Dodaj do ulubionych

Przesadzam czy on przesadzil?

01.08.11, 17:01
Prosze o rade,
bylam z chlopakiem w klubie, bylismy pijani, w pewnym momencie on sie zapomnial i zaczal podchodzic tanecznym krokiem do innej dziewczyny i wygladalo to jakby chcial ja zaczepic i zatanczyc.
Nie znal jej. Powinnam sie byla na to zgodzic zeby zatanczyl?
Jestesmy rok razem, mieszkamy razem i planujemy wspolna przyszlosc.
Czy taki taniec z nieznajoma w klubie jest ok?
Obserwuj wątek
    • facettt Re: Przesadzam czy on przesadzil? 01.08.11, 17:18
      foria123 napisała:

      > Czy taki taniec z nieznajoma w klubie jest ok?


      a bylo na rurze ?
      • foria123 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 01.08.11, 17:19
        w zwyczajnym klubie, na parkiecie.
        • facettt Re: Przesadzam czy on przesadzil? 01.08.11, 17:23
          no wiec?

          bo problemu nie widze.
        • lepian4 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 03.08.11, 15:35
          A ja kiedy zapomnialem sie w autobusie- biura podrozy nie podam, by nie robic reklamy- i sie nie chwale
          • zona-ex Re: Przesadzam czy on przesadzil? 03.08.11, 20:34
            :D:D:D sam???? ;P
      • sonix24 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 04.08.11, 16:05
        Ale w czym masz problem dziecko!? A jak ty tak zrobisz to co? On ma cię tylko opierniczyć czy od razu zostawić? Ja taką kretynkę bym natychmiast zostawił. Martw się żeby on nie znalazł tego wątku na forum i nie domyślił że to o niego chodzi, bo może być po związku.
        • niceflower454 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 05.08.11, 11:19
          do sonix24-mozemy tanczyc czy spotykac sie z wieloma osobami,ale tylko niektorzy nas pociagaja.
    • foria123 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 01.08.11, 17:29
      Czy jak wychodzicie z waszymi dziewczynami do klubu to tanczycie z nieznajomymi? Czy sie czepiam?
      • facettt i owszem 01.08.11, 17:40
        foria123 napisała:

        > Czy jak wychodzicie z waszymi dziewczynami do klubu to tanczycie z nieznajomymi
        > ? Czy sie czepiam?

        any questions more ?
        • nineveh Re: i owszem 04.08.11, 14:47
          Tak, kiedy nauczysz sie angielskiego?
          Powinno byc:
          Any more questions?
          • nienawidze_pomidorowej Re: i owszem 04.08.11, 18:11
            Nie nauczy się. To taka lingwistyczna ekwilibrystyka w tanim podrywie ;-) Wiesz takie pouczenie mądrego dojrzałego...;-)
          • facettt nigdy 04.08.11, 19:02
            gdyz "any questions more" - jest ironiczne

            po polskiemu oznacza:

            stuknij sie :)))
            • 777newbetterfastersatan Re: nigdy 05.08.11, 10:09
              Gdzie to jest zwrot ironiczny?

              W Anglii, Walii, Kentucky, czy Australii? Może wszędzie gdzie rozmawiają po angielsku?

              Pytam, z chęci doskonalenia języka.
            • empeczy hahahah 05.08.11, 10:16
              ale jesteś młotek, ja pie....
              • facettt Re: hahahah 06.08.11, 17:33
                empeczy napisał:

                > ale jesteś młotek, ja pie....


                twe poczucie humoru, hloopcze
                przewyzsza nawet Gory Swietokrzyskie.
      • agnieszka_monika_bernadetta Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 09:09
        oria123 napisała:

        > Czy jak wychodzicie z waszymi dziewczynami do klubu to tanczycie z nieznajomymi
        > ? Czy sie czepiam?


        Nie patrz na głupoty,które niejaki facettt wypisuje.
        On pewnie byłby zachwycony, gdyby to jego dziewczyna, żona, tanecznym krokiem podeszła do innego, żeby z nim zatańczyć.
        Już sobie wyobrażam, jaki byłby w tym momencie tolerancyjny:D
        Nie kieruj się opiniami takich, jak on, bo to wyjdziesz na tym, jak "ZABŁOCKI NA MYDLE".
    • papryczka.chili Re: Przesadzam czy on przesadzil? 01.08.11, 18:18
      nie jest ok, pod wpływem alkoholu puszczają mu hamulce i robi co chce. Jaką masz pewność że jak kiedyś będzie Twoim mężem nie zrobi tego samego ..albo nawet nie prześpi się z inną?
      • foria123 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 01.08.11, 19:23
        no wlasnie, zastanawiam sie czy zapomniec o tej sytuacji czy nie. Niby do niczego nie doszlo, ale puszczaja mu hamulce po duzej ilosci alkoholu
        • papryczka.chili Re: Przesadzam czy on przesadzil? 01.08.11, 19:41
          Zawsze mu puszczają?Bo To istotne.

    • mechanik.z.pomu Rzuć go natychmiast!!! 01.08.11, 19:26
      Po co facet ma resztę życia zmarnować z zazdrosną kretynką.
    • ledan Re: Przesadzam czy on przesadzil? 01.08.11, 19:27
      To Ty powinnaś wiedzieć czy taniec z nieznajomą w klubie jest ok. Jedna to akceptuje, a inna nie ...
      • black-sandra Re: Przesadzam czy on przesadzil? 01.08.11, 19:31
        Jeśli facetowi puszczają hamulce pod wpływem alko , to mysle , że nie bedzie miał żadnych zahamowań w niedługim czasie na coś więcej niz tylko taniec . Nie robiłabym wielkich planów z tym Panem .
    • poprioniony Re: Przesadzam czy on przesadzil? 01.08.11, 21:28
      Ten watek to powaznie? <przerazony>
      Bo odpowiedzi forumowych mega-debilek najwyrazniej tak.
      • zona-ex Re: Przesadzam czy on przesadzil? 01.08.11, 21:31
        załóż mu kajdanki i zawiąż oczy. I kontroluj myśli. Obowiązkowo!!!
        • rybka.11 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 01.08.11, 21:53
          Facet to... facet - zawsze nastawiony na "polowanie", zdobywanie. Znam takich co po alkoholu przy swoich kobietach dobierają się do innych, które też same nie są;)) Czasami niezla draka z tego wychodzi :D
          • leziox Re: Przesadzam czy on przesadzil? 01.08.11, 23:12
            Sex+malzenstwo=pierwszy krok do impotencji.
            Czemu wy kobiety zawsze chcecie chlopa usidlic i gadacie tu np."bo po slubie moze tez zdradzac,etc"?
            Nie ma nic na zawsze.Ludzie zdradzali,zdradzaja i zdradzac beda.
            Tylko w jednym przypadku chlop nie pojdzie na kurewki a kobita sie dupcyc po kryjomu-zamknieci w Bastylii na krótkim lancuchu.
            • diabelnie_boska Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 01:05
              Uważam stanowczo, że jeśli jesteście w poważnym związku powinniście unikać tak drastycznych sytuacji. Absolutnie nie chodzić w takie miejsca, jak kluby nocne, tam przecież w każdym kącie pokusa się czai w postaci mocno napalonej na Twojego chłopaka dziewczyny. Jeszcze tylko brakuje, aby Ciebie ktoś płci przeciwnej do tańca poprosił. Toż to sodomia i gomoria pod postacią czystej orgii by była. A fu!
              • leziox Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 05:36
                No tak.A jak jeszcze czlek sobie pomysli,co mozna sobie wtedy wyobrazac-i to wcale nie z naszym dozgonnym partnerem-to juz tylko pieklo i batalion diablów czyhajacy na nas za takie okropne wystepki.
          • niceflower454 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 05.08.11, 11:26
            do rybka-to sa tylko stereotypy.Wiekszosc mezczyzn,czasami tych z najwyzszej polki.Nie ma dostepu do kobiet,ktore im sie podobaja.Na bezrybiu i rak ryba...

            Wiesz oficjalnie to facet w sumie moze miec i zone w ciazy czy slub,a i tak widac,ze to dla niego nie to.I gdyby tylko dane mu bylo spotkac inna kobieta to ręczę,ze w gora kilka dni byloby po sprawie..

            I on tylko udaje,ze sie dobrze bawi.
    • szybiarz Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 09:27
      może na początek po prostu przestańcie chlać wódę
    • allerune Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 10:42
      > i zaczal podchodzic tanecznym krokiem do innej dziewczyny i wygladalo to jakby
      > chcial ja zaczepic i zatanczyc.

      "podchodzić tanecznym krokiem"

      qrwa, próbuję to sobie wyobrazić i prawie leżę pod stołem, to taki krakowiak był?

      podchodzić tanecznym krokiem do dziewczyny w knajpie :)

      tekst miesiąca :D
      • lizzy1 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 13:54
        > qrwa, próbuję to sobie wyobrazić i prawie leżę pod stołem, to taki krakowiak by
        > ł?

        Kujawiak ;-)

        Swoją drogą to niezły artysta po gorzale z tego jej chłopa musi być.
        • allerune Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 15:50
          a może taki wślizg jak w filmie Maska :)
          • diabelnie_boska Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 18:23
            Ależ się uśmiałam. Wyobraziłam sobie tego kujawiaka, obrót, podskok i lądowanie telemarkiem:)
            • allerune Re: Przesadzam czy on przesadzil? 03.08.11, 09:46
              nie zapomnij o szelmowskim uśmiechu takim jakby chciał ją poderwać :)
    • mvszka Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 20:59
      zaczal podchodzic tanecznym krokiem do innej dziewczyny i wygladalo to jakby chcial ja zaczepic i zatanczyc.

      ale nie skończył? złapałaś go za kołnierz i dałaś kopa w tyłek w stronę drzwi?
      w takim razie Ty przesadziłaś, a on nie, bo nie zdążył
    • zona-ex Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 22:03
      A potem się dziwią, że faceci nei chcą się żenić. Nawet w więzieniu jest spacerniak :) i mozna pochodzić w kółko, i to tanecznym krokiem!!!
    • black-sandra Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 22:07
      No wiesz , gdyby On chciał tego kujawiaka czy krakowiaka zatańczyć na trzeżwo to spoko niech se tańczy ale ja akurat tutaj zrozumiałam autorke w sposób taki , że jemu po alkoholu się hamulce wyłączają i facet żadnych zahamowań nie ma i nie wiadomo co takiemu następnym razem może wskoczyć do łba . A coś mi się wydaje , że On do grzecznych nie należy wg .. tego co autorka pisze .
      • poprioniony Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 22:14
        Tak, tak, po pijaku sie pogibal na parkiecie przy kims = bedzie zdradzal,
        dzieci bil i z zasilku zyl.
        Zdecydowanie polecam zerwanie z gosciem, wyjdzie on na tym tylko na plus.
        • black-sandra Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 22:32
          poprioniony napisała:

          > Tak, tak, po pijaku sie pogibal na parkiecie przy kims = bedzie zdradzal,
          > dzieci bil i z zasilku zyl.
          > Zdecydowanie polecam zerwanie z gosciem, wyjdzie on na tym tylko na plus.
          >

          No widzisz jakie to proste , widze , że już kumasz w czym rzecz :)
      • zona-ex Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 22:16
        To jak facet lubi tańczyć w parach po %, to puścić go wolno i brać takich co tańczą solówki :):):)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 23:08

      > Jestesmy rok razem, mieszkamy razem i planujemy wspolna przyszlosc.

      Może tylko ty planujesz :D
      • leziox Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 23:30
        Ehehehehe!No tak,taka wersja jest tez mozliwa.
    • pumperka801 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 02.08.11, 23:46
      nieznajoma niesforne.pl to nic złego, nalezy tylko odpowiednio do nich podejść :)
      • anka_cyganka35 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 03.08.11, 10:07
        widac ten typ tak ma. masz duze szanse bycia zdradzana.
    • e-droczek Re: Przesadzam czy on przesadzil? 03.08.11, 12:45
      Ukłucie zazdrości jest zawsze, ale trzeba nad tym panować. Przesadziłaś i według mnie trzeba mu było pozwolić. Jakby zaczął przesadzać to przynajmniej byś wiedziała jaki jest po alkoholu i mogłabyś coś z tym zrobić - porozmawiać z nim i uzmysłowić mu co zrobił nie tak i zabronić mu kategorycznie takiego czegoś robić bądź miałabyś powód by go rzucić.
    • absolwencina Re: Przesadzam czy on przesadzil? 04.08.11, 06:54
      ło rany, ile ty masz lat, taniec naprawdę do niczego nie zobowiązuje;
      • elektryczny.klecznik Re: Przesadzam czy on przesadzil? 04.08.11, 17:55
        Seks też do niczego nie zobowiązuje.
        • na-tasza Re: Przesadzam czy on przesadzil? 06.08.11, 17:02
          ja ni e w temacie.
          ale masz cuuuuuuudowny nick:-) strasznie lubię takie purnonsensowe poczucie humoru
    • fajny_zajety Re: Przesadzam czy on przesadzil? 04.08.11, 14:20
      każdy facet woli poznawać nowe laski niż użerać się ze swoją tyle ,że mało facetów sie do tego publicznie przyznaje.
      -------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      Jeśli uprawiasz seks tylko w nocy i po ciemku to znaczy że Twój związek jest fikcją!
    • nineveh Re: Przesadzam czy on przesadzil? 04.08.11, 14:49
      Przesadzasz. Trzrba bylo sie po prostu dolaczyc...
    • locolocoloco Re: Przesadzam czy on przesadzil? 04.08.11, 14:50
      Polecam książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" - to zrozumiesz dlaczego trzeba gościa kopnąć w tyłek. Trochę szacunku do siebie :)
      • juriusz_huszkedres Re: Przesadzam czy on przesadzil? 05.08.11, 11:11
        A kto to wiekopomne dzieło napisał? Facet czy kobieta? Zołzę należy zwalczać jej własną bronią - kop w dupsko i za drzwi. A jeszcze ideologizowanie tego... Może należy napisać też książkę "Dlaczego kobiety kochają macho-sku...eli"?
      • niceflower454 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 05.08.11, 11:36
        do locococ-mezczyzni nie kochaja zolzy,bo dzieci maja z kim innym..
        • zuzi.1 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 05.08.11, 11:47
          Gdybys przeczytał tą zabawną książkę, to byś wiedział, że nie chodzi o bycie zołzą w takim potocznym tego słowa znaczeniu, ale raczej o szanowanie siebie samej, wymaganie od partnera szacunku, dbanie o siebie, zachowanie zdrowego egoizmu (podobnie jak to robią mężczyźni:), nie poświęcanie całej siebie dla partnera, odwdzięczanie się partnerowi w takim stopniu w jakim on robi dobrze partnerce, bez niepotrzebnych nadwyżek ze strony partnerki (kobiety mają zwyczaj oddawania siebie całej partnerowi, niezależnie od tego, czy partner swoim zachowaniem na takie traktowanie zasłużył, czy wręcz przeciwnie) itp. książka jest zabawna i daje wiele do myślenia, szczególnie powinny ją przeczytac panie, które"kochają za bardzo". Jest jeszcze 2 "Dlaczego meżczyźni poślubiają zołzy", równie ciekawa i zabawna...
    • jacek990 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 04.08.11, 16:45
      Myslę, że jeżeli był to incydent przy alkoholu i taniec z obcą dziewczyną nie przebiegał (czy też w ogóle do niego nie doszło) w sposób, którego nie akceptujesz, to nic wielkiego się nie stało.
      Ale... bacznie obserwuj przy innych okazjach.
    • a_weasley Jak się umówicie, tak będzie 04.08.11, 18:59
      Osobiście nieraz tańczyłem z inną na imprezie, na której byłem z kimś - koleżanką, dziewczyną, narzeczoną, żoną - ale zawsze tę sobie towarzyszącą osobę pytałem o zgodę. A także towarzyszącego tej innej mężczyznę, o ile takowy był. Nie zastanawiałem się nawet, czy mogłoby być inaczej.
      Ale to jest wszystko kwestia umowy między zainteresowanymi. O ile rozumiem, Wy jeszcze żadnej nie zawarliście i może to jest właściwy moment, żeby rzecz jasno ustalić.
    • iceberg09 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 04.08.11, 19:34
      Przeeeesaaaadzaaaasz.... facet to nie własność.
      • tomasz.gasior Re: Przesadzam czy on przesadzil? 04.08.11, 20:28
        Nie przesadzasz. Nie zatańczyłbym na dyskotece z nieznajomą bo wiem, że mojej byłoby przykro. Co innego wesele i obtańcowywanie ciotek i kuzynek albo taniec z koleżanką dla wygłupów. Tez byłbym zazdrosny gdyby moja panna tańczyła z nieznajomymi goścmi.
        • niceflower454 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 05.08.11, 11:45
          do tomaszgąsior-mezczyzni ktorzy nie maja powodzenia zawsze sa ZAJĘCI.W razie odrzucenia przez inne kobiety zawsze maja alibi.

          Tymniej nie sadze,zeby jakas atrakcyjna babka robila sobie nadzieje przez takie zachowanie.Tymniej jesli rzeczywiscie facet musi zenic sie z inna,stara partnerka,bo ma swoj wiek,a inne go nie chca,to zdarzyc sie moze,ze jakas kobieta zauwazy to zaangazowanie i czekania na nia wrecz do konca,moze cos zaiskrzyc,na pewno.Troche za pozno,ale moze sie okazac,ze takie uczucia sa silniejsze od zwiazku malzenskiego....I jesli jest kwany przez zoneczka na wszystkie strony,a wtecz nękany przez jej zadrosc,to moze kocha inną.Albo co najmniej sie mocno zauroczyc....
    • wuetend Re: Przesadzam czy on przesadzil? 04.08.11, 22:46
      jeśli pytasz czy przyszłość z tym kawalerem jest OK, to zdecydowanie za mało szczegółów. Część ludzi odpowie, że nigdy w życiu, że buhaj, bawidamek etc., druga część stwierdzi, że gościa osaczasz i w ogóle jesteś przewrażliwiona.
      • westdream Re: Przesadzam czy on przesadzil? 05.08.11, 00:39
        Dobije Cię jeszcze bardziej, podchodził tanecznym krokiem, a w głowie kołatały mu się myśli o..... i nie były to kroki rumby;)
        • niceflower454 Re: Przesadzam czy on przesadzil? 05.08.11, 11:51
          dowestdream-mężczyźni uwielabiaja wzbudzac zazdrosc u kobiet,ktore im sie cholernie podobaja i z ktorymi mogliby co najmniej sypiać.Np.obrączką.

          Widzac ich łzy albo zazdrosc po prostu skaczą z radosci.Heheheh...
          Sa dziecinni i cholernie zazdrosni o kazdego innego faceta...
    • l666 zdanie faceta 05.08.11, 09:15
      Jako facet napisze, ze to nie jest OK. Facet powinien widziec w swojej kobiecie wszystko co tylko mozna a inne baby nie powinny dla niego istniec.

      Oczywiscie zaraz ochrzcza mnie tu gejem albo impotentem wiec zignoruj ich. Moje zwiazki zawsze opieraly sie na wzajemnej lojalnosci. Nie robie tego, co nie chcialbym, zeby mi zrobiono. Ale przede wszystkim dobrze dobrana partnerka powoduje zanik braku zainteresowania innymi kobietami.

      Te wszystkie bzdury ze faceci to "mysliwi" i "musza polowac" i ogladac sie to wstep do przyzwolenia na rozwiazlosc. Sam jestem obdarzony bardzo wysokim libido ale np. z racji pracy kiedys nie moglem sie widywac z dziewczyna przez ponad 6 miesiecy. I to nie spowodowalo w najmniejszym stopniu wzrostu zainteresowania innymi babami, choc takie w otoczeniu byly.

      Pomysl jak Twoj facet bedzie sie zachowywal na delegacjach z pracy i w innych okolicznosciach gdy bedzie alkohol ale za to nie bedzie Ciebie w poblizu. Moja rade juz wiec znasz. No i czasami nie wierz mu, ze to zdarzylo sie tylko raz i wylacznie po alkoholu.
      • empeczy bardzo dobra odpowiedź 05.08.11, 10:18
        przyłączam się, ponieważ nie chce mi się pisać tego samego.
      • zuzi.1 Re: zdanie faceta 05.08.11, 11:14
        Dokładnie l666 jak widac zdarzają się tacy normalnie myślący faceci na tym forum jak Ty, dzięki za szczerośc... Autorko wątku, nie bagatelizuj takich sygnałów ze strony Twojego faceta, to że był po alkoholu niczego nie powinno usprawiedliwiac, skoro gośc nie potrafi nad sobą zapanowac po alkoholu, to raczej powinien ograniczyc jego picie..., a nie tłumaczyc wszelkie swoje wybryki alkoholem... Uważam, że Twój facet jest niedojrzałym gnojkiem a od takich należy trzymac się z daleka, chyba, że jestes masochistką i zamierzasz w przyszłości znosic jeszcze lepsze jego wybryki, których zapewniam Cie taki typ dostarczy Ci na tony... :)
      • niceflower454 Re: zdanie faceta 05.08.11, 11:33
        dol666-widocznie zadnej innej nie spotkal,ktora by go bardziej urzekla niz żonka.Albo żadna atrakcyjna go nie chciala.

        Im bardziej atrakcyjny facet tym MNIEJSZY dostep do kobiet.Za duza zazdrosc innych samcow i samic.Takze z punktu widzenia biologii mezczyzna taki (jesli ma jakis feler) dostanie najgorsza z mozliwych dla siebie partnerek.Bo tak jest w przyrodzie ,ze reszta samcow i samic chce wszystko wyrownac do sredniej.

        Tak wiec jesl osiagnal on sukces w innych dziedzinach to sukces reprodukcyjny z woli reszty dokola niego go ominie.Nie jest on mierzony iloscia potomstwa ,lecz jego jakoscia.Uroda,zdrowiem,inteligencja......
      • facettt inne zdanie innego faceta :) 06.08.11, 17:49
        l666 napisał:

        >Ale przede wszystkim dobrze dobrana partnerka powodu
        > je zanik braku zainteresowania innymi kobietami.


        - smiech na sali :)
        >
        > Te wszystkie bzdury ze faceci to "mysliwi" i "musza polowac" i ogladac sie to
        wstep do przyzwolenia na rozwiazlosc.

        nie musza, hloopcze, tylko LUBIA
        jedni kolekcjonuja znaczki, a inni lubia kobiety

        I tylko nie pisz mi, ze nie powinni sie zenic.
        Zona, dzieci i Rodzina, to jedna sprawa
        a hobbby to druga.
        • empeczy Re: inne zdanie innego faceta :) 08.08.11, 22:34
          facettt napisał:

          > I tylko nie pisz mi, ze nie powinni sie zenic.
          > Zona, dzieci i Rodzina, to jedna sprawa
          > a hobbby to druga.


          Dobry kolo, widzę że ambitne hobby masz. Gdybyś miał prawdziwe hobby, to nie latałbyś za każdą cipką, która Ci śmignie przed oczami, bo po prostu nie miałbyś na to czasu.
    • lewania nie jest ok 05.08.11, 09:50
      A mnie, jesli pozwoli szanowne forum, nie wydaje mi sie aby to bylo w porzadku. Skoro chcial "wyrwac" inna laske to znaczy, ze nie traktuje Waszego zwiazku powaznie. Jakby traktowal to by podchodzil do Ciebie tanecznym krokiem.
      • e-droczek Re: nie jest ok 05.08.11, 10:15
        Kto powiedział o wyrywaniu?:O
      • forpoczty Re: nie jest ok 05.08.11, 12:20
        A ja mam zupełnie inny pogląd na takie sprawy. Może ktoś powie, że to przewrotne i tak dalej, ale wydaje mi się, że takie podejście pomaga sobie radzić z wszelkimi takimi sytuacjami. Jestem w podobnym wieku co autorka wątku, sam związek trwa o rok dłużej. Pomijając już fakt, że jak sama zauważyłaś byliście pijani, to po prostu trzeba odpowiedzieć sobie na kilka prostych pytań. Czy mi się też coś takiego kiedyś zdarzyło? Czy nigdy nie miałem/am na coś podobnego 'ochoty'? Czy nigdy nie posłałem/posłałam dwuznacznego spojrzenia w stronę jakiejś kobiety/jakiegoś faceta? Itd. Mam wrażenie, że osób będących w związku zapomina, że jego partner jest z nim dobrowolnie i nie należy do niego jak przedmiot. Ostatecznie chodzi o to, żebyście oboje byli szczęśliwi, a jakiś niewinny taniec z nieznajomą raczej nie zaburzy istoty waszego związku. Po prostu wczuć się w czyjąś sytuację i nie czepiać się o wszystko, bo przecież ostatecznie jesteśmy tylko ludźmi i różne mamy pociągi. Nie chce tutaj usprawiedliwiać zdrad itd., ale ciut więcej empatii pewnie nie zaszkodzi ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka