Dodaj do ulubionych

Dawna miłość pomocy

22.08.10, 18:04
Mam nadzieję, że ktoś mi konkretnie poradzi albo poda skuteczny
argument (ale to chyba jedno i to samo). zawsze byłem samotnikiem. Na
studiach miałem tylko przelotny romans, który skończył się fiaskiem.
mało szalałem więc nikogo nie poznałem. Później szukanie pracy lub
praca, w tym czasie kogoś poznawałem przez internet, ale kończyło się
na pierwszym spotkaniu. Ten stan rzeczy trwał aż do teraz,czyli
trochę po 30stce. W tym czasie znalazłem stałą prace tak przynajmniej
myślę. Jednak dużo nie zarabiam bo to posada państwowa. Z pomocą
rodziców spłacam kredyt na małe mieszkanie. Więc się nie przelewa. I
całe życie sam beż kobiety. Nawet zapomniałem co to już sex. W
czerwcu tego roku odezwała się moja dawna miłość z liceum. Okazało
się, że po maturze była mieszkała, studiowała w naszym mieście lub
okolicznych miastach w szpitalach. Nie jest lekarzem tylko zwykłym
technikiem nawet nie analitykiem. Spotkaliśmy się niby mam jej
telefon i jakiś tam adres, ale nie zaprosiła mnie do siebie. Potem
kontaktowaliśmy się tylko przez internet. Poczatkowo ona pierwsza się
odzywała , a ja nie zawsze mogłem się z nią skontaktować. Problem w
tym,że ona chciała abym się do niej przeniósł. A ja chciałem aby to
ona zrobiła. Ona upierała przy sobie. Teraz to ja do niej muszę się
pierwszy odezwać przez komunikator. Bo inaczej nie odezwie się do
mnie. zasłaniając szukaniem pracy bo od stycznia tego roku nie
pracuje. Nie lubi abym telefonował do niej, ale przez internet jak ma
ochotę czasami się zgadza. Pracując w szpitalu miała do czynienia z
różnymi lekarzami. Jeden z nich często wrabiał ją w swoje ciemne
sprawki. Jego stażystka uprawia przekręt z nielegalnymi wyjazdami do
sanatorium. Żeby to był nielegalny zwykły wyjazd na dwie osoby, ale
to sex turystka. Dlaczego bo szukają w szpitalu lub jej studium
wolnych lub w kłopotach finansowych kobiet. Jako, że od 8 miesięcy
nie o ma pracy to jego stażystka kilka razy już jej to proponowała.
Ona nie chce tego bo dziewczyny z jej studium dały do zrozumienia, że
ma robić za osobę do towarzystwa dla rozwiedzionych lekarzy lub
starszych. Biorąc pod uwagę jej sytuację finansową to zaczyna powoli
się przełamywać i tylko okazało się, że teraz chce, ale woli z
młodymi lekarzami. czyli będzie robić za osobę do towarzystwa i
sypiać z nimi. Starałem jej znaleźć pracę, ale w jej zawodzie nie mam
możliwości. Oprócz tego technika magisterkę z pedagogiki. Tylko w
mieście jest pełno pedagogów i tez nie maja pracy. Wyjazd do innego
miasta odpada bo tu ma mieszkanie i chce pracować. Teraz wyszło
nawet, ze jest ukryta puszczalską. Cały czas jęczy abym jej pomógł
lub coś znalazł, ale nie mam takich możliwości. Proponowałem jej żeby
wzięła kredyt i otworzyła przedszkole. On nie może , a ja mam swój i
ledwo spłacam. Za mało zarabiam abym mógł wziąść drugi. Najgorsze, że
nie przebywamy ze sobą. Wszyscy radzą mi abym z nią zerwał i olał,
ale ja nie mogę. Ciągnie mnie do niej, jest słodka, szczupła , a ja
lubię szczupłe i na dodatek ładna pomimo przekroczenia trzydziestki.
Co robić olać ją i znaleźć inną. W pracy jest jedna kobieta jeszcze
przed trzydziestką chce się ze mną hajtnąć, ale przy kości i na
dodatek lewa ręka mojego szefa. ma duże koneksje w pracy, ale dała mi
się w pracy we znaki i jej nie lubię. Poz tym jak wcześniej chciałem
się z nią umówić to odmawiała, ale che abym był jej chłopakiem. Co
robić z obu zrezygnować pierwsza ukryta dziwka,(mimo, że na studiach
wyszalała się seksualnie). Miała kilku chłopaków, z którymi sypiała.
A druga to zmienna choleryczka, która często zmieniała zdan
Obserwuj wątek
    • armagedon6661 Re: Dawna miłość pomocy 22.08.10, 18:18
      armagedon6661 napisał:

      > Mam nadzieję, że ktoś mi konkretnie poradzi albo poda skuteczny
      > argument (ale to chyba jedno i to samo). zawsze byłem samotnikiem.
      Na
      > studiach miałem tylko przelotny romans, który skończył się
      fiaskiem.
      > mało szalałem więc nikogo nie poznałem. Później szukanie pracy lub
      > praca, w tym czasie kogoś poznawałem przez internet, ale kończyło
      się
      > na pierwszym spotkaniu. Ten stan rzeczy trwał aż do teraz,czyli
      > trochę po 30stce. W tym czasie znalazłem stałą prace tak
      przynajmniej
      > myślę. Jednak dużo nie zarabiam bo to posada państwowa. Z pomocą
      > rodziców spłacam kredyt na małe mieszkanie. Więc się nie przelewa.
      I
      > całe życie sam beż kobiety. Nawet zapomniałem co to już sex. W
      > czerwcu tego roku odezwała się moja dawna miłość z liceum. Okazało
      > się, że po maturze była mieszkała, studiowała w naszym mieście lub
      > okolicznych miastach w szpitalach. Nie jest lekarzem tylko zwykłym
      > technikiem nawet nie analitykiem. Spotkaliśmy się niby mam jej
      > telefon i jakiś tam adres, ale nie zaprosiła mnie do siebie. Potem
      > kontaktowaliśmy się tylko przez internet. Poczatkowo ona pierwsza
      się
      > odzywała , a ja nie zawsze mogłem się z nią skontaktować. Problem w
      > tym,że ona chciała abym się do niej przeniósł. A ja chciałem aby to
      > ona zrobiła. Ona upierała przy sobie. Teraz to ja do niej muszę się
      > pierwszy odezwać przez komunikator. Bo inaczej nie odezwie się do
      > mnie. zasłaniając szukaniem pracy bo od stycznia tego roku nie
      > pracuje. Nie lubi abym telefonował do niej, ale przez internet jak
      ma
      > ochotę czasami się zgadza. Pracując w szpitalu miała do czynienia z
      > różnymi lekarzami. Jeden z nich często wrabiał ją w swoje ciemne
      > sprawki. Jego stażystka uprawia przekręt z nielegalnymi wyjazdami
      do
      > sanatorium. Żeby to był nielegalny zwykły wyjazd na dwie osoby, ale
      > to sex turystka. Dlaczego bo szukają w szpitalu lub jej studium
      > wolnych lub w kłopotach finansowych kobiet. Jako, że od 8 miesięcy
      > nie o ma pracy to jego stażystka kilka razy już jej to proponowała.
      > Ona nie chce tego bo dziewczyny z jej studium dały do zrozumienia,
      że
      > ma robić za osobę do towarzystwa dla rozwiedzionych lekarzy lub
      > starszych. Biorąc pod uwagę jej sytuację finansową to zaczyna
      powoli
      > się przełamywać i tylko okazało się, że teraz chce, ale woli z
      > młodymi lekarzami. czyli będzie robić za osobę do towarzystwa i
      > sypiać z nimi. Starałem jej znaleźć pracę, ale w jej zawodzie nie
      mam
      > możliwości. Oprócz tego technika magisterkę z pedagogiki. Tylko w
      > mieście jest pełno pedagogów i tez nie maja pracy. Wyjazd do innego
      > miasta odpada bo tu ma mieszkanie i chce pracować. Teraz wyszło
      > nawet, ze jest ukryta puszczalską. Cały czas jęczy abym jej pomógł
      > lub coś znalazł, ale nie mam takich możliwości. Proponowałem jej
      żeby
      > wzięła kredyt i otworzyła przedszkole. On nie może , a ja mam swój
      i
      > ledwo spłacam. Za mało zarabiam abym mógł wziąść drugi. Najgorsze,
      że
      > nie przebywamy ze sobą. Wszyscy radzą mi abym z nią zerwał i olał,
      > ale ja nie mogę. Ciągnie mnie do niej, jest słodka, szczupła , a ja
      > lubię szczupłe i na dodatek ładna pomimo przekroczenia
      trzydziestki.
      > Co robić olać ją i znaleźć inną. W pracy jest jedna kobieta jeszcze
      > przed trzydziestką chce się ze mną hajtnąć, ale przy kości i na
      > dodatek lewa ręka mojego szefa. ma duże koneksje w pracy, ale dała
      mi
      > się w pracy we znaki i jej nie lubię. Poz tym jak wcześniej
      chciałem
      > się z nią umówić to odmawiała, ale che abym był jej chłopakiem. Co
      > robić z obu zrezygnować pierwsza ukryta dziwka,(mimo, że na
      studiach
      > wyszalała się seksualnie). Miała kilku chłopaków, z którymi
      sypiała.
      > A druga to zmienna choleryczka, która często zmieniała zdanie, a
      jak chciałem z nią zamieszkać to co sekundę zmieniała zdanie.
      Nie mogę znieść, że koleżanka z liceum tak mnie pociąga tylko nie
      jestem w stanie jej pomóc. Obawiam, się, ze jak przyjmie propozycję
      lekarki bo to już nie starzystka, ale bez specjalizacji lub ją robi.
      cały czas kusi ją pieniędzmi i że załatwi jej pracę ponownie w
      szpitalu w jej zawodzie. Jak się zgodzi to nie będzie ze mną chciała
      żyć. Wszyscy mówią mi abym obie zostawił, a szczególnie tą z liceum.
      Ale ja nie mogę tak ją kocham. Na policje nie pójdę bo nie wiem jak
      głęboko sięga proceder. Dziewczyna też nie wie komu tam załatwia
      takie wyjazdy. może i nawet wysoką rangą policjanci korzystają z
      takich usług. Kto wie. Panowie poradzccie co byście zrobili na moim
      miejscu. Ja już nie mam pomysłów.

      Ps sorry, ale nie skończyłem pisać całego postu i wcześniej wysłałem.
      Dlatego dwa długie posty.
      • kubson112-dwa Re: Dawna miłość pomocy 22.08.10, 19:05
        a zaszło kiedykolwiek cos pomiedzy wami. Piszesz w taki sposób jakby
        obie Cie chciały a ty musisz wybrac. A prawda jest taka że nic z
        tego nie bedzie. Pierwsza próbuje Cie wykorzystac do znalezienia
        pracy, a druga nazywając Cię chłopakiem ale nie umawiając sie z Tobą
        zwyczjnie kpi sobie i robi Cię w jajo...
      • lutas_z_kasu Uciekaj czym prędzej! 22.08.10, 19:30
        > żyć. Wszyscy mówią mi abym obie zostawił, a szczególnie tą z liceum.
        > Ale ja nie mogę tak ją kocham.

        Człowieku, popełniasz podstawowy błąd i mylisz zakochanie z miłością.

        Na kilometr czuć, że kobitka jest toksyczna, bierz nogi za pas i jak najdalej od niej!
        • armagedon6661 Re: Uciekaj czym prędzej! 22.08.10, 20:30
          Dzięki za odpowiedź. Tu mnie przekonałeś, ale co z tą z pracy?
          • lutas_z_kasu Re: Uciekaj czym prędzej! 22.08.10, 22:13
            armagedon6661 napisał:

            > Dzięki za odpowiedź. Tu mnie przekonałeś, ale co z tą z pracy?

            A tego to ja już nie wiem, ale chyba po jednym spotkaniu nie będziesz musiał jej się oświadczyć? ;)

            Wiem natomiast na pewno, że należy unikać takich ludzi (nie ograniczajmy się tylko do kobiet) jak sympatia z LO. Chyba każdy spotkał w życiu takich ludzi, kreujących się na nie wiadomo jakie ofiary. Mówi się o nich "pechowcy", "nie mają szczęścia", "inni wykorzystują ich dobroć", "mają za dobre serce", a jak się przyjrzeć to okazuje się nagle że: on ma tendencje żeby wchodzić w ryzykowne interesy, ona lubi obracać się w towarzystwie kombinatorów, on zadaje się z oszustami, ona wybiera sobie partnerów z dominującą osobowością itd itp. Konie końców w najlepszym razie osoby trzecie w takich sytuacjach są wykorzystywane, a w najgorszym dostają jeszcze rykoszetem.
            • armagedon6661 Re: Uciekaj czym prędzej! 24.08.10, 15:40
              Łatwo ci powiedzieć. Jakoś kontakty z kobietami nie wychodzą.
              Myślałem,
              że jak przyszło to łatwo to dlaczego nie skorzystać. Każdemu noga
              może się podwinąć nawet nam. Wiesz ona pisała że nie chce tak
              naprawdę tego robić, a jeżeli już to by wolała z młodszymi. Ja na jej
              miejscu też bym
              skorzystał z takiej okazji. Intryguje mnie fakt, że wcześniej unikała
              doktorka bo ją często próbował wrobić. Dopiero jak straciła pracę to
              jego stażystka nieformalnie jej to proponowała. Czy ona chce się
              obracać wśród kombinatorów to chyba nie bo, ale może. Jak by ci
              proponowali pracę taka jak lubisz, za coś takiego to byś się nie
              zgodził? Mi raczej nic się nie stanie. Chyba jej. Co do tej z pracy
              to też trudno powiedzieć. C...a jak słyszę o romansach w pracy i
              jakoś ludzie wychodzą z tego obronną ręką. Przecież ona jest wolna.
              Wracając do dawnych miłości to masz Ibisz rozszedł się z pierwszą
              żona potem ożenił się z koleżanką z liceum, a że się rozwiódł z nią
              to co? I jakoś nie słychać sensacji o nich.
              • kaa.lka Re: hUcie 24.08.10, 16:29
                armagedonmatomek napisala:

                >Łatwo ci powiedzieć. Jakoś kontakty z kobietami nie wychodzą.
                > Myślałem

                ci nie wychodza ci.
                u wszystkich juz nareszcie normalnie.

                ps

                musialam zacytowac bo przeciez jak nie zobaczysz to nie uwierzysz.
              • lutas_z_kasu Re: Uciekaj czym prędzej! 25.08.10, 07:47
                armagedon6661 napisał:

                > Wracając do dawnych miłości to masz Ibisz rozszedł się z pierwszą
                > żona potem ożenił się z koleżanką z liceum, a że się rozwiódł z nią
                > to co? I jakoś nie słychać sensacji o nich.

                Tylko jedna odpowiedź przychodzi mi do głowy:
                tiny.pl/6rd2
                • armagedon6661 Re: Uciekaj czym prędzej! 25.08.10, 19:23
                  Te pie... to miało oznaczać, żebym w końcu dał sobie spokój?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka