makarenaenaena
01.02.13, 19:03
Na początek chcę zapewnić, że nie mam 16 lat i mam wszystkie klepki na swoim miejscu. Muszę jednak uprzedzić, że jestem dość nieśmiała jeśli chodzi o mężczyzn. Gwoli ścisłości- nie jestem pokraką życiową, po prostu zawsze w początkowej fazie relacji damsko-męzskich przeżywam dość intensywny stres.
A teraz do rzeczy:) Zwykle to ja byłam podrywana i dzięki matce naturze która obdarzyła mnie dość regularnymi rysami twarzy i zgrabną figurą, miałam szansę na stworzenie związku. Jednak niedawno poznałam mężczyznę, dla którego chciałabym zaryzykować swoją dumę i uprzedzenia, postawić na jedną kartę i zaprosić go na... (no na randke:piwo, kino, whatever). Pomimo niewielkiej różnicy wieku prowadzi moje zajęcia podyplomowe, i tu już dopatruje ambaras (jak to ja kiedy trzeba zaryzykować)- zastanawiam się czy to tak wypada zeby uczennica (jakby nie bylo) podrywala. Najgorsza jest jednak moja niepewnosc- zastanawiam sie jak zostane odebrana proponując randę? Czy w razie odmowy sprawa rozejdzie sie po kosciach? Czy mezczyzni lubia byc podrywani? I o co wlasciwie zapytac? Prosto z mostu powiedziec czy sie ze mna umowi?
Dodam ze na pewno nie ma zony, chyba nie ma tez dziewczyny, jest fajnym, normalnym facetem.