Dodaj do ulubionych

Milosc z Wolnej Stopy.

13.02.13, 15:43
Dostajac jusz odruchu wymiotnego na slowa "zwiazek", "zobowiazania", "odpowiedzialnosc za partnera" itd... pozwalam sobie przypomniec, ze istnieje prorocza alternatywa dla "zwiazkow":

- jest nia tkzw. Milosc z Wolnej Stopy.

Partnerzy w takiej relacji mieszkaja osobno i spotykaja sie 2-3 razy w tygodniu (w porywach).

Nie ma tam miejsca na klotnie o koszty utrzymania, o podzal obowiazkow przy sprzataniu itd...

Jest za to czas na hobby, zakupy dla mamuski, pub i znajomych...
Tworzmy zatem zdrowa konkurencje dla zaborczych zadan forumek z FK.
Obserwuj wątek
    • mariuszg2 Re: Milosc z Wolnej Stopy. 13.02.13, 15:50
      jako chopiec pamitam podczas zabaw w indian i uprowadzanie kobiet mieliśmy taką etatową skło i nazywaliśmy ją Wolna Stopa...miała fajną miniówkę skórzaną z frędzelkami....
      do dziś nie wiemy dlaczego kochała się w naszym koledze co kładł się spac bez mycia uprzedniego nóg...nazywaliśmy go Brudna Stopa...

      Osobiście Jasiu wolę miłość z Brudnej Stopy :p
      • maly.jasio Cos Ci poviem w zaufaniu : 13.02.13, 15:56
        mariuszg2 napisał:
        Osobiście Jasiu wolę miłość z Brudnej Stopy :p

        Cos Ci poviem w zaufaniu :
        Na Stopy to w ogole trza uwazac - ale to czlek wie dopiero wtedy,
        gdy sie przejedzie na skorce od banana.
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Milosc z Wolnej Stopy. 13.02.13, 15:57
      2-3 razy dziennie chyba!!!!kto zdrowy wytrzyma 3 dni bez numerka;)??
      • maly.jasio To uzaleznienie gorsze, niz marycha... 13.02.13, 16:02
        wyszeptany-o-zmroku napisał(a):
        > 2-3 razy dziennie chyba!!!!kto zdrowy wytrzyma 3 dni bez numerka;)??


        I na takich, narkotycznie uzaleznionych, zycie zaklada wnyki... :)
        najpierw slub po grob, a potem rozwod ze wzgledu na niedopasowanie charakterow.
        I slodkie alimenty na wieczna pamiatke.

        Strzez sie, Dobry Czlowieku.
        • wyszeptany-o-zmroku Re: To uzaleznienie gorsze, niz marycha... 13.02.13, 16:08
          Przepraszam bardzo,kto tu o ślubie mówi??

          Jak to kiedyś ktoś powiedział:
          nie należy psuć herbaty cukrem,kawy mleczkiem a miłości małżeństwem...
          • maly.jasio Re: To uzaleznienie gorsze, niz marycha... 13.02.13, 16:26
            wyszeptany-o-zmroku napisał(a):
            > Przepraszam bardzo,kto tu o ślubie mówi??

            - niby nikt, ale co to - do alimentow to slubu potrzeba ?
            zeby mi nie bylo, ze nie ostrzegalem...
      • six_a Re: Milosc z Wolnej Stopy. 13.02.13, 16:12
        pszesz nikt nie pisze, że masz się z jedną spotykać, tak?
        na każdy dzień tygodnia inna.
        jak majtki.
      • coffei.na Re: Milosc z Wolnej Stopy. 14.02.13, 12:33

        > 2-3 razy dziennie chyba!!!!kto zdrowy wytrzyma 3 dni bez numerka;)??

        biedna ta Twoja dama...tak jej skapisz? nie moze byc....:P
    • six_a Re: Milosc z Wolnej Stopy. 13.02.13, 16:11
      czytając wątek o obowiązkach w związkach, wymyśliłam nowe słowo: obozwiązki
      duuuuża oszczędność
      możecie używać za opłatą.
      • maly.jasio Obozwiązki ? 13.02.13, 16:23
        six_a napisała:
        nowe słowo: obozwiązki

        z kreska chyba ? obo-zwiazki ?

        > możecie używać za opłatą.

        - Oj, chetnie bysmy je pouzywali, byleby oplata byla niewielka.
    • lolcia-olcia Re: Milosc z Wolnej Stopy. 13.02.13, 16:39
      Jaśku marny i lichy Twój plan, a kto śmieci wyniesie, jedzenie upoluje i na 4 piętro wniesie? i jak coś się popsuje naprawy ad hoc załatwi ? hę ?
      Ja w końcu marna, delikatna i nieporadna istota jestem :-D
      • maly.jasio Lolcia... 13.02.13, 16:53
        No tak to jest, ze wszystko to robi gospodarz domu...
        ale , ze ja dobre serce mam i na hydraulice sie znam, to np. taki kran moglbym Ci naprawic...
        • lolcia-olcia Re: Lolcia... 13.02.13, 17:05
          to już kupiony jesteś :-)
    • maly.jasio I kwestia zdrady tez odpada... 14.02.13, 15:37
      I kwestia zdrady tez odpada...
      I awantury, lzy i doly z tym zwiazane...

      Gdyz mieszkajac osobno - praktycznie nie mozna jej wykryc...
      • triismegistos Re: I kwestia zdrady tez odpada... 16.02.13, 19:36
        Jakiej zdrady? Związki FF z definicji są niemonogamiczne.
        • maly.jasio Mijamy sie myslami... 16.02.13, 19:48
          triismegistos napisała:
          > Jakiej zdrady? Związki FF z definicji są niemonogamiczne.

          Mijamy sie myslami... Nie pisze o zwiazkach FF, ale o przyjaszni , lubieniu i zainteresowaniu drugim czlowiekiem, jednak nie na tyle, zeby z nim chciec zamieszkac razem.

          Moga to byc relacje monogamiczne i niemonogamiczne .
          Zalezy od nastawienia kazdego z partnerow.
          • lena_80 Re: Mijamy sie myslami... 24.02.13, 16:44
            maly.jasio napisał:
            > Mijamy sie myslami... Nie pisze o zwiazkach FF, ale o przyjaszni , lubieniu i z
            > ainteresowaniu drugim czlowiekiem, jednak nie na tyle, zeby z nim chciec zamies
            > zkac razem.

            Hmmm, przyjaźń, lubienie i zainteresowanie brzmią całkiem nieźle na początek znajomości ;)
            A chęć zamieszkania może przyjść z czasem ;)
    • pollarek Re: Milosc z Wolnej Stopy. 15.02.13, 22:56
      Toż to wypisz-wymaluj opisywany przez Furyję fuckfriend:DD
      Rzadko spotykaną zgodność tu widzę... zastanów się Jasieńq, może sobie pisani jesteście?:)))
      • maly.jasio nie, ona za nervova jezd... 15.02.13, 23:10
        a tu liczy sie cionglosc
        spokoj i wzajemny szacunek.

        z czym, i Ty, Aniele, mievasz problemy.
        • pollarek Re: nie, ona za nervova jezd... 15.02.13, 23:13
          maly.jasio napisał:


          > z czym, i Ty, Aniele, mievasz problemy.

          A z czym dokładnie? Chyba, że ze wszystkimi na raz, żeś sobie umyślił...
          :P
          • maly.jasio Re: nie, ona za nervova jezd... 16.02.13, 14:54
            pollarek napisała:
            A z czym dokładnie? Chyba, że ze wszystkimi na raz, żeś sobie umyślił...

            lat temu iles-tam, tobym Cie rozebral na czynniki pierwsze...
            a dzis - niech te problemy odplyna sobie w spokoju tam
            - scond niepokojnie przylecialy ostatnio te meteory.
            • pollarek Re: nie, ona za nervova jezd... 16.02.13, 14:58
              maly.jasio napisał:

              > lat temu iles-tam, tobym Cie rozebral na czynniki pierwsze...

              O nie, serdeńko! Rozbierać się, to ja sama i tylko gdy coś z tego będzie...:DD

              > a dzis - niech te problemy odplyna sobie w spokoju tam
              > - scond niepokojnie przylecialy ostatnio te meteory.

              No dobra, czyli próbujesz mnie wysłać w kosmos. A co mi tam, już dziś to przeżyłam.
              :P
              • maly.jasio nie boj zaby... 16.02.13, 15:16
                pollarek napisała:
                No dobra, czyli próbujesz mnie wysłać w kosmos.

                Nie boj zaby, pol-larko.
                nie jestem czarnym wilkiem i zywych nie pozeram, ani w kosmos nie wysylam.
                A tylko te martwe mysli z najblizszego otoczenia usuwam, tak jak utylizuje sie sniete ryby.
                • pollarek Re: nie boj zaby... 16.02.13, 15:22
                  maly.jasio napisał:

                  > Nie boj zaby, pol-larko.

                  Pol-larwo. Larwo z pola. Polska larwo. Półlarwo. Choć jak żaba, to kijanka adekwatniejsza, isnt it?:>

                  > nie jestem czarnym wilkiem i zywych nie pozeram, ani w kosmos nie wysylam.
                  > A tylko te martwe mysli z najblizszego otoczenia usuwam, tak jak utylizuje sie
                  > sniete ryby.

                  Martwe... a smutne?
                  A w ogóle, to nadal nie wiem, czy mam problem z ciągłością, czy też z szacunkiem.
                  :|
                  • maly.jasio Spytaj Mario 16.02.13, 15:46
                    pollarek napisała:
                    A w ogóle, to nadal nie wiem, czy mam problem z ciągłością, czy też z szacunkiem.

                    Spytaj Mario. On sie zna lepiej. I pewnie lepiej Ci wytlumaczy, ze Kobiet nie ma problemow.
                    Problemy za to - przez te Kobieti wlasnie - miewaja podobno tylko mezczyzni.
                    • pollarek Re: Spytaj Mario 16.02.13, 17:02
                      maly.jasio napisał:


                      > Spytaj Mario. On sie zna lepiej. I pewnie lepiej Ci wytlumaczy, ze Kobiet nie m
                      > a problemow.
                      > Problemy za to - przez te Kobieti wlasnie - miewaja podobno tylko mezczyzni.

                      Tak, tak. Też słyszałam, że mężczyźni kochają zołzy.
                      :P
                    • mariuszg2 Re: Spytaj Mario 16.02.13, 20:12
                      nie ma co pytac Jaś...ujales to najlepiej jak mozna....problem = kobieta...nie ma kobiet nie ma problem...sek w tym że kochamy kobiet...
                      • pollarek Re: Spytaj Mario 16.02.13, 20:14
                        mariuszg2 napisał:

                        > nie ma co pytac Jaś...ujales to najlepiej jak mozna....problem = kobieta...nie
                        > ma kobiet nie ma problem...sek w tym że kochamy kobiet...

                        Zołzy kochacie ciule smętne, a potem płacz i zgrzytanie zębiskami. Cierp ciało jakeś chciało:PP
                        • mariuszg2 Re: Spytaj Mario 16.02.13, 20:20
                          jakby cialo nie dalo to by nie cierpiało.......o tu masz cierpienie art...styczne.... podobny nawrt ten gość do mnie...;)

                          www.youtube.com/watch?v=LgK1RVKDPQ0
                          • pollarek Re: Spytaj Mario 16.02.13, 20:23
                            mariuszg2 napisał:


                            > www.youtube.com/watch?v=LgK1RVKDPQ0

                            O Boże. OSTATNI raz otwieram linki z muzyką od Ciebie. Jak Bozi nozi!
                            :PPP
                      • maly.jasio Mario, cos tak czuje... 16.02.13, 20:22
                        Ze Aniola w spodnicy & zolze w spodniach mamy tu miedzy nami... - w jednej osobie...

                        Dla prawdziwych mezczyzn jest Aniolem,

                        a spodnie zaklada tylko wtedy, gdy trafi na takie fajtlapy, jak ja, czy pewnie i Ty...
                        • pollarek Re: Mario, cos tak czuje... 16.02.13, 20:26
                          maly.jasio napisał:

                          Pudło serdeńko, preferuję sukienki:)))
                          A jako, że dziś spotkało mnie coś przykrego, to postanowiłam sobie zafundować czerwoną, o!:>

                          Patrzaj Mario, takie linki się podsyła:D

                          www.groszki.pl/groszki/51,112131,13345488.html?i=10
                          www.sklep.topsecret.pl/ts/ubrania-damskie/tradycyjnie/sukienki/sukienka_damska/11/0/238/SSU0432
                          www.zalando.pl/zalando-essentials-sukienki-czerwony-za821c02e-402.html
                          • mariuszg2 Re: Mario, cos tak czuje... 16.02.13, 20:31
                            czerwona kiecka.....kolor nie ma znaczenia...ale kształt ołówkowy działa na wyobraźnię niedouczonego chłopatasia...:p
                            • pollarek Re: Mario, cos tak czuje... 16.02.13, 20:34
                              mariuszg2 napisał:

                              > czerwona kiecka.....kolor nie ma znaczenia...ale kształt ołówkowy działa na wyo
                              > braźnię niedouczonego chłopatasia...:p

                              Oj tam od razu niedouczonego:P
                              Nie wiedziałeś, że "nie czytasz, nie bzykasz"?:D
                              Nie mów, żeś tego cuda nie widział:>
                              www.youtube.com/watch?v=BB2WSP85XUc
                              • mariuszg2 Re: Mario, cos tak czuje... 16.02.13, 20:39
                                widzialem i nawet pisalem co mysle....ale nie kce misie powtarzac....mas kogoś? jakiśsamotnys iem czuj etunajt...
                                • pollarek Re: Mario, cos tak czuje... 16.02.13, 20:41
                                  mariuszg2 napisał:

                                  > widzialem i nawet pisalem co mysle....ale nie kce misie powtarzac....mas kogoś?
                                  > jakiśsamotnys iem czuj etunajt...

                                  Kup sobie sukienkę. Pomaga.
                                  :DD
                                  • mariuszg2 Re: Mario, cos tak czuje... 16.02.13, 20:44
                                    zastanawiałem się nad rajsotpami den15 cielistymi ale w końcu kupiłem podpaski..... nie pomogło,... jak sixa nie pisze jest mi źłe..i jakiś się samotny czuję :(
                                    • pollarek Re: Mario, cos tak czuje... 16.02.13, 20:48
                                      mariuszg2 napisał:

                                      > zastanawiałem się nad rajsotpami den15 cielistymi ale w końcu kupiłem podpaski.
                                      > .... nie pomogło,... jak sixa nie pisze jest mi źłe..i jakiś się samotny czuję
                                      > :(

                                      No to bombarduj ją priwami, że żądasz natychmiastowego przerwania - powiedzmy - urlopu z powodów nie podlegających negocjacji. Czy coś tam. Najlepiej jakaś prawnicza gadka, może się wystraszy:>

                                      A co do pończoszek, to Mario - mam dla nas doskonały biznes! Tylko Furia musi wrócić, bo ona ma odbiorców:DD
                                      • mariuszg2 Re: Mario, cos tak czuje... 16.02.13, 20:52
                                        nie jestwem prawnikiem..... to sa nieuczciwi ludzie..i nie zamerzam jej bombardowac....mam zasady....na urlopie tez jest zasieg...ona mnie na pewno nie kocha.....idę sie powiesić...:(
                                        • pollarek Re: Mario, cos tak czuje... 16.02.13, 20:56
                                          mariuszg2 napisał:

                                          > nie jestwem prawnikiem..... to sa nieuczciwi ludzie..i nie zamerzam jej bombard
                                          > owac....mam zasady....na urlopie tez jest zasieg...ona mnie na pewno nie kocha.
                                          > ....idę sie powiesić...:(

                                          Najpierw to idź się przespać:)) Może jutro Sixa Cię wpisem obdarzy:>
                                          CU later:)
                        • mariuszg2 Re: Mario, cos tak czuje... 16.02.13, 20:28
                          o qurcze..... ale mi dałes zagwozdke....nie wiem czy chodzi o Sibiego, Kalllke czy Six....albo o kogo innego.... coffeina jest jakaśs nie wyżyta....
                          • nie.mam.20 no, cos Ty, lagodna jak jagnie, z reki je, tylko 16.02.13, 23:45
                            nie wspominaj kopytek z sosem grzybowym.
                            ps - nauczycielstwo sie rozlazlo i foro upodo :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka