolega z pracy), który
      będzie dzwonił, sms-ował, wysyłał bukiety, zabierał na drogie rozrywki typu rejs
      jachtem, kolacja w ekskluzywnej restauracji, weekend na zakupach w Londynie ...
      a ty musisz udawać oczarowaną, być oziębłą w łóżku, traktować go pobłażliwie i
      sprawiać wrażenie, że się nad czymś zastanawiasz! efekt gwarantowany, sposób
      wielokrotnie przetestowany z dobrym skutkiem! nie działa jedynie na tych, którzy
      i tak chcą odejść więc to jest dobry katalizator zmian.
      • tizot Re: postarać się mu o konkurencję 12.06.10, 17:03
        Ciekawe jaki idiota oświadczył by się kobiecie, która spotyka się z innym facetem. Chyba tylko taki z rodziny pantofelków prostych. To jest recepta na zerwanie z facetem, a nie na oświadczyny!
        • tangerka no co ty powiesz? 12.06.10, 17:48
          a ja właśnie taki wariant skutecznie przetestowałam na własnym mężu! nic tak
          dobrze nie robi mężczyźnie jak odrobina zazdrości i niepewności co do uczuć
          wybranki! szalenie mobilizujące a sceny zazdrości łatwo przekuć w sceny wyznań
          uczucia i wtedy ...
          • tizot Re: no co ty powiesz? 12.06.10, 18:04
            No to pogratulować w pełni sterowalnego męża...
            • chubbba Re: no co ty powiesz? 13.06.10, 07:27
              mężczyźni w większości są sterowalni, przewidywalni i dość łatwo nimi
              manipulować wykorzystując seks, łechcąc ich próżność i ambicję ... to samo
              zresztą dotyczy kobiet, tylko instrumenty są inne. nie jesteś taki oryginalny
              jak ci się wydaje, niestety.
              • tizot Re: no co ty powiesz? 13.06.10, 09:21
                Wiem, pod płaszczykiem miłości można bardzo wiele wymusić na partnerze/partnerce.

                > nie jesteś taki oryginalny
                > jak ci się wydaje, niestety.

                Ale tego trochę nie rozumiem. Sugerujesz że poleciał bym po obrączki, gdybym zobaczył moją kobietę z innym facetem? Mam nadzieje, że nigdy tak nisko nie upadnę, żeby zatrzymywać przy sobie kobietę przy pomocy umów cywilno-prawnych :)
                • tangerka Re: no co ty powiesz? 14.06.10, 11:53
                  to nie jest do końca tak - po prostu towar, na który poluje dużo klientów, jest
                  bardziej pożądany, to podstawowej prawo rynku, w związkach też działa na tej
                  zasadzie, że mamy tendencję traktować partnera jak dobro nabyte, zaklepane,
                  nieodwołalnie posiadane a gdy rodzi się co do tego wątpliwość, gdy towar zaczyna
                  się wymykać z rąk, gdy są inni chętni na ten towar - to chce się to swoje prawo
                  własności potwierdzić i innym chętnym dać tym samym prztyczka w nos. w przypadku
                  wielu facetów to działa i znam kilka konkubinatów zakończonych odwlekanym nie
                  wiedzieć dlaczego ślubem w sytuacji, gdy na horyzoncie pojawił się rywal i facet
                  uświadomił sobie, że kobieta ma jednak ciągle wybór i niekoniecznie musi wybrać
                  jego. zresztą - w drugą, damską stronę też to działa :)
              • purpurowa50 Re: no co ty powiesz? 19.06.10, 12:55
                chubbba napisała:

                > mężczyźni w większości są sterowalni, przewidywalni i dość łatwo
                nimi
                > manipulować wykorzystując seks, łechcąc ich próżność i ambicję ...
                to samo
                > zresztą dotyczy kobiet, tylko instrumenty są inne. nie jesteś taki
                oryginalny
                > jak ci się wydaje, niestety.

                Dokładnie tak jest. Potrzeba trochę bystrości umysłu, by wiedzieć
                jaki plan wobec jakiej osoby zastosować . Nie ma znaczenia, czy to
                kobieta, czy mężczyzna. Pytanie tylko, czy o to w tym wszystkim
                chodzi...??
        • purpurowa50 Re: postarać się mu o konkurencję 19.06.10, 12:38
          tizot napisał:

          > Ciekawe jaki idiota oświadczył by się kobiecie, która spotyka się
          z innym facet

          Tutaj niby masz rację, ale pozorną:)))

          > em. Chyba tylko taki z rodziny pantofelków prostych. To jest
          recepta na zerwani
          > e z facetem, a nie na oświadczyny!

          Jak facet jest zakochany, powinien byc zazdrosny, jeśli nie będzie,
          oznacza to, że mu nie zależy. Test na siłę uczuć:))) Nie ma miłości
          bez zazdrości.. Piszę z autopsji o tej zazdrości, więc wiem, co
          piszę:)))
    • the_rapist Cisnienie na karaty 12.06.10, 16:54
      Lepiej napisz ile karatow powinien miec akceptowalny pierscien
      zareczynowy. No i sprawa najwazniejsza - zloto czy platyna?

      a tak powaznie, sama mu sie oswiadcz. W koncu walczycie o
      rownouprawnienie, wiec masz szanse w praktyce pokazac rownosc plci.
      • iamhier Re: Cisnienie na karaty 12.06.10, 18:00
        Równosc plci poza kwestia zarobkow nie powinna istniec.
        I nie istnieje!
    • tizot Zapytaj czy chce ślubu 12.06.10, 17:05
      To baaaardzo ułatwi sprawę.
    • antykonformista to takie smutne że kobietom potrzebne jest... 12.06.10, 18:00
      ... całe to społeczne gó....

      Nie sama z siebie, ale przez presję otoczenia i beznadziejne wzorce wdrukowywane
      przez rodzinę, seriale, znajomych....

      dąży do oświadczyn
      dąży do ślubu
      dąży do dzieci

      ... a później wielce nieszczęśliwa, bo nie to widać było jej przeznaczeniem.

      Nie no ja rozumiem... dojrzała rozmowa, decyzja, albo facet się zdecydował,
      dojrzał, zrobił to, a dziewczyna szczęśliwa. Ale przyspieszać? Ja się pytam, po
      co? I później ślub przyspieszać, tak? I dzieci, oszukiwać odstawiać
      antykoncepcję, jak parę bezmózgich krów już się tutaj na forum chwaliło? O to w
      życiu chodzi?

      chyba nie.
      • sukienkax Re: to takie smutne że kobietom potrzebne jest... 12.06.10, 20:29
        Zgadzam się w 100%. Sama jestem kobietą i uważam że te całe
        ceregiele z małżeństwem to kicha. Co to w ogóle za pytanie - co
        zrobić żeby ktoś sie oświadczył? Albo komuś na kimś zależy i
        przychodzi taki czas że CZUJE że to TO, że to jest kobieta z którą
        chce być i wówczas się oświadcza, albo nie oświadcza się, bo
        widocznie nie odczuwa takiej potrzeby. Wymuszone oświadczyny do
        niczego dobrego nie prowadzą.
        • p.bera Re: to takie smutne że kobietom potrzebne jest... 12.06.10, 22:22
          a i tak co by nie mowic krotka mini spodniczka dobry lodzik tylko moze
          przyspieszyc decyzje, czego zycze pytajacej!!
          • purpurowa50 Re: to takie smutne że kobietom potrzebne jest... 19.06.10, 13:01
            p.bera napisała:

            > a i tak co by nie mowic krotka mini spodniczka dobry lodzik tylko
            moze
            > przyspieszyc decyzje, czego zycze pytajacej!!


            Ha ha, to też jakiś sposób, tyle, że na prymitywnego facecika:)))
            Jeśli autorka postu takiego pragnie, to jej wybór, jej sprawa.
      • akle2 Re: to takie smutne że kobietom potrzebne jest... 13.06.10, 23:23
        antykonformista napisał:

        > O to w
        > życiu chodzi?
        >
        > chyba nie.



        Uhm, najlpiej żeby poszła prościutko do sypialni, a jak bedzie już
        po wszystkim to wzięła swoje fatałachy i się więcej na oczy nie
        pokazywała.
        O to w życiu chodzi?
        Chyba nie

        -------------
        Zwycięzca bierze wszystko.
      • purpurowa50 Re: to takie smutne że kobietom potrzebne jest... 19.06.10, 12:49
        antykonformista napisał:

        > ... całe to społeczne gó....
        >
        > Nie sama z siebie, ale przez presję otoczenia i beznadziejne
        wzorce wdrukowywan
        > e
        > przez rodzinę, seriale, znajomych....
        >
        > dąży do oświadczyn
        > dąży do ślubu
        > dąży do dzieci
        >
        > ... a później wielce nieszczęśliwa, bo nie to widać było jej
        przeznaczeniem.
        >
        > Nie no ja rozumiem... dojrzała rozmowa, decyzja, albo facet się
        zdecydował,
        > dojrzał, zrobił to, a dziewczyna szczęśliwa. Ale przyspieszać? Ja
        się pytam, po
        > co? I później ślub przyspieszać, tak? I dzieci, oszukiwać odstawiać
        > antykoncepcję, jak parę bezmózgich krów już się tutaj na forum
        chwaliło? O to w
        > życiu chodzi?
        >
        > chyba nie.
        PRAWDA.
    • misiak_spasiony Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 12.06.10, 22:27
      Powiedz mu, że nie możesz mieć dzieci, i że może Cię rżnąć z finałem
      o dowolnej porze dnia. Po pierwszym szoku, przemyśli i Ci sie
      oświadczy. A to, że to co mu powiesz to nieprawda - część facetów
      myśli jajami. Tylko się zabezpiecz aby po dwóch tygodniach wiadomość
      o ojcostwie go nie zabiła ;-)
      • filip505 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 13.06.10, 04:52
        ...po prostu go kochaj i niech
        o tym wie,nie ukrywaj tego.
        • purpurowa50 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 19.06.10, 13:12
          filip505 napisał:

          > ...po prostu go kochaj i niech
          > o tym wie,nie ukrywaj tego.

          Pewnie, że najprostsze metody są najlepsze, ale fajnie jakby
          działało w obydwie strony. Jeśli jesteście razem blisko, możesz
          zwyczajnie mu o tym powiedziec, o tym co czujesz. Rozmowa jeszcze
          nikomu nie zaszkodziła, pod warunkiem, że szczera.
    • milena9 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 13.06.10, 07:58
      to najdziwniejsze pytanie z jakim sie wogole zetknelam na
      forum.Nesadze ze jest jakikolwiek sposob na przyspieszenie decyzji
      faceta.On poprostu musi to czuc i byc zdecydowany ze tego chce no i
      ze jestes wlasnie ta z ktora chce spedzic reszte zycia.Mysle ze
      usilne starania o oswiadczyny wywra na nim presje i moze miec to
      odwrotny skutek,da noge i tyle.Pozwol mu dojrzec do decyzji i nie
      naciskaj bo to powazna decyzja,to ze ty chcesz wyjsc za niego zamaz
      nieoznaczaze on jest tez na to gotowy.Jesli widzisz ze cie
      kocha,badz wyrozumiala i poczekaj na ten moment kiedy sam cie
      zaskoczy,zreszta mysle ze to bardziej usczesliwia kobiete jak wie ze
      facet zrobil to z wlasnej woli a nie ze mu sie siedzialo na
      glowie.Zycze wszystkiego dobrego xx
      • angelka_xx Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 13.06.10, 09:17
        ja wyjechałam kiedyś na2 tygodnie sama i dostałam pierścionek po powrocie.
        podobno podczas mojej nieobecności dużo rozmyślał
        a dodam jeszcze tylko, że mieszaliśmy już wtedy razem od 4 lat i jakoś nic nie
        wskazywało na to, że kiedykolwiek mi się oświadczy (pomimo że doskonale zdawał
        sobie sprawę, że dla mnie ślub jest ważny)

        jednak moja koleżanka wyjechała niedawno raptem na 2 dni i wróciła troszkę
        wcześniej niż planowała, nic nie mówiąc żeby wrobić niespodziankę -zastała go w
        domu z inną kobietą...
      • kaa.lka Re:heherr messer, messenger. 13.06.10, 12:06
        to forum jak igrzyska po polsku,zytko bez winy.
        jak pamietniki Paska: lacina kuchenna z mydlem pospolu oraz panny i wydry.
        forum dla obytych. dla tych, ktorzy potrafia z kogos lacha zedrzec i z tych co sie daja skroic.
        forum testowe dla gawiedzi, ktora msja specjalna karmiona i tancem z gwizdami nie widzi juz nic oprocz prostackiej potrzeby uciechy. uciechy kosztem innych. uciechy z detych cyckow i dupy oraz z Dup tematow i kijow uzytych. forum durnowatych pytan i jeszcze glupszych odpowiedzi. przeciez nikt nie umie czytac "powaznie". nikt tez nie rozumuje odmiennie. kto by takie bzdety rozwazal.. prawda?
        fora wyborczej wylacznie dla debilli, prawda?pamiec podreczna dmuchana nieustannie z dystansu, kto by tam zwracal uwage na programowanych trollli gdy sie przy kawce rzaboli, o pradons zatapia w grze w statki..
        liczy sie dodany zysk i tylko hihihi i hehehe dmuchanych przez wyobraznie zawieszonych stolicznie nad poziomem morza.
        www.forum chlopi panszczyzniani.







        • mausi12 Re:heherr messer, messenger. 13.06.10, 12:18
          Zacznij od siebie,a potem mow o Nas.Zdanie po polsku-zaczyna sie od
          duzej litery!!!!!"msja"-pisze sie poprawnie:"misja"......naucz sie
          po polsku pisac,bo sie teraz kompromitujesz i obrazasz ludzi
          piszacych tutaj.Aha,naucz sie pisac po niemiecku-bo rowniez to nie
          wychodzi Tobie!!!
    • nothing.at.all Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 13.06.10, 13:08
      Ja wszystko rozumiem - nie naciskać, bo brak satysfakcji i taki niepełny
      związek, że się wymusiło.
      Nie łapać na dziecko - bez sensu większego, bo potem można bez ojca dziecka zostać.
      Nie pokazywać pierścionków, sukni ślubnych - bo się wystraszy.

      Ok. Zrozumiałam. Ale widzicie czasami jest tak, że on mówi, że chce być do końca
      życia, wszystko na to wskazuje, ale nie ma takiego bodźca. Myślę, że wiele
      kobiet może się pod tym podpisać, że czasami facetom trzeba pomóc podjąć
      decyzję. Zaraz napiszcie, że to d.pa nie facet. Możliwe. Ale jak kobiecie zależy
      na ślubie, na tworzeniu rodziny z formalnego punktu widzenia i nie ze względu na
      kredyty czy jakieś profity to co można zrobić?

      Tym co wypowiedzieli się w wątku sensownie - dziękuję.
      Tych wypowiedzi nie do tematu nie czytam.
      • lolcia-olcia Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 13.06.10, 13:16
        w moim przypadku gdy facet wkurzył mnie do tego stopnia, że kazałam mu się
        wynosić wyskoczył z jakimiś oświadczynami...ale jemu to i tak nie pomogło;p
      • akle2 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 13.06.10, 20:34
        Nothing.at.all, był podobny wątek jakieś dwa miesiące temu i jeszcze
        go nie zarchowizowali, więc może tu coś znajdziesz (link poniżej).
        Choć moim zdaniem im więcej w las... tym bardziej puchnie głowa,
        a problem jak nie rozwiązany, tak nie rozwiązany.
        Generalnie jeśli nie chce, bądź ociąga się ze ślubem, to musi być
        jakaś przyczyna (furtka?), w przeciwnym razie zrobiłby to choćby ze
        względu na Ciebie i Twoje szczęście.

        Pozdrawiam

        forum.gazeta.pl/forum/w,210,110352410,110352410,On_nie_chce_slubu_w_czym_tkwi_problem_.html


        -----------
        Zwycięzca bierze wszystko.
        • nothing.at.all Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 13.06.10, 20:37
          O dzięki. Przyznaję, nie szukałam podobnych wątków na forum mężczyzna. Na
          kobiecie był to fakt.
          • akle2 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 13.06.10, 21:08
            Oki, życzę Ci, żeby Twoje marzenie się spełniło (nie po trupach, bo
            kiedyś Ci to wypomni). A forum trzeba czytać z wybiórczo; nie
            wszyscy są tu po to, aby komuś w ten czy inny sposób pomóc.
        • purpurowa50 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 19.06.10, 13:21
          akle2 napisała:

          > Nothing.at.all, był podobny wątek jakieś dwa miesiące temu i
          jeszcze
          > go nie zarchowizowali, więc może tu coś znajdziesz (link poniżej).
          > Choć moim zdaniem im więcej w las... tym bardziej puchnie głowa,
          > a problem jak nie rozwiązany, tak nie rozwiązany.
          > Generalnie jeśli nie chce, bądź ociąga się ze ślubem, to musi być
          > jakaś przyczyna (furtka?), w przeciwnym razie zrobiłby to choćby ze
          > względu na Ciebie i Twoje szczęście.

          Właśnie, może myśli o innej...bez rozmowy nic się nie dowiesz, co w
          człowieku siedzi, w jego duszy..Czasem można z kimś przysłowiową
          beczkę soli zjeść, a i tak nie pozna się go, tak do końca.
      • htoft Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 13.06.10, 21:55
        > Ok. Zrozumiałam. Ale widzicie czasami jest tak, że on mówi, że chce być do końca
        > życia, wszystko na to wskazuje, ale nie ma takiego bodźca.

        Mnie się wydaje, że jeśli mówi, że chce, to znaczy, że tak jest. Kiedyś bodźcem do ślubu były silne uwarunkowania kulturowe i religijne (czyli nie ma bzykanka bez papieru), a teraz jest inaczej
        • akle2 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 13.06.10, 23:18
          ... i dlatego będzie chciał ciągnąć ten stan rzeczy, ale na swoich
          zasadach.
          Może się już powtarzam, ale ta droga wcale nie musi być trudna.
          Ten narzeczony-nienarzeczony lepiej zna autorkę wątku a ona jego i
          to jego przede wszystkim powinna delikatnie zapytać: przepraszam,
          masz poważne zamiary, czy mam szukać gdzie indziej? Nawet jeśli by
          miała potem łykać łzy z żalu, że nie jest tą, na którą w życiu
          czekał.
          To naprawdę nie jest stawianiem pod ścianą. W końcu on zawsze może
          się z tych oświadczyn wycofać. Szopka też nie jest obowiązkowa -
          możesz mieć na tym ślubie 6 osób na krzyż, wliczając świadków i
          rodziców. Nawet nikt nie musi o nim wiedzieć. Ważna konsekwencja i
          postawienie sprawy jasno, a do tego, moim zdaniem, ta dziewczyna ma
          prawo, bo to w końcu chodzi o jej życie.
          • nothing.at.all Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 14.06.10, 08:45
            To wiem, każdy ma prawo wiedzieć, czy dana osoba wiąże z nią swoje
            plany i życie. I właśnie zbieram się na taką rozmowę. Kiedyż już
            była, ale wtedy usłyszałam, że za wcześnie, że za młody i ok.
            zrozumiałam te argumenty. Minął rok od tej rozmowy to spróbuję znowu.
            Dziekuję wszytskim za porady.
            • akle2 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 14.06.10, 18:40
              nothing.at.all napisała:

              > To wiem, każdy ma prawo wiedzieć, czy dana osoba wiąże z nią swoje
              > plany i życie. I właśnie zbieram się na taką rozmowę. Kiedyż już
              > była, ale wtedy usłyszałam, że za wcześnie, że za młody i ok.
              > zrozumiałam te argumenty. Minął rok od tej rozmowy to spróbuję znowu.
              > Dziekuję wszytskim za porady.
              >

              Nie rezygnuj.
              Rok od tamtej rozmowy, to naprawdę bardzo długi okres na testowanie.
              Delikatnie, ale konsekwentnie i monotematycznie. Jeśli Cię spławi (bo śpiący, bo pies chory, bo się śpieszy do pracy, bo zaraz autobus ucieknie, itp) to zapytaj, kiedy konkretnie możesz wrócić do rozmowy (za dzień? za tydzień? za miesiąc?) i po prostu wróć.
              Acha i argumenty, ze jesteście na dorobku, to żadne argumenty. Dorabiać się można "po", a nawet mając intercyzę. Jednym słowem NIC nie stoi na przeszkodzie poza własnymi chęciami.

              Daj znać później, jak pójdzie.

              ------
              Zwycięzca bierze wszystko.
        • purpurowa50 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 19.06.10, 13:31
          > Mnie się wydaje, że jeśli mówi, że chce, to znaczy, że tak jest.
          Kiedyś bodźcem
          > do ślubu były silne uwarunkowania kulturowe i religijne (czyli nie
          ma bzykanka
          > bez papieru), a teraz jest inaczej
    • ugenwillla ciekawe, że 20 lat temu nie było tego problemu 14.06.10, 12:06
      kiedyś ludzie pobierali się lub nie, schodzili się, rozchodzili, zdradzali lub
      zmieniali partnerów, ale nie było problemu, w którym kobieta latami związana z
      jakimś facetem daremnie wyglądała ostatecznej deklaracji z jego strony. problem
      pojawił się wraz z instytucją konkubinatów, w którym facet bez ślubu dostaje
      wszystko to, dla czego kiedyś faceci skłonni byli zawierać związki małżeńskie
      czyli seks na wyciągnięcie ręki, domową obsługę, wspólną kasę, bliskość i
      towarzystwo drugiego człowieka .. wynika z tego, że same sobie jesteście winne i
      same wpędzacie się w taką sytuację i pozwalacie się tak traktować - więcej -
      najpierw deklarujecie, że wcale nie chcecie małżeństwa, bo macie tyle innych
      fascynujących spraw w życiu, że takie jesteście nowoczesne i wolicie wolne
      związki, żadnych dzieci, tylko kariera i zabawa w życiu się dla was liczą, a
      potem - najczęściej po 30 -stce - szybko spuszczacie z tonu i gwałtem do ślubu.
      jednak. tylko okazuje się że po 5 latach wspólnego spania on już nie jest do
      tego taki przekonany jak na początku związku - i wtedy okazuje się, że matki,
      babki i prababki jednak miały rację do co związków z facetami!
      • nothing.at.all Ok. konkubinat, ale... 14.06.10, 12:18
        Oczywiście, zgodzę się, że wraz z instytucją konkubinatu sie to
        zmieniło. W czasach naszych dziadków i babć było inaczej.
        Ale nie można mówić, że same jesteśmy sobie winne!
        • uknown Re: Ok. konkubinat, ale... 14.06.10, 13:35
          Owszem, jesteście, konkubinat rzadko kiedy służy interesom kobiety, choć
          większość konkubin nie chce się do tego przyznać i idą w zaparte głosząc jakie
          to są wolne i wyzwolone w swoich związkach, a potajemnie przełykają łzy bo
          jednak liczą, że w końcu włożą na palec obrączkę. Generalnie rozluźnienie
          obyczajów służy mężczyznom, bo dzisiaj seks strasznie staniał i nie trzeba już
          kupować całej krowy aby się napić mleka i faceci dobrze to rozumieją. A co do
          twego związku - już wiele osób pisało o tym, ale i ja powtórzę: nie ma czegoś
          takiego jak "niedojrzałość do związku", "niechęć do ślubu", jest tylko
          niedojrzałość i niechęć do ślubu z konkretną osobą, w tym przypadku z tobą.
          Skoro deklaruje, że chce z tobą być do końca życia, to jaka to różnica kiedy
          weźmiecie ślub, wcześniej czy później skoro to i tak przesądzone, prawda?
          Przecież po ślubie będziecie dokładnie tą samą parą a wszelkie brednie, że "po
          ślubie wszystko się zmienia" należy włożyć między bajki i uznać za nędzne
          wykręty ludzi mających za uszami zgoła inne cele i obawy. Kobietom trudno to
          czasem przeboleć, że facet który chętnie z nimi sypia i mieszka, niekoniecznie
          pragnie również przypieczętowanego prawem związku, bo wygodniej mu bez
          zobowiązań. Ale tak często jest. Wiec sprawdź to póki czas. Po prostu. Lepiej
          przekonać się wcześniej niż później.
          • nothing.at.all Po prostu chcę być rodziną 14.06.10, 14:39
            Różnica jest taka, że po prostu chciałabym zlegalizowac ten związek
            i być rodziną z prawnego punktu widzenia. Oczywiście, że będziemy tą
            samą parą i będzie tak samo, nie liczę, że zmieni się całe moje
            życie i będzie inaczej, a nawet tego nie chcę.
            A sprawdzić chce, ale to też trudne.
            • htoft Re: Po prostu chcę być rodziną 14.06.10, 15:10
              nothing.at.all napisała:

              > Różnica jest taka, że po prostu chciałabym zlegalizowac ten związek
              > i być rodziną z prawnego punktu widzenia. Oczywiście, że będziemy tą
              > samą parą i będzie tak samo, nie liczę, że zmieni się całe moje
              > życie i będzie inaczej, a nawet tego nie chcę.
              > A sprawdzić chce, ale to też trudne.

              Jeśli będzie tak samo, to facet najprawdopodobniej nie widzi (i słusznie!) powodu, żeby coś robić. Co byś mogła zaofiarować/ poświęcić, żeby wyszło mniej więcej po równo/ sprawiedliwie? Bo na razie widzimy tylko to, co Ty chcesz. Jest gdzieś miejsce na jego pragnienia?
              • nothing.at.all Re: Po prostu chcę być rodziną 14.06.10, 17:20
                On też chcę ślubu, ale jeszcze nie teraz. Ja tylko chcę przyśpieszyć jego
                decyzję. Bo deklaruje, że wiążę swoją przyszłość ze mną.
                A czy zawsze ma być równo? Co z poświęceniem?
            • znana.jako.ggigus skoro chcesz legalizacji związku, 20.06.10, 14:48
              powiedz mu o tym. W czym problem? Czemu masz zmuszać, naprowadzać na właściwy
              tok myślenia? To jest Wasz związek, Ty chcesz legalizacji i jeśli on Cię kocha,
              to powinien to zrobić.
              ślub nie boli, nie ogranicza wolności, można nie zmieniać nazwiska, nie nosić
              obrączki itepe. Ale mniejsza z tym, jak się człowiek zachowuje po ślubie, dla
              kochających się ludzi pytanie o ślub, taki warunek, nie jest niczym
              niedorzecznym, niemożliwym, nieosiągalnym, straszliwym zamachem na wolność
              osobistą i takie tam bajeczki.
              Twoja potrzeba to ślub i koniec, a on albo może ją zrealizować, o ile Cię kocha,
              a jak nie będzie chciał, co oznacza, że ma Cię w nosie.
              nie rozumiem, czemu chcesz go zmuszać, a nie możesz wprost powiedzieć, że chcesz
              legalizacji związku?
              Na moje oko, jeśli tak kombinujesz, Ty jesteś tą osobą, która patrzy z
              perspektywy żaby na partnera , który stawia warunku.
              Niezbyt dobra sytuacja.
              • nothing.at.all Re: skoro chcesz legalizacji związku, 20.06.10, 15:50
                A myślisz, że nie mówiłam? Owszem dobitnie rok temu i w najbliższym czasie
                zamierzam ponownie. I on chce ślubu, ale nie teraz. I nie chodzi o to aby go
                zmuszać, ale przyśpieszyć jego decyzję.
                • znana.jako.ggigus no to powiedz, że 20.06.10, 16:52
                  chcesz teraz legalizacji i już.
                  A jak nie, to papa.
          • akle2 Re: Ok. konkubinat, ale... 14.06.10, 18:44
            Hihi, a ja słyszałam, że dla kawałka nędznej kiełbasy też nie trzeba brać całego knura do domu ;-)

            A tak poważnie - masz rację, uknown.
            Trzeba czasem tupnąć nogą
            • nothing.at.all Re: Ok. konkubinat, ale... 14.06.10, 20:08
              Znaczy co? Postawić przed wyborem albo ślub albo koniec? Przecież to niepoważne.
              • akle2 Re: Ok. konkubinat, ale... 14.06.10, 21:16
                Nie no... Możesz sobie żyć dalej w tym wolnym związku, jeśli chcesz. Odniosłam
                wcześniej wrażenie, ze jednak Ci na czymś zależy.
                A zresztą... ja się nie znam.
                Pozdrawiam i powodzenia :-)


                -------------
                Zwycięzca bierze wszystko.
                • nothing.at.all Re: Ok. konkubinat, ale... 14.06.10, 22:24
                  Tak zależy. Ale nie chcę stawiać ultimatum.
                  • uknown Re: Ok. konkubinat, ale... 15.06.10, 10:09
                    Wydaje mi się, że kiedyś będziesz niestety musiała to zrobić, nie chcę być
                    czarnowidzem i pisać tutaj ponurych scenariuszy, ale faceci dzielą się na
                    takich, którzy się po prostu żenią i takich, którzy są "oporni" i stale piętrzą
                    jakieś przeszkody. Spójrz zresztą na to z jego punktu widzenia - wszystko co
                    chciał już od ciebie dostał, wciąż z nim jesteś, co prawda czasem marudzisz o
                    ślubie ale jakoś cię zawsze zniechęca do tego tematu i życie toczy się dalej, po
                    co podejmować wysiłek organizacji ślubu, skoro nic go do tego tak naprawdę nie
                    zmusza? Dlatego większość kobiet w takiej sytuacji określa termin, do którego
                    facet ma się zdeklarować ostatecznie a jak nie zrobi tego ... odchodzą. Albo nie
                    odchodzą i dalej trwają aż są rzucane bo facet się znudzi albo znajdzie inną. W
                    bliskim otoczeniu miałem kilku facetów, którzy po długoletnich konkubinatach
                    (5-8 lat) rzucali swoje partnerki i w pół roku żenili się z nowymi dziewczynami,
                    bo jak sami przyznawali ich stare związki się przeżyły i już nie rokowały, ślub
                    po tylu latach (a nawet wspólnych dzieciach) byłby głupi i śmieszny, skoro nie
                    zrobili tego w porę to już potem nie było warto. Przemyśl to.
                    • nothing.at.all Re: Ok. konkubinat, ale... 15.06.10, 11:12
                      Dzięki, przemyślę.
                      Mnie mieszkamy razem, to może jednak nie dostał wszystkiego.
                      A ślubu takiego typowego z biała suknią, weselem itp żadne z nas nie
                      chce, wieć wysiłku wielkiego by wcale nie było.
                      • facettt No dobrze. 15.06.10, 16:49
                        To sladem Wielkiego Lecha, jestem bardziej "przeciw",
                        niz "za"
                        wiec tradycyjnie zostajesz na Lodzie.
                      • chrissis Re: Ok. konkubinat, ale... 18.06.10, 12:49
                        To ogranicz jeszcze seks i częstotliwość spotkań, niech zacznie trochę tęsknić,
                        potem często odmawiaj tłumacząc się brakiem czasu - słowem - wymykaj mu się z
                        rąk! Jak zrozumie, że jeszcze nie kupił cię na targu niewolników i nie ma
                        pełnych praw własności co do ciebie - to może ślub - nieważne jaki i czy z
                        weselem czy bez - nie będzie mu już taki wstrętny! To naprawdę działa. A
                        koleżance poniżej nic poradzić nie umiem - skoro ma z facetem dziecko, to on już
                        wie, że ze ślubem czy bez ona zawsze będzie się go trzymać albo zostanie samotną
                        matką, więc karty rozdaje on, nie ona. I może tylko liczyć że się kiedyś zlituje.
                    • purpurowa50 Re: Ok. konkubinat, ale... 19.06.10, 13:43
                      uknown napisał:

                      > Wydaje mi się, że kiedyś będziesz niestety musiała to zrobić, nie
                      chcę być
                      > czarnowidzem i pisać tutaj ponurych scenariuszy, ale faceci dzielą
                      się na
                      > takich, którzy się po prostu żenią i takich, którzy są "oporni" i
                      stale piętrzą
                      > jakieś przeszkody. Spójrz zresztą na to z jego punktu widzenia -
                      wszystko co
                      > chciał już od ciebie dostał, wciąż z nim jesteś, co prawda czasem
                      marudzisz o
                      > ślubie ale jakoś cię zawsze zniechęca do tego tematu i życie toczy
                      się dalej, p
                      > o
                      > co podejmować wysiłek organizacji ślubu, skoro nic go do tego tak
                      naprawdę nie
                      > zmusza? Dlatego większość kobiet w takiej sytuacji określa termin,
                      do którego
                      > facet ma się zdeklarować ostatecznie a jak nie zrobi tego ...
                      odchodzą. Albo ni
                      > e
                      > odchodzą i dalej trwają aż są rzucane bo facet się znudzi albo
                      znajdzie inną. W
                      > bliskim otoczeniu miałem kilku facetów, którzy po długoletnich
                      konkubinatach
                      > (5-8 lat) rzucali swoje partnerki i w pół roku żenili się z nowymi
                      dziewczynami
                      > ,
                      > bo jak sami przyznawali ich stare związki się przeżyły i już nie
                      rokowały, ślub
                      > po tylu latach (a nawet wspólnych dzieciach) byłby głupi i
                      śmieszny, skoro nie
                      > zrobili tego w porę to już potem nie było warto. Przemyśl to.

                      Kurcze..też znam taki przypadek ze swojego otoczenia. Facet żył bez
                      ślubu kilkanaście lat, a po roku znajomości ożenił sie z inną
                      kobietą. Myślę, że tylko i wyłącznie, dlatego, że sie zakochał. A
                      zakochał się, bo brakowało mu czegoś w jego poprzednim związku..a
                      najprędzej PRAWDZIWEJ MIŁOŚCI.
    • isotronic_2007 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 15.06.10, 13:22
      Posłuchajcie, jestem z facetem 6 lat, mamy półrocznego syna, do tej pory mi się nie oświadczył, mówi, że mnie kocha ale nic poza tym. Prowadziłam z nim dyskusje typu: czy myślisz poważnie o naszym związku, czy chcesz brać ślub, bo ja chce, a jak ty nie chcesz to mi powiedz na poważnie, jak dorosły mężczyzna, to ja wtedy poszukam sobie kogoś innego, bo jeśli nie chcesz to najwidoczniej mamy inne cele w życiu. Powiedział, że chce, ale jeszcze nie teraz. Jak nie teraz to do cholery kiedy? Nie mówię, że błyskawicznie mamy brać ślub, ale żebym nawet z pierścionkiem na palcu nie mogła pochodzić sobie w trakcie narzeczeństwa ;). Najbardziej wkurza mnie fakt, że oświadczył się kiedyś innej dziewczynie, z którą był dużo krócej niż ze mną no i nie miał z nią dzieci!! I nie ma po tym urazu, bo to nie ona z nim zerwała tylko on z nią!! Mówi, że kocha mnie, ale nie stara się dla mnie tak jak o inne poprzednie dziewczyny!!!!! Nie wiem co mam zrobić! Pomóżcie..
      • nothing.at.all Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 15.06.10, 15:28
        Jak możesz tu przeczytać - facet ma wszytsko czego chce i dlatego
        nie chce mu się tego zmieniać.
        Nie wiem czy da się coś poradzić na Twoją sytuację. Ja rady nie
        znam, bo jak widzisz sama pytam.
      • chrissis Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 18.06.10, 12:44
        Problem podstawowy jest taki: wy same, dziewczyny, dajecie facetom wszystko na
        tacy PRZED ślubem, zaręczynami czy też jakimikolwiek decyzjami, a potem się
        dziwicie, że on jest niechętny zobowiązaniom? Ja bym się dziwiła gdyby było
        inaczej! Skoro nawet wspólne dziecko nie przekonało go, że jest to moment aby
        zalegalizować związek, to jaki inny powód może go przekonać? Niestety, to wy
        jesteście naiwne i ponosicie tego konsekwencje, po prostu! Trochę konserwatyzmu
        w sprawach męsko - damskich nigdy jeszcze kobietom nie szkodziło, nadmiar luzu -
        zawsze! Zasada jest prosta: dzieci rodzimy jedynie tym mężczyznom, którzy są
        naszymi mężami, chyba że ktoś lubi być samotną matką!
        • nothing.at.all Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 18.06.10, 14:04
          Tak może po częsci jesteśmy winne ale teraz nie pora mówić kto
          zawinił, tylko znaleźć sposób na rozwiązanie problemu - czy to
          mojego czy koleżanki z dzieckiem.
          • nstemi Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 18.06.10, 22:54
            A jaki to właściwie jest problem? Szukanie sztuczek i manewrów, żeby podstępem
            skłonić faceta do czegoś na co prawdopodobnie nie ma za specjalnej chęci?
            Sposobów jest mnóstwo :-))) Jakiś szantażyk, haki, donos do szefa, a może go
            gdzieś zamknąć o głodzie i chłodzie na parę dni to chłopaczyna zmięknie i
            wyprostuje sobie światopogląd? Może jakieś inne bardziej subtelne sztuczki.
            Tylko po co? Żeby się pochwalić psiapsiółkom pierścionkiem i mieć taki ślub, że
            hej? Tylko, że potem pojawi się proza życia. Czy zmanipulowanie faceta jest
            sposobem na dobre i fajne życie we dwoje?
        • nstemi Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 18.06.10, 23:14
          Kobiety i dają, ale też i biorą, chyba że -jak mawiał mistrz Hłasko-"oddają to,
          co mają najcenniejsze", tudzież składają się na ołtarzu miłości i inne takie
          pitu pitu. A, że ciągle nie zanika gatunek kobiet od księcia na białym rumaku i
          bajek kończących się na ślubie, bo ślub jest celem samym w sobie to już inna
          sprawa. Celem powinno być to, co jest potem. Wydaje mi się, że jeśli jest
          związek i w pewnym momencie okazuje się, że kobieta chce z tym właśnie facetem
          założyć rodzinę (a nie czym prędzej założyć rodzinę z facetem, który się akurat
          nawinął), a jemu zupełnie nie po drodze z tą wizją, to trzeba się z takiego
          czegoś wycofać, bo to i tak prędzej czy później się rozwali. Kombinowanie jak
          opornego skłonić do czegoś, czego nie chce nie jest i finalnie zmuszenie go do
          tego nie jest dobrym prognostykiem na przyszłość. Z drugiej strony, jeśli z kimś
          się jest to zakładam, że się od czasu do czasu rozmawia, w pewnym momencie i o
          przyszłości. Więc jakoś nie kupuję tego, że pani z dzieckiem po 6 latach związku
          nie wiedziała z kim jest i z kim ma dziecko. Inna sprawa, ze gość chyba sam jest
          dzieckiem, bo de facto założył rodzinę i ma problem, z tym żeby to potwierdzić.

          I tak jeszcze o ślubach, przypomniał mi się bardzo fajny film "Cztery wesela i
          pogrzeb". Tam się pojawia taka kwestia (cytuję z pamięci więc niezbyt wiernie:
          "Ludzie są ze sobą, kochają się, ale po paru latach nie mają o czym rozmawiać.
          Znajdują wyjście z tego impasu: biorą ślub" :-)
          Pozdrawiam
        • purpurowa50 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 19.06.10, 13:46
          > zawsze! Zasada jest prosta: dzieci rodzimy jedynie tym mężczyznom,
          którzy są
          > naszymi mężami, chyba że ktoś lubi być samotną matką!


          DOKŁADNIE.
    • jack20 Re: Panowie-jak sprawić aby mężczyzna się oświadc 18.06.10, 20:38
      proste. Oswiadczyc mu sie sama.
      Zaakceptuje albo odrzuci i po ptokach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka