Obyczaje

IP: *.as.univ.szczecin.pl 27.07.04, 21:12

Bylem w sobote na przecietnej imprezie jakich wiele w przecietnym pubie z
dyskoteka.

Scenka 1: Ide obarczony dwiema szklankami a tu potraca mnie chamsko jakas
baba bojowo nastawiona. Zadnego przepraszam lub chociaz sorry...

Scenka 2: Siedze i sączę. Podchmielona dziewczyna siedzi na przeciwko. Nagle
bez slowa wyjmuje mojego papierosa z mojej reki, zaciaga sie i wklada go z
powrotem w moja dlon.

Scenka 3: Patrze na parkiet. Leci Big Cyc a tlumek rzwrzeszczanych, spoconych
babek skanduje na caly glos FA-CET-TO-ŚWI-NIA !!!

Panowie, chyba przysnelismy i obudzilismy sie juz w swiecie kobiet...
    • gomory Re: Obyczaje 27.07.04, 22:03
      1) Pewnie wygladales na "byczka od numerkow" i laska chciala bys zdjal oblana
      browarem koszule ;).
      2) Dziewczyna niesmiala, miala ochote poczuc Twoje usta, to tym sposobem
      posrednio zalatwila sprawe ;).
      3) Nie ma co sie przejmowac. To taki wentyl bezpieczenstwa dla kobiet, do tego
      przy numerze z jajem. Gdybym sie wzial za cytowanie daleko nie szukajac Eamona
      albo rodzimej Karamby to dopiero by bylo ;).

      Nie jest zle, ja tam wszedzie dostrzegam samotne kobiety chetne na jakiegos
      faceta. Wiec poki co samotni na tym swiecei sa w cenie :).
      • Gość: Elvis Re: Obyczaje IP: *.as.univ.szczecin.pl 28.07.04, 10:54
        Mam takie samo zdanie jak Ty :) Patrzac jednak na to odczuwam jakis dziwny
        niepokoj...:)))
        • gomory Re: Obyczaje 28.07.04, 11:16
          Kobiety jak sa w grupie to sprawiaja takie przytlaczajace wrazenie. Gadaja tak
          szybko i na tyle tematow jednoczesnie, ze analityczny meski umysl wysiada,
          czujac sie jak w kurniku. Ale jak sie tak wypleplaja ze soba i wykrzycza na
          baletach to im jest na prawde lepiej. Laduja sobie przy tym akumulatory ;).
          Wszystkie jednak pozniej wychodza na ulice, wracaja do domow, spotykaja sie z
          ukochanym misiaczkiem i wszystko wraca na stare tory :).
    • Gość: mania Re: Obyczaje IP: 81.210.83.* 28.07.04, 10:39
      Gorzej mają chyba kobiety 'atakowane' przez mężczyzn (oczywiście tych
      niechcianych;))Bo co może począć taka kobieta, którą w klubie szturcha jakiś
      oblech, albo lustruje od góry do dołu rzucając przy tym znaczące spojrzenia? No
      nie daj boze uczepi sie taki i truje dupsko..
      • gomory Re: Obyczaje 28.07.04, 10:49
        Zacznij udawac ze wyjadasz kozy z nosa to powinna mu zmieknac rura ;).
        • Gość: mania Re: Obyczaje IP: 81.210.83.* 28.07.04, 10:57
          ciekawe...
      • Gość: Elvis Re: Obyczaje IP: *.as.univ.szczecin.pl 28.07.04, 11:03
        Zauwazylem ze jak sie wysle posta z krytyka kobiet to odpowiedzi kobiet w 99%
        sa na zasadzie "a mezczyzni sa tacy sami a nawet gorsi". Czyli licytacja
        zamiast dyskusji.
        • Gość: mania Re: Obyczaje IP: 81.210.83.* 28.07.04, 13:08
          moja odpowiedz nie miala byc zachęta do licytacji, zwróciłam jedynie uwagę na
          meritum kobiet w podobnych sytuacjach..
        • l_zaraza_l Re: Obyczaje 28.07.04, 16:46

          Bo mezczyzni sa tacy sami
          tylko ze... inni
          :)))))
    • allabamma Re: Obyczaje 28.07.04, 14:11
      Podyskutować?
      A o czym tu dyskutować? Nic dziwnego, że nie wzbudzasz dyskusji,
      tylko "podawanie kontrprzykładów", z doświadczeniami wybiórczo podanymi
      dyskutować wszak się nie da. Ciekawe, że mogłabym podać masę kontrprzykładów,
      tylko dla mnie najczęściej ludzie to ludzie, a nie kobiety czy mężczyźni, na
      pewno wiele razy ktoś mnie oblał piwem, pewnie częściej był to facet niż laska,
      ale nie pamiętam.
      Jedyne, z czym można dyskutować, to "przysnęliśmy i obudziliśmy się już w
      świecie kobiet" - tu faktycznie można dyskutowac nad zasadnościa tego wniosku w
      świetle wymienionych doświadczeń.
      Zatem: możemy podyskutowac o tym wniosku.
      Primo: można się zastanawiać, czy jesteś obiektywny.
      Secundo: Można sie zastanawiać, czy podałeś wachlarz zdarzeń, które się wtedy
      wydarzyły, czy tylko te, które potwierdzają Twoją tezę.
      Tertio: jaki Twoim zdaniem był poprzedni świat, ten, w którym zasnąłeś?
      Moim zdaniem - świat jest światem ludzi. I podawanie statystyk zdarzeń tego nie
      zmieni.
      • sociopata Re: Obyczaje 28.07.04, 14:19
        tak, nie ma to jak walnac kijem w wiadro.
      • gomory Re: Obyczaje 28.07.04, 14:25
        W "starym swiecie" mniej bylo kobiet na wyzszych uczelniach, a bycie samotna to
        byl obciach. Kobiety nie palily na ulicach, no i nie wypadalo im klac tak jak
        ja, gdy jebne sie mlotkiem w palec ;). Za to niewydepilowana nie uchodzila za
        zaniedbana. Acha, i mozesz mi uwierzyc ze pare latek temu tlum lasek nie darl
        sie wnieboglosy "facet to swinia" ;).
        Zgadzam sie z Toba ze swiat jest swiatem ludzi, tyle ze ludzie dziela sie
        przede wszystkim na samiczki i samcow ;). A kazda z tych grup ma swoje wlasne
        cechy.
        • allabamma Re: Obyczaje 28.07.04, 15:17
          W "starym świecie" kobieta nie mogła sobie kupić piwa ani dolac wina do
          kieliszka. W "starym świecie" facet zajmujący się dzieckiem był niemęski.
          W "starym świecie" jak ktoś coś chciał zrobić, musiał to przepuścić przez
          maszynkę płciowości i przypisanych ról. W "starym świecie", zgadza się, laski
          nie darły się, że "facet to świnia", ale też mężczyźni nie darli się "hej
          suczki", "you sexy motherfucker", "te najłatwiejsze są najładniejsze"
          albo "shake that ass".
          Czyli wg Ciebie mamy dwie szuflady: Kobiety i Mężczyźni, każda z grup ma własne
          cechy. Czy mam Cię poprosić o podanie tych cech, które właśnie charakteryzują
          WSZYSTKIE kobiety i WSZYSTKICH mężczyzn? Tak, żeby autentycznie było, że "każda
          z tych grup ma własne cechy"? Odejmując kwestie wieku i różne organiczne
          choroby - tylko mężczyźni mają jądra, produkują spermę, a kobiety - mają piersi
          i produkują komórki jajowe, mężczyźni są zdolni do zapłodnienia, kobiety - do
          urodzenia dziecka i wytwarzania mleka. Czy są takie cechy?
          Reszta - jest zmienna. I pakując wszystkich do dwóch szuflad dokonujemy dalece
          idącej i często krzywdzącej generalizacji. Taka generalizacja właśnie sprawiła,
          że było ogólne przekonanie, że kobieta nie może studiować, a mężczyzna gotować.
          Krzywdzące - bo idące za uproszczeniem, które ułatwia myślenie, zgadza się, i
          dlatego jest cholernie wygodne. A często są większe różnice między jedną a
          drugą kobietą niż między mężczyzną a kobietą.
          • gomory Re: Obyczaje 28.07.04, 21:56
            E tam, nawet podane przez Ciebie cechy plciowe moga byc przez kogos obalane
            prostym "a co z plcia mozgu, ktora bywa odmienna niz cechy 2rzedne"? Daleko nie
            szukajac nie pamietam jak sie nazywa ta aktorka (grala w np. Helloween), w
            kazdym razie cierpi (ponoc) na rzadka chorobe, w wyniku ktorej jej material
            genetyczny w badaniach lab. wychodzi jakby byl meski.
            Wiec juz nawet na tym etapie trudno przeprowadzic jasna i pewna granice. Chcac
            mowic o jakiejsc grupie ludzi najczesciej musimy poczynic pewne uogolnienia,
            niekiedy dla niektorych krzywdzace lub nieprawdziwe.
            Meska sfera od lat nie ulega zmianom. Na pierwszym miejscu jest seks, zaraz
            obok praca, zwiazane z tym awanse i rzadza posiadania oraz wladzy. I tak
            niezmiennie od wiekow. Swiat kobiet dostaje maksymalnego "kopa" od mniej wiecej
            rewolucji francuskiej z 1789, gdy padl pomysl ze moze byc rownouprawnienie.
            Tylko od razu sie zastrzegam zeby mnie nie zaczac posadzac iz jestem mizoginem!
            Uwazam ze kobieta ma prawo decydowac o wyborze zawodu, wyksztalcenia i nie moze
            byc gorzej uposazana tylko dlatego ze jest kobieta (aczkolwiek mam pewne
            watpliwosci czy powinna uprawiac zawody ktore np. powoduja ze staje sie
            bezplodna). Wspolczesna kobieta silnie wkracza na pozycje dotychczas
            zarezerwowane dla mezczyzn. Tez chca wladzy, prestizu i dodatkowo
            uniezaleznienia sie od mezczyzn. Wale z glowy bo nie mam stosownych zrodel pod
            reka (takie badania dla tow. ubezpieczeniowych), ale z nadal jednym z
            priorytetow w zyciu kobiet bylo posiadanie dzieci i tradycyjna rodzina (jakos
            tak z 80%), z 40% uwazalo prace za glowne zrodlo stresu, a seks byl
            najwazniejszy w zyciu dla jakichs marnych kilku procent (wyzej staly szacenek,
            zaufanie, i takie tam). No wiec juz mamy pewne generalne (wiem ze nie lubisz
            tego slowa ale nie da sie go uniknac) roznice :).
            Dalej za ksiazkami z serii Wenusjanie - Marsjanie, polecialbym z cala seria
            typowych cech [faceci lepsi w czytaniu map, orientacji przestrzennej, kobiety w
            dostrzeganiu szczegolow, maja doskonalsze powonienie - tak przydatne np. w
            tramwaju itd. ;)]. Wcale to nei bedzie takie glupie, by podeprzec sie stosownym
            przykladem. Socjologowie zawsze Zydowskie proby rewolucji spolecznych (ktorych
            czasami wydaja sie pozadac spore rzesze feministek). Jak stawiali kibuce, to
            traktowano na rowni chlopcow i dziewczynki. Nie bylo wolno mowic "nie badz baba
            i nie becz". Chlopcy i dziewczynki tak samo bawily sie "w strzelanego" i
            lalkami, dziergaly na szydelku i rywalizowaly fizycznie. I co? I wszystko
            konczylo sie jak wszedzie, chlopcy tworzyli grupy zhierarchizowane, agresywnie
            nastawione, nieposluszne i scierajace sie wzajemnie frakcje. Dziewczynki
            dzialaly pod wplywem uczuc, unikaly konfliktow wprost, predzej juz knuly cos za
            plecami. Mowiac oglednie - znany nam na codzien standard. Obie plcie odebraly
            mniej wiecej takie samo wychowanie, ksztalcac sie na wyzszych uczelniach
            chlopcy wybierali techniczne, scisle, a dziewczynki pchaly sie na nauczycielki,
            pielegniarki itd. Biologia sklaniala do wybierania zawodow a nie wychowanie.
            Oczywiscie ze to statystyka, i byly od niej odstepstwa (krzywdzace dla tych
            osob jak twierdzisz). Ale ogolna tendencja byla wyrazna. Dziewczyny z "Zadry"
            toby mnie chyba zzarly za ten tekst ;).
            Mozesz mi wierzyc ze pakowanie kobiet do innej szuflady niz mezczyzn, zupelnie
            nie przeszkadza mi np. w zmywaniu talerzy czy przyrzadzaniu nienajgorszych
            posilkow ;-).
            • allabamma Re: Obyczaje 29.07.04, 11:37
              gomory napisał:

              > E tam, nawet podane przez Ciebie cechy plciowe moga byc przez kogos obalane
              > prostym "a co z plcia mozgu, ktora bywa odmienna niz cechy 2rzedne"?
              Własnie płeć mózgu była wielokrotnie krytykowana przez swoją
              deterministyczność. To jest proste, ale ja - oczywiście - patrzę na to z
              własnego punktu widzenia i dlatego tak z tym walczę - takie mam doświadczenia i
              cechy, ze mogłabym byc wrzucona do szuflady "mężczyzna" albo mogłabym wylecieć
              w ogóle poza szuflady, znam też kobiety "niekobiece" i mężczyzn "niemęskich",
              którzy nie są chorzy, z ich genami jest wszytsko ok, ale niemieszczą się w
              stereotypach, krzywdzą ich te stereotypy i walczą z takim dwubiegunowym
              postrzeganiem płci.

              > Daleko nie
              > szukajac nie pamietam jak sie nazywa ta aktorka (grala w np. Helloween), w
              > kazdym razie cierpi (ponoc) na rzadka chorobe,
              No pisałam, Gomory, że choroby odrzucamy :)
              W ten sposób nie znaleźlibyśmy np. definicji człowieka, ani nie możnaby było
              powiedzieć, że człowiek to istota dwunożna, bo są przeciez anomalie, choroby,
              wypadki itd :)

              > Chcac
              > mowic o jakiejsc grupie ludzi najczesciej musimy poczynic pewne uogolnienia,
              > niekiedy dla niektorych krzywdzace lub nieprawdziwe.
              Tak, zdawajmy sobie sprawę z istniejących stereotypów, ale niech one nie
              determinują naszago postrzegania świata. Jeśli wiesz, że coś jest stereotypem i
              jesteś elastyczny na tyle, by ten stereotyp zweryfikować i ewentualnie oblic w
              postrzeganiu jakiejś osoby - to chwała. Ale jeśli "wiesz coś, bo tak jest", to
              dla Ciebie zawsze kobieta będzie marzyła o dzieciach, a mężczyzna nie będzie
              umiał mówić o uczuciach.

              > Meska sfera od lat nie ulega zmianom. Na pierwszym miejscu jest seks, zaraz
              > obok praca, zwiazane z tym awanse i rzadza posiadania oraz wladzy.
              Jesteś w stanie, ale tak naprawde, przypisać to właśnie wszystkim mężczyznom i
              żadnej kobiecie? Jeśli nie - to jesteśmy w domu. Jeśli tak - to mój facet
              właśnie wyleciał z szuflady.

              > Tylko od razu sie zastrzegam zeby mnie nie zaczac posadzac iz jestem
              mizoginem!
              Gomory, nie musisz mnie o tym zapewniać :)

              > aczkolwiek mam pewne
              > watpliwosci czy powinna uprawiac zawody ktore np. powoduja ze staje sie
              > bezplodna.
              Ja bym ujęła to tak - żaden człowiek nie powinien uprawiać zawodów, które
              powodują, że doznaje poważnego uszczerbku na zdrowiu. Nie chodzi tylko o
              kobiety, po prostu nikt (chyba że decyduje się nie mieć dzieci na przykład).

              > No wiec juz mamy pewne generalne (wiem ze nie lubisz
              > tego slowa ale nie da sie go uniknac) roznice :).
              Gomory, różnice moga być, na pewno są, ale są to różnice średnich i
              wariancji :) Mężczyźni i kobiety nie tworzą dwóch odrębnych zbiorów - cały czas
              to chcę przekazać. Mnie generalizowanie na polu ról płciowych ogranicza. Tobie
              może ułatwia życie. Ale też wiem, że zdajesz sobie sprawę z tej generalizacji i
              jej ograniczeń, no, po prostu wiem.

              > Dalej za ksiazkami z serii Wenusjanie - Marsjanie, polecialbym z cala seria
              > typowych cech [faceci lepsi w czytaniu map, orientacji przestrzennej, kobiety
              > w dostrzeganiu szczegolow, maja doskonalsze powonienie - tak przydatne np. w
              > tramwaju itd. ;)].
              Jestem mężczyzną, Gomory.
              Marsjanie i Wenusjanki - zmusiłam się, żeby to przeczytać, mój facet
              stwierdził, że tam nawet nie zajrzy, bo to takie bzdury, że nawet śmiać się z
              nich nie chce.

              > Socjologowie zawsze Zydowskie proby rewolucji spolecznych (ktorych
              > czasami wydaja sie pozadac spore rzesze feministek).
              A czemu nie?

              > I co? I wszystko
              > konczylo sie jak wszedzie, chlopcy tworzyli grupy zhierarchizowane,
              agresywnie
              > nastawione, nieposluszne i scierajace sie wzajemnie frakcje. Dziewczynki
              > dzialaly pod wplywem uczuc, unikaly konfliktow wprost, predzej juz knuly cos
              za
              > plecami.
              Własnie - i co?
              Różnice niech wynikają naturalnie. Niech nikt nie wtłacza w role. Cieszyłby
              mnie taki model wychowania - bez stereotypów, generalizacji itd. Różnice są,
              ale płeć nie determinuje szufladkowania.

              > Biologia sklaniala do wybierania zawodow a nie wychowanie.
              Pielęgniarki i technicy, lalki i pistolety - klasyczne przykłady skrajności :)
              Zobacz jednak, że dziś te proporcje tutaj się zmieniają. Na medycynę idą
              mężczyźni, a na WAT - kobiety, na uniwersytet - praktycznie po równo. Czyżby
              biologia się się zmieniła?
        • l_zaraza_l Re: Obyczaje 28.07.04, 16:49
          gomory napisał:

          Zgadzam sie z Toba ze swiat jest swiatem ludzi, tyle ze ludzie dziela sie
          przede wszystkim na samiczki i samcow ;). A kazda z tych grup ma swoje wlasne
          cechy.

          I chwala Stworcy za ten podzial :)))
      • Gość: Elvis Re: Obyczaje IP: *.as.univ.szczecin.pl 28.07.04, 17:39

        1. Otóż można jednak dyskutować, nie pisałabyś swojego posta, gdyby było
        inaczej.

        2. Jeśli chodzi o wybiórczość to moim zdaniem wybiórcze doświadczenia mówią
        czasem więcej o współczesnej kondycji społeczeństwa niż ogólniki.

        3. Nie jestem sędzią ferującym wyroki i nie muszę być obiektywny. Mówię z
        punktu widzenia mężczyzny obserwującego kobiety w klubie i tyle.

        4. Podałem te wydarzenia, które potwierdzają moją tezę. Nigdzie nie napisałem,
        że mężczyźni są inni. Mówię wyłącznie o kobietach.

        5. Poprzedni świat w jakim zasnąłem? Czyt. wypowiedź gomory'ego dwa posty niżej.
        • Gość: Agawa Re: Obyczaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 20:57
          "Scenka 1: Ide obarczony dwiema szklankami a tu potraca mnie chamsko jakas
          baba bojowo nastawiona. Zadnego przepraszam lub chociaz sorry...

          Scenka 2: Siedze i sączę. Podchmielona dziewczyna siedzi na przeciwko. Nagle
          bez slowa wyjmuje mojego papierosa z mojej reki, zaciaga sie i wklada go z
          powrotem w moja dlon.

          Scenka 3: Patrze na parkiet. Leci Big Cyc a tlumek rzwrzeszczanych, spoconych
          babek skanduje na caly glos FA-CET-TO-ŚWI-NIA !!!"

          Moim skromnym zdaniem opisane przez Ciebie sytuacje mają się nijak do
          płci.Świadczą natomiast o chamstwie i prostactwie naszego
          społeczeństwa,niestety.A tego ci u nas dostatek.
          Scenka trzecia to przecież tytuł piosenki Big-Cyca-sami się prosili,hehehe
          A że panienki spocone i rozwrzeszczane...Lepsze to,niż chamskie wyrywanie komuś
          papierosa z ust...No cóż,takie czasy,młodzi nie szanują starszych,starsi biją
          się w kolejce po telewizory,a kobietom w ciąży nikt nie ustępuje miejsca w
          autobusie.O tempora,o mores!
          • Gość: Elvis Re: Obyczaje IP: *.as.univ.szczecin.pl 28.07.04, 23:12

            Masz rację, bo patrząc ogólnie nijak się te zachowania mają do płci. Jednak
            kiedy się jest mężczyzną grzecznym i wychowanym w szacunku dla kobiet, to wtedy
            zachowanie płci przeciwnej nabiera znaczenia. Tylko o to mi chodziło.
        • allabamma Re: Obyczaje 29.07.04, 11:02
          Gość portalu: Elvis napisał(a):

          > 1. Otóż można jednak dyskutować, nie pisałabyś swojego posta, gdyby było
          > inaczej.
          Można, oczywiście, tym niemniej nie zaznaczyłeś w nim, że pragniesz dyskusji.
          Podajesz kilka przykładów zachowań, kwitując to jednym zdaniem. Gdybym - z
          postu, w którym odpowiedziałeś na post koleżanki Manii - nie dowiedziała się,
          że chcesz dyskusji, zapewne też podawałabym kontrargumenty i okazałoby się
          znowu, że "baby to nic nie rozumieją i nie umieją dyskutować".
          Zaczynam dyskusję - temat jest ciekawy, choć oklepany z każdej strony - bo
          widocznie tego oczekujesz. Ja jestem _prosta_ :) - jeśli chcesz dyskusji, to
          napisz, że chcesz podyskutować, a nie owijaj w bawełnę z pretensjami
          późniejszymi, że "Zauwazylem ze jak sie wysle posta z krytyka kobiet to
          odpowiedzi kobiet w 99% sa na zasadzie "a mezczyzni sa tacy sami a nawet
          gorsi". Czyli licytacja zamiast dyskusji". Może nie chcesz dyskusji - tylko
          wsparcia rozumiejących Cię mężczyzn, pokiwania wspólnego główkami, ale to wtedy
          napisz!
          Pamiętasz taki postulat "Jesteśmy prości" - jakiś czas temu chodził po necie -
          był tam punkt "Jeżeli czegoś chcesz, to wystarczy o to poprosić. Postawmy
          sprawę jasno: jesteśmy prości. Nie rozumiemy żadnych subtelnych, pośrednich
          próśb. Pośrednie, bezpośrednie prośby nie działają. Te pośrednie postawione
          bezpośrednio przed naszym nosem tez nie działają. Po prostu powiedz czego
          chcesz."

          > 2. Jeśli chodzi o wybiórczość to moim zdaniem wybiórcze doświadczenia mówią
          > czasem więcej o współczesnej kondycji społeczeństwa niż ogólniki.
          Nie mówię o ogólnikach. Chodzi mi o wybiórczość. Też mogę podać kilka
          przykładów, jak to osoby w zielonych koszulkach mało co mnie nie rozjechały na
          pasach, darły się na korytarzu i pozwalały swoim psom załatwiać się na chodnik,
          po czym zawołać "Ratunku! Czy jest to świat ludzi w zielonych koszulkach?". To
          mam na myśli, mówiąc o wybiórczych przykładach.

          > 3. Nie jestem sędzią ferującym wyroki i nie muszę być obiektywny. Mówię z
          > punktu widzenia mężczyzny obserwującego kobiety w klubie i tyle.
          Ok, i that's the point. Nie zaobserwowałeś innych zachowań kobiet, tylko te?

          > 4. Podałem te wydarzenia, które potwierdzają moją tezę. Nigdzie nie
          napisałem,
          > że mężczyźni są inni. Mówię wyłącznie o kobietach.
          Dobra, to ja Ci powiem w takim razie, że znam od lat takie zachowania kobiet,
          nie widzę w nich nic dziwnego, część mi się może nie podobać, niewiele się
          różnią od zachowań mężczynz, więc nie dzielę ich ani na kobiece, ani na męskie.
          Jeśli obudziłeś się w świecie, który nazywasz "światem kobiet" (w odróżnieniu
          od "świata mężczyzn"?) - przyzwyczaj się. Taki jest ten świat, ja go nazywam
          światem ludzi, bo mnie te zachowania - ani w kontekście płci, ani rasy, ani
          narodowości - nie dziwią.

          > 5. Poprzedni świat w jakim zasnąłem? Czyt. wypowiedź gomory'ego dwa posty
          niżej
          Długo spałeś.
Pełna wersja