zed-11
01.11.12, 21:00
W pracy poznałem mężatkę (30 lat), uśmiechała się, co jakiś czas o prosiła o pomoc, zaczęła pisać smsy itp. Temat podjąłem i sptykamy się od miesiąca, seks był już kilka razy, zrobiło się całkiem miło. Aż nagle przestała się odzywać, jak wcześniej było 10-20 smsów dziennie tak od 2 tyg. zero, jak na siebie wpadaniemy w pracy jest niby ok. próbujemy się umówić na kolejne spotkanie ale coś nie wychodzi.
Co myśleć o tym nagłym braku kontaktu? Znudziła się, dostała co chciała, przestraszyła?
Nie wiem jak się zachować, czekać, próbować kontaktować się (zrobiłem to już z 2 razy) czy olać i nie zawracać sobie głowy kobietą?
Szczerze mówiąć czułem się bardzo fajnie, dawno tak nie miałem i niechciałbym z tego rezygnować ale prosić się też nie mam zamiaru.