Dodaj do ulubionych

Zwracam się o pomoc

02.07.11, 17:51
Wyrzucili mnie z FK.
A problem mam, bo na oknie w kuchni siec zbudował pająk krzyżak. Zostałam z tym potworem na oknie sam na sam w domu.

Nie wezwę straży pożarnej, żeby go ściągnęli... a jak się zbliżam do niego bliżej niż na 3 metry to mnie odrzuca, brrrrrrrrr.... Przeszukałam szafy ale nie mam tak długiego patyczka, żeby nie mógł dobiec po nim do mojej ręki zanim dojdę z nim za drzwi.

Jak się go pozbyć? Niestety mieszkam w mieście, gdyby to wieś była to bym kurę przyniosła by go zjadła. A tak.... zdana jestem na siebie. Ratuuunkuu!
Obserwuj wątek
    • facettt Re: Zwracam się o pomoc 02.07.11, 18:08
      fikcyjne-konto napisała:

      > Wyrzucili mnie z FK.

      to popros kolezanke o zalozenie Ci z jej kompa nowego konta
      i skokojnie na FK wrocisz.
      tu pajakami sie nie zajmujemy.
      • rach.ell Re: Zwracam się o pomoc 03.07.11, 20:51
        facettt napisał:

        > fikcyjne-konto napisała:
        >
        > > Wyrzucili mnie z FK.
        >
        > to popros kolezanke o zalozenie Ci z jej kompa nowego konta
        > i skokojnie na FK wrocisz.
        > tu pajakami sie nie zajmujemy.

        a dlaczego musi to konto sobie na innym komputerze zakladac? nie moze na tym samym i innych danych osobowych podac?
    • miau_weglowy nowy dzien nastal, wiec pytam 03.07.11, 12:58
      czy jeszcze zyjesz? :D
      chyba nie masz go wewnatrz mieszkania?
      a poza tym krzyzak, nie krzyzak, nie ma litosci, nie wiem, czemu sie tak cackasz ;P

      czyli na Kobiecie lista tematow zakazanych rosnie? mamy juz muzyke i pajaki? :D czyzby to byly fobie moderatora? ;P

      • fikcyjne-konto Re: nowy dzien nastal, wiec pytam 03.07.11, 13:11
        Bohatersko, ale to bohatersko rzucając widelcami w kierunku sieci zerwałam mu ją
        w związku z czym obrażony przycupnął na skraju okna i siedział dwie godziny.
        Odstawiałam jeszcze hołubce, stukałam o ściany, żeby drżało i żeby sobie poszedł gdzie indziej, psikałam okolice płynem uniwersalnym do mycia podłóg, ścian i glazury żeby mu śmierdziało chemią i przestało się podobać...
        Zamknęłam kuchnię i poszłam spać.
        A rano co widzę? śliczną dużą sieć na oknie i pająka w środku :((((((
        buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!
        I co mam zrobić?
        Muszę zaprosić jakichś gości... a nuż będzie wśród nich bohater który się tym zajmie... Ja nie mogę. Co chcę podejśc bliżej go przechwycić na patyczek to mnie tak otrząsa że uciekam z krzykiem. :(
        • miau_weglowy Re: nowy dzien nastal, wiec pytam 03.07.11, 13:18
          zalakieruj go
          jak wlosy ;)
    • zawsze-soffie Re: Zwracam się o pomoc 03.07.11, 13:22
      znam ten ból, kilka nocy temu stałam z książką nad olbrzymim włochatym brzydkim pająkiem z 20 minut i nie mogłam się ruszyć bo mnie sparaliżowało ze strachu - wyniosłam się z pomieszczenia do momentu aż osobnik x dostarczył mi zwłoki pająka.

      a na fk to można tylko o facetach rozmawiać. Moderator ma problemy psychiczne ( psychoza maniakalno depresyjna ) i wszystko inne go przerasta.
      • miau_weglowy przypomnilo mi sie 03.07.11, 13:31
        odkurzacz!
        tylko potem trzeba wywalic worek, o ile masz worek na kurz, bo jak nie masz, to bym nie ryzykowala :D

    • encanto1960 Re: Zwracam się o pomoc 03.07.11, 13:38
      Nie histeryzuj :-) To tylko pajaczek, stworzenie boże .:-) Żaden odkurzacz , bo to mord.
      • miau_weglowy Re: Zwracam się o pomoc 03.07.11, 13:46
        nie mord, tylko lancuch pokarmowy: pajak - odkurzacz - inne ;D
        • encanto1960 Re: Zwracam się o pomoc 03.07.11, 14:07
          I po tych innych trafi do naszego zołądka :-) Smacznego:-)
          • tapatik Re: Zwracam się o pomoc 04.07.11, 08:08
            encanto1960 napisał:

            > I po tych innych trafi do naszego zołądka :-) Smacznego:-)

            I tak i tak trafi.
      • tapatik Re: Zwracam się o pomoc 04.07.11, 07:58
        encanto1960 napisał:

        > Nie histeryzuj :-) To tylko pajaczek, stworzenie boże .:-) Żaden odkurzacz , bo
        > to mord.

        Co to jest stworzenie boże?
    • fikcyjne-konto Re: Zwracam się o pomoc 04.07.11, 21:20
      Udało się. Zrobiłam to rano. Dzień ponury, ja jeszcze nie dobudzona, przed kawą, więc jeszcze powoli reagowałam i nie odrzucało mnie od tej pajęczyny aż tak szybko.
      Wzięłam długi patyk w dłoń, wzięłam pełen haust powietrza i wstrzymałam oddech, zbliżyłam się do potwora, maksymalnie wyciągnęłam rękę, maksymalnie wydłużyłam patyk i od góry mu pajęczynę zahaczyłam. zeby znowu na ścianę nie zwiał. Za pierwszym razem patyk się omsknął i nie tą co trzeba nitkę przechwycił. Powstrzymałam odruch ucieczki, zdeterminowana wiedziałam,ze teraz albo nigdy. Drugie podejście już bardziej zdecydowane i jest, zawisł na patyku. Szybko skierowałam go za balkon, ale drań jeszcze się zaczepił o barierkę i kiwał się na niteczce nie chcąc mojego terenu opuścić, więc patyczkiem jeszcze raz nitkę owinęłam i sruuuu.... pofrunął poza mieszkanie. Uffff. Niech idzie do sąsiadów. Może oni lubią pająki. To był ciężki dzień. Uff.
      • potworski Re: Zwracam się o pomoc 04.07.11, 21:27
        Ty to masz przygody=Harry Potter to przy tobie nudny koleś w wełnianych bamboszach bujający się na fotelu z kocem na kolanach.

        fikcyjne-konto napisała:

        > Udało się. Zrobiłam to rano. Dzień ponury, ja jeszcze nie dobudzona, przed kawą
        > , więc jeszcze powoli reagowałam i nie odrzucało mnie od tej pajęczyny aż tak s
        > zybko.
        > Wzięłam długi patyk w dłoń, wzięłam pełen haust powietrza i wstrzymałam oddech,
        > zbliżyłam się do potwora, maksymalnie wyciągnęłam rękę, maksymalnie wydłużyła
        > m patyk i od góry mu pajęczynę zahaczyłam. zeby znowu na ścianę nie zwiał. Za p
        > ierwszym razem patyk się omsknął i nie tą co trzeba nitkę przechwycił. Powstrzy
        > małam odruch ucieczki, zdeterminowana wiedziałam,ze teraz albo nigdy. Drugie po
        > dejście już bardziej zdecydowane i jest, zawisł na patyku. Szybko skierowałam g
        > o za balkon, ale drań jeszcze się zaczepił o barierkę i kiwał się na niteczce n
        > ie chcąc mojego terenu opuścić, więc patyczkiem jeszcze raz nitkę owinęłam i sr
        > uuuu.... pofrunął poza mieszkanie. Uffff. Niech idzie do sąsiadów. Może oni
        > lubią pająki. To był ciężki dzień. Uff.
        • fikcyjne-konto Re: Zwracam się o pomoc 04.07.11, 21:45
          No ba. Potter jest nudnawy. Też tak uważam.
    • eekonomista Re: Zwracam się o pomoc 04.07.11, 21:45
      Taki pająk żyje najwyżej rok. Zwróć uwagę na jego sieć. Jeżeli jest idealnie regularna to znaczy, że to młody pająk, więc śmiercią naturalną odejdzie dopiero wiosną. Jeżeli sieć wygląda jakby była zrobiona byle jak to pająk jest stary. Do jesieni zostanie z niego tylko wyschnięte truchło.
      Proponuję zamknąć kuchnię i przez ten czas, dopóki pająk żyje stołować się na mieście. Przy okazji chciałem nadmienić, że stosując takie rozwiązanie to prawdopodobnie kuchni już nie odzyskasz, bo jeżeli nie będziesz tam wchodzić, to pojawią się tam też inne pająki. Zresztą nie tylko pająki.
      Natomiast zabijanie odradzam. Może to głupio zabrzmi, ale dopóki nie stanowi dla Ciebie zagrożenia, ma takie samo prawo do życia jak Ty. Chyba lepiej będzie jak nauczysz się z nim współżyć. Tylko nie przywiązuj się do niego za bardzo, w sensie emocjonalnym, bo przecież wkrótce i tak odejdzie. Oczywiście zawsze możesz potem zaadoptować jego dzieci.
      A teraz coś, co powinno podnieść Cię na duchu. Największe pająki mają rozstaw nóg przekraczający 30 cm. Wyobraź sobie takiego pająka na swoim oknie, a potem spójrz na swojego przybłędę. Teraz już chyba wiesz, że to raczej pajączek niż pająk :D
      • fikcyjne-konto Re: Zwracam się o pomoc 04.07.11, 21:56
        Brrrrr.... tak to jakoś napisałeś , że mnie otrząsa od samego czytania ! pająki i pająki w każdym zdaniu....brrr. Ale trochę urażona jestem, że mojego pająka przybłędą nazywasz. Nieładnie, jak to tak, z buta.

        Co prawda w porannych dramatycznych okolicznościach porzuciłam go już (co za recydywa !) a nawet wyrzuciłam z domu, brutalnie, bez śniadania i pewnie gdzieś marznie biedaczek, moknie na deszczu, a jak się utopił w kałuży? :( Trochę mi głupio, że go tak potraktowałam. W końcu prawie już był domownikiem. Może mnie nawet lubił? Muchy mu mogłam łapać. :( ech, trzeba było dać mu szansę.
        • eekonomista Re: Zwracam się o pomoc 04.07.11, 23:28
          Jednym słowem mówiąc rozumiem, że odbiłaś kuchnię i znowu możesz wykonywać typowo kobiece zadania typu gotowanie i zmywanie. Czy dobrze Cię zrozumiałem? :D

          A o pająka się nie martw. Nie ten, to inny. Dokładnie tak samo jak z facetami ;):D
          • miau_weglowy Re: Zwracam się o pomoc 06.07.11, 22:42
            A o pająka się nie martw. Nie ten, to inny. Dokładnie tak samo jak z facetami ;
            > ):D
            >

            no nie tak znowu dokladnie. tych ostatnich ciezko kapciem unicestwic. lub odkurzaczem.
    • katikatja Re: Zwracam się o pomoc 06.07.11, 23:08
      A tu udział wzięła patelnia:)

      krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,9763700,Pajak_ptasznik_wszedl_do_mieszkania_przez_okno.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka